Dodaj do ulubionych

Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich ludzi?

05.10.07, 02:53
Zaczynam sobie z tym nie radzić... Jeszcze rozumiem, że w necie
lepiej nie mieć zaufania do rozmówcy, bo nie wiadomo, kto to. Ale
zli ludzie bez żadnego poziomu są wszędzie: w pracy (nawet tzw
dobrej), w rodzinie (napady mojej siostry i jej męża)... Na palcech
jednej ręki mogę policzyć osoby, które potrafią się kulturalnie
zachować, coś sobą reprezentują... Celem mojego życia jest trzymanie
się z nimi - ale z innymi też jakoś współpracować trzeba...
Obserwuj wątek
    • fale_morskie Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 03:35
      1) Z braku logicznego myślenia;
      2) Teraz, promuje się życie tylko dla siebie, snobizm, okłamywanie,
      itd.
      3) Dzielenie ludzi na dwie kategorie: ci, którym wolno krzywdzić
      niewinnych i mających prawo obrażać się, kiedy sami zostaną
      skrzywdzeni i tych, co mają wszystko wybaczać.
      4) i wiele innych powodów...
      • mahadeva Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 03:42
        Snobizm mysle, jest ok - ale dobrze by bylo, gdyby promowane
        warotsci bazowaly na dorobku moralnym ludzkosci... Bo jesli ktos dla
        kogo wazne sa tylko dobra materialne, i chwali sie nimi choc nie sa
        pierwszej jakosci i je zabral komus przemoca - to zaden pozytywny
        snobizm :)
        • fale_morskie Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 04:15
          Miałam na myśli inny snobizm - kiedy człowiek nie chce się zadawać z
          kimś "nie na topie" albo robi coś pod publiczkę :)
          • mahadeva Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 17:09
            no tak - a teraz moralnosc jest coraz mnie na topie, rozum jest
            coraz mnie na topie, niestety kultura osobista coraz mniej na
            topie :)

            marzylabym, zeby byl taki snobizm, ze wszyscy sa megakulturalni :)
            czy to ie byloby super :)
    • astrotaurus Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 09:09
      mahadeva napisała:

      " Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich ludzi"

      Tak duża dziewczynka, która już posiada zdolność pisania na forum
      powinna wiedzieć, że źródła są dla wszystkich ludzi wspólne: i z
      kapusty, i od bociana, i z nadmanganianu potasu może wyjść człowiek
      w porządku i gamoń do potęgi.
      Z tych samych rodziców, z tej samej szkoły, z tej samej telewizji
      wyciągną przeróżne nauki.
      Uwarunkowań jest moc, to szersza prawda.



      " Celem mojego życia jest trzymanie się z nimi - ale z innymi też
      jakoś współpracować trzeba...""

      Tylko jak? Moim zdaniem jak najmniej i jak najrzadziej, w ramach
      konieczności. A już na pewno nie ze względów politycznej poprawności


      • mahadeva Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 17:15
        tak, juz kilka miesiecy temu postanowilam porzucic polityczna
        poprawnosc :) ale to tez byl dla mnie wstrzas :)
    • jan_stereo Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 09:55
      Musisz jakos z nami wspolpracowac,to fakt, nie ma innej rady, od
      czasu do czasu mozemy sie wspiac na nasze wyzyny intelektualne i
      powiedziec Ci przepraszam :"))

      Milego dnia
      • astrotaurus Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 10:28
        jan_stereo napisał:

        "Musisz jakos z nami wspolpracowac,to fakt, nie ma innej rady, ""

        Nie ma takiego obowiązku, jak się chce można znaleźć inna drogę.


        "od czasu do czasu mozemy sie wspiac na nasze wyzyny intelektualne i
        powiedziec Ci przepraszam :"))""

        Lepiej nie robić źle, niż przepraszać.


        "Milego dnia"

        Wzajemnie! ;)

        • jan_stereo Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 10:46
          astrotaurus napisał:

          > Nie ma takiego obowiązku, jak się chce można znaleźć inna drogę.

          Przykladowo porosic pracodawce, ze chce sie pracowac tylko z
          moralnymi i madrymi ludzmi ? Chcialbym to zobaczyc.

          > Lepiej nie robić źle, niż przepraszać.

          Zakladasz, ze osoby nie dbajace o przyzwoitosc w swym zachowaniu az
          tak dobrze potrafia panowac nad tym co robia ? Ja w to watpie, stad
          pozostaje owo 'przepraszam', lepsze ono niz nic, zawsze swiadczy to
          o jakiejs refleksji nad soba.
          • astrotaurus Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 10:58
            jan_stereo napisał:


            "Przykladowo porosic pracodawce, ze chce sie pracowac tylko z
            moralnymi i madrymi ludzmi ? Chcialbym to zobaczyc."

            Choćby, jeśli się czuje na siłach do wyrażania takich życzeń wobec
            pracodawcy.
            Zwłaszcza że można przecież być swoim własnym pracodawcą. :)))


            "pozostaje owo 'przepraszam', lepsze ono niz nic, zawsze swiadczy to
            o jakiejs refleksji nad soba.""

            W ostateczności lepszy rydz niż nic. Jednakże, gdyby refleksja
            następowała przed uczynkiem przeprosiny nie bywałyby potrzebne. ;)

            • jan_stereo Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 11:25
              astrotaurus napisał:

              > Choćby, jeśli się czuje na siłach do wyrażania takich życzeń wobec
              > pracodawcy. Zwłaszcza że można przecież być swoim własnym
              pracodawcą. :)))

              Owszem w swiecie idealnym wszystko co dobre jest mozliwe w dowolnych
              ilosciach, tylko skad taki swiat wytrzasnac, a i nawet szef musi sie
              spotykac z ludzmi nie zawsze najlepszego pokroju, ale nie jest
              jeszcze tak zle, to nas hartuje :"))
    • polska_potega_swiatowa kulturalni ludzie dzis nie sa w modzie.... 05.10.07, 09:59

      • waldemarka Re: kulturalni ludzie dzis nie sa w modzie.... 05.10.07, 10:34
        o tak zgadzam się, moda na agresję zaczyna się już w przedszkolu
        • facettt to tylko przejsciowe 05.10.07, 14:04
          w czasach szybkich przelomow
          (jak teraz w kraju - przejscie z socjalizmu na kapitalizm)
          agresja i zwiazana z tym szybka kreacja "NOWEGO" jest w cenie.
          za kilka, kilkanascie lat, te przemiany (spoleczne i mentalnie)
          dobiegna konca - i w czasach (nowej) stabilizacji w cenie bedzie
          znowu KULTURA.
          • polska_potega_swiatowa Re: to tylko przejsciowe 06.10.07, 05:55
            facettt napisał:

            > w czasach szybkich przelomow (jak teraz w kraju - przejscie z
            > socjalizmu na kapitalizm) agresja i zwiazana z tym szybka
            > kreacja "NOWEGO" jest w cenie. za kilka, kilkanascie lat, te
            > przemiany (spoleczne i mentalnie)dobiegna konca - i w czasach
            > (nowej) stabilizacji w cenie bedzie znowu KULTURA.

            Tez tak uwazam, jak ludzie nasyca swoje zoladki, to zaczna myslec o
            Chopinie :)
    • solaris_38 Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 10:52
      żyjemy wśród ludzi na różnym poziomie rozwoju
      niektórzy są jak zwierzęta
      inni na poziomie "starego testamentu"
      inni w rożnych stadiach "nowego" i wyżej

      jest wiele powodów do cierpienia np choroby

      dlaczego nie lamentujesz
      "dlaczego jest także wiele bakterii chorobotwórczych od któych chorujemy!"

      jest ich ile jest

      współżycie z różnymi siłami w świecie jest treningiem
      mocy
      sprytu
      determinacji
      i umiłowania wybranych wartości

      :)
    • mona.blue Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 12:17
      Wszyscy jesteśmy grzesznikami, jedni mniejszymi, inni większymi.
      Grunt to starać się żyć przyzwoicie i nauczyć się bronić przed
      agresorami.
      • duchociastna.kaczka Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 14:25
        mona.blue napisała:

        > Grunt to starać się żyć przyzwoicie i nauczyć się bronić przed
        > agresorami.

        Ale to tym agresorom żyje się łatwiej

        • mona.blue Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 16:07
          duchociastna.kaczka napisała:

          > Ale to tym agresorom żyje się łatwiej

          Do czasu.
    • facettt skromniutkie te cele :))) 05.10.07, 13:38
      mahadeva napisała:

      Celem mojego życia jest trzymanie się z nimi

      Skromniutkie te cele...
      Moze by je jakos przeformuowac?
      Glownym celem zycia powinien byc chyba wlasny rozwoj poprzez
      PRACE WLASNA (nad samym soba), w pierwszym rzedzie, a dopiero w
      drugim poprzez kontakt z innymi ludzmi, nie sadzisz?
      • shangri.la Re: skromniutkie te cele :))) 05.10.07, 13:43
        To nie tak do końca. W życiu są różne etapy i w zależności od wieku realizujemy się na róznych poziomach.
        Napisałam "realizujemy się", ponieważ również w etapie wzmożonych kontaktów z innymi ludżmi np wczesna młodość, rozwijamy swoje wnętrze pod katem społecznym i emocjonalnym.
        • facettt Re: skromniutkie te cele :))) 05.10.07, 13:59
          zapewne.

          jednakze w wieku lat 28 etap samorealizacji i rozwoju poprzez innych
          powinno miec sie juz za soba, chyba, ze przespalo sie wczesniejsze
          etapy :)))
          • shangri.la Re: skromniutkie te cele :))) 05.10.07, 14:01
            Moim zdaniem to etap partnerstwa i budowania życia rodzinnego, ale nie każdemu jest dane.....
            Chyba dlatego tyle sfrustrowanych, niespełnionych trzydziestolatków, żyjących w poczuciu życiowej przegranej.
            • facettt Re: skromniutkie te cele :))) 05.10.07, 14:13
              to tylko czesc prawdy - o czym piszesz...
              druga czesc - jakby niej oczywista, a rownie wazna, to pelna
              osobowosc, gdzie samorealizacja oznacza umiejetnosc
              budowania "siebie" samemu.

              A tylko wtedy mozna utworzyc zdrowe, partnerskie relacje z innymi,
              bez popadqnia w uzaleznienie od kontaktow :)))

              Z calym szacunkiem dla Devy - mam wrazenie - ze pewnej
              cegielki "osobowosciowej" jej brakuje.
              • shangri.la Re: skromniutkie te cele :))) 05.10.07, 14:17
                Mit forumowy o człowieku samowystarczalnym, ożywa od czasu w takich postach jak powyższy;)
                Nie ma ludzi samowystarczalnych, chociaż "da się żyć"....
                • sankanda Re: skromniutkie te cele :))) 05.10.07, 14:23
                  niestety, jest duzo samowystarczalnych mizantropow. na szczescie
                  jest jeszcze wiecej prawdziwych indywidualistow.
                • facettt mijamy sie myslami... 05.10.07, 14:23
                  wyraznie mijamy sie myslami...
                  Oczywiscie, ze nie ma ludzi samowystarczalnych (pominawszy nieliczna
                  grupe pustelnikow).

                  Nie chodzi o samowystarczalnosc, lecz o umiejetnosc budowania
                  wlasnej osobowosci samemu - gdyz tylko wtedy relacja z drugim
                  czlowiekiem moze byc oparta na altruistyczym "dawaniu" - bez
                  oczekiwania wzajemnosci.

                  Inaczej wpada sie w transakcje "wiazana" brania-dawania
                  na zasadzie relacji wymiany.

                  A gdy taka relacja dominuje - jest ona ULOMNA.
                  • shangri.la Re: mijamy sie myslami... 05.10.07, 14:30
                    Bo tak to jest w istocie:)
                    Jesteśmy jednostkami, indywidualnymi, odrębnymi tworami, ale nie żyjemy w wyobcowaniu, tylko tworzymy społeczność.
                    Wszędzie..... w rodzinie, szkole, pracy, grupie znajomych i przyjaciół istniejemy poprzez innych ludzi i musimy się z nimi liczyć, nawet jeśli na nich liczyć nie możemy:)
                    Altruizm jest formą manifestacji miłości uniwersalnej właściwą nielicznym jednostkom.
                    W przeważającej cześci przypadków jestemy małymi egozimami, które dają i biorą na zasadzie wymiany:)
                    • facettt minimalizm...:) 05.10.07, 14:36
                      moze nie mialas zyt wiele szczescia, czy okazji, poznac ludzi
                      dajacych cos od siebie innym i juz tylko z tego czerpiacych radosc...
                      ze maja co dawac...
                      i maja komu dawac...
                      znam takich, nie jest ich tak malo... czego i Tobie zycze :)))
                      • shangri.la Re: minimalizm...:) 05.10.07, 14:41
                        Bądż tak miły i zostaw moje prywatne życie w spokoju, bo ja nie odwołuje sie do Twpoich indywidualnych doswiadczeń, tylko do ogólnoludzkich prawda ponadczasowych.
                        Spotkałam w swoim życiu mnóstwo przeróżnych ludzi na różnych szerokościach geograficznych i różnych kultur.
                        A sama nic innego nie robię tylko rozdaję swoją wiedzę i doświadczenie młodym ludziom każdego dnia mojej pracy.

                        Nie zbudujesz własnego wnętrza obok ludzi, tylko z nimi u Twojego boku.
                        • facettt Re: minimalizm...:) 05.10.07, 14:53
                          shangri.la napisała:

                          > Bądż tak miły i zostaw moje prywatne życie w spokoju, bo ja nie
                          odwołuje sie do Twpoich indywidualnych doswiadczeń, tylko do
                          ogólnoludzkich prawd ponadczasowych.

                          W moim tekscie nie bylo zlosliwosci, a jezeli tak to odebralas,
                          to przepaszam - ale na innym watku sama piszesz o swoich sprawach
                          prywatnych...

                          2. Nie ma prawd "ogolnoludzkich" - wszystkie one sa "filtrowane"
                          przez dana (lokalna) kulture i indywidualny ludzki umysl.
                          takze Twoj.

                          Nie zbudujesz własnego wnętrza obok ludzi, tylko z nimi u Twojego
                          boku.

                          Niezupelnie. Na pewnym etapie zycia (we wczesnej mlodosci - jak sama
                          napisalas) swoja osobowosc buduje sie - czerpiac wzory z innych.

                          Potem dorosly i PELNY czlowiek buduje swoja osobowosc sam. Korzysta
                          nadal niekiedy ze wzorow inych, ale glowny ciezar budowy spoczywa
                          na WLASNEJ PRACY, a nie na kontaktach z innymi.
                          Jezeli gownym motorem jego dzialania i rozwoju sa inni - to znaczy,
                          ze nie ma pelnej osobowosci.


                          • zlotyswit Re: minimalizm...:) 05.10.07, 14:59
                            nie wierze w ludzi którzy dają coś bezinteresownie. zawsze oczekuje się od kogoś
                            wdzięczności, zainteresowania czy innej reakcji. myślę że człowiek który by
                            tylko dawał nie otrzymując nic w zamian szybko by się wypalił. moje zdanie
                            ogólne o ludziach jest podobne do tego które gdzieś przeczytałem "na każdego
                            człowieka przypadają dwie świnie w surducie"(ile w takim razie przypada
                            dobrych?) imho każdy człowiek zachowuje się inaczej zależnie od osoby, innym
                            jego zachowanie wydaje się podłe i agresywne a dla drugiej osoby (bliższej) może
                            być zbawicielem pozyskującym niezbędne środki do życia. czasami jest też tak że
                            ludzią pomagającym przejść babce przez pasy wydaje się że zrobili tyle dobrego
                            że mogą teraz palić, grabić i plądrować przez kilka tygodni.
                            • j-k Re: minimalizm...:) 05.10.07, 15:04
                              zlotyswit napisał:

                              > nie wierze w ludzi którzy dają coś bezinteresownie.

                              - to masz pecha :)))

                              zawsze oczekuje się od kogos wdzięczności, zainteresowania

                              - samo zainteresowanie wystarcza. wtedy osiaga sie satysfakcje :)))

                              myślę że człowiek który by tylko dawał nie otrzymując nic w zamian
                              szybko by się wypalił.

                              - alez naturalnie. Nie czyni sie tego na okraglo, lecz tylko czasami.
                              ale wlasnie ta odrobina altruizmu jst KONIECZNA do osiagniecia
                              zyciowej satysfakcji.
                          • shangri.la Re: minimalizm...:) 05.10.07, 15:00
                            Jesteś kandydatem na eremitę?
                            Nikt nie buduje swojej osobowości sam(!)
                            To ułuda , którą karmią się młodzi ludzie z Twojego pokolenia ( jesteście zresztą do tego znakomicie stymulowani przez aktualną pop kulturę i pseudopsychologiczne trendy)
                            Usiłuję Ci tylko uzmysłowić , że jesteś w błędzie stawiając wyłącznie na siebie i zamierzając rozwijać własną osobowosć w pustelni.
                            To ludzie Cię inspirują, ubogacają, rozwijają i nawet jeśli tego nie dostrzegasz , zastanów się przynajmniej i przemyśl moje słowa.

                            P.S. Ja mam prawo pisać o własnych problemach, jak każdy na tym forum, ale kiedy zabieram głos w sprawach ogólnych , bez osobistych odnośników, bardzo proszę o zaniechanie wyciagania wniosków, celem uniknięcia błędów domniemania.
                            • facettt doprecyzowanie. 05.10.07, 15:11
                              shangri.la napisała:

                              > Nikt nie buduje swojej osobowości sam(!)
                              > To ułuda , którą karmią się młodzi ludzie z Twojego pokolenia (
                              jesteście zresz
                              > tą do tego znakomicie stymulowani przez aktualną pop kulturę i
                              pseudopsychologi
                              > czne trendy)
                              > Usiłuję Ci tylko uzmysłowić , że jesteś w błędzie stawiając
                              wyłącznie na siebie
                              > i zamierzając rozwijać własną osobowosć w pustelni.
                              > To ludzie Cię inspirują, ubogacają, rozwijają i nawet jeśli tego
                              nie dostrzegas
                              > z , zastanów się przynajmniej i przemyśl moje słowa.


                              Moze dodam, ze mam lat znacznie wiecej , niz 20 :)))
                              (to tak apropo´s tej popultury:)))

                              1. Coby doprecyzowac: Oczywiscie, ze czlowiek buduje swoja osobowosc
                              poprzez innych ludzi, lecz niekoniecznie poprzez BEZPOSREDNI kontakt
                              z nimi.

                              Wystarcza ksiazki i literatura. To mialem na mysli. Przepraszam,
                              ze nie napisalem tego wyraznie, gdyz wydawalo mi sie to oczywiste.
                              Rozumiemy sie juz?
                              • shangri.la Re: doprecyzowanie. 05.10.07, 15:14
                                Tak, rozumiemy się potencjalny eremito , lat 20 i znacznie więcej:)
                                • facettt Re: doprecyzowanie. 05.10.07, 15:22
                                  moje odniesienie do twoich kwestii prywatnych bylo
                                  przypadkowe, niezamierzone i niezlosliwe.

                                  twoja uwaga ad personam - nie podpada pod zaden z powyzej zapodanych
                                  przymiotnikow.

                                  Mimo to, dziekuje za uwage.
                                  • shangri.la Re: doprecyzowanie. 05.10.07, 15:24
                                    Wiec pozwól, że podrążę "ad personam":)
                                    Skąd u Ciebie taka wyraźna niecheć do kontaktów BEZPOŚREDNICH?
                                    Uważasz , że są mniej wartościowe od tych literaturowo-filmowych?
                                    • facettt dokoncze :))) 05.10.07, 15:32
                                      wrecz przeciwnie :)))
                                      pasjami lubie kobiety.
                                      i nieustajaco sie z nimi spotykam
                                      ale raczej nie w celu rozwoju wlasnego, lecz dla czystej
                                      przyjemnosci: - estetycznej, towarzyskiej i erotycznej.

                                      A od rozwoju wlasnego mam literature :)))

                                      pa.
                                      • shangri.la Re: Szkoda.....:(((( 05.10.07, 15:37
                                        ...że kobiety traktujesz tak instrumentalnie(!)
                                        One potrafią być inspirujące i ubogacające;)
                                        • shangri.la Re: Hmmmm..... 05.10.07, 15:41
                                          ....czyżbym zdemaskowała kolejnego narcyza na forum?:))))

                                          Ja to mam szczęście!:)
                                        • facettt wcale.....:))) 05.10.07, 15:53
                                          to nie byl tekst antykobiecy :)

                                          alez tak... potrafia...
                                          najwyzej jedna na dziesiec :)))
                                          (podobnie z mezczyznami zreszta)

                                          A powaznie: nie mowie o wyjatkach, gdyz te nie tworza zycia...
                                          Tworzy je (glownie) codziennosc
                                          A najczesciej spotykasz sie w zyciu z ludzi przecietnymi, od ktorych
                                          nauczyc sie czegokolwiek raczej trudno...
                                          I tylko to mialem na mysli.
                                          Tymczasem ksiazek nie czytasz "jak leci", lecz wybierasz sobie te,
                                          ktore Ci cos daja.

                                          Wprawdzie mozna i "przebierac" miedzy ludzmi,
                                          lecz jest to fizycznie duzo trudniejsze zauje to zbyt wiele czasu,a
                                          efety sa niepewne :)))

                                          SloweM: w celu rozwoju wlasnego o wiele bardziej racjonalne jest
                                          przebieranie w ksiazkach (wybitnych ludzi) , niz w ludziach z
                                          najblizszego Otoczenia.
                                          • shangri.la Re: wcale.....:))) 05.10.07, 15:56
                                            Jeśli spotykasz się wyłącznie w celach erotyczno-estetycznych, jak pisałeś to raczej trudno o głęboki kontakt z kobietą:)

                                            Drugi człowiek, również kobieta może Ci ofiarować bardzo wiele, ale tylko wówczas, gdy będziesz w niej/nim widział OSOBĘ!
                                            • facettt Re: wcale.....:))) 05.10.07, 16:04
                                              no Przecie napisalem, ze w co dziesiatej (tej ponadprzecietnej)
                                              widze :)))

                                              pa.
                                              • shangri.la Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:14
                                                facettt napisał:

                                                > no Przecie napisalem, ze w co dziesiatej (tej ponadprzecietnej)
                                                > widze :)))
                                                >
                                                > pa.

                                                Najgorzej ,jak facet zaczyna obracać się wyłącznie w towarzystwie cichodajek....traci zdolność do obiektywnej oceny KOBIET, ech....
                                                Współczuję Ci Facetttt:(
                                                • jan_stereo Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:19
                                                  shangri.la napisała:

                                                  > Najgorzej ,jak facet zaczyna obracać się wyłącznie w towarzystwie cichodajek....traci zdolność do obiektywnej oceny KOBIET, ech....

                                                  Natomiast obracanie sie w towarzystwie KOBIET poprawia zdolnosc do obiektywnej oceny KOBIET, stad obiektywnie sie je zostawia dla cichodajek :"))

                                                  • shangri.la Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:22
                                                    No cóż, z Twoich postów wynika , że Ty równiez ograniczasz swoje kontakty z kobietami do "erotyczno-estetycznych", tak więc nic dziwnego , że popierasz "kolegę z niedoli" ...a raczej NIEUDOLNOśCI:)
                                                  • facettt Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:25
                                                    Nie przejmuj sie, niemoje Ty dziewcze, ta niedola bywa nadzwyczaj
                                                    slodka :)))
                                                  • shangri.la Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:26
                                                    Do czasu......Janie S;)
                                                  • jan_stereo Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:27
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > No cóż, z Twoich postów wynika , że Ty równiez ograniczasz swoje kontakty z kobietami do "erotyczno-estetycznych",

                                                    Ograniczam sie raczej do obrony takowych kontaktow w rozmowach z Toba,natomiast nie ograniczam sie jednak tylko do takich, zdecydowanie nie :"))


                                                    >tak więc nic dziwnego , że popierasz "kolegę z niedoli" ...a raczej NIEUDOLNOśCI:)

                                                    Nie widze tu nieudolnosci ani niedoli...a ze Ty widzisz to co chesz, to juz Twa wola :")
                                                  • shangri.la Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:28
                                                    Dość szybko się przelogowujesz, ale również się mylisz, jak MILVA;)
                                                    Pozdrówki.....
                                                  • jan_stereo Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:32
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > Dość szybko się przelogowujesz, ale również się mylisz, jak MILVA;)
                                                    > Pozdrówki.....


                                                    Dosc szybko Ci sie merda w glowie :")) Nie znam Milvy...
                                                  • shangri.la Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:33
                                                    Ja też nie znam i nie chce znać;)
                                                    Klony mają wpadki i fajnie, że czasem się demaskuja przez własną głupotę:)
                                                  • jan_stereo Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:34
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > Klony mają wpadki i fajnie, że czasem się demaskuja przez własną głupotę:)

                                                    I wszystko fajnie,ale dlaczego zaraz do mnie z tym przybiegasz ? Jakies problemy postrzegania/rozumowania/milosc/inne ?
                                                  • shangri.la Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:39
                                                    Czujesz sie na siłach rozwiązywać moje problemy wszelkiej maści?:)
                                                  • jan_stereo Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:40
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > Czujesz sie na siłach rozwiązywać moje problemy wszelkiej maści?:)

                                                    Na silach sie czuje, ale nie posiadam takowej ochoty :"))
                                                  • shangri.la Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:43
                                                    Wiec lepiej siedzieć cicho pod miotłą u jakiejść tłustej cichodajki.

                                                    Milczenie jest złotem....zwłaszcza, gdy nie masz nic mądrego do powiedzenia.
                                                  • jan_stereo Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:44
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > Wiec lepiej siedzieć cicho pod miotłą u jakiejść tłustej cichodajki.

                                                    Poczulas sie widze dotknieta, chociaz Cie nie dotykalem :"))

                                                    > Milczenie jest złotem....zwłaszcza, gdy nie masz nic mądrego do powiedzenia.

                                                    A czemu Ty tej zasady nie przestrzegasz tylko innym proponujesz ?

                                                    Shanka, jak nie masz dzis nastroju to powiedz, nie chce zebys sie tu w zly nastroj wprowadzala ta rozmowa...
                                                  • shangri.la Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:46
                                                    Sorry, ale nie lubię chamów.
                                                    Już jasne?
                                                  • jan_stereo Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:48
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > Sorry, ale nie lubię chamów.
                                                    > Już jasne?

                                                    A ja niby lubie chamki ?
                                                    Nie masz nastroju,ja sie tak na Twoje szpile nie napuszam prosze zauwazyc, wrecz traktuje je z politowaniem ;")
                                                  • facettt sam widzisz, Janie 05.10.07, 19:48
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > Sorry, ale nie lubię chamów.
                                                    > Już jasne?

                                                    Ze sa kobiety, ktorych lepiej nie tykac :)
                                                    ani doczesnie, ani nawet virtualnie :)))
                                                  • jan_stereo Re: sam widzisz, Janie 05.10.07, 19:49
                                                    facettt napisał:

                                                    > Ze sa kobiety, ktorych lepiej nie tykac :)
                                                    > ani doczesnie, ani nawet virtualnie :)))

                                                    Widze, dlatego tylko rozmawiamy :")))


                                                  • shangri.la Re: sam widzisz, Janie 05.10.07, 19:51
                                                    jan_stereo napisał:

                                                    > facettt napisał:
                                                    >
                                                    > > Ze sa kobiety, ktorych lepiej nie tykac :)
                                                    > > ani doczesnie, ani nawet virtualnie :)))
                                                    >
                                                    > Widze, dlatego tylko rozmawiamy :")))
                                                    >
                                                    >
                                                    Nie tylko dlatego......
                                                  • facettt Re: wcale.....:))) 05.10.07, 19:32
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > Dość szybko się przelogowujesz, ale również się mylisz, jak MILVA;)
                                                    > Pozdrówki.....

                                                    drobna uwaga dla Dobra Ludzkosci:
                                                    Nie mam nic wspolnego z Janem_Stereo
                                                  • shangri.la Re:A może jednak to....schiza?:) n/t 05.10.07, 19:34

                                                  • jan_stereo zdecydowanie 05.10.07, 19:36
                                                    to Twoja schiza, zaryzykuje nawet stwierdzenie, ze wszyscy Twoi znajomi/ulubieni to sa zwyczajne osoby, natomiast to Ty masz mocno namieszane w umysle :"))
                                                  • shangri.la Re: zdecydowanie No Comments..n/t 05.10.07, 19:41

                                          • mahadeva Re: wcale.....:))) 05.10.07, 20:04
                                            a ja wlasnie stawiam na wyszukiwanie wartosciowych osob :) zawsze
                                            tak robilam :)
                                            cale szczescie nie potrzebuje sie spotykac z 10 facetami w celach
                                            erotycznych :) wystarczy ten 1 na 10 :) ale ja jestem specyficzna :)
                                            potrafie dlugo czekac :)
                                            • facettt Re: wcale.....:))) 05.10.07, 20:09
                                              to zwykla babska taktyka :)
                                              ale tracisz tyle okazji do przyjemnosci, a koncowy rezultat
                                              (czy sie doczekasz) jest i tak niepewny :)))
                                              • mahadeva Re: wcale.....:))) 05.10.07, 21:03
                                                akurat seksu ze mna chce wszystkich 10 :) czyli ten jeden tez :)
                                                tylko trzeba to jakos dograc :)
                                                • facettt zawsze.....:))) 05.10.07, 21:07
                                                  mahadeva napisała:

                                                  > akurat seksu ze mna chce wszystkich 10 :) czyli ten jeden tez :)
                                                  > tylko trzeba to jakos dograc :)

                                                  zawsze szerokim lukiem omijalem kobiety majace 10-ciu starajacych
                                                  sie...

                                                  statystycznie (jak widac) sprawa sie nie oplaca :)))
                                                  • mahadeva @@@ 05.10.07, 21:17
                                                    no ja juz napisalam, ze konsumuje z jednym na dziesieciu :)))
                                                  • facettt rozumiem... 06.10.07, 00:33
                                                    tylko najzwyzajniej, nie daje wiary Twoim slowom...
                                                    ale, mimo to,
                                                    Dobranoc....
                                              • mahadeva Re: wcale.....:))) 05.10.07, 21:06
                                                ale zgadzam sie, ze trzeba zwykle dlugo czekac :)
                          • mona.blue Re: do facettta :) 05.10.07, 16:14
                            > Jezeli gownym motorem jego dzialania i rozwoju sa inni - to znaczy,
                            > ze nie ma pelnej osobowosci.
                            >
                            A co uważasz za pełną osobowośc?
                          • mona.blue Re: minimalizm...:) 05.10.07, 16:20
                            >
                            facettt napisał:

                            2. Nie ma prawd "ogolnoludzkich" - wszystkie one sa "filtrowane"
                            > przez dana (lokalna) kulture i indywidualny ludzki umysl.
                            > takze Twoj.

                            Nie zgodziłabym się, uważam, że np. zbiór zasad religii katolickiej można uzna
                            za prawdę ogólnoludzką :)
                    • mona.blue Re: mijamy sie myslami... 05.10.07, 16:18
                      Jednak jest trochę tych altruistów na świecie ;)
              • mona.blue Re: skromniutkie te cele :))) 05.10.07, 16:16
                facettt napisał:

                > to tylko czesc prawdy - o czym piszesz...
                > druga czesc - jakby niej oczywista, a rownie wazna, to pelna
                > osobowosc, gdzie samorealizacja oznacza umiejetnosc
                > budowania "siebie" samemu.

                Mi się wydaje, że nie można tak zupełnie oddzieli samorealizacji od kontaktów z
                innymi, w trakcie tych kontaktów także następuje samorealizacja, choby na
                podstawie czerpania wzorców, wymiany doświadczeń etc. :)
          • mahadeva Re: skromniutkie te cele :))) 05.10.07, 18:49
            kiedys wlasciwie zajmowalam sie tylko samorozwojem :)

            a jaki teraz jest Twoim zdaniem etap? :)

            ps. nie wiem czy doroslam do budowania rodziny - w kazdym razie
            zostaje mi nieszczesliwa milosc :)
            • facettt nie przejmuj sie :) 05.10.07, 19:24
              mahadeva napisała:

              > a jaki teraz jest Twoim zdaniem etap? :)
              >
              > ps. nie wiem czy doroslam do budowania rodziny - w kazdym razie
              > zostaje mi nieszczesliwa milosc :)

              zostaje Ci (na obecnym etapie) szczesliwa, lub nieszczesliwa milosc
              - bez koniecznosci budowania czegokolwiek, a juz napewno nie
              rodziny :)))

              • mahadeva Re: nie przejmuj sie :) 05.10.07, 21:01
                jesli skonsumowana - to szczesliwa :) dla mnie ok :)
    • sankanda Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 19:00
      Jeszcze rozumiem, że w necie lepiej nie mieć zaufania do rozmówcy,
      bo nie wiadomo, kto to.

      nie jestem pewna czy "lepiej", ale wiadomo, ze nie wiadomo.


      > zli ludzie bez żadnego poziomu są wszędzie: w pracy (nawet tzw
      > dobrej), w rodzinie (napady mojej siostry i jej męża)... Na
      palcech
      > jednej ręki mogę policzyć osoby, które potrafią się kulturalnie
      > zachować, coś sobą reprezentują... Celem mojego życia jest
      trzymanie
      > się z nimi - ale z innymi też jakoś współpracować trzeba...

      ano trzeba... i korona ci z glowy nie spadnie.

    • maureen2 Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 05.10.07, 19:33
      krzywa Gausa,proszę pani
      • sankanda Re: Skąd na świecie tyle niemoralnych, głupich lu 06.10.07, 00:18
        wow, do tych wyzyn moralnych i droga dluga jak na Giewont... w
        poziomie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka