16.07.07, 01:06
taki desperacki pomysł: a niech wszyscy wiedzą. bo kiedy znajoma pyta: "hej,
kamilka, a jak sesja?" i sama odpowiada: "a, ty sobie zawsze jakoś radzisz",
a ja wiem, JAK sobie radzę, tak, że wolałabym sobie w ogóle nie radzić - to
ja nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. albo kiedy ludzie się dziwią, że nie
chcę lodów i pytają: "odchudzasz sie , czy co?", a ja się boję słodyczy po
prostu(acz wiem, to nie jest zdrowe, trzeba jeść jak inni). albo nie
przychodzę na Ważne Urodziny - rozumiecie, bo akurat tego popołudnia... - i
jak mam się tłumaczyć, żeby koleżanka nie pomyślała, że ją olewam? i takie
mam fantazje, żeby powiedzieć całkiem lekko: "wiesz, jem kompulsywnie;
właśnie zjadłam kilogram ciastek, dwie czekolady, litr lodów, paczkę płatków
cynamonowych i pół słoika miodu w związku z czym nie czuję się najlepiej,
więc wybacz. pytałaś". tak za każdym razem, kiedy to będzie właściwa
odpowiedź. właśnie tak na przykład się ujawnić. żeby już nie kłamać. i żeby
wszyscy wiedzieli, że jest źle (choć nic z tego nie wyniknie). choć bywa
dobrze i może kiedyś wreszcie będzie, a nikt i tak nie zrozumie - więc może
lepiej nie mówić? co o tym sądzicie? a Wy zachowujecie dla siebie tę
straszliwą tajemnicę?
cześć horlaa :) dobrze Cię widzieć (w ten ograniczony sposób nawet)znów.
Obserwuj wątek
    • farelkaa Re: od-krycie 16.07.07, 19:03
      Oczywiście, że zachowuję dla siebie. Mój chłopak co prawda wie, ale nie rozumie.
      Moja mam stara się nie zauważać, a reszta już się chyba przyzwyczaiła, że "Kinga
      generalnie nie jada", w towarzystwie. Listę wymówek i tłumaczeń, dlaczego nie
      przyszlam na imprezę, urodziny etc już też mam długą i dopracowaną do perfekcji.
    • takakura Re: od-krycie 14.08.07, 21:29
      witaj'
      ja już nie mam żadnych przyjaciół,bo nigdy nie wiem czy przyjdę na
      umówione spotkanie,czy zadzwonię itd.kiedy zjadam siebie to potem
      długo wstydzę się spotykać ze znajomymi,nie odzywam się.nawet trudno
      mi wyjść na ulicę,bo mam wrażenie ,że już po dniu żarcia przybieram
      monstrualne rozmiary.ale ciągle walczę,już 14 lat.
      pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka