Dodaj do ulubionych

jak sprytnie "narzucac" sie facetowi???

11.11.01, 18:55
sprytnie, czyli tak, zeby o tym nie wiedzial. bywaja takie sytuacje w zyciu,
ktore trzeba wyjasnic na przyklad. bez wyjasnienia nie mozna dalej
funkcjonowac. wyjasnienie wymaga pewnego kroku, jakim jest chociazby telefon,
czy spotkanie. pierwszy krok musi ktos wykonac. ale jesli zrobi go dziewczyna,
to bedzie sie "narzucala". wiec, jakby tu omotac goscia, kiedy jedynym wyjsciem
jest zadzwonienie do niego, zeby nie pomyslal sobie, ze sie mu laska narzuca?
Obserwuj wątek
    • Gość: kwieto Re: jak sprytnie IP: *.ipartners.pl 11.11.01, 18:58
      Zadzwon i popros o korki z czegos
      albo o wywiercenie dziury gdziestam
      albo przesuniecie mebli w szafie

      Albo wypal prosto z mostu, jesli nie jest "ostatnim chamem" nie odbierze Cie jako "latwa" a
      bedzie mial troche zabawy - szczegolnie jesli to Ty zaprosisz go na randke... Ja bylbym juz
      uwiedziony... :"))))
    • fantasia Re: jak sprytnie 11.11.01, 21:06
      Jeśli masz do czynienia ze słabo "jarzącym" osobnikiem, wystarczą sztuczki
      najprymitywniejsze - pytanie o jakiegoś wspólnego znajomego; pytanie dotyczące
      jakiejkolwiek sprawy, z którą osobnik jest dobrze zaznajomiony i w zakresie
      której może udzielać (radośnie i bez doszukiwania się drugiego dna) informacji;
      zaaranżowanie "przypadkowego" spotkania... i tak dalej, sztuczek jest mnóstwo.
      Jeśli osobnik "jarzy" poprawnie, tudzież jeśli niezależnie od zastosowanej
      sztuczki intencja jest ewidentna - nie ma możliwości rozegrania
      tego "sprytnie", i chyba w ogóle nie o taką rozgrywkę chodzi.
      A tak w ogóle, jest za mało danych. Można sobie tak gdybać w nieskończonośc,
      jeśli nie zostanie podany chocby zarys zagadnienia, w jakim chcesz
      osobnika "nagabnąć", długość i "stopień" znajomości, i tak dalej...
    • Gość: niunia Re: jak sprytnie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 11.11.01, 21:34
      nati, nie podpuszczaj, nie wierze zebyś tego nie potrafiła
      • nati ZARYS SYTUACYJNY 12.11.01, 00:34
        no wlasnie mi sie zdaje, ze nie potrafie.

        oto blizsze, drastyczniejsze informacje o sytuacji:
        dzien 1: zawarcie znajomosci.
        dzien 1,5: poszerzanie znajomosci.
        dzien 2: rozstanie o poranku, po nocy pelnej wszystkiego, tylko nie seksu.
        dzien 2,5: pomimo wczesniejszej umowy, brak spokania.
        dzien 3: zero kontaktu.

        a rybka musi wpasc do sieci. bo to bardzo fajna i ladna i inteligentna rybka.
        wiec stawka duza.

        tylko nie piszcie mi, ze trzeba przestac taka rybke zlawiac, to sama wskoczy.
        • Gość: Kreska Re: ZARYS SYTUACYJNY IP: 10.129.132.* 12.11.01, 00:44
          nati napisał(a):
          > a rybka musi wpasc do sieci. bo to bardzo fajna i ladna i inteligentna rybka.
          > wiec stawka duza.
          Czekać... albo atakować.
          Jesli czekać, to się zamartwiać (chyba że to rybka rezerwowa).
          Jeśli atakować, to mozna przeszarżować.
          A tu raczej bryndza, skoro po takich preliminariach rybka nie w sieci...

          Kreska (która nie musi się martwić takimi sprawami, bo sieć ma pełną)


        • Gość: Toi Re: ZARYS SYTUACYJNY IP: *.cm-upc.chello.se 12.11.01, 00:47
          Ale fajne, ale fajne. Skad ja to znam? Nie mam odpowiedzi, nati, sorki. Sama
          uwazam, ze kobietka moze zaczac, i gdy spytac panow, to powiedza, ze alez
          oczywiscie, co za roznica. Niestety nauczylam sie juz, ze w naszej kulturze
          wciaz zaczyna facet, a jesli nie zaczyna, to nie jest zainteresowany. (No
          oczywiscie sa jeszcze sytuacje z niesmialymi itd., ale mnie one nie dotycza,
          tak sie jakos sklada, ze ci, ktorzy mi sie podobaja to zawsze pyskacze. Nie
          wiem jak jest w Twoim przypadku, nie chce odbierac nadziei.)
        • fantasia Re: ZARYS SYTUACYJNY 12.11.01, 01:11
          Zarys sytuacyjny wyłącznie zwiększa liczbę znaków zapytania. A to nie jest
          pomocne w systemie opracowywania sposobów łowienia rybki...
          No bo jeśli na przykład rybka została poznana poprzez "wpadnięcie na siebie",
          to trzeba sprytnie zaaranżować wpadnięcie ponowne.
          Ale jeśli rybka kontakt zainicjowała sama, to trzeba wykombinować, jak wmówić
          rybce, że właśnie po raz kolejny coś inicjuje (choć o tym nie wie)...
          Jeśli założenie jest takie, że rybka z jakichś powodów spotkać się nie mogła,
          trzeba rybce przygotować warunki do poczucia się komfortowo w sytuacji
          niemożenia, i wytłumaczyć jej, żeby nabrała inicjatywy co do kolejnej próby...
          Jeśli zaś założenie głosi, że rybka nie wie, co ma robić, trzeba jej pokazać
          ścieżkę...
          A może rybka się zastanawia, czy ona w ogóle chce być złapana? (tu sprawa się
          komplikuje, bo albo trzeba dać jej chwilę do namysłu, a następnie złapać ją w
          sposób nieoczekiwany i fascynujący, albo trzeba natychmiast ją przekonać, że
          nikt tu jej nie zamierza łapać, jeśli jest z tych rybek, co to nie lubią być
          łapane, albo....)
          Nadal o wiele za mało danych...
          • Gość: pomerank Re: ZARYS SYTUACYJNY IP: *.*.*.* 12.11.01, 08:35
            Wiem, że miałyśmy o tym nie mówić, ale ciężko nie zauważyć, że:
            kocur za kotką,
            gołąb za gołębicą,
            lis za lisicą,
            pawian za pawianicą,
            szympans za szypmansicą,
            GONI.

            Rzecz nie w kulturze, a w zwykłym porządku natury.
            Chyba jedyne co można zrobić Nati, to odczekać jeszcze parę dni, niech facet
            strawi i prześpi się jeszcze z wrażeniami z tej nocy, w której było wszystko
            oprócz seksu, a potem... niechcący pojaw się w okolicy, pełna uroku i wdzięku,
            rzecz jasna. Rybka, jak piszesz inteligentna bestia, może w sprawach damsko-
            męskich też kumata, choć to nie jest takie pewne:)
            W ostateczności, delikatnie trąć go noskiem, byle nie za mocno:)))

            Pozdrawiam.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka