kryskaedka
15.03.07, 10:38
mam takie wrazenie, że jak sie osiagnie jakis pułap wymagań wobec zycia
(tu ogolnie) i potem ...jak sie troche odpusci, to rzeczy robia sie same -
plywa sie tak po falach a wiaterek cie pcha i to w dobrym kierunku. czasami
jakis piorun walnie i burza cie dopadnie ..ale jak puscisz ster to Boska reka
go podtrzyma