skor_pion
13.02.03, 15:59
Witam,
większość z Was albo brała ślub cywilny, albo przynajmniej była gościem
takiej uroczystości. Pamiętacie początek przysięgi?:
"Świadoma/świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny..."
Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, jakie właściwie są te prawa i
obowiązki? Nie mam na myśli rzeczy oczywistych - miłość, wierność, uczciwość
małżeńska - choć czytając wątki na forum, nie mam pewności, czy to dla
wszystkich takie oczywiste.
Ale czy to jest gdzieś zapisane, usystematyzowane? Czy biorąc ślub cywilny
podpisywaliście oświadczenie typu: "Z prawami i obowiązkami zapoznałam/łem
się i przyjmuję do wiadomości i stosowania"?
Czy te prawa i obowiązki są równe dla obu współmałżonków? I czy nie jest tak,
że z czasem dla siebie pragniemy więcej praw, a wypełniania obowiązków
oczekujemy bardziej od drugiej strony?
I nie chodzi mi absolutnie o dyskusję nt. kto ma w małżeństwie gorzej -
kobieta, czy mężczyzna - bo nie brali przecież ślubu, żeby było gorzej, tylko
lepiej.
Chodzi mi o definicję (czy to się da zdefiniować?)