Gość: Dora
IP: *.int.warszawa.sint.pl
23.07.03, 12:31
poklocilam sie z moim partnerem z troche glupiego powodu. I sprawa jest tez
dosyc glupia.
Wygadal mi sie jaka to on ma fajna niespodzianke dla mnie. A ta niespodzianka
to jest cos o czym sama chcialam zdecydowac (a raczej nie sama, tylko w
porozumieniu z moja rodzina). Moj chlopak okazal sie bardzo kochany, ale ja
nie chcialam zeby tego robil. Bo ta sprawa dotyczy tylko mnie i moja rodzine.
Strasznie sie zdenerwowalam na niego i mu to powiedzialam (przez tel, bo
wyjechal). I teraz nie chce ze mna w ogole rozmawiac, i pisze mi smsy, ze
jestem niewdzieczna gowniara, ze chcial mi przyjemnosc zrobic itd.
Ja go rozumiem i mi glupio, ze tak wyszlo, ale akurat te rzecz musze ustalic
z rodzicami, bo ich to tez bezposrednio dotyczy.
Rozumiem jego zlosc, moze i nawet poczul sie upokorzony.
Ale nie powinien byl mieszac sie w te sprawe (bo jego to nijak nie dotyczy).
Chcial dobrze- wyszla awantura.
Teraz ja chce dobrze, ale on nie chce na razie ze mna rozmawiac. Przeczekac
czy napierac? I jak to wyjasnic?