12.11.06, 08:51
------------------------------------------------------------------------------
--
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Piszę tutaj z nadzieją, że chociaż
troszkę mi pomożecie.Czuję się jak w tym filmie "Dług", z tym, że to ja sama
doprowadziłam do takiej sytuacji. W pracy mam kontakt z pieniędzmi, z których
jestem rozliczana miesięcznie. To ja odpowiadam osobiście za gotówkę i nikt
inny. Pracę mam taką, że każdy mój błąd wiąże się z pieniędzmi, każda moja
pomyłka jest spłacana z mojej wypłaty. Wiadomo, nikt nie jest nieomylny, ale
taką mam pracę. I tak doszło do tego, że nagromadziło się tego długu z powodu
moich pomyłek ok. 1500 zł. Cała sytuacja ciągnie się od ok. 1,5 roku. Do dego
doszedł jeszcze fakt, że mam cały czas kontak z pieniędzmi, więc kiedy na coś
potrzebowałam to po prostu brałam, z myślą, że przecież kiedyś tam oddam i to
nie były jeszcze wtedy wysokie kwoty. Chciałam się ładnie ubrać, dziecko,
robiłam prezenty praktycznie na co chciałam to brałam, bez głębszego
zastanowienia. I tak ziarnko do ziarnka i uzbierała się miarka czyli ok. 4500
zł. Wydaje mi się, że tracę kontrolę nad tym wszystkim i nie wiem kiedy to
się skończy. Dodam, że w pracy zarabiam 1000 zł z czego muszę utrzymać
rodzinę, opłacić moją szkołę, przedszkole dla dziecka. Proszę pomóżcie mi
oprzytomnieć i znaleźć jakieś wyjście. Proszę
P.s ten wątek umieściłam już na innym forum
Obserwuj wątek
    • ja_adam Re: dług 12.11.06, 09:03
      po pierwsze prawda nigoko nie zabiła jak i długi, które mozna spłacić.

      Masz wiele strachów jak widzę...

      Tak długo jak będziesz mysleć o trzymaniu tego info dla siebie tak długo nie
      wpadniesz na pomysł jak ten dług spłacić.

      Tak długo jak bedzie to twój problem a nie rodziny tak długo będziesz czuła sie
      osamotniona i nieszczęsliwa, bo chyba te zakupy są po to by na chwile wyrwać
      się z marazmu finansowego.

      Pomóc Ci oprzytomnieć? Mam przyjaciółkę, która jest głuwną sięgową, ma pod soba
      wszystkie rozliczenia, lecz i ona popełniając błędy, potrafi je naprawić na
      tyle sprawnie, że nie ponosi straty.

      Czy jesteś samotną matką wychowującą dziecko?
      • ja_adam Re: dług 12.11.06, 09:05
        ja sie nienadaje jak widać na główną księgową...
    • maureen2 Re: dług 12.11.06, 10:24
      wyjście jest proste, wziąć całą kasę i w nogi
    • wiedzma15 Re: dług 12.11.06, 10:26
      może wizja ( w jakiejś przyszłości, oczywiście) komornika, który przyjdzie do twego domu i opieczętuje sprzęty, z których korzysta twoje dziecko będzie dla ciebie zimnym prysznicem?

      kiedyś miałam podobną sytuację w pracy, z tym że to moja podwładna , na znacznie mniejszą kwotę niż ty wzięła sobie samowolnie pożyczkę z firmowej kasy
      wpadła w taką spiralę zadłużenia, że nie mogła sama z tym sobie poradzić.

      po długich i wielu rozmowach ze mną przynała się do tego szefowi i powiedziała, że chce naprawić swój błąd. nie miała z czego oddać, więc szef ( notabene naprawdę w porządku) po wysłuchaniu i zastanowieniu dał jej dodatkowe zlecenia, żeby mogła ten dług odpracować.

      no ale to był wariant optymistyczny...
      • ja_adam Re: dług 12.11.06, 10:44
        Pracuję w firmie gdzie mamy bardzo drogie urządzenia, pełno czujników,
        materiały jak z kosmosu.
        jedna pomyłka i kolega złamał narzędzie warte 800 euro, placił z nastepnej
        wypłaty, także i jemu szef dawał dodatkowe zlecenia

        każdego dnia setki razy korzystam z bezprzewodowego czujnika wartego 6 tysięcy
        euro, mierzy połozeine przedmiotu w 5 osiach...jak maszyna pobiera to
        narzedzie, oczka mam wtedy jak zdziwiony króliczek
    • solaris_38 dług 12.11.06, 14:23
      tu nie ma co SZUKAĆ wyjscia

      gdzie jest wyjście wiesz ty i każdy inny

      1.trzeba przestać to robić
      2. trzeba zaczać co miesiąc drobnymi kwotami oddawać dług
      3 w razie czego wziąśc pożyczke i z niej oddać kasę i spłacac (niestety z
      procentem)

      do trudu życia z pensji odebrać sobie dodatkowe sumki i odebrać to co
      musisz oddać
      będzie wiec dwa razy trudniej niż było gdy zaczęłaś brać z kasy (choc JUZ
      wtedy było trudno)

      a jednak łatwiej niz kiedy sprawa wyjdzie na jaw
      i nie tylko trzeba będzie spłacić ale straci sie prace zaufanie i kwota będzie
      znacznie wyższa i cała spłacana z pożyczki która nei wiem kto ci da jk prasce
      stracisz
    • romka_p Re: dług 12.11.06, 16:22
      Nazwij to tak jak to jest: to jest KRADZIEZ...
      Fakt ze pensja niewielka i wydatki ale...gdy to wyjdzie na jaw (a wyjdzie) to
      czeka cie policja, rozprawa itd.
      Jedyna nadzieja to sprobowac w banku wziac pozyczke i oddac to co bezprawnie sie
      wzielo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka