majkana5
16.06.07, 19:32
Czasami przypominają mi się różne rzeczy, wspomnienia. No dobra, ostatnio
często. Kiedyś było fajnie, jak byłam mała. Cały dzień na dworzu, zawsze z
kimś. Pamiętam pogodę. Deszcz. Popołudnia i zachody słońca. O każdej porze
roku. Ja nie mogę, nic mnie tak teraz nie dołuje jak pogoda. Deszcz tak smutno
pachnie. Zachody słońca są takie smutne.
Tak mi cholernie smutno... Jednocześnie zastanawiam się... Czy potrafię
normalnie funkcjonować... bo czasami tak jest, że chce się cierpieć, bo
inaczej się nie umie... bo bez tego jakoś nie teges... i zastanawiam się, czy
potrafiłabym żyć tak normalnie, jak inni. Bez chorych myśli, bez mojej chorej
wyobraźni. Bez potrzeby odczuwania bólu. Nie wiem. To tak trochę ogólnie.
Musiałam się wypisać. Dzięki za uwagę