24.06.07, 21:23
cześć
Szukam ukojenia w piątek dowiedzialam sie ,że mój mąż mnie zdradził !
Szok , dramat ? Jesteśmy małżeństwem od 15 lat . Mamy za sobą dobrą
pezeszłość i wydawało mi sie ze świetlaną przyszłosć .Właśnie teraz jak
wydawało mi się ,że większe problemy mamy za sobą . Osiągnelismy
status finansowy i zawodowy . To trrrach . nie wiem co mam robić ?
Mam mętlik w głowie .
Obserwuj wątek
    • piesbaskervill Re: zdrada 24.06.07, 21:25
      przecież nic się nie stało,skąd ta histeria
    • asidoo Re: zdrada 24.06.07, 22:20
      Wredny jesteś psie. Dla tej dziewczyny coś się jednak stało. Ja ją rozumiem.
      Od ciebie samej zależy jak potoczą się dalsze losy twojego związku. Znasz siebie
      i wiesz, z czym potrafisz żyć a co jest ponad twoje siły. Szukaj swojej
      odpowiedzi. Jedni w takiej sytuacji się rozstają, drudzy dochodzą do zgody.
    • spojler22 Re: zdrada 27.06.07, 18:09
      To co teraz zależeć powinno od tego, co czujesz do tego faceta, i jaki jest jego
      stosunek do tego co zrobił.

      Jeśli go kochasz, a on żałuje (szczerze), to zastanówcie się dlaczego to zrobił
      i postarajcie się rozwiązać problem. Być może w wasze małżeńskie życie intymne
      zakradła się rutyna. w takim wypadku możecie wspólnie spróbować czegoś nowego.
      Kupcie sobie kamasutre, i poświęćcie kilka weekendów na eksperymenty. No i
      oczywiście, niech się napracuje nad tym, żeby ci wynagrodzić to co zrobił.

      A jeśli czujesz, że to już koniec, że nic już z tego nie będzie, to nie męcz
      się. Skończ to, odpocznij.
    • silver.crest Re: zdrada 27.06.07, 18:12
      Rozwod, bo pierwsze co zaczniesz robic to szukac sobie faceta do zdrady, a jak
      juz zdradzisz poczujesz sie usprawiedliwiona, bo on pierwszy. Predzej czy
      pozniej zwiazek sie rozpadnie. Szkoda czasu, a zmuszac sie do seksu z kims, kto
      bedac z toba seksil sie z kims innym, porzygac sie idzie.
    • shangri.la Re: zdrada ...można wybaczyć i żyć dalej:) n/t 27.06.07, 18:18

    • elfi13 Re: zdrada 27.06.07, 18:31
      Witaj
      Trudno życ pożniej w związku gdzie zachodzi zdrada..powstają
      napięcia...poczucie skrzywdzenia..
      Przykro mi że Ty musisz to przechodzić...wiem że jest cięzko...

      Sama kiedyś tego doświadczylam...i odeszlam....
      Zyczę Tobie dużo sily w przejściu tego..

      pozdrawiam..

      Eve
      • shangri.la Re: Tylko słabi mówią pass...walcz o swoje! n/t 27.06.07, 18:33

        • spojler22 Re: Tylko słabi mówią pass...walcz o swoje! n/t 27.06.07, 18:39
          shangri.la napisała:

          > Tylko słabi mówią pass...walcz o swoje! n/t

          Ale najpierw musiała by zdefiniować co jest tym o co walczy.
          Życie u boku męża którego nie kocha i czuje się przez niego skrzywdzona?
          Czy życie u boku męża którego kochała i kocha, i któremu jest w stanie wybaczyć?
          • shangri.la Re: Tylko słabi mówią pass...walcz o swoje! n/t 27.06.07, 18:43
            Nie pisała, że go już nie kocha.....
            A gdyby nie kochała, nie bolało by ją to i nie "szukała by ukojenia " na forum.
            Nie wolno się poddawać. Autorka wątku ma wiele do stracenia i nie powinna lekką
            ręką oddawać sensu swojego życia w ramiona jakiejś pozbawionej skrupułów kobiety.
            Ale wybór jej Jej.....
            • narko_manka Re: Tylko słabi mówią pass...walcz o swoje! n/t 27.06.07, 18:47
              Mylisz sie i to bardzo, czasem urazona duma mylona jest z miloscia.
            • spojler22 Re: Tylko słabi mówią pass...walcz o swoje! n/t 27.06.07, 18:50
              Zdrada poczyniona przez partnera z którym się jest od 15 lat potrafi boleć nawet
              w sytuacji, gdy wraz z nią kończy się miłość.

              I w takiej sytuacji nie wiadomo co czynić. Zaczynać życie od nowa?

              Sądzę, że ma ona teraz ogromny dylemat, bez względu na to, czy nadal kocha czy
              już nie.

              > Ale wybór jej Jej.....

              Dokładnie. Bardzo trudny to wybór, ale nie da się od niego uciekać w
              nieskończoność ...
              • narko_manka Re: Tylko słabi mówią pass...walcz o swoje! n/t 27.06.07, 18:52
                Lepiej odejdz, nie sluchaj shangri.la. Takie jak ona zniosa kazde upokorzenie,
                dla nich nie do zniesienia jest, ze moze ktos ja opuscic. Bedzie bic, knuc
                intrygi, pisac gdzie sie da a facet i tak to zostawi, no bo jakze inaczej.
                Przeczytaj sobie jej literature forumowa, jest to osoba chora psychicznie.
    • robip77 Re: zdrada 29.06.07, 09:35
      doskonale cię rozómiem . ja przeżyłem to samo 21.06 tego miesiąca co gorsza w
      rocznice ślubu. moja żona tak zapędziła się z żonatym gościem na gg skeypie i
      telefonie że zaczeła wysyłać mu swoje zdjęcia z solarium z domu (oczywiście
      nago).teraz próbuje mi tłumaczyć że to nic takiego że to nic nie znaczy. ja
      zawsze byłem wierny teraz nie wiem czy tego nie żałować. ludzie którzy
      zdradzają nie zdają sobie sprawy jak wiele bólu zadają. ja staram się wybaczyć
      mamy syna 3.5 roku mam dla kogo żyć. tak jak ty mam mętlik w głowie. można
      oszukać umysł lecz nie serce. trzymaj się i bądz silna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka