fnoll
25.07.03, 01:22
poza tym, że redbulla kroczek tylko dzieli od proszku, to jeszcze te coraz
częstsze w mojej okolicy miksy tego trunku z wódzią albo wychylanie jednego
za drugim zaczynają mnie, doświadczonego browarnika, niepokoić
co to za kurde kluje się kultura? zamiast dać sobie luz, to z biegu
codzienności wpada się w weekendy w jeszcze bardziej obłędną prędkość
sprawdziłęm - gdy pikawa na maksa zapodaje, to faktycznie myśli nie staje by
się czymś troskać
może w tym rzecz?
ale - przecież koniec końców najprostszym i najtańszym okazuje się... miarowe
bicie łbem w kant szafki
ojjjj...