Dylemat

14.12.01, 12:54
Wczoraj uslyszałam takie pytanie: Mozesz wyleczyc wszystkich chorych na swiecie
i raz na zawsze zlikwidowac choroby, ale musi zginac dziecko?. Czy jestesmy w
stanie cos takiego zrobic?. A jesli już bysmy wybrali taki wariant, czy mozna
to usprawiedliwic?.
    • Gość: Melba Re: Dylemat IP: *.man.polbox.pl 14.12.01, 13:06
      Twoje dziecko?
      • taira Re: Dylemat 14.12.01, 13:13
        Nie, nie maam dzieci.
        • Gość: Melba Re: Dylemat IP: *.man.polbox.pl 14.12.01, 13:29
          Nie chodzi o to czy masz, tylko w co się w czuwasz w takich dylematach. Ja od
          razu wczuwam się w to dziecko lub jego najblizszego. Dla mnie nie ma dylematów
          tego rodzaju.
    • kwieto Re: Dylemat 14.12.01, 13:09
      Nie. Nie mozna tego usprawiedliwic.

      Przypomina mi sie czytana kiedys w ksiazce o Himalajach dyskusja: Polska wyprawa na
      Everest. Pierwsze na swiecie wejscie zimowe na ten szczyt. No i himalaisci rozmawiaja, co
      mogliby poswiecic aby sie na szczyt wspiac. Oczywiscie mowa byla o poswieceniach w czasie
      wspinaczki - czyli rozmowa sprowadzala sie do rozmowy o odmrozeniach i w konsekwencji
      amputacji odpowiednich kawalkow ciala. No i jeden mowi, ze palce u stopy, drugi mowi, ze
      palce u reki, trzeci, ze tylko duzy palec.... Wtedy jeden ze wspinaczy powiedzial: "ani
      paznokcia". I mysle, ze to on jedyny mial w tej rozmowie racje...

      A sytuacja opisana przez Ciebie jest wogole dziwaczna. Bo to ja mam podjac decyzje o
      smierci tego dziecka? Czyli ja zbawiam swiat (bo to moja decyzja), a placi za to kto inny (bo
      to dziecko umiera) - bueeeee. Obrzydliwe! Unikanie odpowiedzialnosci!
      • taira Re: Dylemat 14.12.01, 13:17
        Ale czy bys się podjal, takiego zadania?. I nie denerwuj sie tak to tylko
        pytanie, i tylko rozmowa.
        • kwieto Re: Dylemat 14.12.01, 13:20
          Takiego wyboru? Nie. Niech wybiera ten co kaze mi wybierac - dlaczego on mnie o to pyta
          a nie siebie samego?
          Wole wybrac trzecie wyjscie i ratowac ten swiat za pomoca innych metod niz zabojstwo.

          Poza tym, bardzo mi sie podoba sentencja "nie poswiece nawet jednego wlosa z glowy, aby
          uratowac wszechswiat"
    • Gość: dike Re: Dylemat ? IP: 195.216.121.* 14.12.01, 14:31
      taira napisał(a):

      > Wczoraj uslyszałam takie pytanie: Mozesz wyleczyc wszystkich chorych na swiecie
      >
      > i raz na zawsze zlikwidowac choroby, ale musi zginac dziecko?. Czy jestesmy w
      > stanie cos takiego zrobic?. A jesli już bysmy wybrali taki wariant, czy mozna
      > to usprawiedliwic?.

      A ja mysle...ze to kolejna proba przeprowadzenia "dowodu" na bezsensownosc wiary
      w Boga i Chrystusa...

      Kolejny "pseudodylemat".

      Wedle stawu grobla...

    • Gość: ida Re: Dylemat-mała uwaga merytoryczna IP: *.csk.pl 14.12.01, 14:32
      rozumiem, że ten dylemat jest czysto hipotetyczny

      bo nie ma takiej możliwości, żeby śmierć jednego dziecka wybawiła ludzkość od
      chorób
      każdy w mniejszym lub wiekszym stopniu na swoje choroby "pracuje" sam. I
      dlaczego niby miałoby zostać wyleczony przez śmierć niewinnego dziecka. To już
      byłaby zbyt duża niesprawiedliwość
      • Gość: onnanohi Re: Dylemat-mała uwaga merytoryczna IP: 213.17.193.* 14.12.01, 14:39
        Dziwie się, że tylko Dike sie to skojarzyło - dziecko - umiera - nie ma
        chorób ... Przecież już raz cos takiego się zdarzyło - Chrystus umarł za nasze
        grzechy. Obrzydliwe, podłe, nikczemne i nie-boskie.
        • kwieto Do Onnanohito 14.12.01, 17:28
          Tyle ze w przypadku Chrystusa - on sam chcial, sam sie zdecydowal. Natomiast w tym
          przypadku to ja decyduje o smierci kogos innego. I tego nie trawie
      • malwinamalwina Re: Dylemat 14.12.01, 14:41
        bylo- nie - bylo problem jest postawiony i to czesciej niz sie wydaje : np czy mozna wytluc cywilna
        bogu ducha winna ludnosc w imie obrony ludzkosci przed bestia krwiopijca (afganistan) ???
        tra la la....
        • maly.ksiaze Re: Dylemat 14.12.01, 16:16
          malwinamalwina napisał(a):

          > bylo- nie - bylo problem jest postawiony i to czesciej niz sie wydaje : np czy
          > mozna wytluc cywilna
          > bogu ducha winna ludnosc w imie obrony ludzkosci przed bestia krwiopijca (afgan
          > istan) ???
          > tra la la....

          Oczywiscie, ze mozna. Trzeba tylko bardzo uwazac, zeby nie
          mowic 'ludzie'. 'Collateral damage' to dobry zwrot.

          Pozdrawiam,

          mk.
    • Gość: Andrzej Re: Dylemat IP: *.unl.edu 14.12.01, 17:37
      taira napisał(a):

      > Wczoraj uslyszałam takie pytanie: Mozesz wyleczyc wszystkich chorych na swiecie
      >
      > i raz na zawsze zlikwidowac choroby, ale musi zginac dziecko?. Czy jestesmy w
      > stanie cos takiego zrobic?. A jesli już bysmy wybrali taki wariant, czy mozna
      > to usprawiedliwic?.

      Czy mozesz mi przyslac adres klienta, ktory nie ma nic innego do roboty tylko
      wymyslac takie pytania ? Wole tutaj sie nie wypowiadac, bo moj IP z pewnoscia
      bedzie zablokowany od jutra.
      • kwieto Re: Dylemat 14.12.01, 17:54
        Andrzej nie pacyfikuj... Zdaje sie, ze zielonoswiatkowcy potrafia takie pytania serwowac, i dla
        nich jest proste jak drut, ze to dziecko trzeba zamordowac...
        • Gość: Andrzej Re: Dylemat IP: *.unl.edu 14.12.01, 18:03
          kwieto napisał(a):

          > Andrzej nie pacyfikuj... Zdaje sie, ze zielonoswiatkowcy potrafia takie pytania
          > serwowac, i dla
          > nich jest proste jak drut, ze to dziecko trzeba zamordowac...

          Juz dobrze, spokojnie... ale ja takich bym.... hm... szabelka, na pal,
          koniami powloczyl, oczy wypalil i jezyka ukrocil.. hm. Poza tym, spokojnym ja
          nad miare... hm...Spokojnie juz, spokojnie.
    • Gość: renka Re: Dylemat IP: *.home.cgocable.net 14.12.01, 19:09
      No , takie pytanie to tylko jakis degenerat moralny mogl wymyslec.(nie mylic z
      autorem watku)W dodatku wszyscy wiemy, ze co kilka minut umiera dziecko na
      swiecie, zupelnie niepotrzebnie, bez sensu, dlatego ze rak nie umylo i zabila
      je bakteria, albo ze nie ma co jesc.Gdyby takiemu czlowiekowi rzeczywiscie
      potrzebne bylo cialo na eksperymenty(bo tylko to mi przychdzi do glowy , nie
      jakies tam abstrakcje i cuda)to na swiecie jest wielu rodzicow gotowych
      sprzedac swoje dzieci.. Skoro w Bangladesh potrafia je specjalnie okaleczac,
      aby wzbudzic wspolczucie turystow i wyzebrac pare groszy wiecej..Tam
      nalezaloby postawic to pytanie i napewno otrzymalibysmy odpowiedz
      pozytywna.Mnie to sie nie miesci w glowie. Postawienie takiego pytania to
      jest rodzaj myslenia czlowieka odczlowieczonego.
      Oczywiscie to sie nie tyczy autora watku.
    • taira Re: Dylemat 14.12.01, 19:29
      Kwestia jest moralne usprawiedliwienie masowego zabijania niewinnych i
      przypadkowych osob w imie wyzszej szczytnej sprawy, ktora polegac ma własnie na
      eliminowaniu tych, ktorzy takich niewinnych zabijaja (czyli terrorystów).
      Jedynie malwinamalwina zrozumiala o co chodzi.
    • sabe-na A jednak sa takie przypadki 14.12.01, 19:46
      taira napisał(a):

      > Wczoraj uslyszałam takie pytanie: Mozesz wyleczyc wszystkich chorych na swiecie
      >
      > i raz na zawsze zlikwidowac choroby, ale musi zginac dziecko?. Czy jestesmy w
      > stanie cos takiego zrobic?. A jesli już bysmy wybrali taki wariant, czy mozna
      > to usprawiedliwic?.


      Jedynie zakres jest mniejszy.
      Na przyklad kobieta rodzi drugie dziecko w nadziei ze bedzie ono dawca szpiku dla
      pierwszego - chorego na bialaczke. Tak naprawde do konca nie wiadomo czy
      przeszczep nie bedzie smiertelny dla dawcy. Jakkolwiek medycyna by do przodu szla.

      Albo - ale to juz dawno czytalam i moze niedokladnie pamietam. Ale bylo cos z
      pobieraniem szpiku kostnego od embrionow zeby wyleczyc chorych na brak
      odpornosci. Pamietam tylko zdjecie chlopca w skafandrze izolujacym go od
      otoczenia i decyzje rodzicow podjeta razem z nim o rezygnacji z takiego leczenia -
      chlopiec po opuszczeniu tego skafandra zmarl.

      A filmow nawiazujacych do takich dylematow powstalo na peczki. Jeden okropniejszy
      od drugiego - az strach sie bac.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja