Samotność w Święta...

IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 25.12.01, 18:35
Tak się złożyło, że w te Święta zostałam zupełnie sama. Biorąc pod uwagę wygląd
moich wszystkich poprzednich Świąt (awantury rodzinne), jest całkiem dobrze, bo
spokojnie. Ale sama już nie wiem, czy nie wolałabym znowu serii awantur pod
choinkę... zamiast tej podłej samotności.

Tyle się mówi o pustym miejscu przy wigilijnym stole. Tyle się mówi o
pojednaniu, o bliskości i życzliwości. A ja mam 21 lat i zostałam w Wigilię
całkiem sama.

Najzabawniejsze jest to, że jeszcze 22 grudnia miałam całą masę znajomych i
przyjaciół, którzy przyszli poimprezować w moim domu.

I tak jakoś smutno mi.
    • Gość: ja Re: Samotność w Święta... IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 25.12.01, 19:40
      rzeczywiście trochę smutno ... ale lepiej niż z awanturami, zapewniam
      Cię...dlatego życzę Ci spokojnych i mimo to pogodnych (a to od Ciebie zależy)
      Swiąt. I nie jedynie ty jesteś sama w Swięta. Nie wiem czy to pocieszenie. Nie -
      ja jestem z rodziną i to wcale niemałą. Zyczę Ci też dobrego i najlepszego
      Nowego Roku. Pozdrawiam
    • Gość: Toi Re: Samotność w Święta... IP: *.cm-upc.chello.se 25.12.01, 20:19
      Gość portalu: nat napisał(a):

      > Tak się złożyło, że w te Święta zostałam zupełnie sama. Biorąc pod uwagę
      wygląd
      > moich wszystkich poprzednich Świąt (awantury rodzinne), jest całkiem dobrze,
      bo
      > spokojnie. Ale sama już nie wiem, czy nie wolałabym znowu serii awantur pod
      > choinkę... zamiast tej podłej samotności.

      Kochana nat z pieknego Torunia. Nie wolalabys.

      > Tyle się mówi o pustym miejscu przy wigilijnym stole. Tyle się mówi o
      > pojednaniu, o bliskości i życzliwości. A ja mam 21 lat i zostałam w Wigilię
      > całkiem sama.
      > Najzabawniejsze jest to, że jeszcze 22 grudnia miałam całą masę znajomych i
      > przyjaciół, którzy przyszli poimprezować w moim domu.
      > I tak jakoś smutno mi.

      A ja mam 22 lata i zostalam w Wigilie prawie calkiem sama - nie liczac
      przesympatycznej sasiadki ze swym lubym z innego wynajmowanego pokoju. Sama za
      sprawa pobytu zagranica i za sprawa przeziebienia i goraczki. Dlaczego nie bylo
      mi 'tak jakos smutno'?
      1. mam - podobnie jak Ty - cala mase znajomych i przyjaciol, z ktorymi po prostu
      nie moglam byc jedynie w tym momencie
      2. to, ze sa osoby, z ktorymi chcialabym w tym momencie byc, a one chetnie ze
      mna, przynosi mi radosc
      2. porozmawialam sobie z jedna z tych osob przez telefon
      3. dostalam pewien mail, a takze inne maile
      4. mam zywe wspomnienie awantur

      Sle swiateczne ucalowania i najlepsze zyczenia radosci
      :)))
      Toi
    • czarek4 Re: Samotność w Święta... 25.12.01, 21:06
      a ja siedze sobie w swojej jaskini i slucham spiewu dusz z walkmena,
      popijajac kalifornijskiego Caberneta.
      Jest czas na wszystko. Wsluchuje sie w to co dane.
      Prawie ze nic nie boli. Goraca kapiel.
      Regeneracja do dzialania.
      w przyszlym Dniu.Odpoczynek przed Praca - tym dla mnie jest samotnosc.
      Dziwie sie. Nie chcialem wolnosci, sama przyszla
      nie-chciana. Moja kotka jeszcze z mamusia, przy cycku.
      Slepa zaraz po urodzeniu. Przywyka do nowego swiata.
      Humory i kolory. Kiedy mi szaro, naklejam na sciane
      kolorowy swiat z National Geographic. Tylko to co mnie przyciaga.
      Potem leze i patrze jak na suficie dwoch apostolow
      dziarsko zanurza ze swojej lodeczki sieci
      miedzy nieskonczonosc gwiazd. A obok zawirowania milosne Chagalla.
      No i tak dalej.
    • sebastian_ Re: Samotność w Święta... 25.12.01, 21:25
      Jak widzę samotne święta to nie tylko moje błogosławieństwo... Uwierz nat,
      udaje się te dni, wedle tradycji ciepłe, pogodne... a dla nas samotne i
      smutne... przetrwac. Wystarczy odnalezc w sobie odrobine nadziei... Wieczorem
      wypić, szklaneczkę grzanego wina, koniecznie z drobno utartymi goździkami...
      Pomaga na zimową zimową zawieruchę. Delikatne, ciche dźwięki ballad Nick'a Cave
      w połączeniem z magią grzańca za horyzont przenoszą świat cały... smutki,
      radości... Zdrowych, pogodnych świąt, nadziei nat, pamiętaj nie jesteś sama...

      Sebastian
    • ta_mar_ta Re: Samotność w Święta... 26.12.01, 03:50
      Nat droga, seria awantur pod choinkę? Oddam Ci swoje..., chociaz nie , nikomu nie
      życzę. Ciesz się samotnością, masz okazję porozmawiać ze sobą.Taka rozmowa może
      być bardzo pouczająca. Masz forum, zobacz ilu tu życzliwych ludzi, wiem coś o
      tym :), trzymaj się Ta_
      • Gość: Renka Re: Samotność w Święta... IP: *.home.cgocable.net 26.12.01, 05:33
        Kochana Nat,nie smuc sie, Swieta to Boskie urodziny .Zaproszenie na to Party
        masz w kieszeni od dawna.Zloz Mu zyczenia i baw sie!
        • malwinamalwina Re: Samotność w Święta... 26.12.01, 09:41
          i juz po.
          postanowilam wszelkie "wesolych swiat" wziac do siebie, i te z reklam tez. Wyszlo mi ze cala masa
          ludzi dobrze mi zyczy.
          Nie wiem skad bierze sie ta energia ktora pozwala przezyc i to z usmiechem (tzw dobra mina do zlej
          gry) krytyczne sytuacje.
          Nie tyle dla mnie (bo bym sie z ta samotnoscia uporala) ale dla dziecka. Wymyslilam sposob aby
          zaklajstrowac pustke pozostawiona przez ludzi - pieklam ciasta jak opetana ! Swiateczne zapachy
          stworzyly minimum atmosfery i w sumie bylo swiatecznie. Teraz trzeba to zjesc !
          • Gość: ja Re: Samotność w Święta... IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 26.12.01, 10:36
            Nat........ napisz coś jeszcze choćby jak było w te święta.
            Wiesz - ja też jestem z Torunia i bardzo do tego miejsca tęsknię... Od wielu lat
            już tam nie mieszkam. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie życząc samego szczęścia
            Barbara
            • Gość: nat Re: Samotność w Święta... IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.01, 19:34
              Barbara,

              Dziękuję! W ogóle wszystkim dziękuję. To troszkę pomaga. Na jedną chwilę, albo
              na dwie... Zresztą to już koniec ;) i awantury przyjechaly przed chwilą, więc
              jakoś bardziej swojsko się poczułam ;)

              Toruń jest taki... smutny. Wiem, że dla wszystkich, którzy go odwiedzają jest
              niesamowity, ale ja bym chciała stąd jak najszybciej uciec! Najlepiej setki
              tysiące mil stąd. Bo tutaj nie mam domu. Równie dobrze mogę go nie mieć gdzieś
              daleko stąd, tam gdzie śni się mój największy sen :)

              W Toruniu są dobre knajpy... chociaż ostatnio zwiedzałam dużo pub'ów w Łodzi i
              tam dopiero jest świetny klimat. W Toruniu ludzie wydają się być tacy jacyś
              zamknięci na innych. Nietolerancyjni. Dumni. Jak zwykle mamy relatywnie dużą
              choinkę na Starym Rynku, przed samym nosem Kopernika. I szopka stoi, a w niej
              kozy marzną i osiołek. Ludzie krążą podpici. Wycieczki z podmiejskich okolic
              tłumnie odwiedzają Mc Donalds'a.

              Taki jest ten Toruń.
              Zbyt daleko od mojego domu...
    • abonda Re: Samotność w Święta... 26.12.01, 10:46
      Mi jest strasznie ale to strasznie smutno w te święta więc Cię rozumiem...
      • Gość: Toi Re: Samotność w Święta... IP: *.cm-upc.chello.se 26.12.01, 11:33
        Ale nat ma przyjaciol!!! Ma swiety spokoj! Tez ja rozumiem, ale mysle, ze
        moglam jej powiedziec, by sie nie smucila, bo ma powody do radosci!
        abonda - a Tobie dlaczego jest strasznie smutno?...
        pozdrawiam cieplo
      • Gość: ja Re: Samotność w Święta... IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 26.12.01, 14:40
        nie bądź smutny...na pewno jest coś co Ci da radość czego Ci serdecznie życzę i
        pozdrawiam gorąco
    • kwieto Re: Samotność w Święta... 26.12.01, 16:50
      Tylko od Ciebie zalezy, czy Twoja samotnosc jest podla.
      I czy mozesz wymagac, aby Twoi znajomi nianczyli Cie jak dziecko? - w wigilie
      kazdy ma tysiac wlasnych spraw do zalatwienia. Jesli wpadnie, to milo, ale czy
      mozna tego wymagac?

      No i mam pytanie: czy, jezeli lepszy dla Ciebie jest stres, zlosc, agresja, zal
      do wlasnej rodziny, (czyli klotnie), niz spokoj, cisza, cieszenie sie soba,
      cieszenie sie swietami (samotnosc) - to czy z Toba na pewno wszystko
      wporzadku????

      To co niesie Ci swiat, zycie - jest tak na prawde nijakie - a to od Ciebie
      zalezy, czy postrzegasz to jako wspaniale, czy okropne...


      Duzo radosci w te Swieta!
      • Gość: nat Re: Samotność w Święta... IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.01, 19:42
        Kwieto, lubię Twoje mądrości popołudniowe. Poza tym nie twierdzę, że wszystko
        ze mną w porządku :) Chyba mało osób może to o sobie powiedzieć...

        A jak się człowiek naogląga familijnych filmów w TV, reklamówek z kochającymi
        się rodzinami i pięknymi świętami, to naprawdę trudno się trzymać. Trzymam się
        i tak stosunkowo dzielnie w dni powszednie...

        Czasem chciałoby się być z rodziną... nawet kosztem samego siebie.
        • Gość: ida Re: Samotność w Święta... IP: *.csk.pl 26.12.01, 21:28
          No zobacz Nat jacy ludzie są różni, Ty chciałabyś być z rodziną, nawet jeśli to
          oznaczałoby parę awantur, u mnie żadnych awntur specjalnie nigdy nie było, a i
          tak już drugi rok z rzędu, z własnego wyboru, jestem sama. I co więcej, żałuję,
          ze to już koniec i jutro wracamy do nie-światecznej normalności. Czemu wszystko
          co dobre tak się szybko kończy? A rodzinę sobie zobaczę przy innej okazji.
          Bardziej "naturalnej".

          Jakoś tak nie przywiązuję wielkiej wagi do świąt. A familijne filmy i reklamy
          nigdy na mnie specjalnie nie działały(ale to pewnie dlatego, że ich po prostu
          nie oglądam)

          Ale muszę Ci powiedzieć, że zdarzyły mi się kiedyś święta, które musiałam
          spędzić sama nie z własnej woli. Bo nagle zrobiła się niesamowita gołoledź i
          nie mogłam dojechać i pamiętam, że było mi trochę smutno więc myślę, że Cię
          rozumiem.

          Dotrwaj jakoś do weselszych dni, no i oczywiście najepsze życzenia na ten Nowy
          Rok!!!
    • szary_ptak Re: Samotność w Święta... 26.12.01, 23:05
      Gość portalu: nat napisał(a):

      > Tak się złożyło, że w te Święta zostałam zupełnie sama.

      Nie bylam sama - czulam sie jednak samotna...

      Przesylam Wszystkim choinke - moze tak po-swiateczny prezent poprawi troche
      nastroje...?



      *
      ^
      / \
      WESOLYCH +- -o Le gach
      SWIAT / + \ dea-ghui don
      i o- - NOLLAIG
      Szczesliwego / o \ agus don
      Nowego Roku - - ATHBHLIAIN
      / + \
      o--
      • szary_ptak Re: Samotność w Święta... 26.12.01, 23:09
        Oczywiscie nie udalo sie...
        • Gość: Toi Re: Samotność w Święta... IP: *.cm-upc.chello.se 27.12.01, 00:00
          Nie martw sie, zawsze sciagaja do lewej. Wiadomo o co chodzilo, fajne! :)
          Jak minela podroz? Duzo sie namachalas skrzydlami?
          pzdr! :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja