Dodaj do ulubionych

zrobilam to-odchodze

IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 06:56
Wczoraj powiedzialam ze nie moge z nim zyc. Ze to koniec. Ze chce rozwodu.
Poweidzial tylko-spodziewalem sie, nie bede robil ci trudnosci.
To byla chyba najwazniejsza decyzja mojego zycia-nigdy wczesniej nie bylam
tak pewna jak teraz ze dobrze robie. Wiec dlaczego czuje sie tak podle?
Dlaczego nie przestaje plakac. Nie wiem co bedzie dalej. Ale nie boje sie juz
chyba.
Obserwuj wątek
    • Gość: meee Re: zrobilam to-odchodze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 07:46
      Zunia, wyrycz się, to dobrze robi niektórym /mi pomaga/...
      masz swoje powody do takiej decyzji; nie znam ich, i nie mnie oceniać czy są
      uzasadnione, czy nie.
      Smutne jest to, ze "To byla chyba najwazniejsza decyzja mojego zycia-nigdy
      wczesniej nie bylam" - wnioskuję, ze wychodzenie za mąż nie było pelną
      przekonania decyzją...

      czujesz się podle byc moze dlatego, ze to Ty niszczysz - bo tak postrzegac będą
      to tzw. postronni - rodzinę - 'podstawową komórkę społeczną', bo pozbawiasz
      czlowieka rodziny, choc z tego co piszesz zagubiony chyba nie jest. no i
      spodziewal sie...
      Nie wiem jakie powody moglyby przekonac spolecznosc, ze musiałas tak zrobic.
      Zdaje się, ze uwazanymi za powszechnie , w sumie, akceptowanymi są picie, bicie
      i inne hazardy. nawet zdrada nie zawsze, bo 'juz wiecej tego nie zrobi'?
      hmmm z autopsji wiem, ze rozwód z powodu braku milosci albo niedobrania się
      charakterów nie jest wskazany ;) /ten usmiech jest gorzki.../ bo przeciez:'nie
      pije, nie bije, szanowany czlonek spoleczenstwa, zarabia godziwie, przystojny -
      czego Ty dziewczyno chcesz?!' - i wtedy to czlowiek czuje sie podle, ale z
      drugiej strony wie, ze nie moze inaczej...
      Trzym się, Zunia, a jakby co, to pisz na adres moj prywatny: w_drodze@gazeta.pl
      podpisano: Olsztynianka :)



      Gość portalu: Zunia napisał(a):

      > Wczoraj powiedzialam ze nie moge z nim zyc. Ze to koniec. Ze chce rozwodu.
      > Poweidzial tylko-spodziewalem sie, nie bede robil ci trudnosci.
      > To byla chyba najwazniejsza decyzja mojego zycia-nigdy wczesniej nie bylam
      > tak pewna jak teraz ze dobrze robie. Wiec dlaczego czuje sie tak podle?
      > Dlaczego nie przestaje plakac. Nie wiem co bedzie dalej. Ale nie boje sie juz
      > chyba.
      • Gość: Aga Re: zrobilam to-odchodze IP: *.waw-smy.tdci.pl 16.05.03, 08:40
        .... ja dopiero się zbieram na powiedzenie tego , strasznie to trudne jest.. bo
        jest tyle obaw (mamy dziecko). Strach przed samotnością... tak ten strach że
        coś się kończy .. u mnie tak naprawde to już się skończyło 2 lata temu ale na
        rzwód zabrakło mi odwagi...
        Jesteś dzielna .. i napewno ta decyzja jest słuszna.... trzymam Kciuki.
        Mój prywatny adres agakras@interia.pl
    • cossa Re: zrobilam to-odchodze 16.05.03, 12:34
      moze dlatego, ze od razu sie zgodzil?
      moze dlatego, ze tak jak Yy nie widzi szansy i nie
      probuje ratowac zwiazku?
      moze dlatego, ze nareszcie wzielas zycie w swoje rece i
      boisz sie odpowiedzialnosci za ta decyzje?
      moze dlatego, ze wierzysz jeszcze, ze tez zwiazek mialby
      szanse? a slowo juz padlo?
      a moze dlatego, ze po prostu to boli?

      trzymaj sie:)
      cossa

      Gość portalu: Zunia napisał(a):

      Wiec dlaczego czuje sie tak podle?

    • pastwa Re: zrobilam to-odchodze 16.05.03, 14:17

      Czasami pewność co do rozwodu jest taka sama, albo jeszcze wieksza, jak pewnosc
      co do slubu,cóz począć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka