death = lost data?

16.04.03, 22:19
śpieszmy się transferować dane, gdyż tak szybko dyski się kaszanią

w każdym konającymn starcu/staruszce odchodzi uzasadnienie naszego istnienia

co będzie gdy następny w sztafecie pobiegnie nie zdążyszy odebrać kijka?
    • violent_death Re: death = lost data? 17.04.03, 00:06
      nabokoff napisał:

      > śpieszmy się transferować dane, gdyż tak szybko dyski się kaszanią
      >
      > w każdym konającymn starcu/staruszce odchodzi uzasadnienie naszego istnienia
      >
      >
      Śmierć jest taka piękna dlatego że dążymy do niej całe życie. I ona w
      nagrodę przytula nas jak matka zabierając w tą ostatnią podróż.
      • nabokoff drogi kretyński nicku 17.04.03, 01:16
        violent_death napisał:

        > Śmierć jest taka piękna dlatego że dążymy do niej całe życie. I ona w
        > nagrodę przytula nas jak matka zabierając w tą ostatnią podróż.

        widzę, że "śmierć" jest dla ciebie abstrakcyjnym pojęciem
        • Gość: violent_death Re: drogi kretyński nicku IP: *.iol.it 17.04.03, 15:21
          nabokoff napisał:


          iksiński podpisujący sie cudzym nazwiskiem nabokoff napisał :

          >
          > widzę, że "śmierć" jest dla ciebie abstrakcyjnym pojęciem

          Mylisz się jest jak najbardziej realna, ja to ci mówie grabaż.
          Ale nazwałeś mój nick kretyński , obrażasz mnie. Pytam dlaczego, czy uważasz
          że jak sam ukradłeś komuś nazwisko ja też mam tak zrobić? Widzisz jak ze mną
          chcesz rozmawiać to uprzejma rada naucz się j. polskiego. Takie byki jak
          poniżej dyskwalifikują cię jako ewntualnego rozmówcę, ja się do takiego
          poziomu nie zniżam.
          >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.
          Psychologia


          Re: mój problem z którym sobie nie radze.... ;((
          Autor: nabokoff@NOSPAM.gazeta.pl
          Data: 09-04-2003 11:58 + odpowiedz na list

          + odpowiedz cytując


          ja po prostu nie chiałem być tacy jak oni - chciałem być sobą, mieć włąsny
          sposób na świat
          >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
          ps. Tylko dzieki temu ze lubisz Van Halena "Jump " poprzestaję na tym nicku.
          • nabokoff Re: drogi kretyński nicku 17.04.03, 15:42
            Gość portalu: violent_death napisał(a):

            > Mylisz się jest jak najbardziej realna, ja to ci mówie grabaż.

            "ja ci to mówię grabaż" to potworek stylistyczny

            > Ale nazwałeś mój nick kretyński , obrażasz mnie.

            poprawnie: "nazwałeś mój nick kretyńskim" - w polskim języku przymiotniki się
            odmieniają

            > Pytam dlaczego, czy uważasz
            > że jak sam ukradłeś komuś nazwisko ja też mam tak zrobić?

            nie znam nikogo o nazwisku "nabokoff"

            > Widzisz jak ze mną
            > chcesz rozmawiać to uprzejma rada naucz się j. polskiego.

            kolejny potworek stylistyczny, ładniej by brzmiało: "Widzisz, jeśli chcesz ze
            mną rozmawiać to mam do ciebie uprzejmą prośbę (lub "mam dla ciebie radę") ..."

            > Takie byki jak
            > poniżej dyskwalifikują cię jako ewntualnego rozmówcę, ja się do takiego
            > poziomu nie
            > zniżam.

            to nie byki tylko literówki :)

            pzdr

            nabokoff
            • Gość: violent_death Re: drogi kretyński nicku IP: *.iol.it 17.04.03, 16:10
              search.yahoo.com/bin/search?p=nabokoff&ei=UTF-8
              search.yahoo.com/search?p=nabokoff&ei=UTF-8&b=21
              Pewnie zbyt szybko transferowałeś dane i szare komorki ci się zakaszaniły.
              Można też postawić inną tezę, biegniesz bez kijka, pytanie po co , dlaczego,
              czy warto a jesli warto to dlaczego ? Prosze nie czekaj już na konajacych
              staruszków, sam może skonaj i opowiedz nam o swojej śmierci. Czekamy w
              napieciu.
Pełna wersja