Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
31.07.03, 16:00
Odpowiadam Terci i wszystkim, ktorzych interesuje istota zdrowego seksu.
Istnieje wiele nieporozumien jesli chodzi o role plci w zyciu seksualnym.
Wydaje sie, ze wlasnie nieporozumienia na tle seksualnym, obopolne
niezrozumienie swoich seksualnosci powoduja rozpad zwiazkow malzenskich
bedac jednoczesnie przyczyna wielu osobistych tragedii.
To czego nas ucza w szkolach, na podworkach, w filmach erotycznych to ogolnie
rzecz biorac kupa niepotrzebnych smieci. Wina za swa "niedoskonalosc"
mezczyzni zrzucaja oczywiscie na swoje partnerki, ktore nie chca, badz nie
moga juz dluzej sluzyc za materac do "dmuchania". I slusznie. Kobiety
intuyicyjnie wiedza, ze cos tu nie gra, ze poza wyjatkami, mezczyzni cierpia
albo na przedwczesna ejakulacje, na niemozliwosc utrzymania erekcji badz na
zupelne odrzucenie seksu, jako konsekwencja poprzednich niemocy. To nie
kobiety maja problemy !!! To my je mamy, w roznym stopniu, w roznych okresach
zycia, a nawet o roznych porach dnia.
Ska sie biora owe dolegliwosci ? Z braku elementarnej wiedzy o kulturze
wspolzycia. Medrcy tego swiata odkryli, ze orgazm i wytrysk sa roznymi
fenomenami, choc poprzez wystepowanie razem, utozsamiane sa z soba. To blad
ktorego konsekwencje widac jak na dloni. Okazuje sie, ze mozna powstrzymac
wytrysk, poprzez kontrolowanie skurczy prostaty. Dochodzi wtedy do tzw.
injakulacji przy jednoczesnym zachowaniu erekcji. W ten sposob mezczyzna moze
przezywac wiele orgazmow, nie tracac nasienia. Energia wytwarzana podczas
skurczow prostaty pozostaje wewnatrz ciala mezczyzny. Mezczyzna znajacy
owe techniki jest zawsze gotowy do odbycia stosunku, nie pada "na ryj" z
wyczerpania i moze sluzyc swej kobiecie kiedykolwiek tylko tego oboje
zapragna.
Ci sami medrcy odkryli, ze kobieta przechodzi przez 9 etapow orgazmu.
Niestety, przecietny smiertelnik (braciszek) jest w stanie doprowadzic kobiete
do 4 stopnia, ktory znowu blednie, utozsamiany jest z orgazmen kobiecym.
Zeby mozna bylo pojsc dalej, poza 4 stopien potrzebna jest znajomosc dwoch
rzeczy: techniki powstrzymywania orgazmu przez mezczyzne i oczywiscie
znajomosc wszystkich etapow poprzez ktore przechodzi kobieta. Dopiero
zespolenie tych dwoch elementow pozwoli na pelny, graniczacy z anihilacja
orgazm kobiecy i niewyobrazalna satysfakcje mezczyzny.
Wspolczesny mezczyzna ma dwie drogi w seksie. Albo kontynuowac tradycyjna
droge, wspiecie sie na szczyt i upadek, po czym nastepuje
okres "rekonwalescencji" albo droge zaoferowana poprzez taoistycznych medrcow,
droge zespolenia, jednosci, wspoldrgania z partnerem i zdrowia.
Jak osiagnac ten stan to juz temat na inny watek. Dla tych, ktorzy cha wejsc
na ta sciezke madrosci, male ostrzezenie: nasz ego bedzie walczyc o zachowanie
swych starych pozycji. Frustracja bedzie chodzic jak cien za nami. Ale dla
wytrwalych czeka niebo na ziemi.
Terciu, to braciszek jest skomplikowany. Jesli utozsamiam sie ze swoja plcia,
to w sensie ze rozumiem bol i dezorientacje w jakiej zyja mezczyzni. Ale do
obwiniania za ten stan napewno nie sa kobiety. Raczej nasza ludzka ignorancja
i niechec do transformacji.
Prosze o powstrzymanie sie od komentarzy nie wnoszacyh nic poza ironia.
Imagine.