Nikt mnie nie zna

13.06.03, 12:57
Ale to jeszcze nic. Tym się za bardzo nie przejmuję. Najgorsze jest to, że ja
sam nie znam siebie. Patrzę w lustro i nie wiem kogo widzę. Nie wiem jak bym
się zachował w tysiącach sytuacji, które sobie wyobrażam a w których nigdy
nie byłem i pewnie nie będę. Mam tylko nadzieje, ze odpowiednio choć pewności
żadnej.
    • ziemiomorze Re: Nikt mnie nie zna 13.06.03, 13:08
      gravell napisał:

      > Ale to jeszcze nic. Tym się za bardzo nie przejmuję. Najgorsze jest to, że ja
      > sam nie znam siebie. Patrzę w lustro i nie wiem kogo widzę. Nie wiem jak bym
      > się zachował w tysiącach sytuacji, które sobie wyobrażam a w których nigdy
      > nie byłem i pewnie nie będę. Mam tylko nadzieje, ze odpowiednio choć pewności
      > żadnej.

      Skoro ci to przeszkadza, dlaczego tego nie zmienisz? Jesli tego nie zmieniasz -
      przeszkadza ci?

      zorro.
      • gravell Re: Nikt mnie nie zna 13.06.03, 14:48
        ???jak mam zmienić? Iść na wojne czy co? Szukać nowych wrażeń? To też ich
        szukam. Troche co prawda opornie, ale do przodu.
    • joanna_1 Re: Nikt mnie nie zna 13.06.03, 13:17
      gravell napisał:

      > Ale to jeszcze nic. Tym się za bardzo nie przejmuję. Najgorsze jest to, że ja
      > sam nie znam siebie. Patrzę w lustro i nie wiem kogo widzę.

      Tu być może wiele ciekawych rzeczy opowie Ci Eminencja Imagine, ja to leszcz w
      tych sprawach.


      > Nie wiem jak bym
      > się zachował w tysiącach sytuacji, które sobie wyobrażam a w których nigdy
      > nie byłem i pewnie nie będę. Mam tylko nadzieje, ze odpowiednio choć pewności
      > żadnej.

      Wielokrotnie juz tu pisano, ze tyle o nas wiemy, na ile nas sprawdzono.
      Oczywiście każdy posiada jakis wzorzec zachowań, szkielet reakcji w typowych
      sytuacjach itp., ale w sytuacjach ekstremalnych nie jestesmy w stanie
      przewidziec jaki ruch tak naprawdę wykonamy. Polecam literaturę wojenną, tam
      jest wiele takich "kwiatków".
    • cossa Re: Nikt mnie nie zna 13.06.03, 14:52
      a coz nam po wiedzy jaki jest ktos obok nas i jacy
      jestesmy sami?:) a poza tym z kadym dniem sie zmieniamy -
      trudno o jednoznaczna wiedze:)

      wole wyczucie od "znania":)

      cossa

      gravell napisał:

      > Ale to jeszcze nic. Tym się za bardzo nie przejmuję.
      Najgorsze jest to, że ja
      > sam nie znam siebie. Patrzę w lustro i nie wiem kogo
      widzę. Nie wiem jak bym
      > się zachował w tysiącach sytuacji, które sobie
      wyobrażam a w których nigdy
      > nie byłem i pewnie nie będę. Mam tylko nadzieje, ze
      odpowiednio choć pewności
      > żadnej.
    • Gość: Imagine Re: Nikt mnie nie zna IP: *.unl.edu 13.06.03, 15:04
      gravell napisał:

      > Ale to jeszcze nic. Tym się za bardzo nie przejmuję. Najgorsze jest to, że ja
      > sam nie znam siebie. Patrzę w lustro i nie wiem kogo widzę. Nie wiem jak bym
      > się zachował w tysiącach sytuacji, które sobie wyobrażam a w których nigdy
      > nie byłem i pewnie nie będę. Mam tylko nadzieje, ze odpowiednio choć pewności
      > żadnej.
      I nie dowiesz sie. prawdziwy ty, to ten ktorego nie widac. nie mysl o tysiacu
      sytuacji. patrz sie pod nogi bys nie wywinal kozla.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja