Dodaj do ulubionych

Prostytutka lubiaca swoja prace

15.05.07, 15:42
No wlasnie.Znam taka.I nie moge tego pojac.Zastanawiam sie czy to normalne?
Jaka musi byc taka kobieta ktora lubi to? W slonecznej Itali pala sie taka
praca.Moze kupic sobie wszystko co jej sie zamarzy,najlepsze
ciuchy,meble,wszystko...Jest zapraszana ciagle na kolacje,faceci zabieraja ja
na spotkania biznesowe,lekcje tanca,woza ja luksusowymi samochodami,zabieraja
w podroze.Bywaja tacy ktorzy zakochuja sie,uwielbiaja ja,dzwonia do niej
stale,chca z nia byc i obiecuja,ze w zamian dadza wszystko czyli
wille,samochod... Obsypuja prezentami,kosztowna bizuteria.A ona emanuje taka
radoscia zycia i energia.Mowi o tym i jest taka happy.
Tak sie zastanawiam z punktu widzenia psychologii czy wczesniej musiala
doznac jakiejs krzywdy,ze sie sprzedaje?
Obserwuj wątek
    • jszhc Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 15.05.07, 15:56
      No wlasnie, tylku ja "kocha", ze nikt ja nie kocha, zwlaszcza jak juz z kilka
      razy te nogi rozlozy. Ja znam przypadek takiej naiwnej, tylko ze ona nie jest
      prostytutka (tylko dziwka dajaca za darmo), wiec naparwde sie napalila na takie
      bujdy. Byla na wakacjach w Egipcie, poznala jakiegos Araba, tez obiecal jej
      wille, basen, auto, ze sie z zona rozwiedzie, przespala sie z nim, wrocila i
      znowu pojechala po kilku dniach do Egiptu do niego...a on ja wysmial. A na sam
      koniec wysmial ja jej chlopak;p
    • taisy Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 15.05.07, 16:08
      To jak najbardziej normalne.:=)))
      Niech korzysta z zycia poki moze.
      Gdy sie zestarzeje to zaden nawet szklanki wody nie poda.

      to jest takie szczescie jednorazowe, dopoty jest piekna i mloda to korzysta,
      jezeli do tego i zaradna zyciowo to te pieniadze zainwestuje tak ze i starosc
      bedzie miala bezpieczna.

      Ja tam takich pan nie oceniam, jak faceci sa tacy durni to sie facetow
      wykorzystuje po to oni sa.
      • kicior99 Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 15.05.07, 16:52
        > Gdy sie zestarzeje to zaden nawet szklanki wody nie poda.

        Jak to prostytutka z głową a nie tylko z d... to poda jej służba na którą nas
        nigdy nie będzie stać...
        • renkaforever Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 16.05.07, 03:58
          Fascynuje mnie dlaczego to robia i dlaczego jedne koncza na ulicy z
          poderznietym gardlem, a inne umieraja na AIDS i dlaczego faceci sa tak
          zafascynowani nimi, i jaki to rodzaj faceta, ktory chodzi za nimi i ma w tym
          przyjemnosc. Bo, ze chodza psychopaci to wiadomo, psychopata chce dominowac, az
          do konca.Z tego wynika ryzyko okaleczenia fizycznego i psychicznego albo utraty
          zycia takiej kobiety.Jednak luksusowe(dobrze zarabiajace) prostytutki maja
          ochrone, sa bardzo wplywowe, bo ich klientami sa osoby wplywowe.Dlatego mowi,
          ze lubi swoja prace bo jakby powiedziala, ze nie, to pewnie by ja znaleziono na
          smietniku z poderznietym gardlem albo z kulka w glowie.
          • ja_adam Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 16.05.07, 04:09
            rynek wymusza pozycje i miejsce pracy prostytutki.
            Różnie kończą bo różna jest pozycja i miejsce pracy prostytutki.
            Faceci chodzą ci sami, którym za mało...
            Psychopaci nie chodzą to prostytutek.
            Każda prostytutka ma ochronę.

            Ku.. luksusowe nie sa prostytutkami tylko damami do towarzystwa.
            Ludzie wpływowi nie chodzą do prostytutek.

            (mało sie mówi o tym jako o nałogu, kto raz spróbuje...eh)
            • ja_adam Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 16.05.07, 04:46
              biznes.interia.pl/praca/aktualnosci/news/jej-droga-do-kariery-to-cztery-litery,906873,4204
              ziemia jest okrągla a wszyscy pie.. sie po katach
              • piekny_jak_mlody_bog To proste, hipokryci... 16.05.07, 07:06
                Podobno 3/4 prostytutek bzyka się za kase, bo lubi, a tylko 1/4 bo musi.
                Tak, tak, hipokryci, bzykanie się z nowym, nieznanym partnerem jest
                podniecajace, ekscytujące.A jesli jeszcze jest z tego kasa -tym bardziej.
                Jak mowi stare przysłowie diabeł włozył do cipki czyjejś żony łyżkę miodu
                wiecej niż do cipki twojej żony... :D
                • piekny_jak_mlody_bog Re: To proste, hipokryci...ps. 16.05.07, 07:09
                  No i także odwrotnie, czyli jak powiedziałaby kobieta:
                  diabeł posmarował "ptaka" czyjegoś męża łyżką miodu więcej niż "ptaka" mojego
                  męża.
                  • yagiennka Re: To proste, hipokryci...ps. 16.05.07, 10:11
                    Straszne bzdury opowiadacie. Co naprawde myslą i czują te kobiety to tylko one
                    wiedzą. W każdym razie takie życie nawet w luksusie jest cholernie smutne i
                    przykre. Siebie i swoje ciało traktują przedmiotowo, nie mają poczucia włąsnej
                    wartości (poza wartością $), nie mają rodzin i dzieci, są potępiane społecznie,
                    do prostytutek luksusowych chodza i ludzie wpływowi i ze szytów władzy (i
                    własnie dlatego to bywa niebezpieczne). Poza tym dochodzi efekt taki, że one nie
                    odczuwają już żadnej przyjemnosci z sexu, jest dla nich na codzień, jak praca,
                    bez uczuć, traci całą magię. Poza tym chodzą do łózka dla kasy więc z każdym
                    potworem na widok którego im się niedobrze robi za to który ma władzę lub many,
                    spotykają świrów, dziwaków, sadystów, takie życie nie pozostaje bez wpływu na
                    psychike.
                    • ja_adam Re: To proste, hipokryci...ps. 16.05.07, 10:58
                      Skoro tylko same one wiedzą co czują a zaraz potem piszesz o tym co czują...
                      Jesteś kurwą?

                      Prostytutki traktują swe ciało nie inaczej jak pozostała społeczność. Inni palą
                      papierosy mając w dupie tego konsekwencje inni glancują skórę mleczkiem bambino
                      nawet w wieku 50 lat. Podobnie one. Nawiasem bardzo muszą dbać o ciało bo
                      higiena w tym zawodzie bardzo szybko wyklucza z biznesu.

                      Oczywiście, że mają rodziny, dzieci... czy sa potępiane? w takim samym stopniu
                      jak ubóstwiane przez mężczyzn zon które je własnie potępiają...więc constans

                      Ludzie władzy bywają wśród prostytutek, jednakże presja mediów wyklucza poważny
                      ich udział w klienteli.

                      Nie chodzą z każdym! Często zanim zamoczysz ustalasz zakres pracy fiuta.
                      do ust 5 euro
                      normal 30 euro
                      anal 50 euro
                      duszenie 150
                      w jej lokalu plus 30 euro
                      i tak stawka i zadowolenie klienta rośnie!

                      Jak facet brzydki jak koparka z kopalni Piast to dajesz mu cenę zeporową.
                      Nawiasem co to znaczy brzydki fiut? Fiut potwór, rozumiem iż mówisz o wymiarach
                      a nie o wyglądzie? (ma rogi? sterczące postronki?)

                      Zazwyczaj jak ktos nie korzysta z usług staje sie własnie takim dziwakiem...
                      • yagiennka Re: To proste, hipokryci...ps. 16.05.07, 12:17
                        Swoje epitety używaj sobie w swoim chlewie a nie tutaj, ok?
                        A poza tym nie zrozumiałes co napisałam, chodzi mi o to że nie przyznają się do
                        tego co czują bo fajnie i łatwo jest powoiedzieć że jest super.
                        Pokaż mi prostytutkę która ma normalną rodzinę, bredzisz.
                        Sa potępiane społecznie, a to wielka kara. Ostracyzm.
                        No chodzą z każdym :) Z kim wyznacza tylko zasobność jego portfela. A nie to czy
                        jest dla tej kobiety pociągający i atrakcyjny. To taki gwałt na własne życzenie.

                        Każdy kto korzysta z ich usług ma coś nie tak, albo szwankuje mu małżeństwo,
                        albo jego poczucie wartości pełza gdzieś na chodniku, albo jest zboczeńcem.
                        • ja_adam Re: To proste, hipokryci...ps. 16.05.07, 13:20
                          jakiś epitet osobiście Ciebie dotyka?

                          Mamy inne zdanie, tyle.
                          • yagiennka Re: To proste, hipokryci...ps. 16.05.07, 20:44
                            Tak, ten

                            "Jesteś kurwą?"

                            Na żywo dostałys w twarz na odlew.
                            • ja_adam Re: To proste, hipokryci...ps. 17.05.07, 10:50
                              Oddałbym
                              • yagiennka Re: To proste, hipokryci...ps. 17.05.07, 11:59
                                Nie dałbyś rady. I ja wezwałabym policję. Spadaj idioto i chamie i nie psiz do
                                mnie więcej.
                                • ja_adam pozwól, że przypomnę 17.05.07, 12:24
                                  Cytat Twojej wypowiedzi

                                  "Straszne bzdury opowiadacie. Co naprawde myslą i czują te kobiety to tylko one
                                  wiedzą."

                                  ...dalej piszesz:

                                  "W każdym razie takie życie nawet w luksusie jest cholernie smutne i
                                  przykre. Siebie i swoje ciało traktują przedmiotowo, nie mają poczucia włąsnej
                                  wartości"
                                  (...)
                                  "odczuwają już żadnej przyjemnosci z sexu, jest dla nich na codzień, jak praca,
                                  bez uczuć, traci całą magię. Poza tym chodzą do łózka dla kasy więc z każdym
                                  potworem na widok którego im się niedobrze robi"


                                  Skoro na wstępie piszesz, że tylko one wiedzą co myślą i czują a zaraz potem
                                  piszesz że nie czują przyjemności z seksu, że robi im się niedobrze...
                                  Stąd zapytanie - czy jesteś kurwą? To nie było stwierdzenie.

                                  Poważnie traktuję swoją nietykalność osobistą, gdybyś próbowała mnie uderzyć
                                  skręciłbym ci rękę i powalił na ziemię, wyrzucił na zbity pysk jak szmatę a nie
                                  jak kobietę.

                                  Na pewno nie jesteś prostytutką, jestem o tym przekonany. Gorzej ty im
                                  zazdrościsz...
                                  • ja_adam Re: pozwól, że przypomnę 17.05.07, 12:29
                                    skrócę Twoje męki intelektualne i pozwole sobie skrócić definicje prostytucji do
                                    stwierdzenia

                                    Prostytucja:
                                    Smutna, gdy kobiety robią to, aby przeżyć.
                                    Tragiczna, gdy są zmuszane.
                                    Niesmaczna, gdy mają to za przyjemność.

                                    Yagienka zanim napiszesz coś, może ja powiem
                                    -przesadziłem z tą kurwą, powinienem inaczej sformułować myśl, przepraszam.
                                  • narko_manka Re: pozwól, że przypomnę 17.05.07, 12:29
                                    Skad moze ona wiedziec, co prostytutka czuje w trakcie seksu, ze sie tak
                                    wypowiada. Moze robi to z wieloma i za darmo, bo zostala wychowana w
                                    przekonaniu, ze mezczyznie sie sluzy i nie odmawia sie.
                                    • yagiennka Re: pozwól, że przypomnę 17.05.07, 19:03
                                      Moze robi to z wieloma i za darmo, bo zostala wychowana w
                                      > przekonaniu, ze mezczyznie sie sluzy i nie odmawia sie. "

                                      I sądzisz że takie życie czyni tą kobietę szczęśliwą? Mnie przerażają te
                                      opowieści dziwnej treści którymi serwują na lewo i prawo faceci że te kobiety to
                                      kochają są szczęśliwe i w ogóle po prostu Eldorado. A takie opinie wydają
                                      faceci, którzy w ten sposób próbują usprawiedliwać swoje obrzydliwe
                                      postępowanie. I mnie to mierzi.
                                      • narko_manka Re: pozwól, że przypomnę 17.05.07, 19:06
                                        Ja nie mowie, ze czyni, bo nie wiem. Wszystko jest relatywne
                                  • yagiennka Re: pozwól, że przypomnę 17.05.07, 18:59
                                    Haha, słuchaj koleś, wyobraź sobie że można wiedzę czerpac z literatury, rozmowy
                                    i tego co się widzi a nie tylko z włąsnego doświadczenia. Nie wiesz o tym? Z
                                    choinki się urwałeś? Poza tym prosta psychologia też się kłania, a trochę się na
                                    tym znam.
                                    Ja powaznie traktuję swoją nietykalnośc a nietykalność polega też na tym że
                                    nikogo nie można obrażać bo to może być poptaktowane jako atak osobisty. Tego
                                    też nie wiesz? Nawet byś nie zdążył chamie podnieść ręki - aikido kilka lat się
                                    kłania.
                                    A teraz żegnam bo takiego prymitywa to jeszcze na forum nie widziałam.
                                    Prostytutkom serdecznie współczuję.
                                    • narko_manka Re: pozwól, że przypomnę 17.05.07, 19:03
                                      Z tym wspolczuciem to nie przesadzaj, mialam okazje porozmawiac z tajskimi
                                      prostytutkami pracujacymi w Niemczech. Czasem niektorzy z obiadowo-kolacyjnego
                                      menu wybieraja wszystko po tajsku. Tam prostytucja jest czyms bardzo
                                      naturalnym, poza tym jest zjawiskiem bardzo powszechnym. Kobiety te wychodza z
                                      zalozenia, ze popracuja dwa lata, poleca do Tajlandii, otworza wlasny interes.
                                      Maja wszystko przemyslane od A do Z.
                                      • yagiennka Re: pozwól, że przypomnę 17.05.07, 19:06
                                        No jasne. Tylko ze potem pracują nie 2 lata ale 20, bo nie mogą się z tego
                                        wyrwac. Prostytucja jest patologią i to jest oczywiste.
                                        • narko_manka Re: pozwól, że przypomnę 17.05.07, 19:08
                                          yagiennka napisała:

                                          > No jasne. Tylko ze potem pracują nie 2 lata ale 20, bo nie mogą się z tego
                                          > wyrwac. Prostytucja jest patologią i to jest oczywiste.

                                          O to chodzi, ze niektore faktycznie pracuja do momentu, w ktorym moga pozwolic
                                          sobie na otwarcie interesu w Tajlandii. One moglyby pracowac inaczej, znaja
                                          jezyki, sa wyksztalcone, ale potrzebowalyby wiecej lat. Jest to zwyczajne
                                          wyrachowanie.
                                          • yagiennka Re: pozwól, że przypomnę 18.05.07, 10:02
                                            O czym ty w ogóle gadasz. Tajlandia to zagłębie prostytucji i to prostytucji
                                            światowej, zjezdzają tam psychole i zboczeńcy z całego swiata.
                                            • ja_adam Re: pozwól, że przypomnę 18.05.07, 10:04
                                              yagienka...za bardzo cięta jesteś, ktoś kto widzi czarne albo białe nie jest
                                              normalnym człowiekiem...
                                              Tajlandia to piękny kraj
                                              • ja_adam Re: pozwól, że przypomnę 18.05.07, 10:04
                                                jak długo uprawiasz aikido?
                                    • ja_adam Re: pozwól, że przypomnę 17.05.07, 23:16
                                      Słuchaj gó..aro, nie wiem do czego pijesz, najwyraźniej lubisz walkę z cieniem.
                                      Aikido...żałosne...
                                      Absolutnie żaden człowiek, jego reakcja - NIGDY nie będzie szybsza niż akcja!
                                      Nawet gdybyś miała przy sobie SIG229 przeładowany, ze spustem 2 kilo nic nie
                                      zrobisz, gdy ktoś będzie chciał Ciebie zaskoczyć.
                                      Pewnie zdążyłaś zauważyć iż Ciebie przeprosiłem.


                                      Jeśli znasz się na psychologii, to pewnie wiesz dlaczego ponad pół tysiąca
                                      studentek w samym tylko Krakowie uprawia prostytucję!
                                      Nie mają pieniędzy? Muszą?
                                      - ja wiem nawet na co je wydają!
                                      Są bardziej szczęśliwe niż Ty po treningu.

                                      • yagiennka Re: pozwól, że przypomnę 18.05.07, 10:04
                                        Pisalam ci abyś do mnie nie pisał chamie. Twoje insynuacje nobilitujące
                                        prostytucję i usiłujące zrobić z patologii i nieszczęścia coś fajnego i
                                        normalnegop są ŻAłOSNE. I to wszystko, żegnam.
                                        • ja_adam Re: pozwól, że przypomnę 18.05.07, 10:05
                                          kocham w tobie tą niesamowitą ilość męskich hormonów!
                        • novalijka1 Re: Odpowiednia psychika 16.05.07, 13:24
                          Trzeba miec odpowiednia psychike,zeby byc prostytutka i to jeszcze lubic.
                          Tylko pytanie,jaka to psychika??
                          Ta dziewczyna ktora to robi nie jest potepiana,bo rodzina nie wie ,co ona tam
                          robi.Mieszka we Wloszech,ponoc w jakims apartamencie gdzie przyjmuje klientow.
                          I na sama mysl,jak jest juz w Polsce, ze za kilka dni wraca do swojego eldorado
                          bardzo sie cieszy.I nawija o facetach,swoim luksusowym zyciu.Widac po niej,ze
                          lubi takie imprezowe zycie.
                          Nie wiem jak ona ma poukladane w tej glowie??Dla niej to normalne chyba.
                        • aroden co za bzdury... 16.05.07, 13:58
                          yagiennka napisała:
                          > Sa potępiane społecznie, a to wielka kara. Ostracyzm.

                          - przez kogo, przez ciebie, czy przez PiS i Gietrycha??


                          > Z kim wyznacza tylko zasobność jego portfela.

                          - nie masz pojecia, o czym piszesz.
                          te na poziomie, dobieraja sobie partnerow do lozka nie tylko pod wzgledem
                          portfela, ale i KLASY :)))
                          • piekny_jak_mlody_bog Zaraz, zaraz. Spokojnie. Pomału... :) 16.05.07, 15:26

                            Prostytutek jest wokół nas więcej niźli sie wszystkim wydaje!
                            Bo czyż nie jest prostytucją wyjście za mąż z tak
                            zwanego /obłudnie/ "rozsadku" ? Czyli bez miłości, a jedynie dla
                            określonych /takich czy innych/ korzyści ?

                            Czyż nie jest prostytutką aktorka pozwalająca, aby OBCY FACET, ZA PIENIĄDZE!!,
                            wsadził jej jęzora do jamy gębowej i smyrał łapskiem po jej cyckach i kuperku ?

                            Otóż, jak najbardziej.
                            Są to wszystko moim zdaniem formy prostytucji.

                            Także pomału z rzucaniem kamykami.
                            Pomału...

                            • yagiennka Re: Zaraz, zaraz. Spokojnie. Pomału... :) 16.05.07, 20:47
                              Nie są. Prostytucja to sprzedawanie swojego ciala za kasę i tylko to.
                          • yagiennka Re: co za bzdury... 16.05.07, 20:46
                            Przez społeczeństwo :) Żyjesz na księzycu? Nawet epitet kuu..a jest używany
                            obraźliwie i to mocno.

                            Haha klasa :DDDD Nikt kto ma klase nie chodzi do dziwek. Chyba ze chodzi ci o 3
                            klasy podstawówki ;)
                            • aroden doucz ty sie... -co to prostytutka z wyzszej sfery 17.05.07, 17:15
                              yagiennka napisała:

                              > Przez społeczeństwo :)

                              - jakie spoleczenstwo ? chyba tylko jego konserwatywna czesc, co?

                              Nawet epitet kuu.. a jest używany obraźliwie i to mocno.

                              - przypominam, ze ku...a - to charakter, a prostytutka , to zawod.
                              >
                              > Haha klasa :DDDD Nikt kto ma klase nie chodzi do dziwek.

                              Budury, znam osobiscie pewna prostytutke z wyzszej sfery...
                              "pracujaca" tylko w domu.
                              ma kilku stalych klientow. To zonaci menedzerowie, przedsiebiorcy itd...
                              • yagiennka Ke? 17.05.07, 19:05
                                Nie konserwatywna, normalna większość.
                                A to ciekawe, szkoda tylko że bzdurne.
                                Ah ah, kolejny co zna osobiście "szczęśliwą prostytutkę" :)) Śmiech na sali.
                                • aroden slucham? 17.05.07, 19:45
                                  yagiennka napisała:

                                  > Nie konserwatywna, normalna większość.

                                  kto tak powiedzial? Ty? - i ta wiekszosc nie potrafi rozroznic
                                  znaczen slow ku...a i prostytutka?

                                  > A to ciekawe, szkoda tylko że bzdurne.

                                  - a niby co?


                                  > Ah ah, kolejny co zna osobiście "szczęśliwą prostytutkę" :)) Śmiech na sali.

                                  Czy pisalem o szczesliwj prostytutce, czy o tym, ze przychodza do niej bogaci,
                                  zonaci i kulturalni mezcyzni?

                                  Nie uiesz czytac z zrozumieniem, czy tylko udajesz?
                                  • narko_manka A kto jest dzis szczesliwy? 17.05.07, 19:48
                                    Nie jestem prostytutka, nigdy nia nie bylam, niezaleznie od wegetarianizmu, a
                                    tez do szczescia wiele brakuje. Nigdy nie smialabym spytac prostytutki,
                                    dlaczego to robi. Mialaby pelne prawo odpowiedziec, ze c h u j mnie to
                                    obchodzi, zrobiloby mi sie pewnie glupio i wiecej bym nie spytala.
                                    • narko_manka Re: A kto jest dzis szczesliwy? 17.05.07, 20:38
                                      Co mowi moj znajomy swir, ze "ch.. kawo kasajetsa szto ja dielaju" czy jakos tak
                                      • narko_manka Re: A kto jest dzis szczesliwy? 17.05.07, 20:50
                                        Bywaly tez imprezy, gdzie bylo meine klaine Matchen
                                    • yagiennka Re: A kto jest dzis szczesliwy? 18.05.07, 10:00
                                      No i co z tego?
                                      A ja nie jestem prostytutką i jestem szczęśliwa :)) Gdybym była zapewne byłabym
                                      nieszczęśliwą schorowaną psychicznie kobietą. Bo takie są prostytutki i to jest
                                      fakt. Wystarczy trochę psychologii znac i ludzkich zachowań oraz reakcji.
                                      • aroden Re: A kto jest dzis szczesliwy? 18.05.07, 16:00
                                        yagiennka napisała:

                                        > No i co z tego?
                                        > A ja nie jestem prostytutką i jestem szczęśliwa :)) Gdybym była zapewne
                                        byłabym
                                        > nieszczęśliwą schorowaną psychicznie kobietą. Bo takie są prostytutki i to
                                        jest
                                        > fakt. Wystarczy trochę psychologii znac i ludzkich zachowań oraz reakcji.

                                        To juz zrozumielismy.
                                        Bycia prostytutka nikt nikomu nie zyczy.
                                        Ale jest popyt, to i jest podaz.

                                        Moze w koncu zacziesz o te dzialanosc obwiniac nie Panie,
                                        ktorym jest ciezko w tym zawodzie...
                                        • aroden cd... 18.05.07, 16:02
                                          Lez Panow , ktorzy z ich uslug korzystaja, a ktorzy te twoje uwagi maja
                                          gleboko... w kieszeni , dziewcze :)))
          • renkaforever Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 17.05.07, 04:58
            Psychopaci nienawidza prostytutek i wiem, ze chodza za nimi po to zeby im
            zrobic krzywde. Gdyby ochrona rzeczywiscie mogla im pomoc to nie toczylby sie
            dzisiaj w Kanadzie proces w sprawie 26 zabojstw prostytutek z Vancouver.
    • muffin3 Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 16.05.07, 15:29
      Znam wiele takich kobiet i to niekoniecznie za granicą. Mają urodę, wiec
      wykorzystują to w 300%. Jeśli kobieta jest sprytna to potrafi się odpowiednio
      zabezpieczyć na przyszłość. Ja bym takich pań zbyt pochopnie nie oceniała, bo
      wiem co to jest brak pieniędzy.
    • iwucha Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 16.05.07, 15:41
      poczytaj sobie:

      www.wortal.malbork.pl/prace/302.doc


    • iwucha Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 16.05.07, 15:44
      albo tutaj:
      czytelnia.onet.pl/0,1314514,do_czytania.html
    • renebenay Praca bez satysfakcji to zadna praca.... 16.05.07, 18:53
    • narko_manka Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 16.05.07, 19:01
      Dlaczego tak sie tych prostytutek czepiaja, na te co z kazdym i za darmo nikt
      nie zwraca uwagi, one porzadne, szczegolnie jak juz cos ofiacjalnego pojawi sie.
      Prawda jest taka, ze kurwe (w kwestii charakteru) mozna spotkac w kazdym
      zawodzie, nie tylko wsrod prostytutek.

      Piszesz jakby z zawiscia, jezeli czujesz, ze dalabys rade, to zostan
      prostytutka i oplywaj w luksusach, jak te panie w Italii, a jezeli nie to dojdz
      do luksusu inna wybrana przez Ciebie droga.
    • taisy Re: Kopalnia złota. 16.05.07, 20:47
      Prostytucja to takie małe Eldorado, jedni umieją znależć się w tym zawodzie i
      idzie im dosc dobrze innym nie.Inni znajdą żyłe złota, zarobią, wycofują się z
      kopalnictwa, lokują pieniadze i kto tam po latach wie ze on nocami charował
      przy swietle lampki na kolanach i kopał ziemie, aby znaleść kilka zółtych
      grudek złota. Wszyscy mu czapkują i szanują- on ma many. Tak powstawały w
      Ameryce czy Australii pierwsze bogate rody, wracali z pięniedzmi do Europy jak
      wielcy panowie.

      To, ze ktoś ma smykałe do biznesus burdelowego, wcale nie oznacza to, ze ten
      ktos byl pokrzywdzony w dziecinstwie i brak mu podziwu i wsparcia rodziców.
      Są kobiety, które z wyrachowaniem decydują się na ten zawód i bardzo sobie go
      cenią.
      Brzydki i śmierdzący klient, to niech idzie do ...sobie podobnej burdelówny.
      Te panie, które są bardzo profesjonalne maja dokładny plan marketingu, jak się
      sprzedać, dla kogo, za ile, kto jest klientem, jaka grupa wiekowa, wyglad i
      zainterseowania, wtedy taki biznes idzie bez uszczerpku na zdrowiu takich
      kobiet,i one tez satysfakcję mają finanasowa, nikt tam w bajery psychologiczne
      typu ponizanie, depresja nie bawi.
      A przy tym mają najczęsciej /profesjonalistki/ jakis ekonomiczny cel i plan
      ktory chce wykonać, później historia sie powtarza tak jak w Eldorado.Kto wie
      czym zajmowała sie ta czy owa piękna i słynna aktorka przed laty. Dziś kazdy
      zna ją z filmów.Jest podziwiana szanowana i zapewniam dobrze się ma i nie ma
      zadnych problemów psychicznych.

      Burdelowy biznes to potęzny i grożny biznes, ktory dobrze trzeba znac aby
      czerpać z niego korzysci materialne, bo jezeli sie go dobrze nie zna i nie
      szanuje to sie pada ofiarą i wtedy się mówi -gwałt na własne zycznie-. Jak w
      kazdym innym zawodzie, jezeli brak ci o nim wystarczajaćej wiedzy.
      • narko_manka Re: Kopalnia złota. 17.05.07, 11:04
        Jak jest podaz to jest i popyt, to sa najzwyklejsze prawa rynku.
        Pracuje w instytucji, gdzie minimum dwa tygodnie w miesiacu kreci sie pelno
        gosci, w tym zagranicznych, ktorym trzeba zorganizowac odpowiednio czas. Nie ma
        co sie czarowac, panowie, kiedy pija, bawia sie i robia inne rzeczy (to, ze
        porzadna delegacja przyjezdza nie ma sie co oszukiwac), maja rowniez bardzo
        czesto ochote skorzystac z uslug platnej milosci.
        W zwiazku z powyzszym znam pewna burdelmame, przesympatyczna osoba, z humorem,
        z jajem i konkretna. Moze kiedys byla prostytutka, nie wiem i nie zamierzam
        pytac. Prawda jest jednak taka, ze nikt imprezy nie zorganizuje lepiej niz ona,
        wszystko jest zawsze dopiete na ostatni guzik. Owszem, sa i dziewczyny
        swiadczace uslugi, ale tez nikt by nie powiedzial, ze sa to prostytutki. Podaja
        jedzenie, drinki, tancza, znaja jezyki obce, sa kulturalne, a co robia pozniej,
        to jest tylko i wylacznie ich sprawa. Zarabiaja na pewno dobrze, ale skoro to
        ich praca i wykonuja ja dobrze, to chwala im za to.
        Jak udaje sie do burdelmamy z prosba o zorganizowanie imprezy, niejednokrotnie
        dzwonilam w ostatniej chwili i nigdy nie bylo problemu. Zawsze w negocjacjach
        dobre jedzenie, dobre napoje i mila atmosfera.
    • taisy Re:Ten wątek ma szanse na wątek 17.05.07, 21:13
      ogromnie udany i mozliwe, ze zostanie umieszczony na 'forum o forum' w rzędzie
      tych najlepszych. I sąsiedztwie Oślej ławeczki.

      Mnie to zawsze interesowało dlaczego i co za pazuszką danej sprawy się ukrywa.

      No wiec pomiędzy nami, nie ma żadnej burdelówny, no szkoda, bo opowiedziałaby o
      swojej szczęsliwej profesji coś realnego, a tak zakopujemy się w domysłach jak
      w kupce siana szukając w niej igiełki prawdy.

      Dziś na spacerze zauważyłam parkę prześlicznych gołąbków, siedziały na gałęzi
      zielonego drzewa i co robiły? Ano uprawiały gołębi seks. Cichutko, nawet
      gałaska lekko się trzęsła, wydając ciche westchnienia, a na niej parka
      zakochanych gołąbków całująca się w euforii. No co dalej? Nagle gołęibca
      zatrzymała się spojrzała na gołebia... i uciekła.

      I taka to jest w naturze, gołąb został sam na drzewie, nie wiem co myślał.I o
      ile myślał był zapewne w szoku eforii jeszcze. Ale mi przyszło do głowy, ze w
      naturze nie ma burdeli. Więc skąd ten pomysł przyszedł ludziom do głowy?
      • ex.pertka Re:Jaka to musi byc dziewczyna? 18.05.07, 00:45
        A mnie frapuje bardziej aspekt psychologiczny tej opisywanej dziewczyny,
        prostytutki w tytule.Czy to musi byc zly czlowiek, czy to tylko sposob na
        zycie,jakiego inni sobie nie wyobrazaja? Czy to mogla byc szczesliwa dziewczyna
        i taki akurat sposob zarabiania wybrala?
        • ja_adam Re:Jaka to musi byc dziewczyna? 18.05.07, 01:14
          zależy gdzie będziesz szukała odpowiedzi...
          nasza książkowo wyuzdana yagienka da ci zgoła inną odpowiedz niż dane zawarte w
          badaniach statystycznych określających nowe społeczne zjawisko prostytucji jakim
          jest seks sponsorowany.

          Jedno jest pewne, to nie jest nałóg, to wybór.
          To może być wspaniała niedowartościowana kobieta, to może być miraż jakich
          wiele. Oglądam wiele filmów na niemieckich kanałach o życiu różnych warstw
          społecznych także życiu rodzinnym takich kobiet, mężczyzn. Na łeb padają mity,
          stereotypy.
          Klienci to normalni 30-50 letni ojcowie rodzin, że...przeciwnicy prostytucji nie
          widzą innych barw jak stręczycielstwo, choroby...

          Że największymi ku..mi są ci którzy swe ciało dają w poniewierkę firmie, która
          kaze pracowac ludziom na lini montażowej fiata za 1200 przez 200 godzin w
          miesiącu. po 30 latach pracy mozna poczuc sie nieźle wy..ym.
          A nasza burdel mama przyjmie nas jako gości w jej SPA na szczycie Giewontu, a co
          nie stać ją!?
        • ja_adam Re:Jaka to musi byc dziewczyna? 18.05.07, 01:17
          najlepiej zapytać sie osobiście.
          • novalijka1 Re:Jaka to musi byc dziewczyna? 18.05.07, 10:18
            Kliknelam na te linki,ktore ktos zamiescil wyzej.Tam sa dane jakies w
            procentach.Ale na ile te statystyki sa wiarygodne to kto wie?!
            I widac w tych statystykach,ze wiekszosc prostytutek to wcale nie jakies
            dziewczyny z patologicznych rodzin.Wiekszosc pochodzi z normalnych
            domow,pelnych rodzin.Nie znecano sie nad nimi. I ma srednie lub wyzsze
            wyksztalcenie.Troche mnie to zszokowalo.A powszechnie sie uwaza,ze prostytutka
            to jakas patologia,nieszczesliwe dziecinstwo,ofiara przemocy,bez wyksztalcenia.
            Nic bardziej mylnego!Ta moja znjaoma prostytutka tez ma wyksztalcenie,jest z
            normalnej rodziny,zadna tam patologia. Wiekszosc to normalne dziewczyny takie
            jak my.Tylko maja cos takiego w swojej psychice,co pozwala im uprawiac ten
            zawod bez skrupolow i sprawia przyjemnosc.Tylko co skoro traktuja to jak
            normalna prace?Tak bardzo kochaja facetow i pieniadze,bycie w centrum
            zainteresowania?
            • taisy Re:Bo maja odwage robic to co chca 18.05.07, 10:23
              i nic wiecej. Do tego umieja dobrze liczyc.

              Najwiekszy burdel to nasz europeiski burdel spoleczno polityczny. Zmuszajacy
              ludzi do wykonywania po prostu prac uragajacych ich wyksztalceniu i
              umiejetnoscia za marne grosze gdzie po latach taki czlowiek jest juz tak
              zurzyty jak szmatka. To jest prostytucja i burdel innego PO PROSTU NIE MA!
              • ja_adam Re:Bo maja odwage robic to co chca 18.05.07, 10:27
                no więc własnie...

                logika, przelicznik...

                Kiedyś koledzy zapytali się mnie za ile kasy zrobił bym loda koniowi...
                rzuciłem od niechcenia 2 miliony euro!

                Zaczęli sie smiać, po chwili sami zaczeli przeliczać:
                - słuchaj pół godziny traumy i do końca życia luzik! Kurcze ja tez bym to zrobił...
                • novalijka1 Re:800zl czy 15.000zl? Wiadomo! 18.05.07, 11:24
                  Faktycznie cos w tym jest... W koncu mowi sie,ze wszystko jest na sprzedaz i
                  dla ludzi.Kazdy ma swa cene.
                  Wczesniej podpytalam ta znajoma prostytutke,kiedy tutaj zjedzie z tych Wloch,a
                  ona,ze nie wie i ze(cytuje):Mam tutaj pracowac,gdzie,za 800zl?!
                  Pewnie,ze lepiej tam zarabiac 15tysiecy czy 10.000 miesiecznie,ale za jaka cene?
                  Tak sie teraz zastanawiam ile ona musi miec facetow dziennie kalkulujac?
                  Przeciez tez cos musi dac "opiekunowi",swojemu koledze.
                  • ja_adam Re:800zl czy 15.000zl? Wiadomo! 18.05.07, 11:35
                    nic nie musi...
                    Oczywiście że najpierw stoi na ulicy...
                    ale jak klient jest zadowolony, to prosi o telefon do niej...
                    dostaje cichaczem. I tak zbiera się grono stałych panów, sympatycznych,
                    nadzianych. Schodzi z ulicy na swoje.

                    30 euro za numer w domu dopłaca 20 więc ma 50.
                    10 klientów 500 euro.
                    Ostro pracuje przez 10 dni a reszta to okres i plaża...a 5 tysięcy w kieszeni...

                    • ja_adam Re:800zl czy 15.000zl? Wiadomo! 18.05.07, 11:37
                      w Polsce za lux max jest 1500zł
                      włoszki...skoro o nich wspomniałaś, to lux około 400 euro (znaczy dla
                      niemieckich turystów)
                    • novalijka1 Re:800zl czy 15.000zl? Wiadomo! 18.05.07, 11:39
                      Za numer mowila,ze ma 50euro. Nie stoi na ulicy,wszystko odbywa sie w
                      mieszkaniu,za ktore placi cos na nasze okolo 3tysiaki.Nie liczac jakis wyjsc na
                      imprezy,wyjazdow,kolacji,przyjec.To juz inna para kaloszy jak staje sie
                      ulubienica kilku klientow to bawia sie w sponsoring i obsypywanie prezentami.
                      • novalijka1 Re:800zl czy 15.000zl? Wiadomo! 18.05.07, 11:42
                        Ogolnie miala to nagrane we Wloszech przez swojej kolezanki
                        znajomego,tego "opiekuna".Miala juz tam chyba to mieszkanie od poczatku.Ogolnie
                        to nawet on ja przywozi do Polski kiedy chce.
                        • taisy Re:800zl czy 15.000zl? Wiadomo! 18.05.07, 12:04
                          Wiecej potrafia zarobic normalka to 10 000 euro w miesiacu.

                          To sa sprytne kobiety wiedza jak z kim to tez sztuka, ja taka sprytna i
                          obrotna nie jestem, coz takie wychowanie z domu wynioslam.
    • czarodziejka87 Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 19.05.07, 14:10
      a ja wczoraj w knajpie bylam swiadkiem oblesnego lizania i minety na scenie:(
      • basn_1001_nocy Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 21.05.07, 13:26
        Pewwnie sa takie prostytutki ktore to lubia robic.Nie oklamujmy sie zawsze
        mozna wziac jakas prace,chocby sprzatanie za grosze.Ale one tego w zyciu by sie
        nie podjely bo po pierwsze primo:za takie ochlapy to never a po drugie:mialyby
        myc kible?!smiech na sali.
        Wola rozkladac nogi za duza kase i uwielbienie co poniektorych mezczyzn.
        Twoja znajoma widocznie to lubi .
        • renkaforever Re: gdyby to chodzilo tylko o nogi 21.05.07, 16:38
          Nogi rozkladac to kazda gimnastyczka umie.I tez dostaje za to pieniadze. Ale
          zeby byc prostytutka, musi miec poprzestawiane pare klockow w glowie.
          Szczegolnie chyba musi lubic ludzi,no bo zeby az tak blisko byc z OBCYM
          czlowiekiem i nie brzydzic sie jego ciala, ktore moze pokryte jest jakimis
          krostami, moze smierdzi potem..feee, a moze byc zrodlem papylonoma virus albo
          jakies inne gonokoki czy AIDS.. Tego nigdy nie zrozumiem.
          • ja_adam Re: gdyby to chodzilo tylko o nogi 21.05.07, 16:43
            Nic nie musi
            - ale mysleć i mieć wlasne zdanie będąc poza zrozumieniem tego tematu zawsze
            możesz.
            Pozwalam!
            • novalijka1 Re: Zadna praca nie hanbi 21.05.07, 18:24
              A podobno zadna praca nie hanbi.Ktos to rozumie?
    • thelma3 Re: Prostytutka lubiaca swoja prace 21.05.07, 18:46
      >Zastanawiam sie czy to normalne?>
      zależy jak zdefiniujemy "normalne"

      >Jaka musi byc taka kobieta ktora lubi to?>
      przede wszystkim musi mieć odpowiednią hierarchię wartości w życiu
      1. kasa
      2. kasa
      i tak do dziesiątego
      niestety w dzisiejszym świecie o tą hierarchię nie tak trudno, nie tylko u
      prostytutek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka