gesyk
13.04.07, 21:28
Witam,
jestem raczej wesola i towarzyska osoba, ale czesto brakuje mi cierpliwosci.
Glownie w pracy bo mam bardzo porywczego szefa, ktory czesto mowi
podniesionym glosem, nawet na dzien dobry.. Doszlo do tego ze calkowicie
stracilam do niego szacunek, nie robia na mnie wrazenia jego humory, ale nie
potrafie nad soba zapanowac i tez jestem dla niego niemila. Jakim prawem on
sie na mnie wyzywa? A ja nie umiem grac i udawac ze to deszcz, kiedy ktos na
nmie pluje.. Nie wiem co robic bo najchetniej bym odeszla i to od zaraz, ale
gdzie ja pójde?? Dodam, ze z innymi w pracy nie mam problemu.. pozdrawiam G