Dodaj do ulubionych

Malwino! Ludzie! Ratunku!!!!

10.03.03, 14:38
czujesz sie wykorzystywana przez wszystkich facetow na swiecie podniecajacych
sie ogladaniem twojego dekoltu lub pupy ?
jak tak - tzn ze to ty masz problem


To cytat z Malwiny z wątku pod tytułem "Wysokie obcasy". I szczerze przyznam,
że mnie denerwuje, nawet bardzo, kiedy jestem przez obcych chłopów traktowana
jak obiekt seksualny. Czy to naprawdę znaczy, że ja mam problem? Czy to się
jakoś mądrze nazywa? I co zrobić, żeby się tego pozbyć?


carduus
z problemem
Obserwuj wątek
    • Gość: aiszka4 Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! IP: 217.8.186.* 10.03.03, 15:41
      carduus napisała:

      > czujesz sie wykorzystywana przez wszystkich facetow na swiecie podniecajacych
      > sie ogladaniem twojego dekoltu lub pupy ?
      > jak tak - tzn ze to ty masz problem
      >
      >
      > To cytat z Malwiny z wątku pod tytułem "Wysokie obcasy". I szczerze przyznam,
      > że mnie denerwuje, nawet bardzo, kiedy jestem przez obcych chłopów traktowana
      > jak obiekt seksualny. Czy to naprawdę znaczy, że ja mam problem? Czy to się
      > jakoś mądrze nazywa? I co zrobić, żeby się tego pozbyć?


      Jestes widocznie bardzo seksowna, ale to chyba nie jest problem :)))
      Jedyną osobą, która ogląda moją pupę jest/był mój mąż.
      Ale ja mam sposób, który podsunęła mi polonistka w drugiej klasie liceum (czyli
      100 lat temu). Przed moim występem na jakiejś akademii powiedziała: "A, załóż
      okulary, będziesz inteligentniej wyglądać". Noszę do dziś i nikt mnie nie
      zaczepia (choć w młodości zazdrościłam koleżankom, niezobowiązująco podrywanym
      w tramwaju, kawiarni, na ulicy).
      >
      >
      > carduus
      > z problemem
      • saana Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 10.03.03, 19:16
        Nie wiem ...ale raczej jak nie wychodze z facetem jestem tak ubrana zeby faceci
        ani mojej d. ani dekoltu nie ogladali. Robie to dla swojego bezpieczenstwa.
      • otryt Faceci boją się mądrych kobiet 11.03.03, 08:56
        Gość portalu: aiszka4 napisał(a):


        > Ale ja mam sposób, który podsunęła mi polonistka w drugiej klasie liceum
        (czyli
        >
        > 100 lat temu). Przed moim występem na jakiejś akademii powiedziała: "A, załóż
        > okulary, będziesz inteligentniej wyglądać". Noszę do dziś i nikt mnie nie
        > zaczepia

        Nosząc okulary wygląda się inteligentniej, ale przecież tak naprawdę nie ma
        związku pomiędzy noszeniem okularów a inteligencją.
        Kiedyś się na tym złapałem, że wolę kobiety w okularach, to znaczy myślące,
        interesujące, mające coś więcej niż tylko pośladki i biust. Okulary wcale nie
        umniejszały seksualności, a raczej dodawały mądrości. W moim przekonaniu bardzo
        wielu mężczyzn boi się po prostu mądrych kobiet i woli omijać je z daleka, stąd
        i zaczepek z ich strony mniej , szczególnie tych prostackich zaczepek.

        pozdr,otryt
        • Gość: aiszka4 Re: Faceci boją się mądrych kobiet IP: 217.8.186.* 11.03.03, 09:06
          otryt napisał:

          >
          > Nosząc okulary wygląda się inteligentniej, ale przecież tak naprawdę nie ma
          > związku pomiędzy noszeniem okularów a inteligencją.
          > Kiedyś się na tym złapałem, że wolę kobiety w okularach, to znaczy myślące,
          > interesujące, mające coś więcej niż tylko pośladki i biust. Okulary wcale nie
          > umniejszały seksualności, a raczej dodawały mądrości. W moim przekonaniu
          bardzo
          >
          > wielu mężczyzn boi się po prostu mądrych kobiet i woli omijać je z daleka,
          stąd
          >
          > i zaczepek z ich strony mniej , szczególnie tych prostackich zaczepek.
          >
          > pozdr,otryt


          Ale właśnie o to chodzi - prostak mnie nie zaczepi, a mądry i poszukujący -
          zainteresuje się. :)))
          • carduus Re: Faceci boją się mądrych kobiet 11.03.03, 09:54
            Hmm... Okulary to część mojej taktyki obronnej. Choć niezamierzona...

            carduus
            • Gość: aiszka4 Re: Faceci boją się mądrych kobiet IP: 217.8.186.* 11.03.03, 10:06
              carduus napisała:

              > Hmm... Okulary to część mojej taktyki obronnej. Choć niezamierzona...
              >
              > carduus

              Ja noszę, bo mam -4,5, a nie tylko, żeby mądrze wyglądać:)))
              Ale jeśli u Ciebie ta taktyka nie skutkuje, to widocznie Twoja seksowność,
              nawet nie zamierzona, działa bardziej, niż okulary peszą.
              Nic nie poradzisz - sex-appeal albo się ma, albo nie. Niektórzy to zauważą i
              docenią, niektórzy źle zinterpretują i potraktują Cię po chamsku.
              Przejmujesz się zaczepkami i uwagami prostaków, czy tylko Cię wkurzają?

              Pozdr. :)))
              aiszka4
              • carduus Re: Faceci boją się mądrych kobiet 11.03.03, 10:44
                No właśnie nie wiem jak to z tą taktyką jest. Bo albo w wiekszości przypadków
                sie sprawdza (bo zaczepiają mnie raczej tacy niekoniecznie pociagający), albo
                jest totalnie do luftu i tylko niektórym sie podobam. Zważywszy, że o wiele
                częściej zaczepiają mnie zdecydowanie niekulturalni panowie, często gesto
                podpici (a wiadomo, że nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem za mało:-))),
                to chyba z tym seksapilem nie jest znowu az tak dobrze, hi hi:-). Albo po
                prostu kulturalny pan predzej zje wycieraczkę niż okaże obcej osobie, że
                otaksował ją jak konia na wybiegu, albo i kto wie, może nawet wcale nie
                otaksuje. Tak czy inaczej skuteczność taktyki jest niesprawdzalna:-(
                A niedwuznaczne zaczepki pijanych chłystków wyprowadzją mnie z rownowagi
                strasznie. Ja w ogóle panicznie boję się pijanych, więc na zaczepki nie
                reaguję, ale każdą potem musze odchorować:-(((

                carduus
                • berry1 Re: Faceci boją się mądrych kobiet 11.03.03, 11:42
                  a moze nie chodzi o seksapil, tylko o bycie ofiara.
                  niektórzy ludzie maja taki dar przyciagania do siebie złego jak magnes,
                  gdziekolwiek by sie nie pojawili zawsze znajdzie sie ktos kto ich okradnie,
                  pobije, zaczepi, moze Ty wlasnie masz cos takiego, i na to niestety nie ma
                  rady, trzeba zlozyc reklamacje do Najwyzszego lub rodzicow lub praktyczmie
                  unikac miejsc, gdzie tłoczy sie taki element

                  • carduus Re: Faceci boją się mądrych kobiet 11.03.03, 12:46
                    Na szczęście aż tak źle to nie jest. Nigdzie nie napisałm, że gdziekolwiek sie
                    pojawię, zaraz mnie ktos napastuje. To się zdarza rzadko, może nawet bardzo
                    rzadko, ale zawsze doprowadza mnie do wściekłości.

                    carduus
    • Gość: Alla Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! IP: *.a2000.nl 10.03.03, 19:30
      A mnie denerwuje, kiedy nie jestem traktowana jak obiekt seksualny. Naprawde
      mnie przygnebia, kiedy facet widzi we mnie tylko czlowieka. Wtedy mysle, ze juz
      koniec z moja kobiecoscia, ze starosc przyszla, ze pewnie jestem za gruba i ze
      nie jestem dosc atrakcyjna. Potem patrze w lustro i mysle, ze jednak jestem,
      maz tez tak twierdzi, wiec na pewno jestem.
      Na ogol faceci traktuja mnie jak czlowieka, co mnie coraz czesciej zalamuje.
      • saana Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 10.03.03, 19:36
        to wszytsko zalezy gdzie jestes , ja sie przenioslam do mniej sexy kraju..i po
        okresie przygnebienia brakiem kobiecosci odkrylaam jak pieknie jest lazic w
        portkach i w kurtce i kolezanek w tym innym kraju juz nie bardzo rozumiem bo co
        sie stroic skoro moze byc fajnie inaczej.
    • Gość: ryba Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! IP: *.blueyonder.co.uk 10.03.03, 20:51
      I Malvina ma racje. No bo wedle mojego malego rybiego mozgu to jest tak. Czy
      kobieta, tak naprawde, czesciowo pokazuje swoje cialo dla innej kobiety? Chyba
      nie. Wiec robi to zeby zwrocic uwage facetow. Jezeli ta uwage zwraca, to
      powinna byc dumna z trafnosci swojego ubioru, jezeli czuje sie wykorzystana
      przez swoja mala "prowokacje" to powinna sie leczyc albo zmienic ubior.
      Zastanawiam sie co by bylo, gdyby faceci zaczeli chodzic w spodniach
      pokazujacych czesc swoich narzadow, ale tylko mala czesc...Czy tez zwracaliby
      na siebie uwage plci odmiennej?
      • procesor Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 10.03.03, 20:54
        Gość portalu: ryba napisał(a):
        > Zastanawiam sie co by bylo, gdyby faceci zaczeli chodzic w spodniach
        > pokazujacych czesc swoich narzadow, ale tylko mala czesc...Czy tez zwracaliby
        > na siebie uwage plci odmiennej?

        TAK!! O TAAAAK!!
        YESS, YESS, YESSS, O YESSS!!!!!!!!!!!!!!!
        :))))
        RYBO DAWAJ!!!!

      • procesor teraz powazniej 10.03.03, 20:57
        Gość portalu: ryba napisał(a):
        > I Malvina ma racje. No bo wedle mojego malego rybiego mozgu to jest tak. Czy
        > kobieta, tak naprawde, czesciowo pokazuje swoje cialo dla innej kobiety?
        > Chyba nie. Wiec robi to zeby zwrocic uwage facetow. Jezeli ta uwage zwraca,
        > to powinna byc dumna z trafnosci swojego ubioru, jezeli czuje sie
        > wykorzystana przez swoja mala "prowokacje" to powinna sie leczyc albo zmienic
        > ubior.

        Chęć zwracania uwagi nie oznacza chęci na zaczepki.
        Co innego pełne uznania spojrzenie - a co innego chamskie odzywki, klepanie po
        pupie lub łapanie za biust!
        A tłumaczenie gwałtu "no bo ona mnie sprowokował, miała taka krótka kieckę i
        wielki dekolt" - to juz w ogóle.. brak mi słów, zatyka mnie!

        Granica jest tam gdzie facet zaczyna reagowac wyłącznie jak zwierzę a ni ejak
        istota myśląca.
        • Gość: ryba Re: teraz powazniej IP: *.blueyonder.co.uk 10.03.03, 21:11
          Procesorku, piszac moj post, nie mialem na mysli zboczencow, tylko tych
          normalniejszych facetow. :))) A wiesz, jutro wytne sobie dziure w spodniach (
          to bedzie moja nowa moda) i pojde na ulice. Hihihi, jak myslisz jaki wyrok
          dostane? 5 lat?

          Pozdr.

          ryba
          • kwieto Re: teraz powazniej 10.03.03, 22:18
            hihihi - ze dwa lata temu, na warszawskim przegladzie teatrow ulicznych wystepowala formacja zwaca sie "porywacze cial i usta usta".
            W spektaklu wystepowal miedzy innymi pan chodzacy na szczudlach, ubrany w skorzane czy latexowe portki, z wycietym na pupci otowrem w ksztalcie przeslicznego serduszka :")))))
      • pani_domu Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 10.03.03, 21:05
        Gość portalu: ryba napisał(a):

        > Zastanawiam sie co by bylo, gdyby faceci zaczeli chodzic w spodniach
        > pokazujacych czesc swoich narzadow, ale tylko mala czesc...Czy tez zwracaliby
        > na siebie uwage plci odmiennej?

        Byly piekne czasy (wiek XVIII, kawalek i XIX), gdy mezczyzni nosili spodnie tak
        uszyte, ze ich czescia byly woreczki na genitalia - no i o co chodzilo? Zawsze
        o to samo!
        A jak ide na plaze i patrze na mlodych facetow w speedo, to coz widze? Znow to
        samo. Ale to moze nie wypada sie przyznac, ze patrze i ze ich traktuje
        przedmiotowo, i oceniam ich spod przymruzonych powiek, i pozbawiam ich duszy...
        Duszy? No, nie sadze...
        • Gość: ryba Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! IP: *.blueyonder.co.uk 10.03.03, 21:17
          pani_domu napisała:

          > Gość portalu: ryba napisał(a):
          >
          > > Zastanawiam sie co by bylo, gdyby faceci zaczeli chodzic w spodniach
          > > pokazujacych czesc swoich narzadow, ale tylko mala czesc...Czy tez zwracal
          > iby
          > > na siebie uwage plci odmiennej?
          >
          > Byly piekne czasy (wiek XVIII, kawalek i XIX), gdy mezczyzni nosili spodnie
          tak
          >
          > uszyte, ze ich czescia byly woreczki na genitalia - no i o co chodzilo?
          Zawsze
          > o to samo!
          > A jak ide na plaze i patrze na mlodych facetow w speedo, to coz widze? Znow
          to
          > samo. Ale to moze nie wypada sie przyznac, ze patrze i ze ich traktuje
          > przedmiotowo, i oceniam ich spod przymruzonych powiek, i pozbawiam ich
          duszy...
          >
          > Duszy? No, nie sadze...

          Swintucha no. Patrzysz sie na facetow na plazy? No to ja, jak nastepnym razem
          pojde na plaze, to wloze tez worek, ale po kartoflach:))
    • carduus Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 11.03.03, 08:11
      No tak, chyba rzeczywiście jestem nienormalna.
      Na szczęście nie jest to problem spedzający mi sen z oczu. Juz całkiem dawno
      udało mi sie opracować pewną taktykę pozwalającą neutralizować większość
      ewntualnych zaczepek. Niewykluczone, że cała taktyka zdałaby się na nic, gdybym
      rzeczwiście była jakąś niesamowitą seksbombą i podkreślała to z całych sił.
      Owszem powierzchowność mam nieodpychającą, a jak się zawieszę moją taktykę
      obronną na kołku to jestem w stanie się podobać. Czasem jedank taktyka zawodzi.
      Dotyczy to zwłaszcza osobników napranych jak szpadel, chamskich i w ogóle do
      niczego, więc w takich przypadkach, jestem zdolowana podwójnie. Bo nie dość, że
      mnie tak taki truteń potraktował, to jeszcze zupełnie nie nadawał się do tego,
      żeby jego potraktować podobnie!!! (O rany! Przyszło mi właśnie do głowy, że
      moja taktyka wcale nie jest skuteczna, a ja tak naprawdę podobam się tylko
      takim do niczego panom:-)))
      No i co ja zrobię, wścieka mnie to nieprzeciętnie. To jest jedna z niewielu
      rzeczy, nad ktorymi nie potrafię (mimo wszelkich wysiłków) przejśc do porządku
      dziennego. Mam potem chandrę i w ogóle jest bardzo niefajnie.
      Acha. Gwoli wyjaśnienia. Nie chodzę z gołymi pośladkami, czy biustem po ulicy.
      Dobrze wiecie drogie panie, a i panowie chyba również, że facetom czasami
      wystarczą pośladki odziane. Tak, też uważam że te ich reakcje są idiotyczne,
      ale nie ja je wymysliłam.

      carduus
      • glupek_lesny Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 11.03.03, 08:16
        carduus napisała:

        > Dobrze wiecie drogie panie, a i panowie chyba również, że facetom czasami
        > wystarczą pośladki odziane. Tak, też uważam że te ich reakcje są idiotyczne


        Posladkow????????
        • carduus Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 11.03.03, 08:33
          Nie pośladków, drogi głupku. Facetów. Myślałam, że to jasne. Widocznie nie dla
          głupków_leśnych:-)))

          carduus
          • glupka_lesna Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 11.03.03, 09:09
            czasem sa krnabrne...
          • kwieto Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 11.03.03, 19:17
            Acha, czyli zapewne do posladkow odnosi sie to skromne zdanie:

            > ale nie ja je wymysliłam.


            :"))))))))))))
            :"P
    • Gość: jaro Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.23.* 11.03.03, 09:44
      Nie rozumiem w czym problem, To ze facet jest samcem, i w głębi jego charaktery
      drzemią typowe zoologiczne instynkty, to nic nowego. Natomiast kwestją rozwoju
      psychiki i dobrego wychowania jest to w jaki sposów bodźce na poziomie
      instynktu realizuje i ewentualnie sublimuje. Toteż nic dziwnego, że na poziomie
      kultury osobistej, zachowań społecznych takie czy inne zachowanie faceta może
      być przez przedstawicielki płci żenśkiej niepożądane czy nieakceptowane.
      Natomiast negowanie i czepianie się poziomu instynktu to przejaw jawnej
      dyskryminacji mojej płci, i to właśnie stanowi "wasz" problem.

      To znaczy mogę przyjąć, że taka czy inna reakcja na waszą seksualność może być
      niepożądana, w wyniku komunikacji (musze się dowiedzieć o co chodzi)mogę ją
      zmodyfikować (samowychowanie), ale nie wymagajcie, żeby nie było ż a d n e j
      reakcji, bo to nie możliwe.
    • Gość: jaro Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.23.* 11.03.03, 10:08
      Nie rozumiem w czym problem, To ze facet jest samcem, i w głębi jego charaktery
      drzemią typowe zoologiczne instynkty, to nic nowego. Natomiast kwestją rozwoju
      psychiki i dobrego wychowania jest to w jaki sposów bodźce na poziomie
      instynktu realizuje i ewentualnie sublimuje. Toteż nic dziwnego, że na poziomie
      kultury osobistej, zachowań społecznych takie czy inne zachowanie faceta może
      być przez przedstawicielki płci żenśkiej niepożądane czy nieakceptowane.
      Natomiast negowanie i czepianie się poziomu instynktu to przejaw jawnej
      dyskryminacji mojej płci, i to właśnie stanowi "wasz" problem.

      To znaczy mogę przyjąć, że taka czy inna reakcja na waszą seksualność może być
      niepożądana, w wyniku komunikacji (musze się dowiedzieć o co chodzi)mogę ją
      zmodyfikować (samowychowanie), ale nie wymagajcie, żeby nie było ż a d n e j
    • Gość: jaro No, no... IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.23.* 11.03.03, 10:10
      Nie rozumiem w czym problem, To ze facet jest samcem, i w głębi jego charaktery
      drzemią typowe zoologiczne instynkty, to nic nowego. Natomiast kwestją rozwoju
      psychiki i dobrego wychowania jest to w jaki sposów bodźce na poziomie
      instynktu realizuje i ewentualnie sublimuje. Toteż nic dziwnego, że na poziomie
      kultury osobistej, zachowań społecznych takie czy inne zachowanie faceta może
      być przez przedstawicielki płci żenśkiej niepożądane czy nieakceptowane.
      Natomiast negowanie i czepianie się poziomu instynktu to przejaw jawnej
      dyskryminacji mojej płci, i to właśnie stanowi "wasz" problem.

      To znaczy mogę przyjąć, że taka czy inna reakcja na waszą seksualność może być
      niepożądana, w wyniku komunikacji (musze się dowiedzieć o co chodzi)mogę ją
      zmodyfikować (samowychowanie), ale nie wymagajcie, żeby nie było ż a d n e j
      • procesor Jarku juz sie wysłało.. :)) 11.03.03, 10:19
        A prosze - reakcj amoże byc!
        Proponuje zachwyt w oczach.
        :))
        • Gość: jaro Re: Jarku juz sie wysłało.. :)) IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.23.* 11.03.03, 12:27
          Ratunku! Jak bym moją żonę słyszał. Wywracanie oczkami, wzdychanie itp to
          zestaw asortymentu mojej psychice raczej niedostępny. Wśród facetów są rózne
          typy a ja do szcupłego, pięknookiego, delikatnego, najlepiej w typie włoskim
          bruneta nie pasuję. Mogę być elegancki, ale używam raczej mowy, lubię się też
          przytulać, albo raczej kogoś przytulać. Reakcją może też być uprzejmość. Ale
          jak wyrazić zachwyt w oczach? próbowalem przed lustrem, mało przekonujące,
          jakieś konkretne instrukcje proszę ;o)
    • carduus Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 11.03.03, 13:02
      Szczerze mówiąc nieco mnie irytują usprawiedliwienia typu :"Tacy już jesteśmy,
      że reagujemy i nic na to nie poradzimy". Tak jakby fakt, że człowiek posiada
      instykt zachowania gatunku usprawiedliwiał np. gwałty. To chyba lekkie
      przegiecie, prawda? W końcu fakt, że mężczyna również jest uznawany za istote
      myślącą do czegos zobowiązuje.
      Ale bardziej dziwi mnie to, że niektórzy sądzą, że fakt, że jestem oburzona
      incydentami o silnym podtekście seksistowskim, to mój problem. Ja naprawde nie
      rozumiem dlaczego? Przecież na dobrą sprawę komentarze na temat mojego tyłka
      wygłaszane z lubieżnym usmieszkiem na twarzy, to nic innego niż molestowanie
      seksualne. Obawiam się, że w naszym spoleczeństwie długo jeszcze kobiety bedą
      traktowane w sposób pozostawiający wiele do życzenia, jeżeli nawet z ust kobiet
      słyszę, że powinnam być "Ponad to".
      Niech ktos spróbuje przedstwaic jakies sensowne argumenty, bo chyba stracę
      wiarę w ludzi do reszty.

      carduus
      • Gość: jaro Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.23.* 11.03.03, 13:44
        Proponuję rozróżnić dwie rzeczy: To że patrząc na elementy kobiecego siał coś
        sobie myślę i coś czuję – to kwestia mojej natury, to co na ten temat mówię i
        jak postępuję to kwestia kultury. Od naturalnej reakcji do gwałtu to dłuuga i
        p a t o l o g i c z n a droga. Tak jak i Ciebie drażnią mnie faceci o niskiej
        kulturze, (jako schizę można potraktować fakt, że czasem jak takiemu dam wycisk
        to mnie rajcuje). Ale Nie da się wyeliminować seksualności z życia istot
        seksualnych, natomiast można pewne rzeczy ukierunkować. 70-80% otaczających
        mnie kobiet działa na mnie pozytywnie – to sprawa moich doświadczeń życiowych,
        osobistych preferencji, ich poziomu kultury i intelektu, ok. 15% mnie drażni
        swoim wyglądem, irytuje postępowaniem i myślę sobie o nich nieelegancko – ale
        nie mówię o tym, kultura mi nie pozwala, a poza tym jestem wierny żonie.
        Postępowanie to suma decyzji i czynów.
        • procesor Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 11.03.03, 14:15
          Gość portalu: jaro napisał(a):
          > Proponuję rozróżnić dwie rzeczy: To że patrząc na elementy kobiecego siał coś
          > sobie myślę i coś czuję – to kwestia mojej natury, to co na ten temat mówię i
          > jak postępuję to kwestia kultury. Od naturalnej reakcji do gwałtu to dłuuga
          > i p a t o l o g i c z n a droga. Tak jak i Ciebie drażnią mnie faceci o
          > niskiej kulturze, (jako schizę można potraktować fakt, że czasem jak takiemu
          > dam wycisk to mnie rajcuje).

          Przeciez właśnie o to nam chodzi! Nie o to że facet reaguje na nasze wdzięki
          ale JAK!!
          Może panowie tęsknia za takimi komentarzami-dialogami na ulicy "ale dupa,
          ciekawe jakiego ma ptaszka? - cos ty jak on ma taka klate to ptaszek pewnie
          malutki.." :)) Albo żeby w autobusie jakaś pani wyglądająca na mocno skacowaną
          ocierała sie o ciebie i głaskała po pupie. Albo żeby cię na przejściu dla
          pieszych )!!) złapała w przelocie za twa męskość.. (To ostatnie w wersji
          damskiej z łapaniem za biust sama widziałam!).
          Chyba panowie normalni nie chcieliby byc tak traktowani? A może sie mylę? :)

          > Ale Nie da się wyeliminować seksualności z życia istot
          > seksualnych, natomiast można pewne rzeczy ukierunkować. 70-80% otaczających
          > mnie kobiet działa na mnie pozytywnie – to sprawa moich doświadczeń
          > życiowych, osobistych preferencji, ich poziomu kultury i intelektu, ok. 15%
          > mnie drażni swoim wyglądem, irytuje postępowaniem i myślę sobie o nich
          > nieelegancko – ale nie mówię o tym, kultura mi nie pozwala, a poza tym jestem
          > wierny żonie. Postępowanie to suma decyzji i czynów.

          Pewnie że się nie da wyeliminowac seksu z życia. Wtedy uległoby wyeliminowaniu
          samo życie.. :))
          Sęk w tym że z tym TRAFIAJĄ sie panowie którym tej kultury brak. Albo maja ja w
          zaniku.
          Co do okazywania zachwytu w oczach nic nie poradzę - spytaj swej żony czy
          miewasz takowy, ona bedzie wiedzieć. Jesli miewasz - niech cos zrobi by cie się
          znowu pojawił :) i wtedy szybko do lustra i zapamiętac. :))
          A może ty jestes z tych z "kamienna twarzą"? No to klops..
          Oczy to zwierciadło duszy - a wyrażac nimi uczucia niektórzy po prostu
          potrafia. A inni nawet maja kłopot by je ukrywac. :)

          • kawal Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 12.03.03, 00:59
            No wiec moja kolezanka skarzyla mi sie ze zwraca na siebie uwage gdziekolwiek
            sie ruszy. Dodam ze maluje sie wyzywajaco, nosi obcisle spodnice (krotkie i
            dlugie) i dekolt lub bezstanikowo. Poradzilem jej bardziej subtelniejsza
            prezencje i problem sie skonczyl. Teraz nikt na nie nie zwraca uwagi.:)

            A swoja droga przyciaga mnie kobietka elegancka, subtelna z klasa. Nie
            znosze "taniego wygladu: zbyt obcislego krotkiego ubrania. Lubie wyobrazac
            sobie co sie "tam" kryje. Kobiece dluzsze spodnice, miekkie sweterki, subtelny
            makijaz. Czesto kobieta wszystko wywala, bo ma kompleksy co do swojej
            kobiecosci i musi swiatu udowodnic ze jednak to kobieta.
            • Gość: Malwina Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! IP: *.d1.club-internet.fr 14.03.03, 09:39
              trzeba zebym choc skomentowala wlasne trzy slowa bo widze ze sie zrobil problem.
              No to komentuje :-)z opoznieniem ale nie zaleznym ode mnie lecz od bandy
              anestezjologow i innych rzeznikow ktora ostatnimi dni chcac nie chcac darzylam
              moim exquis towarzystwem.
              No bo :-) z autopsji :
              zeby jakis pijok cham i kretyn decydowal o moim samopoczuciu to jest absolutny
              skandal :-)
              zreszta ten P.C.K. jest nim w kazdej sytuacji i zagraza swoim zachowaniem
              pewnie i zonie , dzieciom, przechodniom (poczawszy od staruszki i skonczywszy
              na licealiscie), pewnie nawet i psy kopie w pijanym widzie. I dlaczego ja mam
              jego uwagi obrzydliwe brac do siebie i dac sobie podkopac moje poczucie
              kobiecosci czuc sie zbrukana itd itp . To ON jest zbrukany. Wiec jesli jakims
              cudem transferu szalonego to spada na mnie tzn po prostu ze nie czuje sie
              dobrze we wlasnej skorze.
              A ze mam reakcje strachu ludzkiego przed szarzujacym pijokiem to chyba normalne
              niezaleznie od dekoltu i kobiecosci ...?
              Druga sprawa : cos mi sie wydaje od pewnego czasu, w kazdym razie tak ze mna
              jest , ze sie ubieram i "stroje" dla siebie. W mlodosci robilam to
              prawdopodobnie by podobac sie mezczyznom - teraz by podobac sie samej sobie :-)
              Tak samo jak z tymi koronkami za 200 stowy ktorych nikt pod golfem nie widzi
              ale sam fakt noszenia slicznych gaci i szalowego stanika sprawia mi dzika
              przyjemnosc :-)
              Na tym diabelskim poludniu gorzej byc nie moze ze spojrzeniem na kobiety
              (wypoczywam w Pl !!!) i po latach nauczylam sie odcinac od tego.
              Nie bez bolu - przez dlugi okres czasu chodzilam ubrana "w barwy ochronne" -
              teraz ubieram i mini i sexy DLA WLASNEJ PRZYJEMNOSCI - bo mi sie te ciuchy
              podobaja i jest mi w nich dobrze. Caly swiat kretynow moze sie powiesic.
              Prawdopodobnie dlatego ze moje poczucie kobiecosci dzis nie zalezy od dekoltu i
              innych atrybutow zewnetrznych :-)
              czego wszystkim kobietom zycze :-)))
              • otryt Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 14.03.03, 10:50
                Gość portalu: Malwina napisał(a):


                > Prawdopodobnie dlatego ze moje poczucie kobiecosci dzis nie zalezy od dekoltu
                i
                >
                > innych atrybutow zewnetrznych :-)
                > czego wszystkim kobietom zycze :-)))


                I to jest piękne :-)))
                Ale co robić , aby takie poczucie kobiecości pojawiło się wcześniej, aby nie
                tracić cennych lat? Jak wychowywać swoje nastoletnie córki?

                Pozdr ,otryt
                • malwinamalwina Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 14.03.03, 11:11
                  cos mi sie wydaje ze nie ma recepty cudownej i trzeba przez wszystkie mozliwe
                  szarpaniny i etapy mniej lub wiecej bolesne przejsc. Chyba ze sie dostalo w
                  rodzinnym spadku "wychowawczym" wspaniale poczucie wlasnej wartosci i sympatie
                  do samej siebie :-) (ale to chyba wyjatkowe wypadki...?)
                  z corek robic "bomby" - waloryzowac na kazdym kroku intelektualnie,
                  indywidualnie, fizycznie - komplementow i milosci nigdy nie za duzo.
                  no ale szczerze mowiac nie bardzo wiem - mam syna :-)
                  pewnie z corkami robilabym to samo (nieee, chyba wiecej :-)
    • wannia Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 14.03.03, 11:16
      Mnie też zaczepiają faceci, choć okularów nie naszam :-) W specjalne dekolty i
      latexy też się nie ubieram :-) Wychodzę z założenia, że im mniej widać, tym
      przyjemniej się domyslać, no ale wiosna idzie - zaczną się zwiewne sukienki i
      spódnice... Co to wtedy będzie? ;-))) Namolni panowie to niejaki problem. Nie
      wiem dlaczego tacy osobnicy są przkonani, że skoro jesteś uśmiechnięta, otwarta
      i nie chowasz się po kątach, to chętnie pójdziesz z nimi do łóżka po godzinie
      rozmowy. Błąd, panowie! Ale żeby mnie to tak znowu frustrowało, to nie powiem.
      Zawsze staram się takiego "ściągnąć na ziemię", wytłumaczyć, że "Bruner, nie ze
      mną te numery" i porozmawiać, jak z człowiekiem. Często okazuje się potem, że
      rozmowa przynosi wiele ciekawego. Coż, moje miłe, dla mężczyzn też idzie
      wiosna. Nie dziwmy się więc ich rozbujaniu ;-)
    • brytan Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 14.03.03, 11:22
      Wiecie narzekajace kobiety. Lata Wam leca i zawsze te mlodsze sa dla Was
      rywalkami. Stopniowo bedziecie mniej i mniej zauwazane, az nastapi STOP.
      Staniecie sie niewidoczne, niestety, takie jest okrutne zycie. No ale bedziecie
      mialy spokoj no nie?
      • malwinamalwina Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! 14.03.03, 11:29
        aha :-)
        ale bedzie fajnie ! taka masa kretynow z horyzontu sie usunie :-)))
        no ale ty pewnie myslisz ze majac 60 wpadne w depresje bo mnie spojrzenia
        mezczyzn okreslaja i tworza , ehhh...
      • Gość: ela Re: Malwino! Ludzie! Ratunku!!!! IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 14.03.03, 13:03
        Wiecie porykujący brytani. Lata Wam leca i zawsze ci mlodsi sa dla Was
        rywalami. Stopniowo bedziecie mniej i mniej zauwazni, az nastapi STOP.
        Staniecie sie niewidoczni, niestety, takie jest okrutne zycie. No a na wasze
        skomlące resztki porykywania przybędzie pielęgniarka z ............
        wieeeeelkimi strzykawkami.
    • sdfsfdsf bez przesady 14.03.03, 14:08
      nie spychajcie calego nieodpowiedniego zachowania i braku kontroli chuci na
      barki facetow, spotykam sie z takimi samymi zachowaniami ze strony
      przedstawicielek tzw plci pieknej i bynajmniej nie mam wycietego serca na
      tylku, odsylam do mojego watku "gdzie sa prawdziwe kobiety"
      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=210&w=4919401&a=4919401
      p.s. tez nosze okulary i bardzo sobie chwale :)
      • Gość: ela Re: bez przesady IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 14.03.03, 14:28
        No tak ale czy ty jesteś ładny skoro jak zrozumiałam tylko brzydkie kobiety nie
        mogą pwstrzymać swoich chuci na Twój widok.
        Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka