Dodaj do ulubionych

Jak radzić sobie z agresją?

20.04.07, 16:38
Niestety muszę pozałatwiać sprawy spadkowe z bliskim krewnym;problem w tym,że
on nie potrafi rozmawiać.Żaden kompromis go nie interesuje,kilkakrotna próba
rozmowy po kilku minutach kończy się z jego strony podniesieniem
głosu,wrzaskami,próbami obelg,absurdalnymi zarzutami.Wiem,skąd się to
bierze,takim metodami osiągał dotąd swój cel,ale tym razem mam tego dość.Kiedy
zaczynał się nakręcać,po prostu wychodziłam,teraz nie mam wyboru.Jak z takim
osobnikiem można sobie poradzić? Roztrząsanie sprawy w sadzie nie wchodzi w grę.
Obserwuj wątek
    • caruzzo Re: Jak radzić sobie z agresją? 20.04.07, 17:04
      Niestety nic nie zrobisz.Jedyną i rozsadną
      drogą jest podział spadku na drodze sądowej,
      nie są to duze koszty. Należy skierować
      "wniosek o stwierdzenie nabycia spadku" do
      Wydziału Cywilnego miejscowego Sądu w którym
      nalezy podać wszystkich powołanych do udziału
      w spadku( imię,nazwisko i adres zamieszkania)
      i załączyć akt zgonu osoby po ktorej jest spadek.
      Nalezy tez podac czy zmarły pozostawił testament.
      Spadkobiercy bedący w związkach małzenskich winni
      przedłożyc w sądzie akty małżeństwa. Zdarzają sie
      przypadki ze ktoryś ze spadkobiorców nie chce
      wspolpracować i odmawia udziału w podziale spadku.
      Jedyną skuteczną metodą jest.. na wniosku przy
      nazwisku tej osoby zrobić dopisek " wymienionego
      należy wezwać wraz z aktem małzeństwa i juz Sąd sobie
      z nim poradzi.
      Powodzenia;)
    • tango_basia Re: Jak radzić sobie z agresją? 20.04.07, 17:24
      Dzięki Caruzzo.Ale są też sprawy,których sąd rozstrzygał pewnie nie będzie a
      trzeba to uzgodnić.Jak reagować na takie zachowanie?
      • caruzzo Re: Jak radzić sobie z agresją? 20.04.07, 17:32
        Jeżeli w masę spadkową wchodzą nieruchomosci
        Sąd orzeka cześć ( np. 1/2, 1/4,1/8 ) jaka
        kazdemu ze spadkobierców przypada.Nastpenie
        np. domek mozna sprzedac i swoją cześć zainkasować
        bądź tez są przypadki ze ktos Z rodziny pozostaje
        np w domu a resztę spadkobierców spłaca wg orzeczonej
        częsci.
        Druga ementualnosc to przypadek,ze np. zmarły nie pozostawił
        zadnej nieruchomosci a jedynie rzeczy ruchome. I tutaj tez mozna się
        pokusic wg mnie o podział sądowy..pisząc pozew jak wyzej i podająć
        ruchomosci ktore mają byc przedmiotem spadku.Ale tak na nos widzi mi
        się ze taki wariant moze być bardziej skomplikowany,jezeli strony
        zamierzają się awanturować....
        Najlpeszy jest zawsze podział na zasadzie zgody.ale jak ni mozna tak
        zrobić niestety pozostaje sąd.
    • hellio Re: Jak radzić sobie z agresją? 20.04.07, 17:41
      Wydaje mi się, ze sama zapowiedź skierowania sprawy na drogę sądową może nieco
      krewnego przytemperować.
      Problem nie polega chyba na tym, że on nie chce rozmawiać, ale na tym, że nie
      chce się dzielić (być może z powodów emocjonalnych). Jeżeli do tej pory wrzaski,
      obelgi i zarzuty były skuteczne(piszesz:po prostu wychodziłam)- krewny nie ma
      powodu niczego w swoim zachowaniu zmieniać. Na jego korzyść działa zarówno to,
      że ty jesteś "słabsza" we wrzaskach i obelgach, jak i twoje niezłomne
      przekonanie, że roztrząsanie w sądzie nie wchodzi w grę. Któryś z tych atutów
      trzeba mu z ręki wytrącić.
      Alternatywny pomysł to mediacja jakiejś szanowanej cioci.
      Pozdrawiam, Hania
      • lsilanow Re: Jak radzić sobie z agresją? 21.04.07, 03:43
        Krewny krzyczy? Co z nim Cię łączyło? Jaka to jest historia?

        Znasz to powiedzenie: "Najlepszą obroną jest atak". Kto krzyczy, byc może tak naprawdę się boi... Czego on się może bac? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka