Dodaj do ulubionych

czy to ma sens

05.11.06, 12:41
czy kolegowanie się z kims polegające jedynie na rozmowach przez maila lub sms
ma sens? ten ktos owszem dobrze nas rozumie i podtrzymuje na duchu jednak nie
ma w tych relacjach rozmowy w 4 oczy, pomocy wtedy gdy tego potrzebujemy a
jedynie czas poświęcony nam wtedy gdy małżonki tej osoby nie ma w domu?
a małżonka się nie dowie bo "po co rujnować spokój rodziny" jak ten ktoś to
ujmuje
głupie tłumaczenie a jednak to znajomość czysto wirtualna i to się raczej nie
zmieni
więc utrzymywać to nadal?
Obserwuj wątek
    • waldek1610 Re: czy to ma sens 05.11.06, 12:51
      rozmowy o charakterze kolezenskim/ przyjkacielskim na necie nie sa niczym zlym,
      to tak jakbys rozmawial z kolega lub kolezanka w pracy, na pewno nie musisz sie
      z tego tlumaczyc zonie..
    • w.e Re: czy to ma sens 05.11.06, 17:55
      l.o.l.a napisała:

      > czy kolegowanie się z kims polegające jedynie na rozmowach przez maila lub sms
      > ma sens? ten ktos owszem dobrze nas rozumie i podtrzymuje na duchu jednak nie
      > ma w tych relacjach rozmowy w 4 oczy, pomocy wtedy gdy tego potrzebujemy a
      > jedynie czas poświęcony nam wtedy gdy małżonki tej osoby nie ma w domu?
      > a małżonka się nie dowie bo "po co rujnować spokój rodziny" jak ten ktoś to
      > ujmuje
      > głupie tłumaczenie a jednak to znajomość czysto wirtualna i to się raczej nie
      > zmieni
      > więc utrzymywać to nadal?
      ............
      A ty oczywiście ta bidulka, która chciałaby coś więcej? I nie rozumiem jeżeli
      są to niewinne sms czy wirtualna rozmowa, to po co ten strach o żonę?
      Miej swoją dumę i szukaj znajomości, tam gdzie ktos uczciwie gra w karty...
      • sweetassugar Re: czy to ma sens 05.11.06, 19:05
        ach jakie to typowe myslenie
        od razu trzeba chcieć coś więcej nieprawdaż???
        no bo jak inaczej można??? facet żonaty to zakazany owoc pod każdym względem,
        nawet rozmowy nie można z nim prowadzić??
        • taisy Re: czy to ma sens 05.11.06, 19:12
          sweetassugar napisała:

          > ach jakie to typowe myslenie
          > od razu trzeba chcieć coś więcej nieprawdaż???
          > no bo jak inaczej można??? facet żonaty to zakazany owoc pod każdym względem,
          > nawet rozmowy nie można z nim prowadzić??
          No dobrze,mozna. Ale po co taki zal skoro tak nie jest, jak by chciala autorka
          postu. Widac nie pisze o wszystkim.
    • czarna0la Re: czy to ma sens 05.11.06, 18:48
      nie ma sensu tego utrzymywać,
      dajcie sobie spokój nawzajem




      l.o.l.a napisała:

      > czy kolegowanie się z kims polegające jedynie na rozmowach przez maila lub sms
      > ma sens? ten ktos owszem dobrze nas rozumie i podtrzymuje na duchu jednak nie
      > ma w tych relacjach rozmowy w 4 oczy, pomocy wtedy gdy tego potrzebujemy a
      > jedynie czas poświęcony nam wtedy gdy małżonki tej osoby nie ma w domu?
      > a małżonka się nie dowie bo "po co rujnować spokój rodziny" jak ten ktoś to
      > ujmuje
      > głupie tłumaczenie a jednak to znajomość czysto wirtualna i to się raczej nie
      > zmieni
      > więc utrzymywać to nadal?
    • l.o.l.a Re: czy to ma sens 05.11.06, 19:07
      sms owszem są niewinne, tylko że to już trwa jakiś czas i żona się dowiedziała o
      tym smsowaniu więc jej przyrzekł że to urwie i tego nie zrobił więc teraz
      troszkę działa za jej plecami
      • taisy Re: czy to ma sens 05.11.06, 19:14
        Byłam w podobnej sytuacji, ale z nieżonatym kumplem. Jego dziewczyna była
        ogromnie zazdrosna.
        • ja_adam Re: czy to ma sens 05.11.06, 20:33
          My sami, podobnie jak imiona, nadajemy sens wielu zjawiskom, rzeczom.

          Jesli sie nad tym zastanawiasz, byc może czegoś w tych relacjach brakuje.

          Sa ludzie ułomni na ciele, którzy jedynie w ten sposób odważą sie podarowac
          komus swój dar przyjaźni.
        • sweetassugar i co znajomośc się skończyła czy nadal trwa? 06.11.06, 20:27
    • shangri-la Re: Są też ułomni na umyśle..... 05.11.06, 20:36
      ....którzy nic nikomu nie są w stanie podarować poza teatrem cieni i całą lawiną
      zła na finał.
      • ja_adam łatwo mówić 05.11.06, 20:42
        Potrafisz ich zmienić?

        Potrafisz dać im cos od siebie by poczuli wdzięczność, by rozpłakali sie mówiąc
        przepraszam, nie chciałem, potrafisz chwycic niemowę za jezyk , niewidomemu
        opowiedzieć o słońcu, zywym mówic o zmarłych?

        Jeśli nie, nie miej pretensji do innych, że sami nie potarfia sie
        zmienić...skoro nie moga liczyc na pomoc innych, nawet gdyby nie mieli
        swiadomosci ze tej pomocy potrzebują.
    • mroofka2 Re: czy to ma sens 05.11.06, 23:55

      jeżeli takie rozmowy ci wystarczaja to oczywiście mają sens;)
      • ginestra Re: czy to ma sens 06.11.06, 01:21
        Ja powiem tak: zeby bylo naprawde uczciwie i dobrze, to znajomi meza powinni
        byc dostepni takze dla zony, a znajomi zony dla meza. Oczywiscie moze byc ktos
        znajomy "bardziej meza" lub "bardziej zony", ale charakter tej znajomosci ma
        byc jawny, przejrzysty i ta osoba ma byc przedstawiona wspolmalzonkowi i ma
        wiedziec (ta znajoma osoba) ze ma do czynienia juz nie z "kolega"
        czy "kolezanka" ale z DWOJNIĄ (mąż + żona) i ma byc dostepna w kazdej chwili i
        w takim samym stopniu dla meza i dla zony. Ma ona czyste intencje i nie
        prowadzi z tym mezem/ zona jakichs osobnych kontaktow, w ukryciu, w klimacie
        niejawnym itp.
        W Twoim przypadku musialo cos byc na rzeczy, ze zona wymogla na Twoim koledze,
        aby przerwal te znajomosc, a on to obiecal. Pewnie w tych smsach i mailach i
        kontaktach byly jakies znamiona WEJSCIA W RELACJE, i to taka, w ktorej wlasnie
        chce sie czegos wiecej niz zwyklej, obojetnej wymiany mysli, informacji itp.
        Gdyby to bylo takie czyste i bez podtekstu, nie byloby Twojego postu. Dlatego
        moim zdaniem bezwzglednie WARTO, a wrecz TRZEBA to przerwac, poki nie jest
        jeszcze za pozno, poki nie rozwalilas zycia temu malzenstwu i sobie samej. To
        jest moje zdanie, nie musisz oczywiscie miec takiego samego. Pozdrawiam!
        • l.o.l.a Re: czy to ma sens 06.11.06, 09:32
          a jak pomyślałaby kobieta gdyby się dowiedziała, że jej mąż sobie piszę z
          inną?? przecież wiadomo że od razu pierwsze co jej przychodzi na myśl to zdrada!
          i tak też ona sobie pomyślała gdy zobaczyła biling z jego telefonu
          zrobiła mu awanturę i w tej atmosferze wzburzenia gdy rzeczywiście myślała, że
          coś jest na rzeczy on jej przyrzekł że to skończy
          ale to pierwsze myśli, reakcje a po jakimś czasie dotarło do niej że on jej
          nigdy nie zdradził bo za bardzo ją kocha i okazuje jej to na co dzień
          jeśli chodzi o niego to jak mi powiedział musiał jej to obiecać żeby była
          spokojna i nie powiedział jej od samego początku bo wiedział że właśnie takie
          będą przypuszczenia
          zrobił źle i o tym wie doskonale ale nie widzi teraz możliwości zmiany tej
          sytuacji
          jeśli chodzi o mnie to ja bardzo ograniczam ten kontakt choc on jest tylko
          wirtualny, też z mojej strony nie ma mowy o żadnych spotkaniach od czasu do
          czasu na kawę np. choć on nie widzi w tym nic złego, jak mówi to tylko kawa a
          nie jakieś spotkanie za miastem w motelu
          a dlaczego tak się tad tym zastanawiam?
          bo ja bym chciała żeby żona o mnie wiedziała, żeby to było jawne
          jak mu juz wspominałam właśnie to że trzyma to w tajemnicy rodzi podejrzenia
          a skoro nie łączy nas NIC prócz rozmowy to dlaczego nie chciał żonie o mnie
          powiedziec od samego początku
          a on na to:bo ona nie zrozumie! przecież sama jesteś kobietą wiesz jaka jest
          reakcja ludzi na kontakty damsko męskie
          i wracamy do punkty wyjścia bo on nie wie jak zmienić ta sytyacje a kontaktu
          ze mną nie chce zerwać
          może ja jestem naiwna i za duzo o tym myślę w końcu to jego życie i to czy mówi
          o pewnych rzeczach żonie czy nie to jego sprawa a nasze rozmowy o życiu czy tym
          co sie dzieje w polityce nie są niczym złym

          • listopad9 Re: czy to ma sens 06.11.06, 10:11
            l.o.l.a napisała:

            > a jak pomyślałaby kobieta gdyby się dowiedziała, że jej mąż sobie piszę z
            > inną?? przecież wiadomo że od razu pierwsze co jej przychodzi na myśl to
            zdrada i tak też ona sobie pomyślała gdy zobaczyła biling z jego telefonu
            > zrobiła mu awanturę i w tej atmosferze wzburzenia gdy rzeczywiście myślała,
            że coś jest na rzeczy on jej przyrzekł że to skończy ale to pierwsze myśli,
            reakcje a po jakimś czasie dotarło do niej że on jej nigdy nie zdradził bo za
            bardzo ją kocha i okazuje jej to na co dzień jeśli chodzi o niego to jak mi
            powiedział musiał jej to obiecać żeby była spokojna i nie powiedział jej od
            samego początku bo wiedział że właśnie takie będą przypuszczenia

            Kobieta postawiona przed faktem, że mąż utajnia relację z inną kobietą ma prawo
            tak pomyśleć. Mąż, który przyrzeka i nie dotrzymuje słowa jest
            nieodpowiedzialny.

            zrobił źle i o tym wie doskonale ale nie widzi teraz możliwości zmiany tej
            > sytuacji

            Decyzje są odwracalne.

            > a dlaczego tak się tad tym zastanawiam? bo ja bym chciała żeby żona o mnie
            wiedziała, żeby to było jawne jak mu juz wspominałam właśnie to że trzyma to w
            tajemnicy rodzi podejrzenia, a skoro nie łączy nas NIC prócz rozmowy to
            dlaczego nie chciał żonie o mnie powiedziec od samego początku
            > a on na to:bo ona nie zrozumie! przecież sama jesteś kobietą wiesz jaka jest
            > reakcja ludzi na kontakty damsko męskie

            Twoja sytuacja skomplikuje się gdy żona dowie się, że mąż nadal utrzymuje
            kontakt.

            > i wracamy do punkty wyjścia bo on nie wie jak zmienić ta sytyacje a kontaktu
            > ze mną nie chce zerwać może ja jestem naiwna i za duzo o tym myślę w końcu to
            > jego życie i to czy mówi o pewnych rzeczach żonie czy nie to jego sprawa a
            >nasze rozmowy o życiu czy tym co sie dzieje w polityce nie są niczym złym

            Czy masz świadomość, że narażasz siebie?

            Pozdrawiam.

    • hyper_mouse Re: czy to ma sens 07.11.06, 16:19
      jesli źle się w niej czujesz to po prostu to skończ.
    • alfika Re: czy to ma sens 07.11.06, 18:35
      nie ma sensu
      mąż przede wszystkim koleguje się z żoną i jest to nie tylko normalne, co
      pożądane - i jeśli nie chce inaczej, to chwała mu za to, a Ty masz jasną
      sytuację - i wszystkim dobrze

      spokojnie możesz zakolegować się z innym kolegą, jeśli potrzebujesz rozmów w 4
      oczy
      • alfika Re: czy to ma sens 07.11.06, 18:37
        zaszantażowanie, że skoro nie chce w 4 oczy, to wcale kontaktów mieć nie
        będzie - nie ma sensu
        nawet jak gość się złamie, to zrobi to wbrew sobie
        i po co?
        • l.o.l.a Re: czy to ma sens 08.11.06, 13:53
          szantażu nie będzie, bo to ja nie chcę kontaktu w 4 oczy jeśli miałby okłamywać
          żonę co zapewne by zrobił gdyż to on chce kontaktu w 4 oczy
          on nie widzi problemu w tym ,że się ze mną spotka co jakiś czas
          ale ja nie chcę by to robił

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka