Dodaj do ulubionych

co dolega mojej matce?

30.10.06, 16:53
zawsze byla wrogo do mnie nastawiona(kazde inne dziecko tylko nie swoje jest
lepsze) teksty typu"wyprostuj sie ty garbaty
psie"byly na porzadku dziennym,mowienie mi ze jestem zlym dzieckiem,ze "jak
ona nie miala dobrego dziecinstwa to ja tez nie bede miala",a takze
placzliwosc,chowanie sie w pustym ciemnym pokoju i siedzenie tam i patrzenie
sie w sufit,chowanie twarzy w dloniach kiedy siedzimy w kuchni(ja i
ojciec),stronienie od ludzi(nie ma kolezanek)akceptowanie ewentualnie tylko
ze swojej str.rodzine,mowienie o smierci i o tym ze umrze od kilkunastu
lat...


w szafce znalazlam lek typu abofam
Obserwuj wątek
    • agunia_29 Re: co dolega mojej matce? 30.10.06, 22:38
      jak dla mnie - psychoza albo depresja! chyba psychiatra potrzebny. może mama
      straciła kogoś bliskiego niedawno i dlatego tak sie dziwnie zachowuje.
    • huankaa Re: co dolega mojej matce? 30.10.06, 23:46
      wiesz wydaje mi się, że Twoja mama z jakiegoś powodu jest chyba niezadowolona z
      życia. Nie ignoruj mówienia o samobójstwie bo prawdą jest, że wszyscy którzy
      kiedykolwiek próbowali je popełnić wcześniej o tym mówili, dawali rodzinie
      znaki. Twoja mama może mieć powazny problem z depresją, powinna pójść z tym do
      psychologa bądź psychiatry zanim bedzie za późno- tak się żyć nie da. Pzdr
      • bszalacha Re: co dolega mojej matce? 31.10.06, 15:38
        no tak,tylko ona używa tej choroby przeciwko innym,a to na pewno jest osobna
        historia /jego historia i jego prośba,by cos z tym zrobić./
        Powiedz matce,że nie jesteś odpowiedzialny za jej stan zdrowia a agresywność
        wobec Ciebie i obelgi/bo co to za sposób na kontakty,mówic do syna "psie"/mogą
        być przyczyną wniesienia skargi do sądu.
        • yagiennka Re: co dolega mojej matce? 31.10.06, 16:44
          "obelgi/bo co to za sposób na kontakty,mówic do syna "psie"/mogą
          >
          > być przyczyną wniesienia skargi do sądu."


          No po prostu rewelacyjna rada :))
          Porozmawiaj z mamą na spokojnie. Zapisz ja do lekarza, do psychologa i namów aby
          poszła. To może byc depresja, może być cokolwiek innego. Może miec po prostu
          menopauzę, nadczynność tarczycy i tysiące innych powodów. Może być chora
          fizycznie i psychicznie. Trzeba się nią po prostu zająć.
    • night_breeze Re: co dolega mojej matce? 31.10.06, 19:27
      Wiele mozna mowic na temat zlego samopoczucia Twojej mamy i doszukiwac sie
      przyczyn, ale nic nie jest w stanie wytlumaczyc jej stosunku do ciebie.Robi ci
      potworna krzywde i powinienes jej to uswiadomic.Czy ona zdaje sobie sprawe ze
      wbija cie w poczucie niskiej wartosci i poczucie winy?Zrob cos z tym jak
      najszybciej ,bo bedziesz mial przechlapane zycie!
      • mirrors Re: co dolega mojej matce? 01.11.06, 13:09
        a może się tak zachowuje bo jesteś JEJ dzieckiem?
        i nawet jeśli byłabyś najpiękniejszą i najmądrzejszą kobietą to zawsze
        znalazłaby wady w Tobie bo masz cząstkę jej w sobie?

        mówiąc Tobie takie rzeczy sama zadaje sobie ból

        Trzeba jej pomóc a nie karcić i straszyć sądem, choć to mogłoby ją też trochę
        otrząsnąć
    • taisy Re: co dolega mojej matce? 31.10.06, 21:07
      Chyba potrzebna jej pomoc lekarza i lekarstwa antydepresyjne, ktore sprawia, ze
      latwiej bedzie wam z nia zyc i jej ze soba.
    • rastamanka04 no właśnie co dolega?? 01.11.06, 13:00
      Widzę, że u ciebie sytuacja jest naprawdę bardzo niemiła. Kiedyś moja mataka
      zarzuciła mi, że szlajam się po nocach, biorę pigułki, a do tego mam kasę. I
      skąd to wszystko mam. Czy nie można tu wyczuć podtekstu, czy ty przypadkiem
      córeczko nie jesteś kurewką?? A kilka lat wstecz powiedziała, że wyglądam jak
      lafirynda. Po śmierci mojej babci wręcz chciała mi udowowdnić, że ja się cieszę
      z jej śmierci. Po mnie nie widać, abym miała żałobę. Przecież wyjechałam dzień
      po pogrzeie z Wrocławia na weekend. Czesto mi powtarza, że ja to na imprezę się
      wybiorę a nie na stypę jak umrze, i zapewne bardzo mi ulrzy. Czasami mam ochotę
      ją skopać. Traktuje mnie jak dziecko, któremu wszystko trzeba dyktować co
      robić. Jako osobę z ograniczonym intelektem. Sama nie wiem. Jestem dla niej
      wredna, ale to nie jest tylko i wyłącznie wina po mojej strony. Medal zawsze ma
      je dwie. Trzyamam za wszytkich nas, którzy mamy problem z rodzicami mocne
      kciuki, aby nie zwarjować. Mi czasami wydaje się, że jestem u kresu
      wytrzymałości.
    • maureen2 Re: co dolega mojej matce? 01.11.06, 13:36
      a przy tym leku była zapewne ulotka, na co on jest ?
    • wiaterek10 Re: co dolega mojej matce? 04.11.06, 16:56
      up
      • malvvina Re: co dolega mojej matce? 06.11.06, 13:08
        a na co jest ten lek ?
        • ewax100 Re: co dolega mojej matce? 09.11.06, 17:45
          Afobam jest na depresję-uspokaja.Porozmawiaj od serca z mamą.Myślę że jej
          samopoczucie niewątpliwie depresja jest spowodowana m.in.niewłaściwą relacją
          między Wami.Pomóżcie sobie wzajemnie oby nie było za pożno.Wiecej toleracji i
          wyrozumiałości.Pozdrawiam
    • piani Re: co dolega mojej matce? 12.11.06, 16:22
      Obawiam sie, Wiaterku, ze sama nie pomozesz mamie. Tu potrzebna jest
      psychoterapia i leki. Byc moze nie tylko antydepresyjne, bo ludzie, ktorzy maja
      depresje nie rania tak gleboko swoich bliskich jak Twoja matka Ciebie. Nie
      pisalas o swoich odczucach, ale obawiam sie, ze jest Ci ciezej niz ciezko...

      Napewno warto jej powiedziec, co czujesz i jak jej zachowanie wplywa na Ciebie.
      Jednak to moze byc za malo. Przemysl sprawe: kto jest najlepsza osoba ktora
      moglaby porozmawiac z mama o jej zachowaniu, o leczeniu. Czy mozesz liczyc na
      ojca lub kogos z rodziny, kto jest autorytetem dla mamy?
    • kleunia Re: co dolega mojej matce? 12.11.06, 19:15
      Szczerze współczuje. Chyba przydałby jej się psychiatra albo psycholog chociaż.
      ona ma naprawdę duży problem ze sobą i jak Wy jej nie pomożecie sama sobie nie
      poradzi. może to depresja może jakaś psychoza a może poprostu niezadowolenie z
      własnego życia. w kazdym razie nie zachowuje sie normalnie w ymaga pomocy.
    • wiaterek10 Re: co dolega mojej matce? 12.11.06, 21:57
      jest wrogo nastawiona na sama mysl o pomocy psychologa(bierze od kilku lat
      tylko tabletki)nigdy nie chciala sie wyzalic,otworzyc przedemna!ciagle tylko
      powtarza ze zycie jest cholernie ciezkie itp...ja jako15letnie dziecko prosilam
      ja o to aby zdobyla adres lekarza psychologa badz psychiatry i wtedy mnie
      zaprowadzila(juz wtedy czula ze ze mna dzieje sie cos niedobrego)ONA NIGDY NIE
      POMOGLAM MI W NICZYM,NIE ZAPROWADZILA DO LEKARZA zawsze ze wszystkim
      bylam..sama....nie bylo przy mnie matki ktora powie mi"bedzie dobrze
      dziecko,zobaczysz"!na dokladke powiedziala"tak jak ty to ja sie czuje od dawien
      dawna"!wszystko zawsze sie sprowadzalo do tego abym ja cierpiala tak jak ona
      cierpi!
      • piani Re: co dolega mojej matce? 18.11.06, 16:13
        Ile masz lat, Wiaterku? I skad piszesz?
    • wiaterek10 Re: co dolega mojej matce? 17.11.06, 20:47
      pomozcie!
      • piani Re: co dolega mojej matce? 18.11.06, 17:26
        W innych watkach, ktore zalozylas, Wiaterku, znalzlam odpowiedz na moje
        powyzsze pytanie. Poniewaz jestes dorosla, najlepiej by bylo, zebys ograniczyla
        kontakty z matka do absolutnego minimum. Wiem, ze to moze Cie bolec, ze mozesz
        miec poczucie winy, ale tak bedzie najlepiej. Skoro nie ma mozliwosci, zeby ja
        leczyc, zajmij sie soba. Bo sila niczego nie zdzialasz.

        Mam nadzieje, ze masz kochajacego meza, ze on codziennie podbudowuje Twoje
        proczucie wartosci. Jest Ci to BARDZO potrzebne.
        • gaballa Re: co dolega mojej matce? 18.11.06, 18:30
          Wiaterku, mialam Ci odpowiedzieć, ale Piani mnie uprzedziła.
          Tyle , że w.g. mnie powinnas się starać Swojej mamie pomóc.
          Mama jest z całą pewnością bezradna i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy.
          To napewno!
          To Twoja Mama, więc staraj się robić co tylko można.
          Przede wszystkim lekarze powinni Jej pomóc.
          Nasze, inne rady tu nic nie dzadzą.
          • piani Re: co dolega mojej matce? 19.11.06, 19:45
            Gaballa, tylko JAK pomoc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka