Dodaj do ulubionych

Kłopot z Teściową

IP: 157.25.119.* 24.04.03, 09:43
mam wrazenie, ze poslubijac mojego meza poslubilam tez tesciowa i jej klopoty
malzenskie. otoz malzenstwo mojej tesciowej nie jest udane i za kazdym rzaem
kiedy pokloci sie z mezem przychodzi do nas pomieszkac na kilka dni. to trwa
juz dosc dlugo i z czasem jej wizytty staja sie coraz dluzsze. ja mam tego
dosyc. dla mnie jest to potwornie meczace i krepujace szczegolnie, ze mamy
jeden pokoj. kiedy rozmawiam o tym z mezem on sie denerwuje i za kazdym razem
wszystko konczy sie klotnia. nie potrafi postawic sie w mojej sytuacji. co
mam robic bo juz mam jej dosyc i niedlugo oszaleje z nerwow. powiedzcie jak
rozwiazac te sytuacje.
Obserwuj wątek
    • Gość: enigma Re: Kłopot z Teściową IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 24.04.03, 09:51
      Poradzić nie potrafię, jako że i ze swoją nie dawałam sobie rady.
      Ale - wybacz ciekawość - dokąd udawała się ta pani po kłótni z mążem, gdy
      jeszcze nie byliście małżeństwem?
      • Gość: xxx Re: Kłopot z Teściową IP: 157.25.119.* 24.04.03, 09:58
        moj maz jak tylko skonczyl 18 lat to wyprowadzil sie do maszego obecnego
        mieszkania, wlasnie ze wzgledu na klotnie tesciowej z mezem (jego ojczymem) i
        do niego właśnie przychodzila. przyzwyczaila sie do tego, ale zapomina, ze moj
        maz nie jest juz kawalerem i ma zone. nie wiem czy ona sie z nami nie liczy czy
        sama nie wie co ma zrobic. nie porusza nigdy tematu jak przychodzi, a ja nie
        chce zaczynac zeby nie odebrala mnie w zly sposob.
        • Gość: Madzia Re: Kłopot z Teściową IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 10:10
          Witaj,
          sama mam problemy z teściową, ale trochę innego typu, ponieważ moja jest bardzo
          zaborczą osoba, samolubną i egoistyczną. Nie ważne ile jej dasz od siebie
          zawsze jest za malo i nie tak jakby ona chciała.
          Wracając do Twojego problemu, jeśli wasze ralacje są dobre, porozmawiaj z nią
          powiedz jej, że przykro Ci,że jej związek jest nie udany, że znowu doszło do
          sprzeczki, ale uświadom jej, że jej wizyty w Waszym domu są dla Twojego związku
          kłopotliwe. Znasz ja lepiej, wiesz jakich słow uzyć, żeby jej za bardzo nie
          urazić, bądz konsekwentna, a napewno osiągniesz zamierzony cel. Powodzenia
          • Gość: xxx Re: Kłopot z Teściową IP: 157.25.119.* 24.04.03, 10:19
            Obawiam się, ze po pierwsze one nie zrozumialaby mnie dobrze a rozmowe
            odrbralaby jako chec pozbycia sie jej, po drugie mogloby to bardzo prgorszyc
            stosunki z moim mezem (jest jedynakiem). jestem w totalnej kropce.
            • miauczynska Re: Kłopot z Teściową 24.04.03, 10:27
              Gość portalu: xxx napisał(a):
              >jestem w totalnej kropce.

              Tak więc nie masz innego wyjścia! Zaprzyjaźnij się z nią ,może syn jest
              najbliższą jej osobą do kogo więc ma uciec? Wiem że to trudne ale warto
              spróbować polubić tego lub to z kim/czym walka jest bezcelowa.
              pozdrawiam
              miauczynska
              • Gość: xxx Re: Kłopot z Teściową IP: 157.25.119.* 24.04.03, 10:32
                jasne tylko mieszkanie w 20 m kw. we trojke jest uciazliwe.
                • Gość: Xena Re: Kłopot z Teściową IP: *.acn.waw.pl 24.04.03, 11:14
                  Może spróbuj porozmawiac z teściową pod nieobecnośc Twojego męża. Zasugeruj
                  jej, np. że zastanwiacie sie na powiekszeniem rodziny (nawet, jeśli nie jest to
                  prawda) i że być może już wkrótce nie bedzie warunków, by mogła u Was
                  pomieszkiwać. Pogadaj z nią - spokojnie, bez nerwów, bez brutalnego dawania do
                  zrozumienia, że jest piątym kołem u wozu - nad innymi możliwościami zaradzenia
                  jej problemom. Spróbuj się dowiedzieć, jaki charakter maja te kłotnie. Czy są
                  to powązne problemy (mąż ja bije lub w inny sposób znęca się nad nią
                  psychicznie), czy też dośc pospolite sprzeczki małzeńskie, na które Twoja
                  teściowa reaguje po prostu zbyt demonstracyjnie i impulsywnie, Jeśli prawdziwy
                  jest wariant drugi, to tym bardziej masz prawo walczyć o komfort swojego życia
                  osobistego, bez poczucia, że kopiesz kolejny dołek pod potrzebującą pomocy
                  osobą.

                  Może także warto pogadać z teściem? Uzmysłowić mu, w jak cięzkiej sytuacji
                  stawiają Was regularne "wizyty" jego żony, że chcecie normalnie ułożyć sobie
                  życie, a nie ciągle żyć ich problemami?

                  No i przede wszystkim przyjmij bardziej zdecydowana postawę wobec swojego męża.
                  Nie daj się zbyć, tylko wyraźnie powiedz, że ty NIE AKCETPUJESZ takiej sytuacji
                  i że Twoje potrzeby i uczucia powinny być dla niego równie ważne. Że wyszłas za
                  mąż za niego, a nie za jego matkę. Ze już od bardzo dawna jej pomagacie i
                  nadszedł najwyższy czas, by zaczęła radzic sobie sama. I że jeśli on nie
                  wykazuje żadnej chęci kompromisu, to czarno widzisz wasz związek [tak, wiem -
                  to niemalże ultimatum, ale czasem warto postawic sprawę na ostrzu noża -
                  zastanów się, czy rzeczywiście chcesz spędzic szmat małżeńskiego życia w takim
                  toksycznym trójkąciku]

                  Pozdr.
                  • Gość: enigma Re: Kłopot z Teściową IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 24.04.03, 11:37
                    Skorzystaj z wyważonej rady xeny.
                    Przez przypadek odkryłam Twój wątek również na innym forum /Kobieta/.
                    Stąd wiem, że mieszkanie Teściowej należy do jej męża.
                    Nawet, jeśli je nabył przed zawarciem małżeństwa, to dopóki nie zostanie ono
                    rozwiązane, Teściowa ma prawo zamieszkiwania tamże.
                    Ale jestem ciekawa, co się stało z jej poprzednim mieszkaniem, bo przecież
                    przed zawarciem obecnego małżeństwa musiała gdzieś mieszkać.
                    • Gość: xxx Re: Kłopot z Teściową IP: 157.25.119.* 24.04.03, 11:41
                      to jest mieszkanie do ktorego wprowadzil sie moj maz po pelnoletnosci, a w
                      ktorym my TTERAZ MIESZKAMY. jak w ruskim cyrku. oj
                  • Gość: xxx Re: Kłopot z Teściową IP: 157.25.119.* 24.04.03, 11:39
                    cieszy mnie, ze ktos mnie rozumie, ale ta sytuacja jest bardziej skomplikowana
                    niz sie wydaje.
                    1. tesciowa dala nam pieniadze (duza sume) na generalny remont i urzadzenie
                    mieszkania, bez niej pewnie robilibysmy wszystko bardzo powoli i dlugo by
                    trwalo nim mieszkanie wygladaloby tak jak teraz.dlatego czuje sie tak pewnie u
                    nas i przychodzi jak do siebie. to byl wielki blad brac od niej pieniadze -
                    szkoda,z ze wtedy tego nie wiedzialam.
                    2. jesli ja zaczne taka rozmowe to zostane "wykleta" z jej rodziny, bede
                    wyrodna synowa itd.
                    3. moja tesciowa za kazdymrazem kiedy dochodzi do takich wizyt na powitanie
                    opowiada, ze sprzeda to tamoto i kupi sobie mieszkanie, po czym po kilku dniach
                    nie ma tematu. koniec roamowy. jest bardzo niekonsekwentna.
                    i jak tu normalnie zyc? tylko sobie w leb palnaz :)
                    • Gość: Xena Re: Kłopot z Teściową IP: *.acn.waw.pl 24.04.03, 12:01
                      Gość portalu: xxx napisał(a):

                      > 1. tesciowa dala nam pieniadze (duza sume) na generalny remont i urzadzenie
                      > mieszkania, bez niej pewnie robilibysmy wszystko bardzo powoli i dlugo by
                      > trwalo nim mieszkanie wygladaloby tak jak teraz.dlatego czuje sie tak pewnie
                      u nas i przychodzi jak do siebie. to byl wielki blad brac od niej pieniadze -
                      > szkoda,z ze wtedy tego nie wiedzialam.

                      To może warto zacząc "spłacać" teściową? Potraktować jej wkład finansowy w
                      remont mieszkania jako pozyczkę, a nie darowzinę? Np. z takim komentarzem
                      (delikatnie sugerującym): "wiemy, że planujesz kupić nowe mieszkanie, więc te
                      pieniądze na pewno ci sie przydadzą"

                      > 2. jesli ja zaczne taka rozmowe to zostane "wykleta" z jej rodziny, bede
                      > wyrodna synowa itd.

                      Odpowiedz sobie na pytanie, co wolisz: być uznaną za wyrodną synową, czy wieść
                      męczące i frustrujące zycie przy nieustannej asyście swojej teściowej? Czasem
                      warto włożyć kij w mrowisko dla własnego psychicznego komfortu. To jest Twoje
                      zycie (a nie Twojej teściowej) i warto przeżyc je jak najlepiej. No i naprawdę -
                      jeśli istnieje taka mozliwość, to sprobuj rozwiązać problem od drugiej strony,
                      czyli pogadać z teściem. Moze okaze się rozsądnym człowiekiem?

                      > 3. moja tesciowa za kazdymrazem kiedy dochodzi do takich wizyt na powitanie
                      > opowiada, ze sprzeda to tamoto i kupi sobie mieszkanie, po czym po kilku dniac
                      > nie ma tematu. koniec roamowy. jest bardzo niekonsekwentna.

                      Biorąc pod uwagę powyższe (+to, że sfinansowała remant mieszkania) - teściowa
                      nie jest osobą cierpiącą na dramatyczny brak pieniędzy - taki, który by
                      usprawiedliwiał ciagłe siedzenie wam na glowie. Tym bardziej powinnaś wykazać
                      więcej zdecydowania.

                      > i jak tu normalnie zyc? tylko sobie w leb palnaz :)

                      No, to by było nierozsądne ;-)

                      Pozdr.
                      • Gość: xxx Re: Kłopot z Teściową IP: 157.25.119.* 24.04.03, 12:06
                        maz mojej tesciowej nie jest moim tesciem. rodzice mojego meza rozwiedli sie i
                        to jest jej 2 maz.
                        • Gość: Olga Re: Kłopot z Teściową IP: 212.14.38.* 24.04.03, 14:15
                          Jak dla mnie jest teściem, ale to tlko drobiazg.
                          Spróbój z nią porozmawiać tak po prostu jak baba z babą nie z punktu widzenia
                          swojego (...ale nam ciasno) ale z jej punktu widzenia (...jak długo mozna tak
                          żyć, jak uleczyć jej małżeństwo, co zamierza dlaej robić). Nie brnij jednak w
                          to zbyt głęboko - to jej problemy i ona musi je rozwiązać. Mam wrażenie, że
                          wprowadzając się do was i żaląc się ona może całkiem nieświadomie przenosi na
                          Was odpowiedzialność za swoje małżeństwo. To jest niebezpieczne dla was i dla
                          niej (nie szuka rozwiązań).
                          Z biegiem czasu musicie się liczyć jednak z faktem, że będziecie musieli
                          zapewnić jej dach nad głową - spłacić tę pozyczkę, pomóc coś wynająć itp.
                        • saana Re: Kłopot z Teściową 24.04.03, 15:29
                          to nie Twoj problem..ale zwiazek tej Twojej tesciowej wyglada na lekko
                          patologiczny. czy Ona go za kazdym razem porzuca i wynosi z domu wierzac ze do
                          niego nie wroci? Czy tez musi uciekac z domu zeby nie byc np. pobita.
                          Twoj maz bardzo wczesnie jak na polskie uklady sie usamodzielnil. Zanim
                          zaczniesz cokolwiek w tej sprawie, lepiej zorientuj sie tak naprawde co sie
                          dzieje. jako jedynaczka moge Ci napisac ze z rodzinnego domu sie szybko wyplywa
                          jak tam smierdzi.
                          Wyciagnij z meza jak wygladalo jego dziecinstwo. Jezeli okaze sie ze ´nic
                          zlego sie nie dzieje jedyne co mozesz zrobic to jakos sprowokowac zeby jej bylo
                          wstyd po kolejnej awanturze sie wprowadzac do Was.
                          Ale proponuje Ci dzialac jak bedziesz kompletnie pewna co sie dzieje.
                          A ten wstyd ..pomysl do czego Ona by sie nie przyznala i zagraj jak slodka
                          synowa'np' zaproponuj psychologa, pewnie sie obrazi i przez jakis czas sie nie
                          pokaze. Ale nie wykluczone ze Ona naprawde potrzebuje psychologa.
                          powodzenia
            • Gość: aleksandrynka Re: Kłopot z Teściową IP: 212.160.130.* 24.04.03, 23:24
              Gość portalu: xxx napisał(a):

              > Obawiam się, ze po pierwsze one nie zrozumialaby mnie dobrze a rozmowe
              > odrbralaby jako chec pozbycia sie jej, po drugie mogloby to bardzo prgorszyc
              > stosunki z moim mezem (jest jedynakiem). jestem w totalnej kropce.

              A czy właśnie nie chcesz się jej pozbyć? Jeśli tak to odbierze, to chyba
              dobrze, nie? A co do męża: stosunki Twoje czy teściowej z nim?...
              Hmm... Wiesz, to jej sprawa, żeby radzić sobie ze swoim małżeństwem, wasza,
              żeby było wam dobrze z waszym. I mało Cię powinno obchodzić, że teściowa
              wściekła, kiedy własnie masz ochotę pobaraszkować ze ślubnym... Niech nie
              załatwia swoich problemów kosztem innych, bo to po prostu nie fair.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka