Dodaj do ulubionych

czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawnym

29.11.06, 12:39
bratem? Dodam, że jest to upośledzenie w stopniu znacznym.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • karolinypoczta nie musi 29.11.06, 12:49
      każdy ma prawo do swojego szczęścia, nie można komuś planować życia obdarowując
      go niepełnosprawnym rodzeństwem. Rodzice powinii zapewnić opiekę nad dzieckiem,
      a nie zrzucać odpowidzialność na kogoś innego
    • wielki_czarownik Dom pomocy społecznej 29.11.06, 17:58
      Wysłać do domu opieki społecznej, odwiedzać w weekend i przywozić pomarańcze. Pilnować, żeby go tam nie dręczono, zabierać na święta i czasami na weekend do domu (o ile się da) i tyle. Nie marnować swojego życia.
    • uhu_an Re: czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawny 01.12.06, 00:18
      a czy dziecko ma obowiązek zajmowac sie niepelnosprawnym rodzicem? bo w sumie,
      mam wrazenie, ze tego sie ode mnie oczekuje i najlepeiej abym zrezygnowala ze
      swojego zycia- jak mam pracowac to tylko na rodzica. dodam,z e starsze
      rodzenstwo sie zmylo i wywiera presje aby to mlodsze sie nim opiekowalo.
      • gocha06_75 Re: czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawny 01.12.06, 09:22
        Nie przytoczę konkretnych paragrafów ale zapewniam, że rodzina ma prawny
        obowiązek zapewnienia opieki swoim członkom - np. nie opieka społeczna czy tak
        zwane "Państwo" a dzieci mają obowiązek zaopiekować chorym lub wymagającym
        opieki ze względu na zaawansowany wiek rodzicem. Ponadto dorosłe dzieci mają
        obowiązek alimentacyjny wobec rodziców. Najpierw rodzic opiekuje się niezdolnym
        do samodzielnego funkcjonowania dzieckiem a potem dziecko rewanżuje się gdy
        przychodzi na to pora. Jeśli nie z miłości do rodzica to z obowiązku wobec
        prawa.
        Po wtóre: wydaje mi się (lepiej doradzi prawnik), że jeśli starsze rodzeństwo
        uchyla się od obowiązków - można to załatwić w sądzie rodzinnym, np. założyć
        sprawę o ustalenie udziału w kosztach opieki nad rodzicem (np. kosztach pobytu
        w domu opieki,zapewnieniu opiekuna, rehabilitanta, kosztach leczenia itp). To
        oczywiście kosztuje, ale czasem samo pogrożenie sądem skutkuje.
        I jeszcze jedno - ośrodki pomocy rodzinie mają do dyspozycji opiekunki. Jeśli
        np. niepełnosprawna osoba potrzebuje takiej opieki, lekarz rodzinny wystawia
        skierowanie i przynajmniej na kilka godzin w tygodniu opieka jest zapewniona.
        Odpłatność za takie usługi jest ustalana indywidualnie w zależności od
        wysokości renty/emerytury starszej lub chorej osoby.

        Ze swojego życia, tak na marginesie, nie wolno rezygnować, bo wkrótce możesz
        sama wymagać opieki.... psychiatrycznej. Taka opieka nad niepełnosprawnym
        rodzicem, w sytuacji gdy czujemy, że cały ciężar odpowiedzialności spoczywa na
        nas i jesteśmy zmuszone poświęcić wszystko co dla nas ważne, jest najczęściej
        ponad siły. Nie bez powodu mówi się, że np. na alzheimera nie choruje tylko ta
        osoba, która ma postawioną taką diagnozę ale cała rodzina. Dlatego trzeba za
        wszelką cenę starać się żyć "normalnie" - utrzymywać kontakty towarzyskie,
        pracować i dbać o własne dzieci - bo one też często muszą rezygnować z własnych
        potrzeb na rzecz chorej babci czy dziadka (rodzice nie maja dla nich czasu,
        większośc pieniędzy pochłania opieka nad dziadkami itp.). Szczerze współczuję
        Ci, że do ciężaru opieki nad niepełnosprawnym rodzicem rodzeństwo dołożyło ci
        jeszcze rodzinny konflikt. Nie zazdroszczę.

        Pozdrawiam
        • gocha06_75 Re: czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawny 01.12.06, 09:50
          Nasunęło mi się jeszcze jedno spostrzeżenie - moi rodzice, ciotki i wujowie
          dali mi piękny przykład jak należy opiekować się rodzicem w podeszłym wieku, po
          wylewach, z nowotorem. Wiem ile to kosztuje poświęceń, pracy i że często taki
          chory, stary człowiek zamiast podziękować jeszcze tak nawtyka, że w pięty
          idzie. Bardzo mi zaimponowało w nich wszystkich to, że nigdy nie mówili, że
          coś "muszą", nigdy nie licytowali się między sobą i nie kłócili o podział
          obowiązków. Widać było, że traktują to jako naturalną kolej rzeczy. Ale my
          mieliśmy szczęście - miałam kochanych dziadków, którzy byli autorytetem
          najpierw dla swoich dzieci, potem dla wnuków.
          Nie dla wszystkich jednak życie jest takie łaskawe. Wiem, że są tacy rodzice,
          którzy ciężko pracują przez całe swoje życie na to, żeby na starość być
          skazanym na pomoc insytucji państwowych. Nikt ich nie chce odebrać ze szpitala,
          nikt nie odwiedza w domu. I ja dzieci takich rodziców nie oceniam. To co dla
          mnie jest naturalne i oczywiste nie musi takim być dla innych.
        • tymoteusz.a Re: czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawny 01.12.06, 13:39
          gocha06_75 napisała:
          > I jeszcze jedno - ośrodki pomocy rodzinie mają do dyspozycji opiekunki. Jeśli
          > np. niepełnosprawna osoba potrzebuje takiej opieki, lekarz rodzinny wystawia
          > skierowanie i przynajmniej na kilka godzin w tygodniu opieka jest zapewniona.
          > Odpłatność za takie usługi jest ustalana indywidualnie w zależności od
          > wysokości renty/emerytury starszej lub chorej osoby.

          A co zrobić, jeżeli chora/niepełnosprawna osoba nie chce opiekunki, tylko żąda
          opieki dzieci? Teść po wylewie, sparaliżowany, teściowa chora na altzheimera.
          Na propozycję załatwienia opiekunki teść odpowiedzał: "Nie będzie mi się po
          mieszkaniu kręciła obca baba". A my mieszkamy 200km od teściów. Przez kilka
          lat jeżdżenia znałem wszystkie drogi, bo na najbliższej zasypiałem. Jak ja
          miałem serdecznie dość jazd samochodem. Druga córka, która mieszka w tej samej
          miejscowości, jest po wypadku komunikacyjnym i ma trudności z poruszaniem się.
          Też wymaga pomocy i opieki. Na codzień troche pomagały wnuczki.
          Teściowie już nie żyją.

          ---
          • gocha06_75 Re: czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawny 04.12.06, 08:35
            Bardzo współczuje z powodu Twoich teściów... Ja też mieszkam bardzo daleko od
            rodziców i wiem o czym piszesz. A propo's braku zgody na opiekunkę...ten
            tekst : "nie będzie mi się obca baba po domu kręciła" powtarzają chyba wszyscy
            starsi ludzie zgodnym chórem. To taka uroda starości.
            Pewna Pani doktor, opisała identyczny przypadek swojej mamy. Mieszkała od niej
            300 km i ta za żadne skarby nie chciała opiekunki. Pani doktor i jej siostra,
            po tym, jak logiczne argumenty przestały wystarczać - uciekły się
            do "szantażu". Ze śmiertelną powagą powiedziały swojej matce jak bardzo ją
            kochają, jak się o nią martwią - ale jak się nie zgodzi sobie w ten sposób
            pomóc, to może ich wypisać z rodziny - nie będą jej odwiedzać, dzwonić itp.,
            śmiertelnie się obrażą (w ogromnym skrócie tak to wyglądało). Co starsza Pani
            zrobiła? Zgodziła się "na próbę"... a po tej próbie nie wyobraża sobie tygodnia
            bez swojej ukochanej Pani Wandzi.

            Ze starszymi osobami w ogóle nie jest łatwo załatwić takie sprawy - my młodzi
            musimy się sporo nagimnastykować, żeby przekonać do swoich racji i jednocześnie
            pozwolić naszej starszej mamie, tacie czy babci wyjść z sytuacji z twarzą. To
            nie ma być przymus bo są już starzy i niedołężni a np. coś, na co mogą sobie
            pozwolić, bo na to zasłużyli ciężką pracą przez długie lata. W nagrodę za lata
            trudu teraz ktoś ich wyręczy np. w nielubianych pracach domowych i zadba o
            nich.
            Starsi ludzie boją się zmian, są bardzo nieufni i podejrzliwi nawet w stosunku
            do własnej rodziny a co dopiero w przyp. obcych ludzi... i niestety nasza głowa
            w tym, żeby nasz ojciec czy matka nie poczuli się dotknięci naszą propozycją a
            dostrzegli w niej szansę dla siebie. I żeby wszystko sie udało - trzeba też
            dopilnować, żeby osoba, która będzie zajmować się naszymi rodzicami była
            odpowiednio przygotowana i koniecznie: żeby lubiła starsze osoby i swoją pracę,
            aby była pogodna i cierpliwa. A z tym niestety, też różnie bywa.


    • maureen2 Re: czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawny 01.12.06, 01:44
      o to najlepiej zapytać prawnika
    • meg303 Re: czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawny 01.12.06, 21:18
      jeśli CHCESZ to oczywiscie,ze tak.Zanim podejmiesz decyzję spojrzyj z dystansu
      na sytuacje i oceń:czy pogodzisz opieke z pracą,życiem rodzinnym?Czy jeśli masz
      swoją rodzinę,męża,dzieci nikt na tym nie ucierpi?Czy nie jest tak,ze ktoś
      obarcza cię opieką nad bratem,a sam z niej rezygnuje?Czy kieruje tobą poczucie winy?
      Pozdrawiam i życzę powodzenia cokolwiek zdecydujesz
      • ja_adam Re: czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawny 02.12.06, 14:38
        Gdy byłem niemowlęciem, opiekowała sie mna moja babcia, rodzice ciezko
        pracowali- to były trudne czasy.
        Ogromnie duzo pamietam z lat gdy mialem kilka latek az sam jestem pod
        wrazeniem, pamietam jak nauczylem sie chodzic, jak zaczałem mówic...
        po prostu pamietam...ze zawsze byla przy mnie moja babcia.

        gdy mialem ok 12 lat babcia straciła wzrok! byłem szczęsliwy ze mogłem przez
        kilkanasice lat byc jej ramieniem, wzrokiem, ustami

        Strasznie ja kocham mimo iz pamiętam jak się wściekałem jak kazdej niedzieli
        musiałem chodzic z nia do kościoła, jak musiałem za kazdym razem isc po niej do
        kibla i sprawdzac czy jest ok, jak musialem słuchac jej radia gdy słuchała
        nabożenstw, jak kazdego ranka musialem robic zalupy i robic jej jedzenie,
        układac tak na stole by inc nie wylała, by dobrze łapała kromki, najgorsze były
        chwile gdy ciała ze mna rozmawiać, chłopcy w piłke grali a ja opowiadałem jak
        tam było w szkole...której zresztą nie lubiłem -TAK! czasami mnie to
        przerastało.

        Ale dziekuje bogu, że miałem okazję byc jej uczynny, bo w sumei dostałem o
        wiele więcej niz ja sam jej dałem.

        Myslę, że to nie wstyd ani tajemnica ze opeika nad człoqwikiem upsledzonym to
        ciezki chleb, ale wierzę iz po czasie zycie odda nagrodę!
        • meg303 Re: czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawny 02.12.06, 21:23
          Każdy dobry uczynek zostanie przykładnie ukarany:)Nie wiem kto to powiedział,ale
          życie to potwierdza.Nie jestem zgorzkniała,ale wolę czynić dobro nie licząc na
          nagrodę.Nie jest to takie proste,nie ma coś za coś.
          • gocha06_75 Re: czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawny 04.12.06, 08:48
            Chciałabym odpowiedzieć: AMEN. Masz rację meg303. Ja nigdy na nic w zamian nie
            liczę i dzięki temu nie bywam zawiedziona, wręcz mogę powiedzieć, że ludzie
            robią mi miłe niespodzianki i często mile mnie życie zaskakuje...
            • meg303 Re: czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawny 04.12.06, 08:53

              • meg303 Re: czy rodzeństwo musi zająć się niepełnosprawny 04.12.06, 08:56
                Gdy niczego nie pragniesz dostaniesz wszystko:)
                Pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka