pytajnik18
14.09.06, 17:36
Witam...
Czym dla Was jest seks?
Ja mam 22 lata i jestem gejem, ktory nie uprawia seksu... moze to dziwne :P
Wydaje mi sie, ze seks to tylko i wyłącznie zwieńczenie związku (a nie jestem
w takowym). Myślę też, że częste zmiany partnerów są wyrazem niedojrzałości
psychicznej. A co Wy o tym sadzicie? I kolejne pytanie do tych czesto
zmieniajacych partnerow/partnerki... nie macie moralnego kaca po tym?
Do tego dochodzi jeszcze sprawa hiv. Ja mam ogromny lek przed tym i podejscie:
najpierw uczucie, 3 miesiace chodzenia, testy i dopiero cokolwiek. Poza tym
nie ma u mnie szans ktos, kto pozwala sobie chocby czasami na przygody
seksualne. Natomiast potrafie zrozumiec tych, ktorzy maja przyjaciela- stalego
partnera seksualnego, bo w koncu kazdy ma rozne libido.
Czy dla chwili przyjemnosci warto narazac zdrowie i zycie? W koncu po
zarazeniu to tylko 10 lat zycia w najlepszym wypadku. 10 lat zycia bez seksu i
nadziei na "wzajemnosciowe" zakochanie. Czy to nie jest straszna perspektywa?
Tym bardziej, ze wg ostatnich danych WHO i brytyjskiego ministerstwa zdrowia
prezerwatywa zabezpiecza przed HIV jedynie w 40%?
Co Wy na to?