Dodaj do ulubionych

karmen....??!!!

IP: 80.50.231.* 27.12.08, 22:47
Współczuję wszystkim, sobie również, którzy zakupili bilety na "dzieło" klasy
światowej Gorana Bregovicia..... Udało mi się wysiedzieć 1 godzinę 20 minut i
naprawdę więcej nie mogłam... Mimo chęci i wyjątkowego nastawienia do
rozreklamowanej "opery" w nowatorskim ujęciu - efekt był żenujący.... Pomysł,
wykonanie i atmosfera - do bani.. Połowa widzów zdegustowana opuściła salę. A
bilety do tanich nie należały. Szkoda. Goran obniżył loty do prawdziwie
weselnej kapeli grającej rzeczywiście pogrzebową nutę..
Obserwuj wątek
    • Gość: kultura? Re: karmen....??!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 02:01
      Uważam, że tak ostry ton wypowiedzi jest niepotrzebny. Koncert był zaskakujący,
      gdyż zawierał teatralny wstęp, dający pełny obraz historii, której byliśmy
      świadkami w finale, kiedy zaczęły porywać nas cygańskie rytmy. Wstęp ten
      tłumaczony był na język polski na ekranie, lecz lektura okazała się wielką próbą
      dla nie przyzwyczajonych umysłów :P Nie należy oceniać sztuki przez pryzmat
      publiczności, bo zachowanie tej było skandaliczne, głośne oklaski dezaprobaty i
      krzyki, które doprowadziły artystów do przerwania występu - haniebne. Rozumiem,
      że nie wszystkim musiało przypaść do gustu to wystąpienie, ale takie zachowanie
      jest niedopuszczalne. Widzowie, którzy zostali do końca, nagrodzili Gorana i
      jego kapelę oklaskami na stojąco, muzyka była wspaniała, a bilety warte swojej
      ceny. Być może początkowe przeżycia miały charakter zbyt intelektualny i dlatego
      nie przypadły do gustu nie kulturalnej części widowni. Mam nadzieję nie spotkać
      się więcej z takim zachowaniem.
    • Gość: polak przez male p Re: karmen....??!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 02:05
      Dla mnie wielkim "dziełem" było zachowanie publiczności, która w trakcie
      spektaklu klaskała z dezaprobatą w nieodpowiednich momentach i głośno
      werbalizowała swój brak zrozumienia doprowadzając artystów do przerwania
      spektaklu. Prawdę mówiąc byłam również zaskoczona teatralnym wstępem do
      historii, która następnie rozgrywała się w operze Bregovic'a, ale nie mieści mi
      się w głowie zachowanie publiczności. Rozumiem, że ludzie, którzy przyszli na
      koncert oczekiwali bałkańskich rytmów a nie teatralnych przeżyć, jednak przy
      odrobinie zrozumienia polskiego języka, powinni oni się domyślić, iż oczekiwania
      te spełnią się za chwilę. Muzyka była wspaniała, jak na Bregovic'a przystało, a
      wstęp wzbogacił tylko całe doświadczenie, gdyż umożliwił zrozumienie w pełni
      przekazywanej przez muzykę treści. Moi przyjaciele, którzy wraz ze mną oglądali
      ten koncert byli również zachwyceni, mimo kompletnego braku znajomości języka
      polskiego. Uważam, że zachowanie publiczności było haniebne i mam nadzieję, że
      my Polacy nauczymy się kiedyś kultury. W przeciwnym wypadku radzę przechadzać
      się na koncerty disco polo, gdzie dezaprobatę zagłuszą głośne rytmy i teksty o
      majteczkach, a nie w miejsca cywilizowane. Myślę, że to przykre, że dwadzieścia
      minut lektury tłumaczeń okazało się dla części moich rodaków przeszkodą nie do
      pokonania. Było mi za nich wstyd. Tym, którym starczyło zdolności
      intelektualnych dziękuję za wspaniały koncert.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka