katee10
30.09.06, 17:32
Witam,
chciałabym poznać Wasze zdanie w pewnej kwestii. Wyobraźcie sobie młodą
kobietę, mężatkę. No i jak to w życiu - młode małżeństwo z planami na
przyszłość, które szybko zweryfikowało życie - brak odpowiednich dochodów
uniemożliwia wyprowadzenie się od teściowej (ingerującej w życie młodych),a
miało być tak pięknie... zaczynają się drobne kłótnie, spięcia, sytuacja w
domu odpycha kobietę od jej męża, nie okazującego zrozumienia dla jej
problemów i trosk... Pojawia się inny mężczyzna, żonaty... I zaczyna się
problem - czy warto brnąć w to dalej? Czy taka sytuacja oznacza, że małżeństwo
przeżywa chwilowy kryzys czy też było błędem?