Dodaj do ulubionych

Charaktery prowokacja

19.11.07, 19:47
Znakomita! Kto jeszcze nie przesledzil- polecam.

www.tomaszwitkowski.pl/
i odpowiedz "sprowokowanych":


www.charaktery.com.pl/forum/816/Renata-Aulagnier-Wiedza-prosto-z-pola/wiadomosc/821/
Obserwuj wątek
    • szarylemur Re: Charaktery prowokacja 20.11.07, 01:57
      rewelacja!
    • croyance Re: Charaktery prowokacja 20.11.07, 15:38
      Jestem zaskoczona. Sama kilkakrotnie publikowalam w Charakterach, a
      Pani Krzemionka zawsze wykazywala sie profesjonalizmem; potrafila
      wylapac np., ze nie podalam daty cytowanego badania albo imie
      badacza sie nie zgadza, prosila o doprecyzowanie teorii etc. -
      spedzilysmy mnostwo czasu na redagowaniu i korekcie tekstu od strony
      naukowej. Nie rozumiem, jak to mozliwe, ze cos przegapila. Bardzo
      dziwne.
    • sun_of_the_beach Re: Charaktery prowokacja 20.11.07, 23:07
      Takich teorii jest mnóstwo i wiele z nich ma się całkiem dobrze - np NLP, SITA (obie zresztą reklamowane w "Ch"). Do tego nurtu należy choćby Tymochowicz... Są to hucpiarskie przedsięwzięcia dla wyrwania kasy od naiwnych. Tutaj mamy do czynienia z deklaracją próby obnażenia mechanizmów ich powstawania... Próbą dość kontrowersyjną... Z drugiej strony Witkowskiemu musiało się strasznie nudzić. Że też mu się chciało włożyć w to tyle wysiłku i czasu... Musi za coś nie lubić towarzystwa z "Ch"...
      • szarylemur Re: Charaktery prowokacja 23.11.07, 01:01
        tak zapytam dyskusyjnie albo po prostu z ciekawosci : czy uwazasz ze cala
        psychologia jest " hucpiarstwem " czy tylko moze jakies jej odnogi?
        • sun_of_the_beach Re: Charaktery prowokacja 23.11.07, 15:13
          Oj, chyba wyraziłem się jasno i nawet podałem jakieś przykłady?... Niegdzie też nie napisałem, że chodzi mi o psychologię jako taką, chodzi raczej o pewne "zastosowania" psychologii, albo wręcz powoływanie się na nią w działaniach nie mających z nią wiele wspólnego.
          • szarylemur Re: Charaktery prowokacja 23.11.07, 15:49
            podales przyklady: sita, nlp, tymochowicz.
            witkowski poddaje krytyce zdaje sie rowniez psychoanalize.
            a moznaby pojsc dalej i poddac krytyce cala psychologie jako nauke
            niespelniajaca wymogow naukowosci...
            wszystko tu takie rozmyte, intuicyjne, tyle miejsca dla swobodnej interpretacji,
            fantazji... ktorej tak chetnie oddaja sie slabi uczniowie z rodzin patologicznych...
            • sun_of_the_beach Re: Charaktery prowokacja 23.11.07, 16:29
              Psychologia jako nauka na dobrą sprawę nie istnieje. Istnieje za to zbiór mniej lub bardziej udanych teorii i hipotez.
              Istnieje za to coś, co można nazwać psychologią stosowaną, lub pomocą psychologiczną - ta ma się całkim nieźle pod warunkiem, że nie biorą się za nią oszołomy lub hochsztaplerzy.
              • szarylemur Re: Charaktery prowokacja 23.11.07, 16:49
                jak zatem odroznic powaznego i skutecznego psychologa od hochsztaplera i
                oszoloma? nie licz na moja domyslnosc, prosze
                • sun_of_the_beach Re: Charaktery prowokacja 23.11.07, 19:10
                  A jak się odróżnia dobrego lekarza od konowała, mechanika samochodowego od partacza, prawnika od kauzyperdy? Zasada ta sama, a że przyjdzie czasem przekonać się na własnej skórze? Cóż - życie...
                  • szarylemur Re: Charaktery prowokacja 24.11.07, 17:03
                    namawiam cie do podjecia malej akcji spolecznej :
                    czy mozesz przedstawic tutaj liste kryteriow ktorymi powinny kierowac sie osoby
                    poszukujace rzetelnej pomocy psychologicznej?
                    pozdrawiam
                    • sun_of_the_beach Re: Charaktery prowokacja 29.11.07, 19:04
                      Od strony formalnej jest to uregulowane w Ustawie o zawodzie psychologa. Polskie Towarzystwo Psychologiczne publikuje listę rekomendowanych terapeutów i ośrodków terapeutycznych. Poza tym jest tzw "wieść gminna" - nie ma co wyważać otwartych drzwi...
                      • croyance Re: Charaktery prowokacja 05.12.07, 20:35
                        Nie mowimy o psychoterapeutach, ale psychologach.
                        • sun_of_the_beach Re: Charaktery prowokacja 05.12.07, 23:13
                          Mówimy i o psychologach, i o psychoterapeutach...
    • shangri.la Re: Hihihi 22.11.07, 09:20
      Na mojej szanownej uczelni kierunki takie psychologia określane były pogardliwie
      mianem KABARETOWYCH:)
      Ludzie, którzy wybierają psychologię jako przemiot studiów, nie mają nic do
      powiedzenia w żadnej z dziedzin i są to zazwyczaj najsłabsi uczniowie w klasie,
      obciążeni dodatkowo patologiami rodzinnymi, z którymi mają nadzieję sobie
      poradzić dzięki "studiom"
      Z miernych uczniów wyrastają mierni "naukowcy" wiec obnażanie ich głupoty nie
      stanowi problemu.
      • szarylemur Re: Hihihi 22.11.07, 16:47
        podaj prosze zrodlo, na ktorym opierasz swoje tezy :)
        • shangri.la Re: Hihihi 22.11.07, 18:55
          To nie są tezy tylko FAKTY.
          A żródłem jest autopsja:)
          • sun_of_the_beach Re: Hihihi 22.11.07, 22:21
            No cóż... muszę stwierdzić, że shangri.la oprócz sączenia jadu i ewidentnego leczenia własnych kompleksów ma niestety sporo racji. Kiedyś nie było zaocznych stódiów psychologi - a to w trosce o poziom nauczania. Obecnie w każdej wsi powstaje "szkoła wyższa", której sztandarowym kierunkiem jest "psychologia" (pewnie taką "uczelnię" zaliczyła autorka postu) - o poziomie takich "studiów" niech świadczy fakt, że podstawowym podręcznikiem jest np Słownik psychologiczny Szewczuka. W takim wydaniu staje się to coś rzeczywiście przystanią nieudaczników i frustratów, którzy po ukończeniu - i uprzednim uiszczeniu niewąskiej kasy - legitymują się dyplomem "psychologa". A ustawa o zawodzie psychologa uchwalona i... zawieszona, bo paru "rektorom" skończyłoby się źródło dochodu...
            • szarylemur Re: Hihihi 22.11.07, 23:41
              pewnie ma sporo racji, ale cozby szkodzilo zamiast poslugiwac sie totalizacja
              uzyc slowa " czesto ', " zazwyczaj "?

              • sun_of_the_beach Re: Hihihi 23.11.07, 15:18
                Precyzyjne stosowanie kwantyfikatorów jest niezbędne w rozprawach naukowych. W życiu codziennym podchodzimy do nich dużo luźniej... Co nie znaczy, że zgadzam się z tą panienką o pretensjonalnym nicku, którego nie jestem w stanie przytoczyć z pamięci. Wierzę natomiast, że może mieć takie doświadczenia - nie zazdroszczę jej środowiska, w którym się obraca... Jednak ograniczone horyzonty nie wróżą jej rychłego awansu...
                • szarylemur Re: Hihihi 23.11.07, 15:43
                  o czym / o kim ty mowisz? jaka panienka?
                  • sun_of_the_beach Re: Hihihi 23.11.07, 15:46
                    Weź się skup - o tej, z którą dyskutujesz, z nickiem z jakieś książki dla pensjonarek.
          • szarylemur Re: Hihihi 22.11.07, 23:48
            jaka autopsja?
            bylas najslabszym uczniem w klasie pochodzacym z rodziny patologicznej i poszlas
            na psychologie aby rozwiazac swoje problemy?
            czy moze znasz zastepy psychologow, ktorzy tacy byli/sa?

            prosze, powiedz jeszcze cos o studentach filozofii, umieram z ciekawosci.
            • jan_stereo Re: Hihihi 23.11.07, 15:57
              Generalnie na studia ida same debile, madrzy ludzie ucza sie sami...
              • sun_of_the_beach Re: Hihihi 23.11.07, 16:30
                Teraz mi to mówisz? Tyle życia zmarnowałem... :(
      • marcinlet Re: Hihihi 25.11.07, 19:56
        shangri.la napisała:
        > Na mojej szanownej uczelni
        Ciekawe na jakiej? ;)
    • solaris_38 dzieki za info 23.11.07, 22:34
      czytałam Modne bzdury
      to coś podobnego tylko kompromitujące naukowe zapędy humanistów na łamach
      jednego z ich prestiżowych pism

      jestem za prowokacją

      to niebezpieczna i dyskusyjna "moralnie" rzecz ale ile informacji ujawnia

    • marcinlet Re: Charaktery prowokacja 25.11.07, 20:06
      Swoją drogą dziwne, że gościowi tyle się chciało wymyślać. Napisałby
      konkretnie o co chodzi, a nie jakieś durne prowokacyjki.
      • losiu4 Re: Charaktery prowokacja 06.03.08, 12:29
        marcinlet napisał:

        > Swoją drogą dziwne, że gościowi tyle się chciało wymyślać.
        > Napisałby konkretnie o co chodzi, a nie jakieś durne prowokacyjki.

        napisał, i nie on pierwszy. I za kazdym razem wychodzi na to, że te -
        za przeproszeniem - "ałtorytety nałókowe" od psychologii są (poza
        oczywista bełkotem pseudonaukowym) o wiele gorsi od pewnej babci u
        mnie na wsi. I to by było na tyle.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • patchadams lepiej renomowane stowarzyszenia 02.12.07, 23:45
      Zeby uniknąć kolejnej takiej sytuacji podaję linki do list
      certyfikowanych psychoterapeutów renomowanych polskich stowarzyszeń
      psychoterapeutycznych

      Polskie Towarzystwo Psychologii Zorientowanej na Proces
      www.pracazprocesem.org/uprawnienia.htm
      Instytut Terapii Gestalt
      www.gestalt.pl/szukasz_psychoterapeuty.html#
      Polskie Towarzystwo Psychoterapii Psychoanalitycznej
      ptpp.pl/home.html
      Polskie Towarzystwo Psychoanalityczne
      www.psychoanaliza.org.pl/
      Psychoterapia J.Lacan, Warszawa i Kraków
      www.psychoanaliza-jlacan.org/spis/zarzad.html
      www.psychoanaliza.com.pl/zarzad.htm
      Polskie Towarzystwo Psychoterapii Krótkoterminowej (teraz chyba
      integratywnej)
      www.pipk.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=97&Itemid=174&lang=ISO-8859-2

      Polskie Towarzystwo Terapii Poznawczo-Behawioralnej
      www.pttpb.pl/www/index.php?option=com_content&task=view&id=55&Itemid=38

      Charaktery są tubą propagandową Polskiego tow. psychologicznego.
      Słyszałem od ludzi co tam publikowali, że nieraz przekręcano im
      wypowiedzi, nie zamieszczano sprostowań, nie dbano o autoryzację.

      Jaki pan taki kram. Ch. nigdy nie były pismem naukowym, tylko
      głównie poletkiem dla krewnych i znajomych królika z SWPS i PTP. Ale
      wklejenie części artykułu bez powiadomienia autora - to już grube
      nadużycie etyki zawodowej i praw autorskich. O tym redakcja
      taktownie milczy.
      Inna rzecz, że etykę Witkowskiego tak samo trudno nazwać
      nieposzlakowaną.
      patchadams

    • synvilla Re: Charaktery 03.12.07, 15:09
      Jakosc tego czasopisma ostanimi czasy spadla.
      Jednak aby spelnic warunki marketingu trzeba sprzedac czasopismo w
      duzych iloscich, siegnac zasiegiem do roznych grup klientow i
      pamietac, ze w Polsce zyje mnostwo ludzi, ktorzy na "terpie",
      leczenie ida do bioterapeutow, kazdego konowala, ktory ich przekona
      o swojej tajemnej i uzdrawiajacej mocy.

      Swoja droga, owa prowokacja uderza nie w czasopismo, a w ludzi
      ktorzy to czasopismo kupuja. W innym kraju takie bzdury by nie
      przeszly, bo nie byloby klientow.

      I po co tyle czasu tracic na durne bezwartosciowe prowokacje.
      • wentyl77 Re: Małe postscriptum 12.03.08, 13:19
        Nie dalej jak trzy dni temu TVN pokazał reportaż ciągnący sprawę "40
        piętra". Ciekawy temat możnaby podrzucić na inne forum, bo tu nie
        pasuje. Pomijając jeden wątek, który traktował o związkach
        niechlubnych bohaterów afery z pewnym tajemniczym doktorkiem R. -
        specjalistą od pozbawionej naukowej podbudowy metody terapii
        psychologicznej, mającej oczywiście wpływać w równym stopniu na
        kondycję fizyczną. Może mógłbym darować sobie ten temat (i w tym
        miejscu), gdyby nie zadziwiające podobieństwo opisów - przyznam,
        bardzo szczątkowych - metod stosowanych przez R., do koncepcji
        morfogenetycznego mapowania mózgu.

        Zarówno w relacji z tytułowej prowokacji, jak w reportażu, pojawia
        się podobny obraz: człowiek leżący na łóżku z głową podłączoną do
        aparatury, przetwarzającą jego myśli w wizualną mapę "krajobrazu
        mentalnego" - czy może poniosła mnie fantazja.

        To bardzo ciekawy, niespodziewany wątek w całym śledztwie dot. akcji
        w Ministerstwie Rolnictwa. Wiadomo, że stałymi bywalcami gabinetu
        doktora R. był Lepper, ksiądz Jankowski i znany rekin biznesu
        Krauze, a pojawiają się dane o ludziach z samego świecznika show-
        biznesu. Zadziwiające, jak różne paranaukowe teorie z pogranicza
        psychologii i zabobonów przyciągają takich ludzi (przypomnę tylko
        Hollywood i sektę scientologiczną).

        --
        głupi nie wie, że jest głupi, a mądry to wie
        • shangri.la Re: Małe postscriptum 12.03.08, 15:25
          Słuszne skojarzenia z scjentologami, do których dorzucę jeszcze paranaukowe ,
          szkodliwe praktyki NLP, o których wcześniej pisałam.
          Chrakter sekciarski tego typu działań jest udkumentowany ,ale poruszanie się na
          granicy prawa tzw "fachowców" sprawia, że zamiast ścigać ich z urzędu, mnożą się
          ich ofiary.
          No cóż, ten dzban też się kiedyś przeleje, szkoda tylko , że kosztem wielu
          niewinnych ludzi.
          • shangri.la Re: Małe postscriptum 12.03.08, 16:29
            Szkoda , że tego typu haniebnym procederem parają się również psychologowie z
            dyplomami szacownej uczelni, publikujący w internecie ( jeden artykuł, ale
            zawsze to coś:) i zatrudnieni w instytucjach , które z założenia powinny POMAGAĆ
            ludziom.
            Mam nadzieję, że już wkrótce jedna z tych osob straci prawo wykonywania zawodu.
            • wentyl77 Re: Małe postscriptum 12.03.08, 16:58
              shangri.la napisała:

              > Szkoda , że tego typu haniebnym procederem parają się również
              psychologowie z
              > dyplomami szacownej uczelni, publikujący w internecie ( jeden
              artykuł, ale
              > zawsze to coś:) i zatrudnieni w instytucjach , które z założenia
              powinny POMAGA
              > Ć
              > ludziom.
              > Mam nadzieję, że już wkrótce jedna z tych osob straci prawo
              wykonywania zawodu.

              Z tego wynika, że kiedyś zostałaś przez takiego "konowała"
              skrzywdzona. Fakt, że większość psychiatrów sami wykazują jakieś,
              mniejsze lub większe, odchyły od szeroko pojętej normy , cholernie
              mnie przygnębia. I pewnie dlatego nie decyduję się na wizytę, a
              kryzys wisi ciągle w powietrzu. Ta nieufność jest pewnie ostro
              neurotyczna.

              Sama prowokacja jest wyśmienita i nie trzeba się dziwić, "po co
              faciu tak się męczył" - trzeba być wdzięcznym. Z drugiej strony
              popatrz, ile odpowiedzi zdobywają wątki błahe, kuriozalne,
              przypadkowe - a jak mało uczciwych postów mają te poważne,
              merytoryczne. Mam wrażenie, że strasznie mało ludzi dąży do prawdy.
              Kupują ją tylko wtedy, gdy odpowiada ich wyobrażeniom/oczekiwaniom -
              lub gdy po prostu jest efektowna (mentosy w butelce coli).

              --
              głupi nie wie, że jest głupi, a mądry to wie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka