Dodaj do ulubionych

Moje małżeństwo

29.11.06, 10:26
Jestem 14 lat po ślubie, mamy 2 dzieci .Byłam strasznie głupia bo przed
urodzeniem pierwszego dziecka zrezygnowałam z pracy, mąż robił karierę,
bardzo dobrze zarabiał i zarabia, to była nasza wspólna decyzja, a teraz co,
czytam na wyborczej że nawet jak będzie chciał walki w sądzie to zabierze mi
większość majątku. Ja opiekowałam się cały czas dziećmi, wszystkiego je
nauczyłam, gotowałam obiadki, prałam, prasowałam, sprzątałam. Kobieta jest
przegrana na starcie w sądzie, mój mąż ma kochankę, ale właściwie to żaden
dowód, przyznał się mi, ale napewno nie przyzna się w sądzie. Co robić?
Obserwuj wątek
    • koala_tralalala Re: Moje małżeństwo 29.11.06, 12:11
      Jesli wiesz, ze rozwod jest nieunikniony, to beda ci potrzebne dowody zdrady.
      Najlepiej byloby wynajac prywatnego detektywa. Zrobi zdjecia, zdobedzie
      bilingi, itp. Ustal tylko na pismie ostateczna cene, bo detektywi bywaja
      drodzy.
    • hellio Re: Moje małżeństwo 29.11.06, 12:27
      Piszesz sama o sobie - "byłam strasznie głupia...". Nie polubisz mnie za to, ale
      pociągnęłabym ten wątek. Zrezygnowałaś z pracy, własnych dochodów. Z czego
      jeszcze? Czy dobrze się domyślam, że w dużej mierze również z własnych
      przyjaciół, zainteresowań, pasji? Tak naprawdę, póki żyjemy, na nic nie jest za
      późno. Może to pora, żebyś odbudowała "zaplecze", zrobiła remanent w ludziach,
      zastanowiła się, na kogo możesz liczyć, co "poza domem" możesz dać z siebie i co
      "wziąć" od innych, rozejrzała się za jakąś grupą wsparcia, poszukała czegoś
      ciekawego, co mogłoby sprawiać ci przyjemność i przynosić satysfakcję. Może idę
      w złym kierunku, więc spróbuj sama po swojemu powiedzieć sobie: ale teraz już
      nie jestem głupia! Jestem znacznie mądrzejsza niż kiedyś, i dlatego zmienię w
      swoim życiu... - i tu proszę wymieniać, co. Tylko nie zaczynaj od tego, ze teraz
      to już nic się nie da! COś na pewno się da, a jak się da, to i przyniesie siłę i
      nowe pomysły. Powodzenia, Karianno! Kawał życia przed tobą, chciej je
      zagospodarować. Hania
    • wiedzma15 Re: Moje małżeństwo 29.11.06, 19:00
      a ty sie chcesz rozwodzić, czy tylko stwierdzasz fakt? Bo jeśli nie macie podpisanej intercyzy, to zdaje mi się, że mimo że ty nie pracoiwałaś zawodowo, należy ci się połowa wspólnego majątku. Twoim wkładem była właśnie praca na rzecz rodziny.
    • solaris_38 wybory 29.11.06, 21:22
      ponieść konsekwencje własnej wygody i lekkomyślności

      pogadać z facetem
      jak z człowiekiem

      powiedzieć ze chcesz odejść i spróbować sie z nim uczciwie porozumieć

      na pewno odstaniesz mniej niz sadzisz ze ci sie należy

      jednak nie masz wyboru

      możesz tylko mieć nadzieję ze facet którego wybrałaś i od którego sie
      uzależniłaś materialnie nei będzie totalnym palantem i coś jednak dostaniesz

      cokolwiek dostaniesz ciesz sie i .. nie grzesz więcej :)

      inaczej ugrzęźniesz w bólu utraty TWOJEGO majątku, nienawiści do niego i
      poczucia własnej małej wartości


      zaczynasz od początku

      od ciebie zależy czy to będzie początek pełen nadziei czy też
      oglądania sie za przeszłoscią



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka