Dodaj do ulubionych

jak żyć z kimś z BPD?

01.04.07, 01:37
witajcie, piszę po raz pierwszy, w nadziei że mi pomożecie.
Ostatnio czytając o Borderline Personality Disorder olśniło mnie, to było tak jakbym czytała o moim mężu. Wiem, że on nie pójdzie na terapię, to ja muszę się nauczyć z tym żyć. Czy wiecie, kto mógłby mi pomóc? może jest jakaś literatura na ten temat?
Dzięki
Obserwuj wątek
    • piesbaskervill Re: jak żyć z kimś z BPD? 01.04.07, 11:13
      rozwieść się,będzie szybciej
      • pytajnick1 Re: jak żyć z kimś z BPD? 01.04.07, 12:36
        po pierwsze tak się składa że go kocham i mamy dwoje dzieci
        po drugie może to głupie, ale w końcu mieliśmy być razem w zdrowiu i w chorobie
        • czlowiek_powazny Re: jak żyć z kimś z BPD? 01.04.07, 12:46
          Przysiega malzenska jest wygodna dla usprawiedliwiania wszystkiego a to duzy
          blad. Wiele osob wychodzi z zalozenia, mam papier moge robic wszystko, bo
          przysiegal, ze w zdrowiu i w chorobie i wszystko mozna wytlumaczyc choroba.
          • camel_3d Re: jak żyć z kimś z BPD? 03.04.07, 17:01
            a wiele uwaza, ze drugi czlowiek to zabawka i jak nam sie znudzi to mozne po
            prostu wyrzucic.
        • piesbaskervill Re: jak żyć z kimś z BPD? 01.04.07, 12:57
          zapewne był taki jeszcze przed ślubem,więc dlaczego teraz nagle to przeszkadza
          Chyba,że choroby nabawił się w małżeństwie.
    • alkya Re: jak żyć z kimś z BPD? 01.04.07, 13:35
      Psychiatra napisal mi przed laty w rozpoznaniu zaburzenie osobwosci, inny nie
      zgodzil sie z tym rozpoznaniem. Uwierzylam drugiemu. Gdy czytam opisy BPD
      wydaja mi sie znajome. Co bym nie miala, leczylam sie. Pocieszeniem jest ze
      objawy BPD mijaja ok. czterdziestki.
      • no1teresa Re: jak żyć z kimś z BPD? 01.04.07, 17:11
        mijaja, albo i nie
        osobiscie znam pana, obecnie lat 70, ktory nigdy sie nie leczyl, ani nie byl
        zdiagnozowany, a ma BPD na bank
        do autorki postu: szukaj pomocy koniecznie, najlepsza bylaby jakas grupa
        wsparcia, zlozona z osob "wspoldotknietych" - cos jak maja wspoluzaleznieni -
        czlonkowie rodzin alkoholikow
        szukaj, bo inaczej BPD Cie zdewastuje, wyniszczy i nie bedziesz miala sil nie
        tylko na milosc, ale doslownie na nic
        • chmurka.bez.ogorka Re: jak żyć z kimś z BPD? 01.04.07, 17:27
          na odległość - wtedy będzie Cię na przemian kochać i nienawidzić na odległość
          więc nie będziesz co chwila obrywać za to, że żyjesz
          myślę, że odległość typu inny kraj jest bezpieczna
          jeszcze lepiej inny kontynent, będziesz mogła wysyłać ładniejsze kartki :)
          ja mieszkałam z osobą z bpd+paranoją zaawansowaną przez mega długo wiec wiem co
          mówię
          dorobisz się zespołu stresu pourazowego, takie hustawki rozwalają nawet
          najbardziej stabilne emocjonalnie i optymistyczne osoby
          co gorsza też możesz się z czasem dorobić bpd - bo to jest konsekwencja
          długotrwałych jazd emocjonalnych :/
          • chmurka.bez.ogorka Re: jak żyć z kimś z BPD? 01.04.07, 17:33
            no bo przecież nie możesz mieć pretensji do kogoś, że ma porąbaną psychikę
            jeśli jego dzieciństwo przypadło na wojnę, którą udało mu się przeżyć,
            prawda? :/
    • taisy Re: jak żyć z kimś z BPD? 01.04.07, 17:35
      Nie wszystko co wyglda na bordeline jest nia. na to potzreba dlugich obserwacji
      specjalistow.

      To co odrozna min. bordeline od innych schorzen jest ze ci ludzie zaczynaja i
      nie koncza, brak im wytrwalosci wdarzeniu do celow.
      • chmurka.bez.ogorka Re: jak żyć z kimś z BPD? 01.04.07, 17:47
        nazwa schorzenia jest drugorzędna, istotne jest jak taki brak stabilności
        uczuciowej wpływa na bliskie osoby kogoś z takimi problemami....I dla nich
        naprawdę nie ma znaczenia czy ta osoba kończy czy nie to, czego się podjęła, bo
        większe znaczenie ma to, że są po prostu bardzo bardzo zestresowane - bo to nie
        jest normalne jak ktoś w jednej chwili Cię uwielbia a dosłownie 5 minut później
        jesteś najgorszym ścierwem i się na Tobie wyrzywa a potem się wyłącza np. i
        zupełnie nie rozumie, czego Ty chcesz, jak jest Ci przykro po tych wszystkich
        bluzgach co to poleciały przed chwilą.
        Wtedy naprawdę nie obchodzi Cię to, co by powiedział na takie jazdy pan
        psychiatra i który numerek choroby by im przypisał, bo po pierwsze: taka osoba
        nigdy się leczyć nie będzie, a po drugie jak ktoś się nad Tobą znęca
        psychicznie (no bo jak to inaczej nazwać) to Ty wiesz swoje i diagnoza pana
        doktora nie jest Ci potrzebna
      • ewag52 Re: jak żyć z kimś z BPD? 01.04.07, 17:50
        trochę nie rozumiem. Jeżeli tyle czasu wytrzymałaś z borderlinem, to co
        sie wydarzyło teraz?
      • raskolnikov1 Re: jak żyć z kimś z BPD? 03.04.07, 15:50
        Najgorsze są osoby, którym wydaje się,że znają się na wszystkim...prawda
        taisy??;)
        • taisy Re: raskolnikov i do ciebie usmiecjnie sie los 03.04.07, 16:34
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=60019988
          tam sa tacy ktorzy czekaja na twoje perly madrosci.
          • raskolnikov1 Re: raskolnikov i do ciebie usmiecjnie sie los 03.04.07, 21:32
            Taisy,widzę,że tam się również udzielasz,więc ze spokojnym sumieniem zostawiam
            tę działkę Tobie...Alfa i Omego;)P.S Wytłumacz mi proszę znaczenie
            słowa "usmiecjnie"???
            • taisy Re: Taki mądry i nie wie. 03.04.07, 21:39
              raskolnikov1 napisał:

              P.S Wytłumacz mi proszę znaczenie
              > słowa "usmiecjnie"???
    • yoshikee Re: jak żyć z kimś z BPD? 01.04.07, 19:32
      nie jest latwo okreslic czy ktos faktycznie ma BPD. do tego potrzebne jest
      wykonanie badan i to chyba niejednokrotne.
      na razie radze mu podsunąć jakis artykuł o tej chorobie, najlepiej niby
      przypadkowo. istnieja specjalne fora internetowe, na których możesz na ten temat
      porozmawiać.
      zycze Ci duzo cierpliwosci.
      • pytajnick1 Re: jak żyć z kimś z BPD? 02.04.07, 10:48
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi

        Opis borderline wydał mi sie bardzo znajomy, na pewno wystepuje u mojego męża i niestabilność i brak wytrwałości.Nasze kilkanaście lat to na przemian uwielbienie i poniżanie, kiedyś myślałam, że to po prostu taki trudny charakter, po mamusi;) ale zbyt wiele opisywanych symptomów borderline się zgadza

        Wiem, że nie będzie się leczył.Nawet nie przyjmie do wiadomości, że coś mu jest. Boję się jego reakcji, nawet gdybym mu pokazała artykuł na ten temat. To bardzo inteligentny mężczyzna i wiem, że jeśli nawet jakims cudem zgodzi się na terapię, to będzie manipulował terapeutą.

        Wiem, że to jego zaburzenie ma związek z dzieciństwem. Jest DDA, z rozbitej rodziny, z ogromnym deficytem uwagi matki. Jego życie to bezustanne jej poszukiwanie.

        • piesbaskervill Re: jak żyć z kimś z BPD? 02.04.07, 14:53
          to jest nadzieja,że poszuka sobie innej,i będzie spokój
    • agata035 Re: jak żyć z kimś z BPD? 02.04.07, 11:54
      Może warto tu poczytać
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35861
    • taisy Re:A tak dokladnie.. 02.04.07, 17:05
      To jakie cechy sprawiaja, ze uwazasz ze on ma bordeline?

      Aktualnie pod bordeline kieruje sie wszytsko co z nerwica ma wspolnego.
      Ale dawne okreslenie tego bylo bardziej dokladne i uwazano za bordeline osobe
      pogranicza pomiedzy nerwica, ktora juz przekroczyl, a psychoza.

      Pozniej doszly badania mozgu, gdzie wykryto zmiany mozgowe u tych chorych.
      Nie jest latwo w psychiatrii postawic jednoznaczna diagnoze i wielu
      specjalistow bardzo sie czasami myli. Na niekorzysc chorych.Niektore stany PTSS
      zaniedbane i nieleczone przez lata, moga wywolywac podobne skutki zachowania.
      • pytajnick1 Re:A tak dokladnie.. 02.04.07, 17:51
        przeczytane na stronie o BPD:

        Kryteria diagnostyczne BPD:
        Wzorzec niestabilnych relacji z innymi, obrazu siebie, afektu i wyraźna impulsywność zaczynająca się we wczesnym okresie dorosłości i obecna w różnych sytuacjach, wskazywana przez co najmniej pięć z następujących:
        1.Frenetyczne (szalone, poważne, nacechowane nadmiernymi emocjami) wysiłki uniknięcia rzeczywistego lub urojonego opuszczenia.
        2.Wzorzec niestabilnych i intensywnych relacji z innymi ludźmi, charakteryzujący się przechodzeniem pomiędzy ekstremami: idealizacji i dewaluacji. Jest to nazywane "rozszczepienie".
        3.Zaburzenia tożsamości: zauważalny i trwale niestabilny obraz siebie lub poczucia własnego "ja".
        4.Impulsywność w co najmniej dwóch obszarach, które są potencjalnie niebezpieczne (np. wydawanie pieniędzy, lekkomyślny seks, nadużywanie substancji, niebezpieczna jazda, nadużywanie jedzenia).
        5.Powtarzające się zachowania samobójcze (gesty, groźby) lub samo-uszkodzające się zachowanie.
        6.Niestabilność emocji z powodu wahań nastroju (np. intensywne epizody depresyjne, drażliwości lub niepokoju, zwykle utrzymujące się kilka godzin, rzadko dłużej niż kilka dni).
        7.Chroniczne uczucie pustki.
        8.Niestosowna, intensywna złość lub problemy z kontrolą złości (np. częste wybuchy gniewu, stałe gniewanie się, powtarzające się bójki).
        9.Przejściowe, związane ze stresem, poważne symptomy dysocjacyjne lub paranoidalne podejrzenia.

        Kryteria diagnostyczne Emotionally unstable personality disorder wg ICD-10

        Typ Impulsywny

        Przynajmniej 3 z następujących objawów muszą być obecne (jednym z nich musi być 2):
        1. Zauważalna tendencja do nieoczekiwanego działania bez rozważania jego konsekwencji
        2. Zauważalna tendencja do kłótliwego zachowania i konfliktów z innymi, szczególnie gdy impulsywne zachowania są udaremniane lub krytykowane
        3. Skłonność do wybuchów gniewu i przemocy, z niezdolnością kontroli wybuchowych reakcji
        4. Trudności w utrzymywaniu jakiekolwiek kierunku działań, który nie przynosi natychmiastowej nagrody
        5. Niestabilny i "kapryśny" nastrój

        Typ Pograniczny (tj."Borderline")

        Przynajmniej 3 objawy typu Impulsywnego muszą być obecne, razem z przynamniej dwoma z następujących:
        1.Zaburzony i niepewny obraz własnego "ja", celów i wewnętrznych preferencji (włączając seksualne)
        2.Skłonność do angażowania się w intensywne i niestabilne relacje, często prowadzące do emocjonalnego kryzysu
        3.Nadmierne wysiłki uniknięcia porzucenia
        4.Powtarzające się groźby lub akty samo-uszkadzające
        5.Chroniczne uczucie pustki

        Właściwie odkąd jesteśmy razem, nie występują tylko próby samobójcze, ale wiem, że ma taką na koncie z czasów młodości - tak około 22 roku życia. Poza tym-występują wszystkie cechy.

        Nie wiem napewno, czy ma borderline, ale w poszukiuwaniu odpowiedzi dlaczego jest taki jaki jest dopiero niedawno do tego dotarłam. Chcę nauczyć się z tym żyć. Chcę żeby tak bardzo mnie nie bolały jego ataki, chcę być z nim mimo, że nie jest łatwo. Nie wiedząc jeszcze nic o BPD jakiś czas temu chciałam się z nim rozstać, mamy za sobą kilkumiesięczną separację, która chyba go nieco wyciszyła i przyszedł z propozycją powrotu do siebie. Wiem, że bardzo stara się nie wybuchać, ale kiedy mu się to zdarzy, staje się obcym, dzikim człowiekiem.

        • taisy Tak szczerze...choć boleśnie. 02.04.07, 19:52
          jakiś czas temu chciałam się z nim rozstać, mamy za sobą kilkumiesięczną
          separację, która chyba go
          nieco wyciszyła i przyszedł z propozycją powrotu do siebie.

          ........................
          W bordeline nie ma tak aby czlowiek sie "wyciszał" to tak się nie dzieje. To
          jest stan, z którego nie ma szans na wyjscie w krotkim czasie, to zajmuje lata,
          mozna lekarstwami, zagłuszyć to i owo, a jednak do konca taka osoba się nie
          wyleczy.To najczęściej sa pernamentne zmiany w strukturach psychiki.
          A jezeli już wyleczy szybko to nie było to bordeline, a co innego.
          Fakt ze podczas separacji sie wyciszył swiadczyłby, ze problem istnieje w
          waszym zwiazku.Twoj zwiazek z nim działa na niego w ten sposób.

          Po twoim zachowaniu widzę rekakcję taką typową dla ludzi, którzy trzymaja sie
          kurczowo kazdej nadziei, aby jedynie nie spojrzeć prawdzie w oczy.Ze wasz
          zwiazek nie funkcjonuje dobrze i nawet jezeli wrocił, nie swiadczy ze jest do
          tego zwiazku od srodka przekonany.
          Całe inne zachowanie to moze byc złe wychowanie sposób bycia, nerwica, stres
          itp. a przede wszystkim brak zadowolenia z tego co ma wookol siebie.Albo co
          innego.

          To Tobie potrzebna jest pomoc, bo zyjesz i boisz sie zostwić mezczyznę, ktory
          bardzo żle Cię traktuję. To ty powinnaś isć do psychologa i prosic o pomoć dla
          siebie. Zanim relacja z tym człowiekiem cię kompletnie zniszczy.
          • maureen2 Re: Tak szczerze...choć boleśnie. 02.04.07, 20:28
            zamiast manipulować nim i bawić się w szukanie u niego choroby,ktora ma wytłu
            maczyć dlaczego nie chce on żyć z daną kobietą,może lepiej rozstać się.
          • pytajnick1 Re: Tak szczerze...choć boleśnie. 02.04.07, 21:43
            może to nie było wyciszenie, tak to odebrałam nie wiedząc nic o BPD,

            Twoj zwiazek z nim działa na niego w ten sposób.
            >
            to ja chciałam zakończyć nasz związek właśnie z powodu tego jak mnie traktował,i właściwie kiedy wydawało mi się, ze ten związek jest już zakończony i miałam złożyć pozew o rozwód, on poprosił, zebyśmy jeszcze raz spróbowali


            Po twoim zachowaniu widzę rekakcję taką typową dla ludzi, którzy trzymaja sie
            > kurczowo kazdej nadziei, aby jedynie nie spojrzeć prawdzie w oczy.Ze wasz
            > zwiazek nie funkcjonuje dobrze i nawet jezeli wrocił, nie swiadczy ze jest do
            > tego zwiazku od srodka przekonany.

            to po co wrócił? on nie jest gó..arzem, zbliża się do 50-tki, oddałam mu wolność, której mu chyba brakowało i nie zrobił z niej użytku.Nie rozumiem tego.

            To Tobie potrzebna jest pomoc, bo zyjesz i boisz sie zostwić mezczyznę, ktory
            > bardzo żle Cię traktuję. To ty powinnaś isć do psychologa i prosic o pomoć dla
            > siebie. Zanim relacja z tym człowiekiem cię kompletnie zniszczy.

            nie boję się być sama, ale nie chcę żyć bez niego bo go kocham i mamy dzieci
            zgadzam się że potrzebuję rady psychologa. Właśnie po to, żeby dowiedzieć się jak żyć z nim nie niszcząc siebie. Poza tym, że w chwilach złych traktuje mnie źle, jest wspaniałym mężczyzną, mężem i ojcem. Tylko czasem budzi się w nim bestia. I włąsnie tę bestię chcę nauczyć się odpowiednio traktować.
            • taisy Re: Ty wiesz lepiej 02.04.07, 21:48
              Moze jednak nic nie stracisz jezeli porozmawiasz z kims doswiadczonym, jak np.
              psycholog oni wiedza wiecej niz ludize -nie z tej branzy- na tym forum.
              Powodzenia.
              • pytajnick1 Re: Ty wiesz lepiej 02.04.07, 22:32
                wiem tylko, co się dzieje, nazwa pojawiła się przypadkowo, a ponieważ zbyt wiele rzeczy mi się zgadzało, może zbyt szybko postawiłam diagnozę na własny użytek

                ale dzięki za twój głos w dyskusji, taisy, dużo mi to pomogło

                na pewno porozmawiam z psychologiem, szukam kogoś takiego, na forum chciałam znaleźć opinie osób, które miały do czynienia z tym zaburzeniem i może mają jakieś doświadczenia, lub znają literaturę na ten temat

                wiem, że trudno jest dawać rady tylko na podstawie skrawka informacji, ja naprawdę przeczytałam sporo na temat psychologii żeby pomóc sobie sama, dopiero niedawno wpadłam na tekst o borderline

                Mam nadzieję że psycholog dotrze do faktycznego źródła naszych problemów. Aha, chciałam powiedzieć, że rodzina mojego męża mówi że on "zawsze był taki inny" ( ma troje rodzeństwa), że zawsze był konfliktowy, niestabilny, że nigdy nie kończył swoich zadań itp. Stąd moze zbyt pochopnie sobie poskładałam te informacje, ale to nie tylko związek ze mną go zmienił, jak wcześniej zasugerowałaś. Ale dzięki, na pewno przyjrzę się też i sobie, bo to konieczne.
                • lsilanow Re: Ty wiesz lepiej 03.04.07, 20:27
                  Przytul go. Dłuugo. I bardzo ciepło. I miłośnie. I rób to często. Będzie wierzgał na początku. (... nie wiem, czy osiągnie się przez to zamierzonty skutek, ponieważ a) jest to duże poświęcenie, w Twojej sytuacji, jak napisałas, jestes po separacji, rozumiem, że był kłótnie i urazy b) może to Go od Ciebie uzależnic c) może się na Tobie uwiesic emocjonalnie i łazic za tobą krok w krok, można stracic swoją odrębnośc, to uniesamodzielnia d) będzie wierzgał na początku ale: f) dotyk i ciepło, miłośc i uwaga, poczucie bezpieczeńtwa leczą. Jeżeli bordeline jest zanikiem pewnych rejonów mózgu na skutek lęku i stresu, braku bezpieczeństwa i niepewności, taki dotyk powoduje odbudowywanie się tych struktur. (np: hipokamp ma tendecje do samoistnej regeneracji w momencie, gdy zniknie źródło niepokoju i zagrożenia.) Takie rzeczy mogą zdarzyc się w "zwyczajnej" rodzinie. Wystarczy, że tatuś i mamusia jedno dziecko kochają bardziej, a inne mniej, w związku z tym to mniej kochane czuje się samotne, bez akceptacji i uwagi, nie ma powodów, by cokolwiek kończyc, i żyje w ciągłym stresie. Traktuj to raczej jako radę otwartą, nie do kurczowego jej się trzymania.
                  • chmurka_szuka_sznurka Re: Ty wiesz lepiej 03.04.07, 20:53
                    to dobrze,że mózg ma zdolności regeneracji
                    • chmurka_dla_ogorka Re: Ty wiesz lepiej 03.04.07, 21:02
                      chmurka_szuka_sznurka napisał:

                      > to dobrze,że mózg ma zdolności regeneracji


                      ale to nie dotyczy twojego mózgu ;-}
                  • pytajnick1 Re: Ty wiesz lepiej 04.04.07, 10:47
                    dzięki za rady, podtrzymujesz moją nadzieję:)

                    a co do wierzgania - masz rację, ale staram się być silną babą
    • justyna41 Re: jak żyć z kimś z BPD? 03.04.07, 22:35
      Z moich doświadczeń wynika, że nie da ułożyc w miare szczesliwych relacji w
      małżeństwie z taką osobą. Ja właśnie się rozwodzę.
    • tina73 Re: jak żyć z kimś z BPD? 04.04.07, 11:26
      witajcie. kurcze jestem przerażona. wlasnie przeczytałam sobie krótką
      informacje o BPD bo dotychczs nie mialam pojęcia co to takiego. nie wiem , moze
      przesadzam ale boję sie ze wiekszośc z tych objawów miewam.szczególnie ta
      euforia przechodząca dośc nagle w przygnębienie, smutek i totalny dól, oraz
      kompletna nieufnośc i podejrzliwośc .
    • double3 Re: jak żyć z kimś z BPD? 04.04.07, 14:43
      . "Czy wiecie, kto mógłby mi pomóc? "

      pytajnicku, nikt ci nie pomoże :-(. To jest zaburzenie osobowości, a nie zwykła
      choroba ktora mozna wyleczyć lekami, jakakolwiek zmiana moze nastąpić pod
      wpływem długotrwalej terapii, jesli osoba zaburzona BARDZO CHCE się zmienić.
      Zmagania z tym zaburzeniem doskonale opisala
      Rachel Reiland "Uratuj mnie". Przeczyatj proszę, dokonala ksiązka.

      Jej terapia trwala wiele lat i kosztowala mase pieniędzy, ale ona odzyskala
      rownowagę. Czy to mozliwe dla przeciętnego czlowieka ? Wątpię, raczej zwykla
      krotka terapia niewiele by zmienila.... Ci ludzie raczej się nie zmieniają i to
      wcale nie przechodzi po 40. Mozesz zaakceptować i .... bardzo dbac o siebie,
      bo wszedzie jest napisane ze partnerzy osob z borderline prędzej czy pozniej
      wymagają pomocy psychiatrycznej. Smutne :-(
      • taisy Re:Tu jest link 04.04.07, 15:31
        do stronicy po angielsku, gdzie wyraznie sie mowi aby nie diagnozowac kogos
        wedlug swoich wyczytanych w ksiazkach i Internecie metod.

        BPD jest bardzo skomplikowane.

        www.bpdcentral.com/resources/basics/main.shtml
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka