05.11.07, 21:44
Jest w moim otoczeniu osoba,ktora ciagle klamie.Dotyczy to
wszystkiego.Proces ten trwa latami.Zastanawiam sie,czy klamcy zyja w
swoim wymyslonym swiecie? Czy da sie taka osobe z tego wyrwac?Czy
jest to choroba?A moze tylko jakis rodzaj perfidji?Dodam tylko,ze
jest moja" kolezanka ".A moze wy wiecie cos na ten temat?
Obserwuj wątek
    • zlotyswit Re: klamstwo 05.11.07, 23:06
      niektózy kłamcy są dość niezwykli i nieszkodliwi np coś ala general z "idioty"
      dostojewskiego. czy twój bajarz to kłamca czy kłamczuszek ? (blech ;))
      • kamelia-fox Re: klamstwo 06.11.07, 18:58
        Moim zdaniem ona jest lgarzem.Bardzo duzo wiem na jej temat.Znam
        zycie prywatne i zawodowe.Kiedys myslalam,ze jest super czlowiekiem
        z ktorym mozna konie krasc.Niestety rowniez bylam przez nia
        manipulowana.Klamstwo jest manipulacja w celu osiagniecia jakis
        korzysci.Jestem teraz duzo ostrozniejsza w relacja z nia.Nie burze
        jej swiata obludy.Nie wszystko dotyczy mnie wiec nie
        ingeruje.Potrafi bez mrugniecia okiem klamac patrzac w twarz
        rozmowcy.Ostatnio duzo mysle o niej a wlasciwie o jej psychice i
        jestem w szoku.Dodam,ze przeprowadzilam takie male swoje
        sledztwo.Wynik moich obserwacji jest taki,ze ona oklamuje
        wszystkich nawet swoja rodzine.Naprawde dotyczy to wszystkiego
        blachostek i bardzo powaznych spraw.
        Wiem,ze troche enigmatycznie pisze ale nie chce zaglebiac sie na
        tematy w jakich ona klamie.Interesuje mnie czy jest jakas granica
        tego?A moze powiedziec jej poprostu koniec,ze wiem wszystko cala
        prawde.Czy taka osoba moze przestac lgac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka