Dodaj do ulubionych

..skomplikowane..?

26.02.07, 23:39
zyjemy w takim swiecie, w ktorym przed ryzy wysunal sie umysl, chec
eksperymentowania, wyznaczania granic swojego ja.. od 2 miesiecy spotykam sie
z pewnym chlopcem, gdy jestesmy razem- nie musze pisac, jest po prostu
odlotowo. ostatnio dowiedzialam sie od kogos, ze pojawila sie inna dziewczyna.
wiem, ze nasza znajomosc dopiero przybiera jakas forme, ze dopiero sie
rozpoznajemy, badamy. postanowilam nie czekac na lepsza okazje tylko
powiedzialam mu, ze domyslam sie po jego zachowaniu, ze jest jakas dziewczyna
i ze jesli nie potrafi byc tylko ze mna to zeby lepiej nie dzwonil wiecej.
spokojnie, powoli, powtorzylam 2 razy. nie chce posuwac sie do kontrolowania,
sprawdzania, nic z tych rzeczy. przestalam sie odzywac, robi to tylko on. czy
zgodzicie sie- ?- aby dowiedziec sie czego on chce, powinnam mu wszystko
utrudnic? nabralam duzo dystansu, i nie moge sie nadziwic, ze on dzwoni. wiem,
ze zwlaszcza na poczatku jakiejkolwiek znajomosci, gdy jeszcze decyzje nie
zostaly podjete, gdy nie wiadomo czego sie chce i w jaki sposob, jest to dosc
naturalne- owo rozbicie, czy moze eksperymentowanie.
nie wiem za bardzo co powinnam w takiej sytuacji zrobic. wiem, ze jestem w
stanie podjac ryzyko . czy moze to juz takie dane, ktore powinny mnie
skutecznie wypedzic, gdzie raki zimuja hehe?
Obserwuj wątek
    • takasiato Re: ..skomplikowane..? 27.02.07, 08:16
      co mysliciena ten temat?
    • free_thinker Re: ..skomplikowane..? 27.02.07, 08:37
      Hmmmm....nie az tak bardzo skomplikowane. Mnie sie wydaje, ze on
      takze 'eksperymentuje' na dwie strony i bedzie was ostatecznie wazyl na szali,
      aby sie przekonac, ktora przewazy. Jesli Ci na nim naprawde zalezy, doloz
      staran, zeby przewazyla na Twoja strone (to z reguly robia starsze kobiety,
      ktorych szanse na znalezienie partnera moga byc juz nie takie, jak za mlodu).
      Jesli nie, po prostu, usun sie z jego zycia z nadzieja, ze znowu spotkasz
      kogos, z kim bedzie Ci tak 'odlotowo'.... Nota bene 2 miesiace chodzenia ze
      soba to niedlugo, aby stawiac stanowcze warunki, ale jesli juz ze soba
      jestescie intymnie, to facet jak najbardziej musi sie opowiedziec, czyli albo
      rybka albo c...a.

      • takasiato Re: ..skomplikowane..? 27.02.07, 08:53
        to oczywiste ze bedzie nas wazyl, .. troche sie denerwuje, bo nikt nie chce byc
        oszukiwany. to jasne. powiedziec mu, ze wiem o tej dziewczynie i zeby sie
        okreslil? czy lepiej nic nie mowic, bo rozmowa i tak niczego nie da.... ach
        tylko slowa..slowa.. najgorsze jest to, ze swiadomosc, ze nie jestem jedyna-
        mocno mnie dystansuje i nie wiem jak w tym momencie sie starac. raczej czekam
        na jego ruchy, pierwsza sie nie odzywam. po prostu nie mam na to ochoty, na
        rywalizacje tym bardziej. ale zalezy mi na nim i nie chce rezygnowac. oj..
        patowa ta sytuacja ..
        • skrawek.papieru Re: Nie, proste:) 27.02.07, 12:02
          Należy życzyć chłopcu szczęścia i żyć dalej:)
    • takasiato Re: ..skomplikowane..? 01.03.07, 15:37
      uslyszalam ostatnio, ze on nie chce sie wiazac, nie chce zobowiazan, ze chce,
      aby samo przyszlo. co to znaczy? ja tez nie wiem, czy chce z nim byc, bo nie
      znam go wcale, tak tez powiedzialam, ale nie zakladam niczego z gory. jak to
      jest z wami- mezczyzni?
      • aroden 2 miesiace ? 01.03.07, 15:58
        a co to za okres?

        skro, jak piszesz, go nie znasz, to domyslam sie, ze wiele intymnego miedzy
        wami, chyba nie bylo?
        A zatem na stawianie tak jednoznacznych warunkow moze troche za wczesnie i moze
        rzeczwiscie das sobie i jemu troche czasu, by sprawy "same" sie wyjasnily?
        • takasiato Re: 2 miesiace ? 01.03.07, 16:35
          oczywiscie! jest miedzy nami wiele intymnego, ale zostawiam to, wyjdzie w praniu .
          • 7years Re: 2 miesiace ? 01.03.07, 16:47
            A być może jest jeszcze ktoś kto tą całą sytuacją steruje dla osiągnięcia
            swoich własnych celów.Być może "naraił" mu ciebie ale i inną dziewczynę
            jako "wentyl bezpieczeństwa".W momencie gdy "sternik" osiągnie zamierzony cel,
            chłopak spokojnie się odsunie a ty nawet nie będziesz mogła powiedzieć że o
            niczym nie wiedziałaś o pretensjach nie wspominając.Ot, było ci fajnie.
            • takasiato Re: 2 miesiace ? 01.03.07, 16:59
              7years napisał:

              > A być może jest jeszcze ktoś kto tą całą sytuacją steruje dla osiągnięcia
              > swoich własnych celów.Być może "naraił" mu ciebie ale i inną dziewczynę
              > jako "wentyl bezpieczeństwa".W momencie gdy "sternik" osiągnie zamierzony cel,
              >
              > chłopak spokojnie się odsunie a ty nawet nie będziesz mogła powiedzieć że o
              > niczym nie wiedziałaś o pretensjach nie wspominając.Ot, było ci fajnie.


              kogo masz na mysli?
              watpie, zeby tak bylo..
              wiem, ze jest ta druga, ale ze jeszcze ktos?
              narazie nie naciskam, powiedzialam, co mialam powiedziec, ze nie interesuje mnie
              weekendowy romans albo zebym byla ta druga.. i obserwuje bacznie co zrobi- a
              dzwoni i pisze. spotykamy sie jednak rzadko. raz w tygodniu mniej wiecej..
              powoli? dac czas? nie naciskac na czestsze spotkania. chyba tylko tyle moge
              zrobic. czyz nie?

              • jan_stereo Re: 2 miesiace ? 01.03.07, 17:25
                takasiato napisała:


                > narazie nie naciskam, powiedzialam, co mialam powiedziec, ze nie interesuje
                > mnie weekendowy romans albo zebym byla ta druga..

                A co jesli to tamta jest "ta druga" a Ty jestes "ta pierwsza".Czy tak moze juz
                byc? Pytanie tez, czy traktuje Cie inaczej od czasu kiedy poznal inna
                dziewczyne, czy jedynie Ty sie zaczelas inaczej zachowywac poniewaz on ja
                poznal..itp. itd.
                • brak-chmur Re: Do Jana S:) 01.03.07, 17:29
                  W trójkącie nie ma znaczenia , czy jesteś bokiem przeciwprostokątnym , czy
                  przyprostokątnym. :)
                  Jesteś jednym z dwóch boków, a nie jedynym.....



                  My Shangri-La beneath the summer moon, I will return again :)




















                  --
                  • jan_stereo Re: Do Jana S:) 01.03.07, 17:36
                    brak-chmur napisała:

                    > W trójkącie nie ma znaczenia , czy jesteś bokiem przeciwprostokątnym , czy
                    > przyprostokątnym. :)

                    Czyli kazdy czuje sie rownoprawnie mam rozumiec, zadnych lepszych czy gorszych
                    wszyscy sa tymi pierwszymi ;"))

                    > Jesteś jednym z dwóch boków, a nie jedynym.....

                    jedyny bok to juz nie bok, to prosta ;"))
                    • brak-chmur Re: Do Jana S:) 01.03.07, 17:42
                      jan_stereo napisał:
                      Czyli kazdy czuje sie rownoprawnie mam rozumiec, zadnych lepszych czy gorszych
                      > wszyscy sa tymi pierwszymi ;"))

                      Czyli każdy czuje się zerem:(

                      jan_stereo napisał:
                      jedyny bok to juz nie bok, to prosta ;"))

                      Słusznie....dlatego trójkąty są niemożliwe , bo związek składa się z DWóCH
                      PROSTYCH:)

                      P.S. Jaką figurą geometryczną byś go opisał?:)))
                  • renkaforever Re: powiedz mu otwarcie 01.03.07, 18:11
                    Ja jestem zwolenniczka prawdy w zwiazku.Zadnych kretactw.Popros o wyjasnienie
                    jaka role pelni w jego zyciu ta druga kobieta, bo ty grasz fair i nie chcesz by
                    ktos przez ciebie mial poczucie krzywdy.Jak sie spotykacie rzadko to moze
                    oznaczac jedno: ze on nie ma pieniedzy. Sprawdz jak to wyglada.Czy czasem nie
                    gra,itp.Moze rowniez to oznaczac zainteresowanie dluzszym wygodnym (free sex in
                    perspective) zwiazkiem.A co z tego mialoby wyjsc to zalezy jak o tym dzisiaj
                    porozmawiacie.
                    • takasiato Re: powiedz mu otwarcie 01.03.07, 19:14
                      powiedzialam mu otwarcie, ze wiem o tej drugiej, ale on sie wyparl.. no i gadaj
                      ze sciana.. fakt, bylo to do przewidzenia . w sumie nie znamy sie dobrze, wiec
                      nie czuje sie zobowiazany mowic mi wszystkiego szczerze. to normalne. wazne, ze
                      ja powiedzialam, co mam do powiedzenia- pisalam o tym w poprzednich postach.
                      najgorsze jest jednak to, ze nie moge mu powiedziec, wiem ze klamiesz i po co to
                      robisz, lepiej sie zdecyduj. powiedzialam tylko, ze zdaje sobie sprawe, ze jest
                      ktos inny i prosze nie dzwon wiecej, jesli nie potrafisz byc tylko ze mna. no
                      ale on sie nie przyznaje i co- brnie dalej na 2 fronty?
                      .. no, podobno mądrego nic juz nie zdziwi :)
                  • aroden oj ma, ma ... 01.03.07, 18:28
                    bywaja w zyciu rozne , przejsciowe sytuacje i wtedy jest wazne,
                    czy sie jest Nr. 1., czy Nr. 2.

                    Generalizujesz i upraszczasz :)))
                    • takasiato Re: oj ma, ma ... 01.03.07, 19:15
                      aroden napisał:

                      > bywaja w zyciu rozne , przejsciowe sytuacje i wtedy jest wazne,
                      > czy sie jest Nr. 1., czy Nr. 2.
                      >
                      > Generalizujesz i upraszczasz :)))


                      W ZYCIU SYTUACJE SA ZAWSZE PRZEJSCIOWE HEHE
                      A CO, MAM KOMPLIKOWAC?
                      :)
                  • renkaforever Re:spotkalas go wsumie 8 razy? 01.03.07, 21:17
                    Mialas 8 razy okazje zeby stwierdzic, ze jest odlotowy. Mimo tego, ze nie
                    odlecial jak chcialas. Czy ty w ogole wiesz co to jest odlotowy facet?Albo,
                    lepiej, co to jest odlot? Zablokuj go i skieruj na boczny tor.
                • takasiato Re: 2 miesiace ? 01.03.07, 17:42

                  >
                  > A co jesli to tamta jest "ta druga" a Ty jestes "ta pierwsza".Czy tak moze juz
                  > byc? Pytanie tez, czy traktuje Cie inaczej od czasu kiedy poznal inna
                  > dziewczyne, czy jedynie Ty sie zaczelas inaczej zachowywac poniewaz on ja
                  > poznal..itp. itd.

                  tak tez moze byc. od kiedy ja poznal (o czym wiem, ale nie moge mu udowodnic)-
                  kontakt jest troche rzadszy, ale dalej go utrzymuje, jest troche inaczej,
                  poniewaz ja powiedzialam mu ze wiem ze jest ktos inny i poprosilam go aby nie
                  dzwonil wiecej, jesli nie potrafi byc tylko ze mna. ale on dzwoni. i dalej sie z
                  nia spotyka. sytuacja bez wyjscia, gdyz nie mam do niczego 100% pewnosci.
                  sytuacja patowa! ja sie zdystansowalam i wiecej mam z tego zmartwienia niz
                  radosci, choc nie jestem zimna. po prostu powiedzialam mu spokojnie czego nie
                  chce i czego chce. ale nie ma to wiekszego wplywu na to jak go traktuje. ale
                  dystans sie zwiekszyl. bo nie wiem, kim jestem dla niego... bo nie jestem pewna
                  kim ona jest do konca. wiem, ze poznal ja niedawno.
    • taisy Re:Skomplikowane to będzie, jezlei sobie 01.03.07, 23:02
      pozwolisz na serio kontakt z tym chłopakiem. Gdzie się spieszysz? Młoda chyba
      jesteś, tak wnioskuję z tekstu,więc daj sobie czas. Poznawaj go powoli, poznaj
      też i innych, zbieraj dosiwadczenie bo to cenna rzecz. Nie traktuj nikogo tak
      zanim nie poznasz dobrze serio. Tego który jest wart uczucia, wyczujesz od razu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka