Dodaj do ulubionych

od ponad 2 lat chce sie zabić

13.12.07, 20:35
zaczelo sie to 2 lata temu,zaczelam lykac jakie tabletki, cięłam się itp. mama i siostra zobaczyly slady po zyletce, ale myslaly ze to zrobilam zeby zwrocic na siebie uwage. Tydzien temu wrociłam załamana ze szkoly(nienawidze tej szkoly),i polknelam cale pudelko tabletek uspakajających.Dalej pamietam tylko ze mnie siostra obudzila i ja nieswiadomie powiedzialam co zrobilam, nic wiecej nie pamietam. Teraz chodze do psychologa, moze jest lepiej bo nie siedze i nie placze caly czas ale nadal nie chce zyc i chce jak najszybciej ze soba skonczyc. Od kiedy poszlam do liceu caly czas slysze: ,,jak ty sie zmienilas..'', ,,gdzie jest tamta pelna zycia dziewczyna...'' co mam zrobic zeby nie myslec tylko o smierci??
Obserwuj wątek
    • solaris_38 Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 13.12.07, 21:00


      kiedyś w niewłaściwym momencie dopuściłaś do złudnego przekonania ze śmierć
      jest rozwiązaniem

      od tej pory nawet jak wybierasz miedzy kawą i herbatą może pojawić sie ta
      trzecia możliwość śmierć

      przy każdym nieudanym przedsięwzięciu

      to tak jakbyś zrobiła w sobie DZIURĘ na wszelki wypadek ucieczki
      lecz choć ona cię uspokaja (pozornie)
      w rzeczywistosci prze nią każdego dnia WYCIEKA Z CIEBIE ENERGIA

      nie poczujesz sie lepiej dopóki zechcesz ją w sobie utrzymywać

      to wymaga twojej WOLI aby ja utrzymywać w stanie rany czyli otworu

      ale to nie zawór bezpieczeństwa

      to zwykła rana która bez sensu utrzymujesz

      porzuć ją

      niech sie zabliźni

      od niej będziesz sie tylko męczyć i nike ci nie pomorze

      tylko twoja decyzja zer śmierć nie est wyjściem

      ona nie jest wyjściem

      ona jest wejściem w ...


      ... nic lepszego

      TU możesz uleczyć swoją ranę .. jesli zechcesz ją leczyć

      TAM nie wiadomo


      • zuzik2006 Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 13.12.07, 22:22
        Jak ja Cie uwielbiam czytac:)
        Pozdrawiam
      • nemo1968 Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 14.12.07, 10:25
        "kiedyś w niewłaściwym momencie dopuściłaś do złudnego przekonania
        ze śmierć jest rozwiązaniem"

        To jest istota sprawy. Jesteśmy bardzo omylni, jako ludzie. A już
        szczególnie w ocenie samych siebie. Przekonanie, że smierć jest
        rowzwiązaniem, tak, jak pisze Solaris może wynikac z błędu. Nie
        popełniasz błędów? nie zauważyłaś nigdy, że się myliłaś? Ja ciągle
        widzę, że mój pogląd na jakieś sprawy był błędny, wynikał z
        niezrozumienia, ze schematyzmu myślenia. Często z tego, że przyjąłem
        pierwsze rozwiązanie, jaki przyszło mi do głowy.
        Co będzie, jeżeli popełnisz samobójstwo tylko dlatego, ze
        przyjęłaś pierwsze z brzegu rozwiązanie spraw. A co jeśli się
        pomyliłaś. A co z tymi, którzy cię potrzebują? Jeżeli nie dają ci
        tego, czego potrzebujesz, to im to powiedz wprost. Powiedz, ze ich
        potrzebujesz, że chcesz, zeby cie wysłuchali i zrozumieli. Czasem
        trudno jest domysleć się, czego inna osoba od nas oczekuje. Ja sam
        mam z tym ogromne trudności, potrzebuję jasnego przekazu czego, ktoś
        ode mnie chce.
        Nemo :)
        • nemo1968 Oczywiście 14.12.07, 10:41

          powyższe słowa kieruję do Natalii, dopisałem sie do wypowiedzi
          Solaris, bo się z Nią zgadzam :).

          N. :)
          • solaris_38 Re: Oczywiście 14.12.07, 20:04
            synchronizacje bądź ich wyobrażenia sa zawsze bardzo miłe

            ;)
            • nemo1968 Re: Oczywiście 15.12.07, 06:28
              sol, a nie mozesz po normalnemu napisac, ze ci milo, ze mysle to
              samo w tej sprawie.
              Synchronizujesz ? ;))))
              • solaris_38 Re: Oczywiście 16.12.07, 00:19
                ja lubię z kwiatuszkiem egzystencjalnym :) drogi Kapitanie

      • red.dot Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 16.12.07, 02:57
        Pięknie ujęte w słowa nie wiem czy lepiej to można było zrobić. Myślę, że ta
        pani powinna sobie wziąć to do serca;) pozdr
      • opium123 Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 25.12.07, 14:59
        tylko terapia i leki. Sam tak miałem sama sobie nie poradzisz.
        Mi pomogła terapia grupowa
    • synvilla Re: masz depresje. 13.12.07, 22:02
      Powinans pojsc do lekarza moze potrzebne sa ci leki.Antydepresyjne.
      poza tym to dobrze ze chodzisz do psychologa.

      Smierc nie jest zadnym rozwiazaniem. Zycie jest naprawde piekne i
      niestey krotkie. Nie ma potrzeby je skracac.

      Czy masz jakies hobby? Jesli nie to powinnas cos zrobic w tym
      kierunku.
      • red.dot Re: masz depresje. 16.12.07, 03:11
        Hej

        ogólnnie mówiąc to możesz mieć rację i możesz nie ponieważ każdy w swoim życiu
        przechodzi jakieś okresy niedopasowania. Jedni to znoszą inni mają słabszego
        ducha. Objawia się to różnie.
        Znam podejście osób którzy wszystko chcą zwalać na kliniczną depresję. Są to
        osoby racjonalne. Dla nich nie ma innego wyjścia. A poglądy ich samych sa
        niejednokrotnie krzywdzące bo nie umieją spojrzeć na całą sytuację z oddalonej
        perspektywy. Zwalanie wszytkiego na depresję jest krzywdzące. BO to tak jakby
        mówić że chore jest ciało a niejednokrotnie trzeba wspomóc właśnie ducha a i
        myśli w ich dążeniu do codziennej stabilizacji i rozwojowi w dobrą stroę.
        Termin depresja jest zbyt nadużywany ze zwykłego brakoróbstwa.
        • synvilla Re: Pracowac to ona powinna sama nad soba 16.12.07, 11:32
          pl.wikipedia.org/wiki/Depresja_(choroba)#Model_biologiczny
          ..........................

          Tu jest link na temat depresji, bardzo ogolnie. Poczytaj sobie,
          moze pomoze ci zrozumiec fakt, ze depresja to nie tylko schorzenie
          chrego ducha ale bardzo czesto tez i chorego ciala.
    • nameni Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 13.12.07, 22:34
      zadaj sobie kilka pytan, odpowiedz na nie uczciwie przed sama soba, nie czyniac
      odpowiedzi lepszymi czy gorszymi niz sa.
      co robisz przez tydzien?
      czy lubisz to co robisz?
      czy lubisz to co wlasnie robisz?
      czy zyjesz wlasnie swoim wlasnym zyciem?
      czy jest jakas lepsza droga?
      gdzie podarzasz?

      jesli sie zagubilas w wszystkich pytaniach, potrzebujesz znalesc odpowiedzi i
      zostawic miejsce w ktorym teraz jestes. Nie zostawaj w miejscu a co wazniejsze
      nie zyj przeszloscia, nie boj sie tego co znajdziesz, zaakceptuj to.

      Znajdz sobie jakies kreatywne zajecie, albo poprpoboj jakichs nowych rzeczy,
      jezdzilas kiedys na lyzwach?? moze wlasnie to jest dobry czas zeby sprobowac ;)
      rozmawiaj z rodzina, osobami bliskimi, bo mimo iz myslisz ze sama sobie
      poradzisz tak nie jest, a oni cie nie odtraca nigdy, czasami sama rozmowa pomaga.

      A moze poprostu znjadz sobie jakiegos fajnego faceta ;)
    • palya Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 14.12.07, 00:36
      mialam kiedys podobnie...
      wszycsy wkolo stwierdzili ze nie potrzebuje psychologa, jak jeszcze
      bylam nielatką, a pozniej kolejka to 3 miechy (sama wiesz ile razy
      mozna sobie zrobic krzywde przez 3 miechy..)
      masz szczescie ze chodzisz do psychologa...to jest jakies wyjscie,
      jakas pomoc..

      wiedzialam, ze nie moge umrzec (widzialam swoich rodzicow na
      pogrzebie mojego brata i wiedzialam ze nigdy im tego nie zrobie)

      jak ja sobie pomoglam? na 2 sposoby:
      1. co masz zrobic dzis - zrob pojutrze... czyli jak mialam ochote
      zabic sie dzisiaj to stwierdzalam ze zrobie to za 2 dni, ale zrobie.
      a skoro to zrobie to nic mnie tu juz nie zrani i nie wyprowadzi z
      rownowagi...bo za 2 dni...
      2. skoro chce umrzec, to dlaczego ma to byc dla mnie cos niemilego.
      tylu rzeczy jeszcze na swiecie nie widzialam, spakuje plecak i
      wyrusze na wyprawe dookola swiata (serio), zobacze nowe miejsca,
      poznam nowych ludzi, moze znajde sens zycia...a jesli cos mi sie
      stanie, to przeciez i tak chcialam umrzec...

      jak widac działa. zyje i mam sie dobrze. deprecha jest w remisjii,
      czasem wraca, ale na szczescie na krotko..

      zycze powodzenia...w zyciu :)
    • psychoguru Nie do wiary, jak tak mozna??? 14.12.07, 08:21

      To jest absolutnie nie do pojecia: Od 2 lat
      masz podstawowe problemy z nastrojeniem mozgu
      i nie bylas u psychiatry? Nie podjelas
      zadnego leczenia???

      Jezeli mialabys problemy z zebami czy
      jajnikami to bys szybko poszla do
      odpowiedniego lekarza, nie?

      A jak masz problem z mozgiem to nie idziesz
      do lekarza przez DWA LATA??? Takie
      zaniedbanie swiadczy o braku elementarnej
      wiedzy, higieny osobistej i kultury
      wspolzycia z ludzmi bo zatruwa sie otoczenie
      swoimi nieleczonymi problemami.
      • imagiro Re: Nie do wiary, jak tak mozna??? 14.12.07, 16:21
        te, agent korporacji farmaceutycznych, o czym ty bzdzisz synu ?
      • bszalacha Re: Nie do wiary, jak tak mozna??? 20.12.07, 00:05
        Po prostu nie potrafi żyć, gdy ją "krew nie zalewa".Tutaj raczej
        słowa o spokoju mają działanie odwrotne.
    • green_land Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 14.12.07, 21:26
      > od ponad 2 lat chce sie zabić
      Gdybyś chciała się zabić zrobiłabyś to 2 lata temu.

      Ty szukasz pomocy, ale nie wiesz jak o nią prosić.

      > zobaczyly slady po zyletce, ale myslaly ze to zrobilam zeby
      > zwrocic na siebie uwage.
      Tak było w istocie.

      Czytałam kiedyś książkę o ludziach, którzy przeżyli smierć kliniczną.
      Były tam także wspomnienia samobójców. Opowiadali, że po drugiej
      stronie dręczyły ich te same problemy, z powodu których odbierali
      sobie życie. Dla nich to było piekło.

      Czy bierzesz jakieś srodki p/depresyjne? Nie uspokajające, ale
      p/depresyjne. Jeżeli psycholog leczy Cię tylko samą gadkę zmień jak
      najszybciej psychologa! Samo się nie polepszy, bez leków się nie
      obejdzie.

      Jak Cię coś dręczy, zawsze możesz wpaść na forum i pogadać.

      Pozdrawiam serdecznie
      • imagiro Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 14.12.07, 22:58
        te, kto ci placi za takie dyrdymaly ? co to znaczy, ze bez lekow sie
        nie obejdzie ?
        • green_land Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 15.12.07, 09:12
          Przepraszam, ale "te", możesz mówić do swojej koleżanki.
          Pierw łyknij trochę kultury, potem zabieraj głos na forach.
    • vermilion_pt2 Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 15.12.07, 15:40
      Najlepszym sposobem jest znalezienie miłości, kogoś kto będzie się o
      Ciebie troszczył. Nie trzeba szukać daleko. Tym kimś jest Jezus,
      który każdego z nas zaprasza do siebie, do swojego kochającego
      serca. Wiem, że może ciężko będzie Ci w to uwierzyć, ale tak jest.
      Zaufaj Mu. Gdybym Go nie odnalazł, prawdopodobnie byłbym teraz w
      takiej sytuacji jak Ty. Proszę, pomyśl o tym. Nie odrzucaj tego bez
      zastanowienia. Chociaż może Ci się to wydać jakimś banałem, to
      jednak coś w tym jest.
      • psychoguru Skad wiesz? 15.12.07, 21:45
        vermilion_pt2 napisał:

        > Chociaż może Ci się to wydać jakimś banałem,
        >to jednak coś w tym jest.

        A skad to wiesz?
    • mskaiq Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 16.12.07, 09:14
      Samobojstwo popelniane jest pod wplywem emocji, najczesciej zalu
      albo strachu. Silne emocje powoduja ze wylaczony zostaje rozsadek i
      wtedy decyduje zal albo strach.
      Mysle ze w Twoim przypadku strach przed powrotem do szkoly mogl byc
      tak silny ze wylaczyl Twoj rozsadek.
      Co zrobic aby nie myslec o smierci ? Nie mozesz byc bezczynna. Kiedy
      jestes bezczynna pojawia sie wiele negatywnych, czesto samobojczych
      mysli. Staraj sie uczestniczyc w zyciu, spotykac ludzi, odnalesc
      zainteresowania. Wtedy wroci tamta pelna zycia dziewczynka i znow
      bedziesz radosna i mysli samobojcze znikna kompletnie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lillalu Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 19.12.07, 13:13
        Miałam kiedyś kolegę, który 2-3razy w miesiącu usiłował się zabić.
        Oczywiście przed każdą z takich prób wydzwaniał do wszystkich,
        informując że to zrobi. W końcu wszyscy zaczęli się z niego śmiac,
        żartom nie było końca.Koleś popłynął nawet jachtem na rejs po
        Bałtyku w listopadzie,bo myślał że zabija go sztormy. Pił sok z
        kaktusa, bo był na niego uczulony. Skakał z mostu. Wstrzykiwał sobie
        powietrze do żył. Podcinał sobie żyły.Teraz oczywiście mieszka z
        zamożnymi rodzicami, chociaż ma już 24lata, ma jak u Pana Boga za
        piecem. Potrafi tylko wiecznie narzekać i obgadywać innych, a sam
        nic nie robi ze swoim życiem, chociaż głupi nie jest, ma zrobione
        fajne studia.

        Moje pytanie do Ciebie jest następujące:
        Czy chcesz stać się obiektem żartów? Chcesz żeby ludzie nie
        wypowiadali Twojego imienia, tylko mówili:,,To ta,co się
        truła/cięła/itp?"

        W wieku 16 lat miałam próbę samobójczą-rzucił mnie chłopak,byłam
        zagrożona z kilku przedmiotów, mój tato sie wyprowadził z domu.
        Nałykałam się tabletek i wylądowałam w szpitalu. Było to idiotyczne
        z wielu powodów:
        -zrobiłam to akurat na początku ferii zimowych, gdy wszyscy moi
        znajomi pili browarki i palili jointy słuchając nirvany, a ja nie,bo
        zostałam zamknięta w szpitalu
        -chłopak z tego powodu do mnie nie wrócił, wręcz przeciwnie,
        stwierdził że nie możemy nawet się przyjaźnić,bo jestem nienormalna
        -mogłam zamienić się w warzywo,bo taka może być reakcja mózgu na
        przedawkowanie prochów
        -miałam potem szlaban i mama stale mnie kontrolowała
        -musiałam chodzić do psychologa i prowadzić jałowe rozmowy o
        pierdołach

        Także moja droga, nie ma sensu.

    • angery Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 19.12.07, 17:59
      moj kumpel tez tak marudził,poszedł na tory i odechciało mu się,
      może i ty spróbuj tak samo.
    • vengeanceangel Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 22.12.07, 14:39
      ja też to przeżywałam, gdyby nie chłopak którego poznałam i pokochałam już by
      mnie nie było! od dwóch lat mnie wspiera i chroni, kocham go ponad wszystko!!!!!
      przeżyliśmy wiele trudnych chwil, ale teraz jesteśmy silni. znajdź kogoś komu
      ufasz i poproś o pomoc! nie bój się powiedzieć prawdy. są na świecie ludzie dla
      których jesteś całym światem!!!
    • naiwnaspontaniczna Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 22.12.07, 23:37
      dobrze, że o tym napisałaś. to znaczy, że wołasz o pomoc. to znaczy, że tak
      naprawdę tego nie chcesz.napisz coś więcej - co się dzieje, czemu jest Ci źle?
      co jest nie tak w szkole, że nie lubisz do niej chodzić?
      Też miałam takie myśli. Wiele osób je ma. Mnie powstrzymywało to, że nie
      mogłabym skrzywdzić w ten sposób mojej rodziny. Potem przeszło, dziś mogę
      powiedzieć, że jestem szczęśliwą osobą. Tobie też się uda. Napisz coś więcej,
      spróbujemy Ci pomóc!

      Trzymaj się!
    • akwarysta84 Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 23.12.07, 01:08
      Trudno tak naprawde dawać rady komuś, kto próbóje popełnić
      samobójstwo. Gdy nie jest się w jego skórze.

      Chciałem ci tylko powiedzieć, że najlepszym lekarstwem na twój stan
      jest uświadomienie sobie, że nie jesteś sama, jesteś odpowiedźialna
      za twojich bliskich. Nie myśl więcej o sobie, myśl o innych którzy
      potrzebują twojej pomocy.A wierz mi, że potrzebują.

      Nie wierze w piekło, ale czasem nachodzi mnie myśl, żę Pan Bóg
      otwiera je specjalnie dla samobójców.
    • ryd Re: od ponad 2 lat chce sie zabić 25.12.07, 20:52
      Chcę żyć, inaczej niż do tej pory. Dotychczasowe życie przynosiło minimum
      satysfakcji. Albo coś zmienię albo zabiję się. Chce żyć wybieram życie ale inne
      niż do tej pory. Proszę życzcie mi wiru życia we mnie - w nadchodzącym 2008
      czego i życzę Tobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka