Inna w rodzinie

13.10.06, 14:55
    • kasiulek_mysiulek Re: Inna w rodzinie 13.10.06, 15:03
      Za szybko mi sie enter wcisnął, przepraszam:)
      Chodzi o to, że chciałabym się dowiedzieć, jak się ustosunkować do pewnej
      kobiety w mojej rodzinie, która jest delikatnie mówiąc, inna. Bardzo
      nowoczesna, prezentująca mało jeszcze popularne w społeczeństwie formy
      zachowania, które można jednocześnie uznać za brak ogłady. Na przykład zaprasza
      rodzinę, gości do siebie i nie przygotowuje nic do jedzenia, podczas ich wizyty
      wychodzi sobie z domu na długi czas np. do fitness-klubu:), gości wysyłając na
      zwiedzanie miasta z ...nianią swojego dziecka:) Dzieckiem tym mało się zajmuje,
      najczęściej tak rozdzieli zajęcia pośród bliskich, że sama ma mnóstwo czasu dla
      siebie...kiedy była w gościach u mnie, i wpadła do mnie koleżanka, ona
      otworzyła książkę i pogrążyła się w lekturze:) nie odzywając się ani słowem,
      słowem, nie marnuje czasu na powierzchowne grzeczności tylko dba o swój rozwój.
      Tak bardzo, że czasem nie wiadomo już, czy zwrócić jej uwagę, czy zostawić w
      spokoju.
      Z prasy kobiecej najbardziej przemawia do niej przesłanie, żeby być egoistyczną
      i niegrzeczną, a do czegoś się w życiu dojdzie.
      Przebywanie z nią jest przez to trudne, chyba nie muszę rozwijać tej myśli.
      Co sądzicie?
      • alfika Re: Inna w rodzinie 13.10.06, 15:08
        rób co czujesz, ja bym nawiązała jakąś nić, ale konserwatywna nie jestem, więc
        pretensji bym nie miała - jakbym się źle czuła czuła, to bym nie odwiedzała i
        nie zapraszała i nic by mnie nie gryzło

        tradycja jednak nakazuje czepiać się, obgadywać za plecami, a wiedząc, że ma
        się większośc rodziny po swojej stronie rozpocząć docinki i inne szykany w celu
        zmiany osobowości danej babki, po czym całe życie chlubić się, że się "jej
        pomogło"

        w sumie twój wybór
      • saksalainen To z nią nie przebywaj 13.10.06, 15:14
        Nie masz obowiazku wszystkich lubic. Jezeli ktos zachowuje sie w ten sposob, to musi sie liczyc z konsekwencjami - np. ze rodzina i znajomi ograniczą kontakt.

        A że sie do czegos dojdzie poprzez zrażanie do siebie ludzi to oczywista bzdura.

        A tak w ogole to mowisz powaznie czy to prowokacja?
        • kasiulek_mysiulek Re: To z nią nie przebywaj 13.10.06, 15:25
          Powaga absolutna. Docinać jej nikt nie docina, bo raczej wszyscy się jej boją.
          Plotki na jej temat to jedyny akceptowalny społecznie sposób, żeby ulżyć
          napięciu wywołanym przebywaniem z nią. Te sporadyczne kontakty są nie do
          uniknięcia, bo to jednak rodzina.
          • alfika Re: To z nią nie przebywaj 13.10.06, 15:34
            i właśnie to jest najprostszy sposób, zeby komuś i sobie przy okazji z życia
            zrobić piekło

            nie: żyj jak chcesz i jak ci się podoba,
            ale: podporządkuj się, bo wywołasz napięcie, które pokrzywdzeni muszą
            rozładować
            plotkując

            błeee
            • kasiulek_mysiulek Re: To z nią nie przebywaj 13.10.06, 15:39
              Alfiko, chyba pochopnie oceniłaś sytuację. Naprawdę jesteś zwolenniczką zasady
              mówiącej, że wolno wszystko i nikomu nic do tego?. Istnieją pewne normy
              społeczne, czyż nie?
              • alfika Re: To z nią nie przebywaj 13.10.06, 15:44
                istnieją, istnieją, a jakże - nawet o tym pisałam :)

                dlaczego sądzisz, że ludzie mają się nawet najgłupszym normom podporządkować?
                dla czyjej przyjemności? tu: dla przyjemności reszty rodziny
                ok - więc kierujecie się czystym egoizmem, ma być tak, jak chcemy - bo za nami
                murem stoją żelazne normy społeczne?

                ... wiesz co, wiem dlaczego tak sądzisz -
                bo myślisz w taki, a nie inny sposób

                ja uważam, że każdy powinien iść swoją drogą, jeśli nie po drodze mu z innymi
                ludźmi

                nie oceniałam sytuacji
                duszno mi się tylko zrobiło
                • kasiulek_mysiulek Re: To z nią nie przebywaj 13.10.06, 15:48
                  Skąd wniosek, że uważam, że powinni się podporządkować "najgłupszym" normom?
                  Najgłupszym nie, ale takim minimalnym normom. Jeżeli uważasz moje wymagania,
                  które opisałam, za najgłupsze normy, to wybacz ale nie mam z Tobą o czym dalej
                  dyskutować.
                  Nie znasz mnie przecież, dopowiadasz sobie chyba za dużo...
                  • blackforever Re: To z nią nie przebywaj 13.10.06, 15:53
                    to dorosła osoba i myślę, ze jej nie zmienisz. Jeśli cię tak irytuje przestań
                    utrzymywać z nią kontakt, zapraszać ją do siebie, chodzić do niej i tyle. Albo
                    szczerze porozmawiać i powiedzieć, co boli cię i drażni w jej zachowaniu,
                    zamiast spiskować z rodziną za jej plecami.
                  • alfika Re: To z nią nie przebywaj 13.10.06, 15:57
                    pisałaś ogólnie o normach społecznych, gdzież ty się dopatrzyłaś dopowiedzeń?
                    :))))))
                    zmuszanie kogoś do zachowań wymaganych przez innych jest dla mnie głupie

                    a następnym razem od razu pisz, że chodzi ci tylko o poparcie, przecież szkoda
                    czyjegoś czasu na przedstawianie innego sposobu widzenia jakiejś sprawy

                    buziaczki
            • kasiulek_mysiulek Re: To z nią nie przebywaj 13.10.06, 15:40
              Chciałabym, żeby ktoś kto mnie zaprosił do siebie, posiedział ze mną i
              porozmawiał, a nie szedł na fitness w tym czasie...
              • alfika Re: To z nią nie przebywaj 13.10.06, 15:44
                powiedziałaś jej to wprost?
                • bszalacha Re: To z nią nie przebywaj 16.10.06, 12:11
                  Nie mówisz nam tu całej prawdy.Wydale mi się,że Tobie przede wszystkim
                  potrzebny jest ten kontakt,nie jej.Z tej przyczyny po prostu postaraj się o
                  to,by i ona wyniosła z waszych spotkań coś dobrego dla siebie.A póki co
                  uzgodnij pory swoich wizyt,żeby jej nie krzyżować planów.
              • hyper_mouse Re: To z nią nie przebywaj 16.10.06, 14:26
                No to faktycznie było dziwne, ale może wprosiłaś się do niej i dlatego tak
                zareagowała? A ogólnie to myślę, że powinnaś mocno ograniczyć kontakt, jedynie
                wytłumaczenie jakie widzę dla tej sytuacji to takie, że rodzina wprasza się do
                tej kobiety, a ona sobie tego wyraźnie nie życzy.
      • owocoskala Re: Inna w rodzinie 13.10.06, 18:48
        > Tak bardzo, że czasem nie wiadomo już, czy zwrócić jej uwagę, czy zostawić w
        > spokoju.
        > Z prasy kobiecej najbardziej przemawia do niej przesłanie, żeby być
        egoistyczną
        Zostawić w spokoju. Z prasy kobiecej wybiera sama co chce i nie wiem dokładnie
        jaki rodzaj kariery chce robić, bo żyjemy w społeczeństwie jak pszczoły czy
        mrówki i wszędzie w pracy czy w rodzinie musi sie dostosować do pewnych zasad.
        Jeśli ma je gdzieś to dlaczego rodzina zmusza się by sie z nią w ogóle zadawac?
        Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie, prawda? Uciąć kontakty, ewentualnie rozmawiając
        przedtem o waszych wrażeniach. Powinna zrozumieć ten konformizm z Waszej strony
        skoro jest tak nastawiona do życia ;). Nie z tej bajki jesteście trochę - znam
        osoby które by powiedziały że sa głodne po prostu i że wolą zwiedzać miasto z
        nią (o ile to prawda) ;)
        • yagu Re: Inna w rodzinie 14.10.06, 12:23
          dlaczego chcesz zmieniać drugą i to dorosłą osobę?? jesli nie odpowiada Ci jej
          sposob bycia to nie utrzymuj kontaktow. po co to robisz? zeby miec kogo
          obgadywac za plecami??
          czy ta osoba krzywdzi innych? niszczy ich zycie? kradnie?
          własnie,moze wprost powiedziec jej o co chodzi? ze nie podoba Ci sie jej
          zachowanie? pewnie odwago Ci brak?
          ech to wlasnie polska zasciankowosc i mentalność: zagyzc innych z powodu np
          innego trybu zycia. znam to.odczulam na wlasnej skórze.
      • elisa-lena Re: znam podobną osobę. 14.10.06, 12:34
        Też myślą przewodnia jest skrajny egocentryzm. Studia medyczne zrobiła dla
        zarabiania pieniędzy i tylko o pieniądzach idzie z nią rozmawiać, nalepiej
        unikac jej skoro jej towarzystwo cię męćzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja