Gość: Zunia
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
16.05.03, 06:56
Wczoraj powiedzialam ze nie moge z nim zyc. Ze to koniec. Ze chce rozwodu.
Poweidzial tylko-spodziewalem sie, nie bede robil ci trudnosci.
To byla chyba najwazniejsza decyzja mojego zycia-nigdy wczesniej nie bylam
tak pewna jak teraz ze dobrze robie. Wiec dlaczego czuje sie tak podle?
Dlaczego nie przestaje plakac. Nie wiem co bedzie dalej. Ale nie boje sie juz
chyba.