Dodaj do ulubionych

sprawa alimentów

03.01.07, 00:39
bardzo długo sie zastanawiałam jeśli ktoś może mi udzielić informacji, czy
mąż który nie wywiązuje sie z obowiązków małżenskich, drugie od jakiegoś
czasu nie mieszkamy razem czy moge złożyć sparwę o alimenty na mnie ja
studiuję zarabiam niewiele sama sie utrzymuje a mój mąż nawet nie spyta czy
mi pomóc. czy istnieje coś takiego bo coś mnie doleciało ale nie jestem
pewna. wielkie dzięki za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • ja_adam Re: sprawa alimentów 03.01.07, 07:38
      a masz dziecko?
    • no1teresa Re: sprawa alimentów 03.01.07, 11:19
      ma obowiazek ci pomagac, ale wazne jest tło calej sytuacji waszej: dlaczego nie
      mieszkacie razem, wiesz- moze masz kochankow i sie wyprowadzilas, aby cie w
      przyprawianiu rogow nie ograniczal, moze balangujesz i specjalnie przeciagasz
      studia i tym podobne?
      to wszystko jest wazne, bo zasadniczo malzonkowie zobowiazania wobec siebie
      maja, ale nie bezwarunkowe
      najlepiej by bylo, bys poszukala porady prawnej; bezplatnie w Centrum Pomocy
      Rodzinie(albo Spolecznej) oferuja takie porady, czesto tez w osrodkach
      przyparafialnych
      • brakchmur Re: sprawa alimentów 03.01.07, 14:04
        Nawet jeśli będziesz miała zasądzone alimenty na dziecko lub siebie, nie licz na
        ich wyegzekwowanie. W tym kraju panuje bezprawie i wyroki sądów mają się nijak
        do rzeczywistości.
        Mam za sobą 17 lat dochodzenia swoich praw w sądzie i innych instytucjach,
        dziesiątki wyroków, nakazów itp.
        Jeśli Twój mąż jest porządnym człowiekiem , sam pomyśli o udzieleniu Ci pomocy.
        Jeśli jest szubrawcem, nic go do płacenia nie zmusi.
      • zuzia801 Re: sprawa alimentów 03.01.07, 20:23
        nie mamy dziecka nie mam kochanków i tym podobnie po prostu wyprowadziłam sie
        od niego bo nie mogłam dojśc z nim do porozumienia a dalsze mieszkanie tam
        mogło by sie skończyć dla mnie w psychiatryku bo dość ze schudłam to dobawiłam
        się nericy. a dzisiaj kiedy nie jesteśmy 9 miesięcy ze soba on nie spytam mnie
        czy mi pomóc a wrecz odwrorptnie twierdzi że to wszystko moja wina ale przecież
        wina leży zawsze po środku. czyż nie?
        Zastanawiam się bo on nic nie robi a przecież jestem za młoda by reszte życia
        spędzić sama. juz nie wiem co robić więc.
        • brakchmur Re: sprawa alimentów 04.01.07, 08:34
          Zuzia, swego czasu korespondowałyśmy na priv na temat ewentualnego unieważnienia
          Twojego małżeństwa. Czy zrobiłaś coś w tej sprawie?
          Pozdrawiam:)
          Shan
          • zuzia801 Re: sprawa alimentów 04.01.07, 09:36
            jeśli masz gg to napisz porozmawiamy
            • brakchmur Re: sprawa alimentów 04.01.07, 19:51
              Sorry, Zuzia, ale od pewnego czasu nie używam żadnych komunikatorów;(
              Napisz na @, jeśli masz ochotę.
              Pozdrawiam i życzę poskładania wszytkiego jak najkorzystniej dla Ciebie w nowym
              roku:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka