Gość: xxx
IP: 157.25.119.*
24.04.03, 09:43
mam wrazenie, ze poslubijac mojego meza poslubilam tez tesciowa i jej klopoty
malzenskie. otoz malzenstwo mojej tesciowej nie jest udane i za kazdym rzaem
kiedy pokloci sie z mezem przychodzi do nas pomieszkac na kilka dni. to trwa
juz dosc dlugo i z czasem jej wizytty staja sie coraz dluzsze. ja mam tego
dosyc. dla mnie jest to potwornie meczace i krepujace szczegolnie, ze mamy
jeden pokoj. kiedy rozmawiam o tym z mezem on sie denerwuje i za kazdym razem
wszystko konczy sie klotnia. nie potrafi postawic sie w mojej sytuacji. co
mam robic bo juz mam jej dosyc i niedlugo oszaleje z nerwow. powiedzcie jak
rozwiazac te sytuacje.