kwieto
15.06.03, 18:14
"...'podczas gdy paranoik wypiera z jazni na zewnatrz odruchy
budzace w nim niechec, to neurotyk pomaga sobie w ten sposob,
iz mozliwie duza czesc swiata zewnetrznego wchlania do swego
"ja", czyniac zen przedmiot wlasnych podswiadomych fantazji'
W przypadku plotki i pogloski w zaleznosci od psychicznej
dyspozycji plotkarza nastepuje albo projekcja - przeniesienie
tresci subiektywnych na obiekt - albo introjekcja, wlaczenie
obiektu do subiektywnego kregu zainteresowan. Przy czym nie
tylko negatywne, ale i pozytywne tresci sa projektowane na innych
ludzi: tresci pozytyne szczegolnie wtedy, kiedy czlowiek nie
docenia siebie i nie dostrzega swych pozytywnych cech.
Widocznie potrafimy dostrzec wlasne przymioty dopiero wowczas,
gdy stowrzymy 'kozly ofiarne' lub 'bohaterow', ktorych do
momentu ewentualnego poznania traktowac bedziemy jako
nosicieli tych cech. Poczucie wlasnej slabosci, niepewnosc i
niedojrzalosc wielu czlonkow wszelkiej grupy prowadzi do
projekcji marzen o wladzy i bezpieczenstwie na postac
przywodcy, miarodajnego reprezentanta, z ktorym kazdy moze
sie utozsamiac. Od okreslenia takiego przywodcy zwykle
rozpoczyna sie spontaniczne roznicowanie rol w ramach grupy;
inni jej czlonkowie otrzymuja wowczas role specjalistow,
odpowiadajace ich cechom i zachowanom, to znaczy zostaja
uznani. Na pelniacym "role wodza" spoczywaja dwie koniecznosci:
1. By moc sluzyc za cel projekcji musi sie wyraznie roznic od
innych czlonkow grupy badz przez niezwykly wyglad zewnetrzny,
badz przez szczegolne umiejetnosci, sposob wyrazania sie czy
tez energicznie demonstrowany zamiar przeforsowania jakiejs
idei;
2. Mimo tego wyroznienia musi utwierdzac czlonkow grupy w
poczuciu, ze jest jednym z nich; w ten sposob ulatwia im
identyfikacje."
(Klaus Thiele-Dohrman, "Psychologia plotki")
Patrzac na forum trudno mi oprzec sie wrazeniu, ze powyzszy
tekst jest niemal idealna fotografia biezacego zycia forum.
Malo kto posluguje sie krytycznym mysleniem, malo kto
zastanawia sie nad tym co pisze i po co pisze. Wiekszosc postow
to wyraz prywatnych kompleksow, zachamowan - ktore
projektowane sa na innych forumowiczow. nie liczy sie prawda
obiektywna, wazna jest prawda obiegowa. Jedni forumowicze staja
sie "guru" i ich wypowiedzi traktowane sa jako prawdy objawione
a oni sami kokietowani. Inni staja sie "ofiarami", czyli tymi ktorzy
uosabiaja to co w nas najgorsze - leki, kompleksy, zahamowania.
Tych nikt nie slucha, nie wazne mowia prawde czy nie...
Wybiorczosc uwagi, powszechna bezmyslnosc i wydawanie sadow
bez zastanowienia.
Nie chce brac w tym udzialu.
Czas stad wyjsc.
Zegnam.