Gość: gaga
IP: 80.50.231.*
27.12.08, 22:47
Współczuję wszystkim, sobie również, którzy zakupili bilety na "dzieło" klasy
światowej Gorana Bregovicia..... Udało mi się wysiedzieć 1 godzinę 20 minut i
naprawdę więcej nie mogłam... Mimo chęci i wyjątkowego nastawienia do
rozreklamowanej "opery" w nowatorskim ujęciu - efekt był żenujący.... Pomysł,
wykonanie i atmosfera - do bani.. Połowa widzów zdegustowana opuściła salę. A
bilety do tanich nie należały. Szkoda. Goran obniżył loty do prawdziwie
weselnej kapeli grającej rzeczywiście pogrzebową nutę..