Dodaj do ulubionych

Jak sklonic alkoholika do leczenia?

25.08.06, 15:07
Facet potwornie nabroil (zdrady itp), bylam i on tez byl u terapeuty- ktory
stwierdzil chorobe alkoholowa.
Niestety, maz niby to przyjal ta decyzje, ale twierdzi, ze sam sobie poradzi z
problemem.
Od 3 tygodni nie pije; ale raczej nie ma zamiaru zachowywac calkowitej
abstynencji - z rozmow tak wynika.
Obserwuj wątek
    • aniolki21 Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 25.08.06, 15:15
      Moja mama walczy z tym u ojca od kiedy tylko pamietam. Na jakis czas pomogla
      wszywka,ale u niego tylko dlatego ze tchorz z niego. Nie u wszystkich pomaga.
      Moim zdaniem sama sobie nie poradzisz, najlepiej udac sie do specjalisty.
      Moja mama miala problemy z naklonieniem ojca do leczenia, jedynie co sie udalo
      to wszywka, ale z tym tez bylo ciezko. Zastosowala szantarz, albo wszywka albo
      ona sie wyprowadza. Wiem ze tak sie robic nie powinno ale ona chyba nie miala
      innego rozwiazania:(
      Powodzenia
      • shachar gdybys wiedziala o tej chorobie wiecej 25.08.06, 15:34
        prawdopodobnie dalabys dyla, gdzie pieprz rosnie
        a tak jeszcze chcesz naklaniac
        cale zycie moze ci na tym uplynac (wpis wyzej)

        khem...prosta prawda jest taka, ze nikogo do niczego nie naklonisz
        to musi byc wola i autentyczna chec tej osoby


    • ela282 Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 25.08.06, 15:42
      Jedno jest pewne,sam sobie nie poradzi. Choroba alkoholowa jest straszna.
    • iffa4 Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 25.08.06, 18:26
      Sam sobie nie poradzi. Ale nikt i nic oprocz NIEGO SAMEGO nie skloni go do
      leczenia.
      Widac nie odiagnal jeszcze swojego dna .....
      A Ty musisz zadbac o siebie, tylko o siebie.
      Wejdz na forum 'uzalenienia', poczytaj co pisza partnerki mezczyzn -
      alkoholikow ..... Perspektywy ponure ...
      Pojdz na spotkanie zon alkoholikow Al-Anon, pomoga Ci.
      Powodzenia.
    • hellio Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 25.08.06, 19:56
      Ciężko jest skłonić człowieka do podjęcia takiego leczenia. Głownie z tego
      powodu, że wszyscy jak jeden (jedna) twierdzą, że sobie poradzą. Także trudna
      droga przed tobą, obawiam się. Wstawiam linka, który odpowiada na konkretnie
      postawione przez ciebie pytanie - jak skłonić?
      www.timi.jawnet.pl/serwis/index.php?module=subjects&func=viewpage&pageid=15
      Z tym, ze jeszcze przed taką interwencją radziłabym znaleźć poradnię, na
      wypadek, że jeśli mąż, przyciśnięty, zdecyduje się uczynić ten krok - to żeby
      następnym krokiem było przekazanie mu informacji, że wobec tego jesteśmy
      umówieni tu i tu, na tę godzinę, JUTRO. I byłoby dobrze, gdybyś "zbadała teren"
      - są różne ośrodki, różni terapeuci. Rozmowa z kimś w poradni pewnie doda ci
      trochę otuchy, coś podpowiedzą, coś doradzą. A jeśli będą "nie bardzo" - szukaj
      dalej, bo taka "nie bardzo" wizyta już z mężem może dać mu do ręki argument, ze
      w ogóle nie warto się za to wszystko brać i, naturalnie, że on sobie sam poradzi.
      Daję ci jeszcze namiary na ipz, są tu namiary na poradnie (bezpłatne, o ile wiem)
      www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=160&lang=pl
      Głowa do góry, może nie będzie tak źle! Serdeczności, Hania
    • lune hiacynoo 25.08.06, 23:32
      juz jakis czas temu napisalam ze powinnas mu postawic bardzo twardy warunek :
      albo - albo ;

      pytanie : czy jestes gotowa by to zrobic ?

      najlepsze co mozesz zrobic dla alkoholika - to odebrac mu komfort picia
      tzn. 'zostawic go z tym problemem' /jesli nie podejmie decyzji o leczeniu/ ;

      najgorsze co mozesz zrobic - to dac mu czas by 'sam sobie poradzil' ; gdy na to
      pozwolisz - przezyjesz to co zwykle przezywaja zony alkoholikow :(
      mam nadzieje ze tak sie nie stanie ;

      lune

    • foamclene Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 26.08.06, 00:27
      sadownie
    • braun_f Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 26.08.06, 13:09
      lac w morde!
      seriouzli
    • gszesznica Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 26.08.06, 13:10
      niestety..naklonic sie go nie uda..
      musi sam zdecydowac..
      • hatroha Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 26.08.06, 13:13
        najlepsze rozwiązania , to radykalne rozwiązania, rozwód, ubezwłasnowolnić, wpuścić go w kibel by poszedł siedzieć na 2 lata...
    • alfika Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 26.08.06, 14:03
      to tylko jego decyzja
      nie da się nakłonić, można próbować stawiać warunki - ale to skutkuje na
      krótko, do pierwszego oświecenia, ze robi to z musu, a nie dlatego, że chce

      zaś mus - to zerowa motywacja
      • lune Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 26.08.06, 16:33
        alfika napisała:

        > to tylko jego decyzja
        > nie da się nakłonić, można próbować stawiać warunki - ale to skutkuje na
        > krótko, do pierwszego oświecenia, ze robi to z musu, a nie dlatego, że chce
        >
        > zaś mus - to zerowa motywacja

        Chyba rzadko sie zdarza by alkoholik podjal leczenie 'w pelni swiadomie' tzn.
        majac swiadomosc ze jest alkoholikiem i wymaga leczenia ; caly problem polega
        na zaklamywaniu ... wiec trudno o taka motywacje o ktorej piszesz ; bywa ze na
        poczatku jest 'mus' a motywacja moze przyjsc w trakcie terapii ;

        mozna rowniez czekac na to ze on 'naprawde zechce' sie leczyc - ale w takiej
        sytuacji to hiacynaa musialaby pojsc na terapie aby wiedziec jak postepowac, by
        nie popelniac bledow ;

        lune
        • alfika Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 26.08.06, 16:43
          owszem, udana terapia to własnie taka, kiedy ktoś juz umie zdać sobie sprawę z
          tego, że sobie sam nie radzi
          (zanim do tego dojrzeje jest to, co piszesz)

          ponieważ podczas terapii jeszcze sie powtarza schemaciki, któż to nie jest
          winien i snuje się niesamowite historie na własny temat - to się prostuje
          właśnie podczas terapii i uczy odpowiedzialności za swoje picie -
          ale początek terapii to przyznanie, że jest źle i samemu się nie panuje - i
          wyrażenie chęci leczenia

          wiem to po pierwsze bezpośrednio od dwójki terapeutów - jeden psycholog, jeden
          pedagog od resocjalizacji
          • lune Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 27.08.06, 09:11
            alfika napisała:


            > ponieważ podczas terapii jeszcze sie powtarza schemaciki, któż to nie jest
            > winien i snuje się niesamowite historie na własny temat - to się prostuje
            > właśnie podczas terapii i uczy odpowiedzialności za swoje picie -
            > ale początek terapii to przyznanie, że jest źle i samemu się nie panuje - i
            > wyrażenie chęci leczenia
            >
            > wiem to po pierwsze bezpośrednio od dwójki terapeutów - jeden psycholog,
            jeden
            > pedagog od resocjalizacji


            Oczywiscie. To dotyczy kazdej terapii /nie tylko uzaleznien/. Terapia to ciezka
            praca nad soba.
            I musza do niej dojrzec obydwie strony.
            Powtarzam jak mantre do znudzenia /w nadziei ze Hiacynaa tak uczyni/ ze jesli
            ON bedzie sie wahal z decyzja o terapii, ONA koniecznie powinna udac sie na
            spotkanie wspoluzaleznionych. Nawet jesli prycha z oburzeniem na samo
            slowo 'wspoluzaleznienie' i jest gleboko przekonana ze jej to nie dotyczy.

            lune
            • alfika Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 27.08.06, 18:55
              a to co piszesz, to już całkiem osobna sprawa i tu się w pełni zgadzam
    • 7zahir Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 26.08.06, 14:10
      Odpowiedziałam Ci tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=47477536&a=47517039
    • lune hiacynoo 27.08.06, 20:32
      przeczytalam twoj dzisiejszy wpis w poprzednim watku ; wyglada ze wszystko jest
      na dobrej drodze ;

      trzymam kciuki zeby sie udalo

      pozdrawiam, lune
      • hiacynaa Re: hiacynoo 27.08.06, 23:56
        No bylismy u terapeuty i umowil sie na spotkanie w poradni. Szkoda, ze tak
        dlugo sie czeka (2 tygodnie)!
        • 7zahir Re: hiacynoo 28.08.06, 07:07
          Do tego czasu niech chodzi na mityngi AA,
          a Ty na Al Anon.
          Pozdrawiam cieplo:-)
    • bszalacha Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 28.08.06, 09:09
      Zdradał Cię z Ty go chcesz leczyć?Sama jesteś chora,skoro przyjmujesz wobec
      gościa postawę opiekuńczej mamusi zamist uciekać,gdzie pieprz rosnie.Mama dała
      Ci fatalny przykład na związek ale odetnij się od przykładu mamy i dbaj za
      wszelką cenę o własną godność.
    • krytyk2 Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 28.08.06, 11:22
      Z alkoholikiem sie nie uzyskuje nic poprzez gadanie tylko poprzez dzialanie.
      Pierwsza zasada /stale lamana przez zyjących z alkoholikiem/
      -nie dopuścic do bazkarnego przekraczania ustalonych granic,musi tu wystąpić
      automatyzm restrykcji.Jeśli zależy ci na Twoim autorytecie i na partnerze ,kary
      musza byc realne do wykonania ale też w miarę dotkliwe.
      Alkoholik jest mistrzem manipulacji.Póki wszystko dzieje sie w obszarze
      słów,plywa w tym jak ryba we wodzie,obiecuje,przyrzeka itdPrawdziwym argumentem
      jest dla niego Twoje realne dzialanie ,mające wpływ na wasze stosunki.
      Pamiętaj ,jesli chcesz cokolwiek wygrać ,nie wolno Ci choćby raz cofnąć sie
      przed wykonaniem ustalonej wcześniej kary.Powodzenia!!
    • malutki_kwiatusek Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 28.08.06, 11:47
      Moja znajoma opowiadała co zrobiła. Gdy mąż był pijany, kupiła w sklepie
      zoologicznym 10 białych myszek. Gdy on spał, wyrzuciła je w pokoju. Następnie
      kazała dzieciom udawać, że ich nie widzą. Mąż się tak przestraszył, że juz nie
      tknął alkoholu. Może warto sprobować, taką niekonwencjonalną metodę?
      Pozdrawiam i życze wytrwałości!
      • shachar Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 28.08.06, 15:34
        ufff, ciezki temat
        to mowisz, ze dzieciom kazala udawac, ze nie widza myszek? :DD Czy to nie
        uczenie dzieci wspoluzaleznienia wlasnie? :D
        na szczescie nie kazala udawac im, ze wszystko z tatusiem OK.

        ja nie wiem, czy dalabym rade egzekwowac te kary, o ktorych mowi krytyk, na to
        trzeba konskiej sily !Trzeba sie chyba odciac emocjonalnie i zamienic w
        pielegniarke oddzialowa swojego meza.Tak zle i tak niedobrze.
        • krytyk2 Do shachar 28.08.06, 23:36
          Jeszcze raz przeczytalem swój post i rozumiem ,że mógł byc tak zrozumiany jak
          go zrozumiałaś.
          Chcę więc lepiej wyrazic to co mialem na mysli:
          jestem przekonany ,że alkoholika nie mozna wychow/yw/ać.Przekroczenie ustalonej
          granicy może byc tylko jednorazowe.Kara, ktorą mialem na mysli jest więc
          jednorazowa.Nie można dwa razy wchodzic do tej samej rzeki.W trakcie kolejnych
          zapić czy innych przewinień,restrykcje musza sie zaostrzać -aż do rozstania
          włącznie.Uważam ,że w postępowaniu z alkoholikiem nie wolno wciąż przesuwać
          granicy tolerancji.Dziala to na niego demoralizująco,następne ostrzeżenia ma za
          nic.Pozdrawiam :-)
          • 7zahir Re: Do shachar 29.08.06, 08:55
            Dodam za Ciebie - żeby było bardziej
            czytelne dla kobiecego serca,
            że to się nazywa "twarda miłość"
            i można się jej nauczyć na mityngach
            Al Anon.
            Pozdrawiam :-)
    • madziula201 Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 29.08.06, 10:20
      W/g mnie alkoholika nie zmusisz do leczenia.Jesli On nie bedzie chcial sam
      sie leczyc, to niestety...klops,bedzie dalej pil i juz
    • joasia692 Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 30.08.06, 18:22
      mam męża alkoholika ,niejednokrotnie prosiłam błagałam a nawet groziłam
      odejściem ,żeby tylko zdecydowała sie leczyć! To wszystko na nic sie nie zdało:
      ( Aż tu nagle któregoś pięknego dnia w najmniej przewidzianym momencie
      zdecydował że musi sie leczyć!!!Co najważniejsze zauważył swój problem!!!
      Powiem po krótce coż takiego sie wydażyło co skłoniło go do leczenia motyw
      wręcz banalny ,mianowicie wziął wypłate i miała przyjechać z pracy prosto do
      domu ,a następnie mieliśmy pojechac synkowi buty,oczywiście do domu nie
      dotarł !!!! wyrzuty sumienia były tak duże ,jak powieziałam że diecko na niego
      czekało w ubraniu na przedpokoju przez 2 godziny skłoniły go do dalszej
      samooceny sytuacji .Poddał się terapi -NIE PIJE 2 LATA !!! ( a pił 19 lat!!!!)
    • habrek Re: Jak sklonic alkoholika do leczenia? 18.09.06, 18:44
      www.twoj-psycholog.pl/index.php?id3=6&id4=1&id5=82&pokaz=1&sid=b546ea060ed553c97ba5670bd5d7a307
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka