jana02
17.07.07, 15:52
Jestem na forum od dawna.Naczytałam się o różnych zdradach i byłam
szczęśliwa,że mnie to nie dotyczy.Aż tu przypadkowo dowiedziałam się,że
niestety i mnie się to
kiedyś przytrafiło.Boli chyba tak samo jak gdybym dowiedziała się od
razu.Wydarzyło to się dawno temu na weselu.Mam bardzo przystojnego męża.Na
weselu tym była dziewczyna dość lekkich obyczajów no i zainteresowała się moim
mężem.Widziałam,że go upija,ale duma nie pozwalała mi zwrócić im uwagę.Na
początku bacznie obserwowałam,a potem im więcej wypili wydawało mi się,że
wszyscy na mnie współczująco patrzą więc usunęłam im się z pola widzenia.
Chciałabym poradzić młodszym koleżankom,które będą to czytały,żeby nigdy nie
unosiły się honorem, że nie wypada okazywać zazdrości,żeby w podobnej sytuacji
od razu reagowały.Załuję,że nie podeszłam do tej dziewczyny zaraz kiedy
zauważyłam,że jest zainteresowana moim mężem i nie powiedziałam,że jest tu
dość kawalerów,żeby mi nie psuła wesela.A tak swoim zachowaniem dałam
przyzwolenie.Mąż dzisiaj przyznał mi rację,że powinnam tak uczynić.Jemu na
początku wydawało się,że dobrze bawi się tym bardziej ,że mnie nie było w
pobliżu,a potem już stracił kontrolę.Dziewczyny nigdy nie przyglądajcie się
biernie.Na pewno gorsze jest przeżyć zdradę niż awanturę.