syrena2005
16.05.07, 18:10
Po 5 latach malzenstwa cos sie skonczylo, a konkretnie milosc i zaczela
obojenosc. Inne podjescie do zycia nas za bardzo rozni. Maz nie szanuje moich
decyzji, trace autorytet w oczach dziecka, ciagle wrzeszczy na dziecko i ma
pretensje. Mam dosc. Podjelam decyzje o rozwodzie, ale nie za bardzo wiem
jak mam sie do tego zabrac i jak sie powinno rozsadnie rozstac, i godnie
przezyc. Pomoze kotos?A moze ktos zna rozsadanego adwokata?
Dziekuje i pozdrawiam