swiatowidz
31.01.08, 19:49
Zaczęło się całkiem niewinnie
małe zawroty głowy
i dziwny stan którego opisać się raczej nie da
coś w stylu niemocy.... stan jak tuż przed omdleniem
....wizyta na pogotowiu i zastrzyk w tyłek
powtórzyło się to kilkakrotnie i lekarz przepisał xanax
a było to dawno dawno temu
od tamtego czasu minęło dziewięć lat
nauczyłem się żyć z xanaxem pod ręką
nie to żebym łykał go garściami
stał się on jednak moim nieodłącznym towarzyszem
czy ktoś z was też ma takiego przyjaciela???