Dodaj do ulubionych

Antychryst i religia

22.12.06, 17:06
Nietzche co by nie mowic mial racje.la
Wasza religia sluzy jedynie wspieraniu biedy i nieudacznictwa. Po co wspierac
patologie, tworzyc chore ideologie, ze biedny czy uposledzony znaczy dobry.
Jak ludzie zyjacy w XXI wieku moga wierzyc w takie bzdury?
Niemal w kazdym domu posag bozka powieszonego na krzyzu i czytanie ksiegi
jakiegos tam Lazarza, gdzie biedny idzie do nieba za sam fakt, ze biedny,
zamozny idzie do piekla za kare, ze na ziemi mu sie wiodlo.

Wasza religia to wspieranie glupoty i nieudacznictwa, pranie mozgu ciemnych
mas, nic wiecej.

Wesolych swiat
Obserwuj wątek
    • parsnip Re: Antychryst i religia 22.12.06, 17:28
      Masz racje, tylko ze nic nie zmienisz tym postem. Owce pozostana owcami.
      • patrycja033 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 17:30
        No powiedz mi, jak mozna wierzyc, ze owieczki spiewaja, bydleta klekaja i inne.
        Coz za bzdury
        • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 17:41
          Nie jestm chrzescijanka, mimo, ze ochrzczono mnie i prowadzono do kosciola.
          Nowy Testament (z szacunku) jest dla mnie jak bajka, a stary- to piekna
          metafora, cos niedoslownego ale pieknego. Nie chce sie 'mieszac' w jakis
          zwiazki wyznaniowe, wole byc wolnym strzelcem. Jednak nie lubie, gdy ktos
          szydzi z czujejs religii. Niby po co to? Mam sporo krytycznych uwag wzgledem
          katolicyzmu, islamu, buddyzmu i nawet bliskiego mi judaizmu. Mimo to, kultura i
          obycie nakazuje rozmawianie na tematy, ktore nie rania rozmowcow, a tematy
          ciezkiego kalibru pozostawic pod dyskusje z osobami z 'branzy', ktore z racji
          zainteresowan podejmuja sie rozmow. W kazdym innym przypadku nachodzenie na
          czyjas religie jest nie fair i sluzy rozdraznieniu otoczenia. Nie wazne, jak
          dobre sa Twoje argumenty, nie uzywaj ich w stosunku do osob, ktore tego sobie
          nie zycza i swiadomie wybieraja zycie wedlug takich , a nie innych standardow
          moralno-spolecznych. To tak, jakby swieza matka wchodzila w tematy zwiazane z
          pieluchami, kupkami i obiadkami w rozmowie z kobieta nieplodna....
          • patrycja033 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 17:46
            A co, przy kobiecie, ktora nie moze miec dzieci nie mozna rozmawiac o
            dzieciach ? Bo co?
            • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 17:54
              Jezeli nie rozumiesz naprawde, to dziwne. Nie porusza sie rozmow wsrod osob,
              ktore moga byc zranione tematem. Dla osoby nieplodnej natretne naprowadz<anie
              na temat dzieciecych spioszkow i innych takich moze stanowic przykrosc. Chyba
              jestes na forum psychologia... nie powinno byc Ci to obce.
              • patrycja033 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:00
                Jest wolnosc slowa, moge mowic co mi sie podoba. Osoba ktora nie moze miec
                dzieci jest napewno z tym faktem pogodzona i nie znaczy, ze nie powinno sie
                poruszac przy niej takich tematow
                • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:15
                  Nie dziw sie, ze pozniej otoczenie uzna Cie za osobe nietaktowna i niemila,
                  ktora nie potrafi sie zachowac i prowadzic rozmow na poziomie. tak jakbys
                  zachwalala zydowce walory szynki wieprzowej, zas do Romki chwalila Hitlera, ze
                  rozwiazal problem taborow cyganskich i wycial ich w pien tysiace. Wolnosc slowa
                  jest ograniczana przez dobre maniery, ktorych nie ktorzy nie maja i sie dziwia,
                  ze nikt nie chce z nimi rozmawiac.
                  • patrycja033 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:19
                    Naginajac sie do Twojej tezy mozna poasc w absurd (absurdalne jest w ogole
                    porownanie do zbrodni hitlerowskich). Czasem bedac w towarzystwie nei wiemy,
                    czy ktos moze miec dzieci czy nie, czy pochodzi na przyklad z rodziny
                    patologicznej, czy jeszcze wiele innych przykladow. Musielibysmy milczec lub
                    rozmawiac dyzurnie o poodzie, bo mozna nieswiadomie kogos urazic
                    • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:32
                      Jestem przeciwko ranieniu innych. Jezeli nie znasz osoby, postaraj sie ja
                      blizej poznac, zanim cos palniesz. Tekstem z grubej rury nie zaczyna sie
                      znajomosci, bo ta szybko sie moze skonczyc. To jest zwykle prostactwo.Co innego
                      informowac przyslowiowa bezdzietna nieplodna o narodzinach w rodzinie, a co
                      innego nawijac jej o urokach macierzynstwa.
                      Mieszkam w szwecji i tutaj palniecie czegos takiego byloby totalnym faux pas i
                      nikt juz by sie nie chcial bawic z delikwentem, co to rani i nie mysli o
                      konsekwencjach. Na tym polega kultura osobista i savoir vivre. Najwieksi
                      wrogowie sceny politycznej w cywilizowanym swiecie potrafia zgrabnie argument
                      ubrac w slowa nie tracac tym na tresci.
                      • patrycja033 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:42
                        Czy uwazasz, ze ja ranie tych hipokrytow? Podpieraja sie religia, bo jest im
                        tak wygodnie. Narobia mnowstwo swinstwa ludziom, pojda do klechy, ten ich
                        wyspowiada, da rozgrzeszenie i czuja sie OK.
                        I tak to zmierza do blednego kola, robia z powrotem to samo, bo zawsze kieca
                        rozgrzeszy
                        • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:49
                          Odroznij ludzi na poziomie od plebsu. Do tych pierwszych mow z rozsadkiem i
                          kultura, a do plebsu nie odzywaj sie, by nie stracic resztki szacunku do
                          siebie. Co innego, gdy taki trol atakuje, wtedy po pysku. Ale tak samemu z
                          siebie prowadzic dyskusje z osoba niedorozwinieta spolecznie, to strata czasu.
                          • patrycja033 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:51
                            Masz racje, Herrenvolk ist Herrenvolk:)
    • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 17:43
      Idz na forum religia bez katocenzury czy jakos tam. tam zobaczysz, ze jest
      wiele osob myslacych podobnie do Ciebie i swobodnie mozesz bez krepowania sie
      ponarzekac. Ja tak czasem robie. I nikogo to nie rani , a wszyscy sie rozumieja.
      • parsnip Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:30
        Uwazam, ze katolicy nie zasluguja na lagodne traktowanie. Glupota powinna byc
        pietnowana z cala surowoscia bez wzgledu na to, czy jest to zjawisko
        powszechne, czy marginalne. Co z tego, ze moga poczuc sie zranieni? Ja czuje
        sie zraniony faktem, ze w moim kraju rzadzi katolicka sekta.
        • patrycja033 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:35
          No wlasnie, katolicy w naszym kraju czuja sie wiekszoscia, ktora ma prawo
          narzucac wlasne przekonania, ktore ja i wielu innych uwaza za glupie i
          przestarzale. Oni czuja sie uprawnieni do obrazania tych, ktorzy mysla inaczej
          i nikt sobei z tego nic nie robi, bo to porzadni katolicy.

          Przyklad absurdu. Slyszalam rozmowe Polek z obcokrajowcami, oczywiscie
          angielszczyzna kali jesc, kali srac, jak wiekszosc naszych rodakow. Co
          uslyszalam, ze Polska jest narodem wybranym, poniewaz bog dal polskiego
          papieza. Odpowiedz byla swietna w stylu, to my jestesmy wybrani, bo bog nam dal
          zdolnosc myslenia. Wstyd
          • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:42
            Nikt nie powinien nikogo obrazac. ze plebs stosuje plebsowe metody nie znaczy,
            ze my mamy zakasac rekawy i obrzucac gownem. Mozg jednego inteligenta jest
            silniejszy niz 5 par rak idiotow. Rewolucje myslowe zrobily wiecej niz miecze i
            noze. A z glupami i fanatycznymi katolami lepiej nie rozmawiac, szkoda scierac
            jezyk. Co innego rozmowa z rzeczowym i obiektywnych teologiem czy osoba na
            poziomie. Niestety, dyskusje maja to do siebie, ze moga doprowadzic za daleko,
            przysporzyc sobie niepotrzebnych wrogow i natargac nerwow. Lepiej dyskutowac w
            towarzystwie na poziomie.
        • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:37
          parsnip napisał:

          > Uwazam, ze katolicy nie zasluguja na lagodne traktowanie. Glupota powinna byc
          > pietnowana z cala surowoscia bez wzgledu na to, czy jest to zjawisko
          > powszechne, czy marginalne. Co z tego, ze moga poczuc sie zranieni? Ja czuje
          > sie zraniony faktem, ze w moim kraju rzadzi katolicka sekta.


          Mnie tez to razi. Nie jestm katoliczka. I razi mnie to i irytuje, gdy w swiecie
          postrzega sie Polske jako ostatnia oaze fanatycznego katolicyzmu. Jednak
          psychologia to raczej forum rzeczowych tresci, a nie tylko wywalania brudow i
          pretensji. Jezeli ktos ma cos do powiedzenia, niech to uargumentuje, a nie
          obrzuca scierami ot tak. Kazdy temat moze byc poruszony, ale w odpowiednim
          towarzystwie, miejscu, czasie i sposobie. Nie z wszystkim na salony i nie
          wszystkie perly przed wieprze.
          Katolicyzm stracil wiele na swoim ufanatycznieniu. rzesze mlodych ludzi od
          niego odchodzi i po cichu ciesze sie z tego, ze w koncu ludzie zaczynaja
          myslec. Jednak tego stwierdzenia nie puszcze w miejscu, gdzie sa fanatyczni
          katolicy, bo to mija sie z celem. ja trace przyjemna neutralnosc i zyskuje
          wrogow, a do tego miano niewyparzonego bufona. PO co to?
          • parsnip Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:50
            Patrycja po prostu przedstawila swoje poglady :o). Faktycznie dobor forum
            wydaje sie malo trafny.
    • satancruz Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:49
      W czym miał rację? Pijesz do jakiegoś konkretnego dzieła? Po nazwie tematu
      wnoszę, że do "Antychrysta".
      • patrycja033 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 18:52
        satancruz napisał:

        > W czym miał rację? Pijesz do jakiegoś konkretnego dzieła? Po nazwie tematu
        > wnoszę, że do "Antychrysta".

        No do Antychrysta, nie inaczej przeciez
        • meg303 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 19:37
          Moja religia...jest inna.Dopiero ona dała mi odpowiedz na wiele pytań jakie
          dręczyly mnie katoliczkę.Ale nie powinnaś atakować innych.Ich wybór w co wierzą
    • sahara_2006 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 20:38
      Po przeczytaniu jednej książki wypowiadasz się na temat całości religii ?
      Jak sobie trochę więcej poczytasz i zastanowisz się nad niektórymi tezami
      zawartymi w KILKU książkach, będziesz mogła napisać, że masz wyrobione zdanie
      na jakiś temat.

      Narazie co to prezentujesz można nazwać "zwykłą dziecinadą" i niczym więcej.

      • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 20:53
        Zgodze sie z Toba sahara, ze aby wyrobic sobie zdanie, trzeba wielu lat
        studiowania ksiag i przypadkow, w przeciwnym razie dojdzie do absurdu takiego,
        ze co nowsza wywrotowa ksiazka, to inna nowsza opinia w oparciu o nia. czas i
        doswiadczenia ksztaltuja czlowieka i czasem i bez ksiazek czlowiek moze miec
        swoje zdanie... tak teoretycznie... tylko czy czlowiek rozumny i ambitny moze
        zyc bez ksiazek? W sumie ktos, kto pisal ksiazke, bazowal na wlasnych
        przemysleniach... Ja uwazam, ze autorka postu ma prawo do wlasnych sadow,
        jednak moglaby troche wiecej wiedzy zglebic z roznych zrodel. Wtedy moze
        wysuwac tak kategoryczne sady. na podstawie jednej ksiazki to by bylo wielkie
        ryzyko. Istnieja dwie strony medale, ktore nie moga byc takie same.
        • sahara_2006 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 21:10
          Cytrynko, samodzielne myślenie można jedynie przypisać Starożytnym. Cała reszta
          to w większej bądź mniejszej mierze powielanie zastanych idei, tworzenie
          własnych skojarzeń.

          A autorka niewiele wnosi swoim postem. W bardzo ogólnikowy sposób próbuje coś
          ogłosić, nie wnikając w istotę rzeczy. Odnoszę wrażenie, że sama nie do końca
          jest przekonana co do prawdziwości wygłaszanych przez siebie opinii.






          • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 21:25
            sahara_2006 napisała:

            > Cytrynko, samodzielne myślenie można jedynie przypisać Starożytnym. Cała
            reszta
            >
            > to w większej bądź mniejszej mierze powielanie zastanych idei, tworzenie
            > własnych skojarzeń.


            Czy zdarzyllo Ci sie dojsc do jakiegos rozwiazania problemu filozoficzno-
            etyczno cos tam jescze bez czytania madrych ksiag starozytnych, a nastepnie po
            tym fakcie ogladajac program naukowy/czytajac felieton czy artykul wyzszych
            lotow i stwierdzic, ze autor cytuje Twoje mysli i przekonania? Ja tak mialam.
            Nie unikam madrych ksiazek, ale zdarza sie,ze odkrywam Ameryke i jest to moja
            wlasna Ameryka. Kazdy moze cos odkryc, mimo, ze to juz zostalo powieziane. ten
            aktualny odkrywca wcale nie musi wiedziec, ze to, na co on wpadl zostalo dawno
            wyjawione. Starozytni tez bazowali na wiedzy zarowno wlasnej jak i swoich
            poprzednikow. Ilu Archimedesow i Platonow bylo wsrod rolnikow i handlarzy?
            Kazdy mial jakies wizje i zainteresowania, ale nie kazdy je spisal. Otoz nie
            odbieralabym prawa obecnemu czlowiekowi do odkrycia czegos nowego, fakt, ze
            coraz mniej nowinek nas zaskakuje i spora ich czesc bazuje na wiedzy juz
            poznanej. Z drugiej strony starozytni nie posiadali wiedzy nam wspolczesnej z
            technika i zaawansowana medycyna na czele, wiec trudno jedynie im przypisywac
            wszystkie madrosci.
            • sahara_2006 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 21:46
              Własne myśli i przekonania nie odnajduje sie jedynie w felietonach, "mądrych
              księgach", ale także w oglądanych płótnach (niekoniecznie) znanych malarzy.
              Kiedyś słuchałam audycji radiowej w czasie której pewien słuchacz opisywał
              własne poczucie jedności, czy może lepiej, wspólnoty przeżyć z autorem obrazu
              prezentowanego w galerii sztuki.

              >Z drugiej strony starozytni nie posiadali wiedzy nam wspolczesnej z
              > technika i zaawansowana medycyna na czele, wiec trudno jedynie im przypisywac
              > wszystkie madrosci.

              A wiesz od czego bierze początek współczesna medycyna ?

              :)



              • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 21:56
                A wiesz od czego bierze początek współczesna medycyna ?

                A jestes w stanie podac date jej zapoczatkaowania??? nawet ludzie pierwotni
                jednli odpowiednie ziolka i wiedzieli czego unikac. Jak bolal takiego zab, to
                znalazl sie ktos , kto go usunal. Wiedza jest procesem ciaglym, o ile mozna
                zasadniczo poruszac sie tylko ku jej poszerzeniu, niektorym udalo sie to
                odwrocic (np. sredniowieczne zabobony i koscielny rejestr ksiag zakazanych)
                oraz system polskiej opieki zdrowotnej.... Dostep do najnowoczesniejszych
                technologii niestety nas nie dotyczy, a mury szpitali i zarobki personelu
                marne, wiec mozna mowic o regresie.
                Jakby nie bylo... Pitagoras nie napisalby programu komputerowego, a Leonardo
                nie wykonalby grafiki 3D. I wcale ich to nie umniejsza. wiedza ewoluuje.
                Nie pisalam o sztuce, bo nie sposob wymienic wszystkiego bez pominiecia innego.
                Zrodel poznania jest duzo wiecej jak sie przyjrzec.
                • adonis1970 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 22:00
                  A skad wiesz co by zrobil Pitagoras czy Leonardo gdyby mieli sprzet
                  • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 22:04
                    adonis1970 napisał:

                    > A skad wiesz co by zrobil Pitagoras czy Leonardo gdyby mieli sprzet

                    Najpierw musieliby przeczytac tone ksiazek, zaczynajac od chocby poznania
                    nazewnictwa, oswojenie sie z technika... Uwazasz, ze jak dasz najmadrzejszemu
                    gosciowi z dziekiego plemienia kalkulator, to bedzie wiezial, co to znaczy i do
                    czego sie uzywa? Bez wytoczenia dzial w postaci systematycznej wklepywanej
                    wiedzy nie ma szans, ze taki nawet najmadzrezjszy jest w stanie sam z siebie
                    opanowac wiedza cos, na co pracowalo wiele pokolen naukowcow, jezeli nie ma
                    elementarnej wiedzy w tym zakresie.
                    • adonis1970 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 22:10
                      Nie bierzesz pod uwage parametru ludzkiego, takiego jak szybkosc uczenia sie
                      • cytrynka123 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 22:28
                        Szybkosc uczenia zostala wzieta pod uwage, tylko jak uwazasz.. czy najwiekszy
                        geniusz dawnej epoki moglby sie zmierzyc z obecnym stanem techniki i medycyny
                        bez gruntownego poznania calej dostepnej aktualnie wiedzy? takiemu nie tylko
                        trzeba bylo tlumaczyc co toi jak dziala komputer, ale takze zapoznac go krok po
                        kroku z pierwszymi parowcami, wytlumaczyc mu zasade dzialania szczepionek,
                        tablice mendelejewa przyczyny zimnej wojny, zasady funkcjonowania samochodow i
                        samolotow, wzrost znaczenia kobiet w spoleczenstwie na przestrzeni setek lat...
                        Uwazasz, ze taki geniusz jest w stanie poznac to wszstko? Moze nawet i zacznie
                        programowac w turbo pascalu czy c+, ale nadal bedzie zachodzil w glowe, jak to
                        moglo dojsc, ze kobieta jest prezydentem i samolot nie spada... Uwazam, ze
                        zycia medrcowi nie starczy na to by opanowac material szkoly podstawowej i
                        sredniej. O ile w matmie czy naukach humanistycznych gosc na wyrywki bedzie
                        chwytal, o tyle calosci dostepnej wiedzy szybko nie zrozumie.
                        • adonis1970 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 22:31
                          Studia medyczne trwaja 6 lat, pozniej sie doskonala, jak w kazdej dziedzinie
                • sahara_2006 Do Cytrynki 22.12.06, 22:13
                  Jezeli wspomniałaś Cytrynko Pitagorasa, to być może wiesz, iz jego zdaniem
                  prawdziwa wiedza opiera się na "moralności, religii i nauce".
                  Według niektórych teologia na ten przykład, uważana jest za "naukę o boskości",
                  czyli za najwznioślejszą z gałęzi wiedzy. Podobnie matematyka uchodzi/uchodziła
                  za "królową nauk".
                  Zresztą posiadane informacje nie są jednakie z rozumieniem.

                  > Dostep do najnowoczesniejszych
                  > technologii niestety nas nie dotyczy, a mury szpitali i zarobki personelu
                  > marne, wiec mozna mowic o regresie.

                  Co do zarobków personelu medycznego w Polsce, nie byłabym tego taka pewna.
                  Korupcja kwitnie- nie tylko w służbie zdrowia.







                  • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 22:19
                    Polska jest drugim krajem na liscie korupcyjnej EU, pierwsza jest Litwa
                    • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 22:34
                      adonis1970 napisał:

                      > Polska jest drugim krajem na liscie korupcyjnej EU, pierwsza jest Litwa

                      Ale biorac pod uwage, ze mamy okolo 200 panstw na swiecie, jest sznasa ze nie
                      jestesmy dalej niz Turjmenistan öö
                      • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 22:37
                        cytrynka123 napisała:

                        > adonis1970 napisał:
                        >
                        > > Polska jest drugim krajem na liscie korupcyjnej EU, pierwsza jest Litwa
                        >
                        > Ale biorac pod uwage, ze mamy okolo 200 panstw na swiecie, jest sznasa ze nie
                        > jestesmy dalej niz Turjmenistan öö

                        To jest malo istotne
                        • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 22:44
                          Nie zauwazyles ironii? A tak serio, to jestes w stanie sie przeciwstawic calej
                          niegodziwosci i korupcji swiata? Jezeli Ci sie uda zdemaskowac urzednika lub
                          oczyscic swoje miejsce pracy, to nalezy Ci sie Nobel. Zauwaz, ze korupcji
                          sprzyjaja okreslone czynniki:
                          katolicyzm
                          komunizm
                          wojny
                          nierobstwo usankcjonowane (kler, wiezienia bez mozliwosci odpracowania)
                          bezrobocie
                          patriarchalny stosunek do dzieci i kobiet
                          szara strefa
                          nieegzekwowanie prawa
                          i kilka innych, ktore sam mozesz dopowiedziec. Najgorsze jest ogolne
                          przyzwolenie na cwaniactwo, ktore uwazane jest za zaradnosc.


                          adonis1970 napisał:

                          > cytrynka123 napisała:
                          >
                          > > adonis1970 napisał:
                          > >
                          > > > Polska jest drugim krajem na liscie korupcyjnej EU, pierwsza jest L
                          > itwa
                          > >
                          > > Ale biorac pod uwage, ze mamy okolo 200 panstw na swiecie, jest sznasa ze
                          > nie
                          > > jestesmy dalej niz Turjmenistan öö
                          >
                          > To jest malo istotne
                          • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 22:49
                            No wlasnie, na przyklad nie skorumpowana policja wie doskonale o jednej palarni
                            haszu, miejscu, gdzie moz¨na brac wszystkie narkotyki. Na telefony zyczliwych
                            podobno odpowiadaja pytaniami co sie tam dzieje, czy jest glosno, czy zaklocaja
                            spokoj, czy im to przeszkadza np na drugim koncu miasta itd, itp
                  • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 22:33
                    Co do zarobków personelu medycznego w Polsce, nie byłabym tego taka pewna.
                    > Korupcja kwitnie- nie tylko w służbie zdrowia.

                    Mam siostry lekarki. Jedna w wieku 34 lat z dwojka dzieci zarabia 1000 zl.
                    teraz po zdaniu specjalizacji ma szanse na wiecej, ale czeka ja totalny
                    przekret zyciowy,bo sie musi przeprowadzic z familia za chlebem. Wyobrazasz
                    sobie... 34 lata , faktycznie 15 lat ciezkich studiow i 1000 zl...
                    Co innego lekarze kilka lat po specjalizacji.. ci to moga sobie skrobnac, mogli
                    tez sobie pozwolic na dorobienie w trakcie specjalizacji i spokojne wykarmienie
                    dzieci. Teraz przepisy sie zmienily,mlody lekarz nawet nie mze dostac sie na
                    specjalizacje, a be z tego musi tyrac za 1000, jak sie dostanie, to oblewaja go
                    na egzaminie i czlowiek zyje w zawieszeniu bezmozliwosci ruchu. jak juz taki
                    obroni ostatni egzamin, to czmyha za granice. I sie nie dziwie.
                    • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 22:40
                      Z doswiadczeniem zagranicznym beda mieli wieksze szanse w kraju, o ile beda
                      chcieli wracac
                      • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 22:51
                        adonis1970 napisał:

                        > Z doswiadczeniem zagranicznym beda mieli wieksze szanse w kraju, o ile beda
                        > chcieli wracac

                        Moja siostra nie. Nie tylko z powodu pieniedzy. I ma gleboko w d.pie szanse w
                        przyszlosci. Tyle co ona sie naorala na studiach i w pracy za tysiac, miala
                        zawsze srednia 5.0 i jeszcze mobbing w pracy (kierowniczka nie dopuszczala jej
                        do doktoratu, czym profesorowie byli zdziwieni na egzaminie) i psychiczne
                        upupianie. Dwoje dzieci taszczonych w zebach, brak czesto na czynsz i czesta
                        pomoc rodziny. Lekazr 34 lata z piatka na dyplomiema zarabiac 1000? To malarz
                        pokojowy czy gosc od ukladania kafelkow zarobi 3000-6000 jak sie zakreci. Wim,
                        bo znajoma remontowala chate. I czy ten gosc uczyl sie o syncytiotrofoblastach,
                        kwasie rybonukleinowym i helicobacter pylori? Chwala mu, ze dorobi se czlek,
                        jednak w Polsce nie szanuje sie pracownika i jego nauki. W Szwecji czy Norwegii
                        pielegniarka,policjant, nauczycielka czy lekarz to zawody wysokiego prestizu. W
                        Polsce to tylko 'darmozjady' z budzetowki.
                        • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 22:58
                          W Skandynawii zagrniczni specjalisci sa doceniani, ale podchodza do nich na
                          poczatku z dystansem
                          • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:02
                            adonis1970 napisał:

                            > W Skandynawii zagrniczni specjalisci sa doceniani, ale podchodza do nich na
                            > poczatku z dystansem
                            Ja tu tez mieszkam i jakos powolutku sie przystosowuje. Czeka mnie kilka
                            przepraw zyciowych, ale moze uda mi sie cos wyskrobac w swojej dzialce. Jakis
                            Maersk, Schenker czy Stena Line ööö
                    • sahara_2006 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 22:52
                      Z tego co się orientuję, lekarze już w trakcie specjalizacji mogą współpracować
                      z firmami farmaceutycznymi, oferującymi im liczne atrakcje- sponsorowane
                      wyjazdy zagraniczne, "upominki" o znacznej wartości, darmowe książki i inne
                      gadżety tego typu.
                      Jeśli mają trochę wolnego czasu, mogą brać dyżury na pogotowiu bądź w
                      szpitalach specjalistycznych. Obecne stawki wynoszą ok. 200 zł za 24 godzinny
                      dyżur.
                      Dodatkowo staje przed nimi możliwość podpisywania umów z poradniami tzw.
                      NZOZ'ami, POZ'ami etc.
                      Nie wspomnę już, że po ukończeniu specjalizacji i złożeniu egzaminu przed
                      komisją z Warszawy, są bardzo poszukiwani na rynku medycznym na terenie całej
                      Polski. Oczywiście za granicą są już w stanie zarobić do 10 x więcej niż w
                      kraju. Nauczenie się języka i przystosowanie do obcej kultury nie nastręcza im
                      większych trudności, ale pod warunkiem, że wyjeżdżają do miejsca, w którym
                      ktoś "przetarł ścieżki", gdzie pracują ich koledzy z Polski.

                      Tak więc, czeka Cię Cytrynko ważne zadanie- podtrzymywanie na duchu Twoich
                      sióstr-lekarek.






                      • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:01
                        Moja siostra nie mieszka w wawie, a tam to jest totalna klapa dla nowych
                        lekarzy.
                        Druga, pracujaca w wawie, dorobila sie mieszkania, ma 35 lat. Wyobraz sobie te
                        200 zl za 24 godziny... wychodzi mniej niz sekretarka po maturze z agencji
                        posredniczacej i powaga sytuacji inna. Narkomani, rozkladajace sie zwloki,
                        morderstwa, bezposredni atak psychicznego pacjenta na lekarza, 12-latka rodzaca
                        w karetce... a wszystko w Wawie. I 24 godziny na dobe bez mozliwosci drzemki,
                        bo na Pradze i Wlochach non stop sie dzieje. Do tego specjalizacja normalny
                        etat 8 godz dziennie, zadnych weekendow, brak czasu na sen. Trzeba za cos zyc,
                        bo z etatu 800 zl bez specjalizacji. Firma farmaceutyczna to smierc zawodowa
                        dla lekarza. PO pieciu latach bez praktyki traci on prawo wykonywania zawodu.
                        Przedstawiciel medyczny to jak handlowiec z bryka, co to smiga kilometry wzdloz
                        i wszez Polski i zarobi tyle zaleznie od tego ile produktu uda mu sie wcisnac
                        do aptek i ilu lekarzy przekona do wypisywania leku. *Przekonywani* sa
                        najczesciej ci starsi starzem, co to maja swoje prywatne gabinety i spokjnie
                        przeda. Mlodym rzadko co skapnie , a i tak jest jak to na pstrym koniu.
                        Siostra wylatuje do Hiszpanii. Bedzie miala wakacje na miejscu öö
                        • sahara_2006 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:11
                          Dyżury można brać w czasie weekendów.
                          Opisywane przez Ciebie 'wydarzenia dyżurowe' to znakomity materiał na
                          scenariusz filmowy. Sądzę jednak, że nie każdy dyżur tak właśnie wygląda. Znam
                          szpitale, gdzie lekarz siedzi przez cały dyżur i np. gra na komputerze, aby nie
                          umrzeć z nudów.

                          Wspominając o współpracy z firmą farmaceutyczną, miałam na myśli wypisywanie
                          recept na lek określonej firmy, co zresztą jest nagminnie praktykowane przez
                          zdecydowaną większość polskich lekarzy.

                          Hiszpania to piękny i ciepły kraj. A nauka hiszpańskiego to podobno bułka z
                          masłem dla inteligentnego człowieka.



                          • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:17
                            Dyżury można brać w czasie weekendów.
                            > Opisywane przez Ciebie 'wydarzenia dyżurowe' to znakomity materiał na
                            > scenariusz filmowy. Sądzę jednak, że nie każdy dyżur tak właśnie wygląda.
                            Znam
                            > szpitale, gdzie lekarz siedzi przez cały dyżur i np. gra na komputerze, aby
                            nie
                            >
                            > umrzeć z nudów.


                            Coz, praca w Warszawie jest pelna wrazen. Grac na komputerze nie ma jak, bo na
                            stacjach sa jakies starocia, co sluza jedynie wydrukowaniu papierka.
                            Z tym wypisywaniem lekow, to roznie bywa. Moja sister dba o reputacje i nie
                            wciska leku, ktory na swoj tanszy generyk. Nie faszeruje biednego pacjena
                            najdrozszymi pastylkami, bo i tak pacjent nie zrealizuje recepty. Zreszta ma
                            ona ograniczony wybor lekow z racji specjalizacji. Na co dzien nie wypisuje
                            lekow psychiatrycznych, ginekologicznych, medycyny oglonej, natomiast wszelkie
                            zabiegi lecznicze, mocne srodki przeciwbolowe, przeciwaltertyczne, sprzet
                            rehabilitacyjny, no i czasem pigulki dla mlodszej siostry :)
                            • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:19
                              cytrynka123 napisała:

                              > Dyżury można brać w czasie weekendów.
                              > > Opisywane przez Ciebie 'wydarzenia dyżurowe' to znakomity materiał na
                              > > scenariusz filmowy. Sądzę jednak, że nie każdy dyżur tak właśnie wygląda.
                              >
                              > Znam
                              > > szpitale, gdzie lekarz siedzi przez cały dyżur i np. gra na komputerze, a
                              > by
                              > nie
                              > >
                              > > umrzeć z nudów.
                              >
                              >
                              > Coz, praca w Warszawie jest pelna wrazen. Grac na komputerze nie ma jak, bo
                              na
                              > stacjach sa jakies starocia, co sluza jedynie wydrukowaniu papierka.
                              > Z tym wypisywaniem lekow, to roznie bywa. Moja sister dba o reputacje i nie
                              > wciska leku, ktory na swoj tanszy generyk. Nie faszeruje biednego pacjena
                              > najdrozszymi pastylkami, bo i tak pacjent nie zrealizuje recepty. Zreszta ma
                              > ona ograniczony wybor lekow z racji specjalizacji.

                              To podobno weszlo dosc niedawno i oburzylo srodowisko lekarskie




                              Na co dzien nie wypisuje
                              > lekow psychiatrycznych, ginekologicznych, medycyny oglonej, natomiast
                              wszelkie
                              > zabiegi lecznicze, mocne srodki przeciwbolowe, przeciwaltertyczne, sprzet
                              > rehabilitacyjny, no i czasem pigulki dla mlodszej siostry :)
                              • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:22
                                To podobno weszlo dosc niedawno i oburzylo srodowisko lekarskie

                                I oburza dalej, zwlaszcza tych mlodych i jeszcze naiwnych.
                                • sahara_2006 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:30
                                  Stawiasz znak równości pomiędzy młodością a naiwnością ?
                                  Niebezpieczne praktyki.

                                  • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:35
                                    Stawiasz znak równości pomiędzy młodością a naiwnością ?
                                    > Niebezpieczne praktyki.

                                    W moim mniemaniu naiwnosc to cecha pozytywna i majaca wiele wspolnego z
                                    czystoscia i bezbronnoscia oraz idealami. jak najdalej jej od glupoty.
                            • sahara_2006 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:28

                              > Moja sister dba o reputacje i nie
                              > wciska leku, ktory na swoj tanszy generyk.

                              Zapytaj jakiegokolwiek lekarza związanego z firmą farmaceutyczną, czy poprzez
                              przepisywanie danego leku niszczy sobie reputację :)

                              > Nie faszeruje biednego pacjena
                              > najdrozszymi pastylkami, bo i tak pacjent nie zrealizuje recepty.

                              Wystarczy wypisać receptę i móc to później wykazać.

                              > Na co dzien nie wypisuje
                              > lekow psychiatrycznych, ginekologicznych, medycyny oglonej, natomiast
                              wszelkie zabiegi lecznicze, mocne srodki przeciwbolowe, przeciwaltertyczne,
                              sprzet rehabilitacyjny, no i czasem pigulki dla mlodszej siostry :)


                              Samych śródków przeciwbólowych jest u nas od groma.



                              • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:34
                                > Moja sister dba o reputacje i nie
                                > > wciska leku, ktory na swoj tanszy generyk.
                                >
                                > Zapytaj jakiegokolwiek lekarza związanego z firmą farmaceutyczną, czy poprzez
                                > przepisywanie danego leku niszczy sobie reputację :)

                                jezeli lek jest rzeczywiscie niezastapiony, to czy jest z tego profit, czy nie,
                                to przepisac trzeba. Jesli przy okazji trafia sie pieniadze, to swietnie, ale
                                nie moga one byc czynnikiem motywujacym.

                                > > Nie faszeruje biednego pacjena
                                > > najdrozszymi pastylkami, bo i tak pacjent nie zrealizuje recepty.
                                >
                                > Wystarczy wypisać receptę i móc to później wykazać.


                                Ale pacjent i tak wroci, poniewaz leczenie jest ciagle. Taki powypadkowy to po
                                szpitalu pojawia sie w przychodni przez kilkamiesiecy nawet. Klada mu rozne
                                mrowki, prady, wciskaja pigulki. Nie da sie tak zbyc sprawy jak kaszel.


                                > > Na co dzien nie wypisuje
                                > > lekow psychiatrycznych, ginekologicznych, medycyny oglonej, natomiast
                                > wszelkie zabiegi lecznicze, mocne srodki przeciwbolowe, przeciwaltertyczne,
                                > sprzet rehabilitacyjny, no i czasem pigulki dla mlodszej siostry :)
                                >
                                >
                                > Samych śródków przeciwbólowych jest u nas od groma.
                                >

                                Nie wszystkie srodki sa tak latwo dostepne. sa takie, co kosztuja setki zlotych
                                za blisterek. I bez nich pacjent lezy i kwiczy z bolu. Pacjenci z uszkodzonym
                                kregoslupem, zwyrodnieniami czy urazami powypadkowymi, ci to maja odjazd.... To
                                nie to samo , co zespol napiecia przedmiesiaczkowego. Ibuprofen czy ketoprofen
                                nie zawsze sprawe zalatwi.
                                • sahara_2006 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:50
                                  > > Moja sister dba o reputacje i nie
                                  > > > wciska leku, ktory na swoj tanszy generyk.
                                  > >
                                  > > Zapytaj jakiegokolwiek lekarza związanego z firmą farmaceutyczną, czy
                                  poprzez przepisywanie danego leku niszczy sobie reputację :)
                                  >
                                  > jezeli lek jest rzeczywiscie niezastapiony, to czy jest z tego profit, czy
                                  nie,to przepisac trzeba. Jesli przy okazji trafia sie pieniadze, to swietnie,
                                  ale nie moga one byc czynnikiem motywujacym.

                                  Niestety, rzeczywistośc nie bywa taka różowa. Zazwyczaj decyduje tu umowa z
                                  firmą.


                                  > > > Nie faszeruje biednego pacjena
                                  > > > najdrozszymi pastylkami, bo i tak pacjent nie zrealizuje recepty.
                                  > >
                                  > > Wystarczy wypisać receptę i móc to później wykazać.
                                  > Ale pacjent i tak wroci, poniewaz leczenie jest ciagle. Taki powypadkowy to
                                  po szpitalu pojawia sie w przychodni przez kilkamiesiecy nawet. Klada mu rozne
                                  > mrowki, prady, wciskaja pigulki. Nie da sie tak zbyc sprawy jak kaszel.

                                  Znaczy, że Twoja siostra ma nieograniczone możliwości, jeśli mówimy o
                                  skierowywaniu na zabiegi medyczne. Pomyśl, że części pacjentów może oferować
                                  wykupienie sobie usług w prywatnych gabinetach.

                                  > Nie wszystkie srodki sa tak latwo dostepne. sa takie, co kosztuja setki
                                  zlotych za blisterek. I bez nich pacjent lezy i kwiczy z bolu. Pacjenci z
                                  uszkodzonym kregoslupem, zwyrodnieniami czy urazami powypadkowymi, ci to maja
                                  odjazd.... To nie to samo , co zespol napiecia przedmiesiaczkowego. Ibuprofen
                                  czy ketoprofen nie zawsze sprawe zalatwi.

                                  Jeżeli mnie pamięć nie myli, to pacjentom z uszkodzeniami kręgosłupa można
                                  zaproponować używanie gorsetu ortopedycznego albo leczenie chirurgiczne.

                                  Działanie uśmierzające mają także środki powszechnie uznane jako odurzające.
                                  Narkotykiem często stosowanym w medycynie jest przecież morfina.





                                  • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:52
                                    doswiadczylem
                                    • sahara_2006 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:54
                                      odurzenia narkotycznego ?

                                      • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:56
                                        sahara_2006 napisała:

                                        > odurzenia narkotycznego ?
                                        >
                                        Oczywiscie, ale tych nieszczesnych urazow rowiez
                                        • sahara_2006 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:05
                                          Grunt, że wyszedłeś cało - w innym przypadku nie siedziałbyś przed monitorem
                                          tyle czasu :)

                                          Adonis, pozdrowienia dla Ciebie i Cytrynki

                                          Spędziłam z Wami cudowne chwile

                                          Może jeszcze sie kiedyś tu spotkamy

                                          Dobrej Nocy

                                          • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:07
                                            Papatki sahara. Spij dobrze.
                                          • adonis1970 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:08
                                            Najbardziej bawi mnie bajkopisarstwo jak to sie stalo. Tego sie nie pamieta i
                                            nie czuje na poczatku. Dlatego wolalbym zginac na miejscu niz wegetowac
                                  • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:00
                                    Znaczy, że Twoja siostra ma nieograniczone możliwości, jeśli mówimy o
                                    > skierowywaniu na zabiegi medyczne. Pomyśl, że części pacjentów może oferować
                                    > wykupienie sobie usług w prywatnych gabinetach.

                                    Siostra nie ma gabinetu. Pracuje w przychodniach. A do lekarza czeka sie w
                                    kolejce. jedyne , co moze nagiac, to czasem przepuscic kuzyna dyrektora przed
                                    kolejka, ale czasem trzeba. Ograniczenia zawsze sa. Formalne i medyczne.
                                    Goscia, co ma raka, tak szybko nie posle na lampy, bo nie do konca wiadomo czy
                                    nie wystymuluje sie jakiegos przerzutu. W tej sytuacji moze on machac nogami i
                                    rekami, ale lampek i rozgrzewania ni dostanie, zreszta roznie.

                                    Działanie uśmierzające mają także środki powszechnie uznane jako odurzające.
                                    > Narkotykiem często stosowanym w medycynie jest przecież morfina.
                                    Morfina dozowana jest ostroznie i zazwyczaj w leczeniu zamknietym. Jezeli
                                    sister wypisze jakis anabolik, to potem apteka dzwoni w srodku nocy i szuka
                                    potwierdzenia. Czasem babcie wychudzone po ciezkich operacjach trzeba wspomoc i
                                    wtedy taki lek sie przydaje, przy zastosowaniu procedury.
                                    • sahara_2006 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:05
                                      Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by podpisała umowę z kimś, kto ma taki
                                      gabinet i czerpała profity z każdego skierowanego tam pacjenta.

                                      Cytrynko, żegnam się na dzisiaj

                                      Bardzo miło się z Tobą gawędzi

                                      Mam nadzieję, że będziemy miały jeszcze kiedyś okazję na wymianę naszych
                                      poglądów na różne poważne i te mniej poważne tematy

                                      Dobranoc

                                      • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:08
                                        Dobranoc. Spij smacznie. Fajnie sie z Toba rozmawialo.
                          • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:17
                            Wszystkie jezyki sa trudne, najtrudniejszy jest angielski. Jak ktos go opanuje,
                            zrozumie pozostale jak bedzie sie uczyc i miec bezposredni kontakt
                            • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:19
                              Znam angielski bardzo dobrze i uwazam, ze byl najlatwiejszy, ale to moje
                              zdanie. Mam teraz nauke szwedzkiego na karku i tez nie narzekam, bo i z psem
                              musze po szwedzku. Pies szkolony i reaguje na komendy, a zna ich cho..lernie
                              duzo.
                              • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:20
                                Pies reaguje na ton glosu, na okreslone dzwieki
                                • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:24
                                  Pies reaguje na ton glosu, na okreslone dzwieki

                                  Niby tak, ale jak mowie 'chodz tutaj' to srednio rozumie, a jak' kom hit' to
                                  leci. Najlepiej jak slyszy vårsogod to leci na zbity pysk, bo wie ze
                                  mowie 'prosze, poczestuj sie'. ostatnio wprowadzilam niam niam... tak mowie do
                                  kota siostry i dziala, wiec i Bernard niech sie uczy kociego.
                                  • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:25
                                    Probujesz personalizowac zwierzeta, to niedobrze
                                    • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:38
                                      Uwazam, ze nie ma w tym nic zlego. Czasem zwierze ma w sobie wiecej ludzkich
                                      uczuc niz niektorzy ludzie.
                                      • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:40
                                        cytrynka123 napisała:

                                        > Uwazam, ze nie ma w tym nic zlego. Czasem zwierze ma w sobie wiecej ludzkich
                                        > uczuc niz niektorzy ludzie.

                                        Nie zapominaj, ze zwierze ma tylko instynkt, czkowiek we wlasciwym rozumieniu
                                        jest ponad tym
                                        • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:44
                                          Milosc niepotrzebuje fiolozofii, tak samo jak czesto obywa sie bez uzycia
                                          rozumu. W relacji ja-kot nie widze jakichkolwiek powodow, bym miala trzymac sie
                                          na bacznosci. To ja kreuje relacje ze zwierzeciem, a ono jest szczesliwe, gdy
                                          ma miche, cieple spanko i gdy wracam do dmu po dlugiej nieobecnosci, wskakuje
                                          na mnie i robi mi wyrzuty, dlaczego tak dlugo i dlaczego nie ma juz ryby w
                                          misce.


                                          adonis1970 napisał:

                                          > cytrynka123 napisała:
                                          >
                                          > > Uwazam, ze nie ma w tym nic zlego. Czasem zwierze ma w sobie wiecej ludzk
                                          > ich
                                          > > uczuc niz niektorzy ludzie.
                                          >
                                          > Nie zapominaj, ze zwierze ma tylko instynkt, czkowiek we wlasciwym rozumieniu
                                          > jest ponad tym
                                          • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:48
                                            Czlowiekowi nie wystarczy micha i spanko
                                            • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:01
                                              Czlowiekowi nie wystarczy micha i spanko


                                              Kotu tez nie. Potrzebuje obecnosci czlowieka lub drugiego kota.
                                              • adonis1970 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:04
                                                cytrynka123 napisała:

                                                > Czlowiekowi nie wystarczy micha i spanko

                                                > >
                                                > Kotu tez nie. Potrzebuje obecnosci czlowieka lub drugiego kota.

                                                Nie uczono mnie zycia na zwierzetach i cieszy mnie to
                                                • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:08
                                                  Ale zes posepny...
                                                  • adonis1970 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:10
                                                    cytrynka123 napisała:

                                                    > Ale zes posepny...Realizm w najczystszej postaci
                                                  • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:12
                                                    > Ale zes posepny...Realizm w najczystszej postaci

                                                    jestes szczesliwy?
                                                  • adonis1970 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:17
                                                    cytrynka123 napisała:

                                                    > > Ale zes posepny...Realizm w najczystszej postaci
                                                    >
                                                    > jestes szczesliwy?

                                                    Nie, ale nieszczesliwy tez nie
                                                  • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:23
                                                    > Nie, ale nieszczesliwy tez nie

                                                    ja tez tak srednio, ale gdy wsiadam w samolot to juz mysle o tym, ze zaraz
                                                    wysciskam swojego kota i ile cudownych smierdzacych kupek wyrzuce do sedesu. a
                                                    tu w wikingowie mam psa, co non stop chce na dwor i wzbudza poczucie winy, gdy
                                                    sama jem, a on nie. wole koty. ale nie bede juz gadac o kotach z kims, kto ich
                                                    nie lubi.
                                                  • adonis1970 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:30
                                                    Jak ja wsiadam w samolot to mam wszystko w dupie
                                                  • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:31
                                                    > Jak ja wsiadam w samolot to mam wszystko w dupie


                                                    To musisz miec duzy tylek ;))) czy jestes taki posepny, zlosliwy, czy to Twoja
                                                    filozofia zyciowa miec wszystko w dupie?
                                                  • adonis1970 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:33
                                                    cytrynka123 napisała:

                                                    > > Jak ja wsiadam w samolot to mam wszystko w dupie
                                                    >
                                                    >
                                                    > To musisz miec duzy tylek ;))) czy jestes taki posepny, zlosliwy, czy to
                                                    Twoja
                                                    > filozofia zyciowa miec wszystko w dupie?

                                                    Nie odwazylbym sie na trzezwo wsiasc do samolotu:)
                                                  • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:42
                                                    A ja za to bardzo lubie latac i plywac statkiem. Za kazdym razem zastanawiam
                                                    sie, czy to ostatni raz w zyciu ;) Na dodatek dla trzezwosci umyslu i uczucia
                                                    motyli w brzuchu pije puszke cocacoli...
                                                  • adonis1970 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:43
                                                    cytrynka123 napisała:

                                                    > A ja za to bardzo lubie latac i plywac statkiem. Za kazdym razem zastanawiam
                                                    > sie, czy to ostatni raz w zyciu ;) Na dodatek dla trzezwosci umyslu i uczucia
                                                    > motyli w brzuchu pije puszke cocacoli...

                                                    Przeciez nie powiedzialem, ze ja nie lubie:)
                                                  • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:48
                                                    Przeciez nie powiedzialem, ze ja nie lubie:)


                                                    Coz, ludzie jak nie lubia latac, to sie zagluszaja. A tu ktos raptem ze
                                                    szczescia, ze bedzie lecial pije ;)
                                                  • nel25 Re: Do Cytrynki 26.12.06, 19:15
                                                    Adonis!!! Wyluzuj na chwile... tak glupie sa twoje wypowiedzi udajac nie wiem
                                                    jakie madrosci. Ja na miejsu Cytrynki dalabym sobie spokuj...
                                                  • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 27.12.06, 15:46
                                                    nel25 napisała:

                                                    > Adonis!!! Wyluzuj na chwile... tak glupie sa twoje wypowiedzi udajac nie wiem
                                                    > jakie madrosci. Ja na miejsu Cytrynki dalabym sobie spokuj...

                                                    Ale ja nowa jestem i jeszcze nie wiem z kim sie nie uzerac öö Milego dnia :)
                                • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:25
                                  no i kotka nie lubi slowa 'nie'. wscieka sie, sprzeciwu nie uznaje.
                                  • sahara_2006 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:34
                                    Tu chyba nie chodzi o płeć, ale o specyfiką tych zwierząt. Nie na darmo mówi
                                    sie przecież, że "koty zawsze chadzają swoimi ścieżkami".
                                    • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:37
                                      > Tu chyba nie chodzi o płeć, ale o specyfiką tych zwierząt. Nie na darmo mówi
                                      > sie przecież, że "koty zawsze chadzają swoimi ścieżkami".

                                      Nie tylko sciezkami, ale i po meblach. Czasami skacza z szafy na spiacego....
                                      Brrrrrr Psik Felka, ty malpo... Kota jest zazdrosna jak gadam przez komorke i
                                      zawsze wrzeszcze to zdanie. teraz moj Chlop szwed jak ma mnie dosc, to mowi
                                      psik ty malpo, oczywiscie pieszczotliwie.
                                      • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:39
                                        To patologia
                                        • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:41
                                          To patologia

                                          czy wszyscy musza byc idealni? ja kocham tego kota, zawsze uwielbialam koty. po
                                          smierci jednego schudlam 10 kilo i dostalam goraczki w srodku lata. po smiercii
                                          ojca nie plakalam, ale to juz inna historia.
                                          • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:44
                                            Moze mialem prawidlowa rodzine i na cale szczescie
                                            • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:45
                                              adonis1970 napisał:

                                              > Moze mialem prawidlowa rodzine i na cale szczescie


                                              I dlatego jestes egoista i nie lubisz kotow ;)
                                              • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:49
                                                cytrynka123 napisała:

                                                > adonis1970 napisał:
                                                >
                                                > > Moze mialem prawidlowa rodzine i na cale szczescie
                                                >
                                                >
                                                > I dlatego jestes egoista i nie lubisz kotow ;)

                                                Ch.. by mnie strzelil, jakby kot chodzil mi po domu i szczal. Albo kuweta w
                                                lazience
                                                • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:02
                                                  adonis1970 napisał:

                                                  > cytrynka123 napisała:
                                                  >
                                                  > > adonis1970 napisał:
                                                  > >
                                                  > > > Moze mialem prawidlowa rodzine i na cale szczescie
                                                  > >
                                                  > >
                                                  > > I dlatego jestes egoista i nie lubisz kotow ;)
                                                  >
                                                  > Ch.. by mnie strzelil, jakby kot chodzil mi po domu i szczal. Albo kuweta w
                                                  > lazience


                                                  dzieciece pieluchy sa jeszcze obrzydliwsze.... a mimo to kochajacy tata tego
                                                  nie przezywa zmieniajac pampersa.
                                                  • adonis1970 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:05
                                                    Pieluche wyrzucisz, nawet przez okno a kociego smrodu nie zlikwidujesz
                                                  • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 23.12.06, 00:11
                                                    Kot smierdzi ci kilka lat, dzieciak cale zycie. öööö Kot nie dostrzega twoich
                                                    pryszczy, nadwagi i lubi twoje towarzystwo. dzieciak dorasta, stawia warunki,
                                                    ignoruje i baraszkuje w twojej sypialni pod twoja nieobecnosc, uzywa samochodu,
                                                    gdy ty nie widzisz...
                                                    i kota i dziecko warto miec, a raczej byc z kotem i dzieckiem.
                      • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:02
                        Co to jest 200 zl za dobe?
                        W Skandynawii porzadny dealer dobrych narkotykow ma 500 zl na godzine
                        przeliczajac na nasza walute
                        • cytrynka123 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:03
                          adonis1970 napisał:

                          > Co to jest 200 zl za dobe?
                          > W Skandynawii porzadny dealer dobrych narkotykow ma 500 zl na godzine
                          > przeliczajac na nasza walute


                          I nie ponosi odpowiedzialnosci za swoich 'pacjentow' öö
                          • adonis1970 Re: Do Cytrynki 22.12.06, 23:04
                            cytrynka123 napisała:

                            > adonis1970 napisał:
                            >
                            > > Co to jest 200 zl za dobe?
                            > > W Skandynawii porzadny dealer dobrych narkotykow ma 500 zl na godzine
                            > > przeliczajac na nasza walute
                            >
                            >
                            > I nie ponosi odpowiedzialnosci za swoich 'pacjentow' öö

                            Ponosi, inaczej by go zdjeli
    • adonis1970 Re: Antychryst i religia 22.12.06, 21:43
      Religia/laicyzm a spoleczenstwo/ao pe
      Nadludzie-podludzie... zawsze byli, sa i beda, jest to zwiazek symbiotyczny,
      jedni bez drugich nie moga istniec. Hitler blednie zinterpretowal filozofie
      Nietzsche, stad tyle nienawisci do jego jakby nie patrzac slusznych wnioskow.

      Obserwuje polskie spoleczenstwo w kraju, za granica, jest specyficzne. Mowia,
      ze Polska bedzie jedynym krajem katolickim tak, jak Iran jest jedynym panstwem
      koranicznym (musze sprawdzic informacje ze tak jest, bo nie mam pewnosci ico do
      Iranu)
      • gonzoo1 a ja wierze 22.12.06, 22:19
        w to, ze nikt - bog np - nie uklada mi zycia, ze sama o sobire decyduje, ze
        nikt mnie nie osadzi za grzechy, bo gdzie jest napisane w biblii co jest
        grzechem, ze swiat "sie stał" po prostu. kazdy ma swego bozka w ktorego wierzy,
        jest nim Bóg, kamien, chmura czy Budda. a ja mam demony ktore mnie chronia i
        ducha, ktory towarzyszy mi non stop.
        stek bzdur? moze dla niektórych. ale przysiegam, ze duchy istnieja, sa obok
        kazdego z was. tylko trzeba wsluchac sie w siebie i pozwolic im dojsc do glosu
        • adonis1970 Re: a ja wierze 22.12.06, 22:21
          Nie biore tyle co ty, wiec wybacz, ale nie rozumiem
          • cytrynka123 Re: a ja wierze 22.12.06, 22:37
            A ja tez widze duchy... zwlaszcza jak dlugo siedze na necie i oczy mnie bola,
            to potem widze rozne cienie i czasem sie przestrachuje ööö po ciemku wole nie
            patrzec w lustra bo jeszcze przestrasze sie swojego odbicia ;))) Lustra w
            sypialni odpadaja. We dwojke jeszcze ok, ale jak mam sama w sali lustrzanej.....
            I naprawde, ja nic nie biore. ;))))
            • adonis1970 Re: a ja wierze 22.12.06, 22:43
              A ja biore, lecz umiarkowanie. Lubie uzywki, kawe, papierosy, slodycze,
              alkohol, narkotyki, seks, coca cole, internet, ale wiem gdzie i kiedy:)
              • cytrynka123 Re: a ja wierze 22.12.06, 22:53
                adonis1970 napisał:

                > A ja biore, lecz umiarkowanie. Lubie uzywki, kawe, papierosy, slodycze,
                > alkohol, narkotyki, seks, coca cole, internet, ale wiem gdzie i kiedy:)


                ja wszystko z wyjatkiem kawy öö
                • adonis1970 Re: a ja wierze 22.12.06, 23:00
                  cytrynka123 napisała:

                  > adonis1970 napisał:
                  >
                  > > A ja biore, lecz umiarkowanie. Lubie uzywki, kawe, papierosy, slodycze,
                  > > alkohol, narkotyki, seks, coca cole, internet, ale wiem gdzie i kiedy:)
                  >
                  >
                  > ja wszystko z wyjatkiem kawy öö

                  Ja bardzo lubie kawe, ale nie w domu. W domu lubie tylko mrozona z alkoholem
                  wieczorem:)
                  • cytrynka123 Re: a ja wierze 22.12.06, 23:20
                    Kawy w domu nie pije, bo mam problemy ze snem. Czasem pije w kawiarni czy
                    restauracji, ale raczej dla podtrzymania milego nastroju. Gdybymzamowila
                    herbate, to musieliby mi jjej nalac jakies pol litra by nie uszczesliwic.
    • 5element5 Re: Antychryst i religia 27.12.06, 15:28
      to prawda co mowisz, ale co chcesz zyskac piszac to? to troche tak jakbys sam
      walczyl z tym. jezeli to co napisales mialoby zmienic poglady choc jednego
      czlowieka to nie tedy droga. jezeli natomiast chcesz otoczyc sie wrogami i
      walczyc z calym swiatem to z pewnoscia uda ci sie to. ludzie nie wszystko chca
      widziec i slyszec. maja do tego prawo.
      • adonis1970 Re: Antychryst i religia 27.12.06, 15:33
        To prawda, najlepiej grzecznie mowic dzien dobry, nie wdawac sie z masami w
        dyskusje a myslec swoje i miec spokoj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka