Dodaj do ulubionych

Biala Dama na czarnym koniu ...

13.02.08, 13:26
czy...odwrotnie? i z jakiego punktu widzenia?
Obserwuj wątek
    • tom-77 Czarne prezerwatywy wyszczuplają, 13.02.08, 13:34
      więc chyba bardziej uniwersalna rada to czarna na białym. Tym
      bardziej, że dochodzi wtedy element egzotyki, bo u nas czarnych jak
      na lekarstwo, a jedna Omena wiosny nie czyni.
    • facettt Re: Biala Dama na czarnym koniu ... 13.02.08, 13:37
      Obie kombinacje uwazam za rownie ciekawe...

      Z tym, ze o te pierwsza - jakby latwiej :)

      2. W tej sprawie KAZDY punkt widzenia uwazam za interesujacy.
      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/72/Podkowiński-Szał_uniesień-MNK.jpg/200px-Podkowiński-Szał_uniesień-MNK.jpg
      • fantastic-lula Re: Biala Dama na czarnym koniu ... 13.02.08, 13:44
        facettt napisał:

        > Obie kombinacje uwazam za rownie ciekawe...
        >
        > Z tym, ze o te pierwsza - jakby latwiej :)



        to jakby czy latwiej? zdecyduj sie



        >
        > 2. W tej sprawie KAZDY punkt widzenia uwazam za interesujacy.
        > upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/72/Podkowiński-
        Szał_uniesień-MNK.jpg/200px-Podkowiński-Szał_uniesień-MNK.jpg

        • facettt Czerwona Dama na wielbladzie... 13.02.08, 14:01
          fantastic-lula napisała:
          to jakby, czy latwiej? zdecyduj sie

          nie mogie.
          raz, ze nie naleze do osob szczegolnie zdecydowanych,
          ciagle targaja mna jakies watpliwosci :)
          a dwa, wszystko jest relatywne i (jak wspomnialem) obie
          (te) mozliwosci uwazam za dosc ciekawe :)


          • rzezba_zywiolow . 13.02.08, 20:48
            www.itsablackthang.com/images/Pomegrante/jonathan-green/notecard-youths-on-white-horse.jpg
            • facettt wreszcie :) 13.02.08, 20:53
              ktos tu uczynil cos na SWOJA miare...
              ile lat Ci bylo na to czeba?
          • logiczna_zyletka spragniony wielblad na damie 13.02.08, 22:17
            facettt napisał:

            >
            >
            > nie mogie.

            to podnies nogie i powiedz mogie


            ooo widze, ze nawet cudnie zilustrowaliscie dwa przyklady
            • logiczna_zyletka nadal tylko dama na koniu 13.02.08, 22:37
              www.sadiqtoma.co.uk/G4/Woman%20On%20Horse.jpg
            • facettt Re: spragniony wielblad na damie 14.02.08, 11:03
              logiczna_zyletka napisała:
              > to podnies nogie i powiedz mogie

              Chetnie.
              Lecz na tym Swiecie nic za darmo.
              Jakies deklaracje i gwarancje poprosze.
              By bylo wiadomo - ze jest po co.
              • logiczna_zyletka Re: spragniony wielblad na damie 14.02.08, 16:12
                facettt napisał:

                >
                > Chetnie.
                > Lecz na tym Swiecie nic za darmo.
                > Jakies deklaracje i gwarancje poprosze.
                > By bylo wiadomo - ze jest po co.

                deklaruje ze swej strony gwarancje nietykalnosci- moze byc?

                • facettt Splamiony wielblad na Damie :) 14.02.08, 20:43
                  To w zasadzie mam... (nawet bez tej deklaracji - chociaz bywaly
                  niepotrzebne i nieszczesne wyjatki :)))
                  Jako i Ty to masz.

                  Czy to wystarczy?
                  Nie.
                  Pragne wiecej.
                  • logiczna_zyletka Re: Splamiony wielblad na Damie :) 14.02.08, 21:56
                    facettt napisał:

                    >
                    > Czy to wystarczy?
                    > Nie.
                    > Pragne wiecej

                    czego pragniesz zatem?
                    mozna negocjowac
                    • facettt Zaskakujaca propozycja... 14.02.08, 22:14
                      logiczna_zyletka napisała:
                      > czego pragniesz zatem?
                      > mozna negocjowac

                      Popatrz...
                      jest... Sympatia - Przyjazn - Milosc...
                      - i tak wiele miejsca (po)miedzy nimi...

                      Ludzie...
                      moga sobie dac - to co chca i pragna, ale glownie...
                      to co moga...
                      zwiazani poprzednimi zobowiazaniami, ktore
                      (powazni ludzie)
                      - traktuja powaznie.

                      A zatem: zostawmy czas na chwile refleksji
                      tym bardziej, ze i tak na 2 dni znickam...
                      wroce do tego w niedziele.

                      Buenas Noches
                      • logiczna_zyletka Re: Zaskakujaca propozycja... 14.02.08, 22:27
                        god natt kolego :)
                    • facettt Negocjacje...??? 17.02.08, 18:31
                      logiczna_zyletka napisała:
                      > czego pragniesz zatem?
                      > mozna negocjowac

                      A zatem zaczynamy...

                      Wyobraz sobie rzeczony TROJKAT (Pascala)...
                      img68.imageshack.us/img68/3268/trojkatnr4.jpg
                      W jego trzech rogach znajduja sie :

                      Milosc

                      (na gorze)

                      Sympatia

                      (na dole , po lewej)

                      Przyjazn

                      (na dole, po prawej)

                      sam siebie umieszczam (dyplomatycznie i zapobiegliwie) posrodku...

                      Pod ktora cyfra chcialabys znalezc sie TY?
                      I jak blisko mnie?

                      A moze wolisz pozostac poza trojkatem?

                      PS. Poniewaz Negocjacje uwazam za powazne
                      od nastepnego postu ubieram Reprezentacyjny garnitur.

                      Firenziano.



                      • firenziano dodatek: - Pakiet Wstepny 17.02.08, 19:05
                        (do negocjacji)

                        Nie chodzi o Nietykalnosc.
                        To tylko ladniejsza nazwa Paktu o Nieagresji, gdzie obie
                        (umawiajace sie) strony gwarantuja, ze nie beda sobie przeszkadzac...

                        Cenne.
                        Lecz to za malo.

                        Chodzi o Uklad o Przyjazni i Wspolpracy...

                        (komunizm juz upadl , wiec prosze sie do niego z tym sformuowaniem
                        nie odnosic...:)

                        A zatem nie chodzi o Nietykalnosc , lecz wlasnie o TYKALNOSC...

                        Tylko... o te POZYTYWNA (tykalnosc)

                        Taka - ktora tworzy cos z niczego.
                        • logiczna_zyletka Re: dodatek: - Pakiet Wstepny 18.02.08, 14:06
                          firenziano napisała:

                          >
                          > Tylko... o te POZYTYWNA (tykalnosc)
                          >
                          > Taka - ktora tworzy cos z niczego.

                          jestem na 'tak'
                          zawsze pozytywnie :)

                      • logiczna_zyletka Re: Negocjacje...??? 18.02.08, 13:57
                        facettt napisał:


                        >
                        >

                        >
                        > Milosc
                        >
                        > (na gorze)

                        nie interesuje mnie w tym kontekscie, nie czuje potrzeby
                        >
                        > Sympatia
                        >
                        > (na dole , po lewej)

                        jak najbardziej, sympatia jest wskazana
                        najlepiej ( jesli mowimy o wspolpracy ) dziala sie a atmosferze
                        sympatii wlasnie, wszelkie odskoki/ekstrema na skali sympatia-
                        antypatia zle rokuja
                        >
                        > Przyjazn
                        >
                        > (na dole, po prawej)

                        niekoniecznie ale zawsze jest milo przyjaznic sie
                        to jednak juz powazna dosc sprawa/ deklaracja
                        >
                        > sam siebie umieszczam (dyplomatycznie i zapobiegliwie) posrodku...



                        dlatego ja rowniez pozostane w bezpiecznej odleglosci
                        >
                        > Pod ktora cyfra chcialabys znalezc sie TY?

                        > I jak blisko mnie?

                        niezbyt blisko jak zapewne wnioskujesz z ww slow :)
                        >
                        • logiczna_zyletka Re: Negocjacje...??? 18.02.08, 14:09
                          niezbyt blisko jak zapewne wnioskujesz z ww slow :)
                          > >


                          jak wnioskujesz z moich wypowiedzi- mialo byc oczywiscie
                        • firenziano Re: Negocjacje...??? 18.02.08, 14:18
                          logiczna_zyletka napisała:
                          > jak najbardziej, sympatia jest wskazana


                          Cos mi sie (tu) Norwid wmanipulowal :)

                          - I chwycic w sekunde, co mozna chwytac lataaami...

                          (nie pamietam jednak - gdzie to bylo)

                          reszta jutro.

                          pa.
                          • logiczna_zyletka Re: Negocjacje...??? 18.02.08, 14:22
                            pa pa :)
                            • firenziano A nie bojaj sięż Ty mej Baji :) 19.02.08, 09:45
                              logiczna_zyletka napisała:
                              ...niezbyt blisko...


                              A jak bede Cie mogl ogrzac w slotne dni,
                              gdy nie bedziesz blisko mnie?

                              Jednakoż prosze, Red Capturku - budjet kak choczesz.
                              Zwaz wszelako, ze ja nie gryze...
                              A jesli nawet czasem gryze, to nie jestem Vampirem
                              i nie spijam krwi,
                              a takze nie zostawiam sladow na szyji :)

                              A potem pojdziemy do lasu, nazbieramy na kolacje gryby i poziomki,
                              i podkradniemy Twojej babci troche wina, dobrze?


                              A noca, gdy babcia z Wilkiem wroca wieczorem do chatki,
                              to w ogole nie zauwaza co sie stalo, tylko zgodnie poloza sie
                              obok siebie spac.

                              A Ty...
                              A Ty ululana w kolysce bedziesz snic...
                              Bedziesz snic Sen Nocy letniej

                              by jutro rano
                              pisac swoja wlasna baje :)))
                              • logiczna_zyletka Re: A nie bojaj sięż Ty mej Baji :) 19.02.08, 13:15
                                Ja nie bojut sja niciewo, ja spokojne sumienie mam, lubie bajac
                                nastrojowo raz po raz ;) Ech tam, pamietaj uklad o wspolpracy i
                                przyjazni zobowiazuje :)))
                                Tak sobie bajalam tez:



                                Pawlikowska-Jasnorzewska Maria, Historia o czarownicach

                                Świeciły trzy księżyce,
                                Leciały trzy czarownice.
                                Leciały z daleka po niebieskich drogach,
                                czasem ginęły w chmurze -
                                - a na Łysej Górze
                                diabeł, diabeł na nie czekał
                                o złotych rogach.

                                Jedna miała rudy włos,
                                na czarnej miotle leciała w skos.
                                Hej! Hej! Hej! Hej!
                                Druga, jak ćma siwa,
                                trzymała się ożoga
                                półżywa -
                                Hej! Hej! Hej! Hej!
                                A trzecia nieboga,
                                podobna do białej jaskółki,
                                miała złociste włosy, na nich wieniec z witułki
                                rwanej o północku na łące
                                w miesięcznej poświacie.
                                Miała usta czerwone, ciało kocim sadłem
                                świecące
                                i oczy płonące cierpieniem upadłem.
                                Jechała na łopacie.
                                Hej! Hej! Hej! Hej!

                                Na Łysej Górze, pod cieniem trzech krzyży,
                                diabeł zasiadł posępny przy ognisku czerwonem,
                                owinął się ogonem,
                                rękami objął kopyta
                                i czarownic się pyta:
                                tej, której włos ryży,
                                tej, co siwa trzęsąca,
                                i tej, która srebrniejsza niźli talerz miesiąca: -
                                Za co go kochają -?
                                I rzecze ta ryża ruda:
                                "Kocham cię szatanie,
                                miłują cię me usta za twe całowanie,
                                za szaleństw cuda.
                                Tyś mąż!
                                Kto cię zaznał, ten twój!
                                Ramieniem mnie zwiąż
                                i zawsze przy mnie stój!
                                Wszystko jest kłamstwem w świecie, prócz twego uścisku,
                                on jest trójkątem w gwieździe Salomona,
                                ku niemu lecę jak błyskawica
                                w drzew nocnym szumie, w nietoperzy pisku,
                                ja, czarownica szalona!"
                                - I rzecze ta stara siwa,
                                brzydka jak płaz:
                                "Ciało moje - pusta płachta,
                                skarby z niej wykradł mi czas.
                                Tak to bywa.
                                Kochali mnie księża, szlachta,
                                królowie, pany, sam Bóg!
                                Dziś jam zdeptana siłą młodych nóg,
                                jako szczypawka lub skorek,
                                i jeno dla ciebie jeszcze skarb zawiera
                                mój pusty worek.
                                Nocą, gdy księżyc prószy,
                                przychodzisz ku mnie -
                                stajesz u wezgłowia
                                i chciwymi rękami w ciała mego trumnie
                                szukasz pięknej jak kwiat złotogłowia
                                mej duszy.
                                Ty jeden, jeden jeszcze chcesz czegoś ode mnie.
                                Więc wlokę się za tobą w niepowrotne ciemnie
                                i kocham cię, kocham, szatanie,
                                za łaskę twoja: - cudne pożądanie!"

                                -Szatan milczy, gładzi brodę,
                                na trzeciej czarownicy spogląda urodę
                                i wzywa ją do siebie, sadza na kolanach,
                                - jałowiec trzaska w polanach.
                                I płyną ciche słowa, smutne jak śpiew łabędzi:
                                "Tęsknota mnie tu pędzi,
                                tęsknota wichrowa
                                i żałość bez miary. -
                                -Ty mi dochowaj wiary
                                i nie krzywdź mnie bez winy.
                                Za miłość zapłać miłością,
                                za pożądanie pragnieniem -
                                choć jesteś jeno ciemnością
                                i Bożym cieniem. -
                                Zabierz mnie do domu
                                nie daj mnie nikomu,
                                ani ludziom ani bogom,
                                przyjaciołom, ani wrogom,
                                gdyż nigdy nie słyszano,
                                nigdy nie mówiono,
                                by diabeł, diabeł rzucił duszę potępioną!"

                                Na Łysej Górze czernią się trzy krzyże,
                                tańczą wkoło widma białe i cienie chyże.
                                Hej! Hej! Hej! Hej!


                                • logiczna_zyletka Zagadka. 19.02.08, 13:17
                                  w tym bajaniu wspolnym kim bylam, wiesz?
                                  • firenziano Nie wiem... 19.02.08, 13:59
                                    I tak, jak Milosc - to jest cos PONAD miare Czlowieka
                                    (nawet tego przez duze "C"...)

                                    Tak ta Baja jest ponad moja miare... i rozum...

                                    nie wiem.
                                    nie jestes ZADNA z nich...

                                    Jestes nimi wszystkimi :)))
                                    • logiczna_zyletka Dobrze prawisz bajarzu 19.02.08, 14:23
                                      Tak jak i Ty mozesz byc kim chcesz badz kim ja zechce bys byl ;)))))
                                      • firenziano Skupmy sie lepiej na tym - co najpiekniesze :) 21.02.08, 19:04
                                        logiczna_zyletka napisała:

                                        > Tak jak i Ty mozesz byc kim chcesz,
                                        badz kim ja zechce, bys byl ;)))))


                                        Skupmy sie lepiej na tym co najpiekniejsze,
                                        czyli na Tobie, Bajeczko :)

                                        Gdyz gdy (to taka formula "szantowska" z Cieniem Wiatru :)
                                        jestes najpiekniejsza i nabliskotliwsza, a JESTES,
                                        wiec zatem innych Baji juz mi nie trzeba :)
                                        • logiczna_zyletka Nie ma rozy bez ognia 21.02.08, 21:22
                                          firenziano napisała:


                                          > Skupmy sie lepiej na tym co najpiekniejsze,
                                          > czyli na Tobie, Bajeczko :)
                                          >
                                          > Gdyz gdy (to taka formula "szantowska" z Cieniem Wiatru :)
                                          > jestes najpiekniejsza i nabliskotliwsza, a JESTES,
                                          > wiec zatem innych Baji juz mi nie trzeba :)

                                          podoba mi sie taka bajeczka, bardzo ;)
                                          jak sie bawic to pozytywnie :)
                                          wyslalam blekitnego golabka, przyjmij go firenziano


                                          • firenziano chetnie 22.02.08, 19:00
                                            (przyjme)
                                            ma chyba jednak polamane skrzydelka, gdyz u mnie,
                                            na moim koncie sie nie zameldowal :)
                                            • logiczna_zyletka Re: chetnie 22.02.08, 22:33
                                              firenziano napisała:

                                              > (przyjme)
                                              > ma chyba jednak polamane skrzydelka, gdyz u mnie,
                                              > na moim koncie sie nie zameldowal :)

                                              na ktorym? ;)
                                              • firenziano b. chetnie 23.02.08, 09:20
                                                logiczna_zyletka napisała:

                                                > firenziano napisała:
                                                > na ktorym? ;)

                                                Wiesz, ze najlepiej, zeby przyfrunal na moja stala b.aze,
                                                ale jesli przyleci tutaj, do zimowej mej rezydencji to tez
                                                (poza listem powrotnym do M. Lizy) misie ziarenek tez dostanie,
                                                gdy zziebniety, w zimowa slote, doleci :)
                                                marcianitosverdes.haaan.com/wp-content/uploads/blogger/blogger/1097/2831/320/Paloma.jpg
                                                • logiczna_zyletka Re: b. chetnie 23.02.08, 20:42
                                                  firenziano napisała:
                                                  >
                                                  > Wiesz, ze najlepiej, zeby przyfrunal na moja stala b.aze,
                                                  > ale jesli przyleci tutaj, do zimowej mej rezydencji to tez
                                                  > (poza listem powrotnym do M. Lizy) misie ziarenek tez dostanie,
                                                  > gdy zziebniety, w zimowa slote, doleci :)

                                                  golabek wrocil do mnie z przetracona nozka niestety, dwa razy
                                                  probowal do firenziano sie dostac, powiedzial mi, ze natrafil na
                                                  mur, nagle ni z tego ni z owego, wielki podobno byl....( ten mur
                                                  znaczy )
                                                  do stalej bazy w tym stanie puscic go nie moge, rozumiesz

                                                  ale moze w zamian opowiedz nam dalszy ciag bajeczki :)
                                                  pozdrawiamy uroczo

                                                  • firenziano b. chetnie 23.02.08, 22:54
                                                    logiczna_zyletka napisała:
                                                    > golabek wrocil do mnie z przetracona nozka niestety, dwa razy
                                                    > probowal do firenziano sie dostac, powiedzial mi,
                                                    ze natrafil na mur, nagle ni z tego ni z owego, wielki podobno
                                                    byl.... ( ten mur znaczy )
                                                    > do stalej bazy w tym stanie puscic go nie moge, rozumiesz


                                                    - nie, nie rozumiem.
                                                    masz nadal staly dostep.
                                                    a za trudnosci techniczne GW (jesli takie byly)
                                                    nie odpowiadam.
                                                  • logiczna_zyletka Re: b. chetnie 24.02.08, 08:06
                                                    firenziano NAPISAŁA:
                                                    >
                                                    >
                                                    > - nie, nie rozumiem.
                                                    > masz nadal staly dostep.
                                                    > a za trudnosci techniczne GW (jesli takie byly)
                                                    > nie odpowiadam

                                                    wiesz, ja bym go nawet wypuscila raz jeszcze ale biedulek odmawia
                                                    kategorycznie, taki szmat drogi przebyl dwukrotnie i wrocil
                                                    poturbowany
                                                    wyslij swoja golebiczke, moze i przy okazji dotrzyma mu towarzystwa
                                                    przez chwile.
                                                    Przyjmiemy ja i hojnie ugoscimy :)
                                                  • firenziano b. chetnie , again 24.02.08, 15:31
                                                    logiczna_zyletka napisała:
                                                    > wyslij swoja golebiczke, moze i przy okazji dotrzyma mu
                                                    towarzystwa przez chwile.


                                                    Niniejszym i za chwile , to uczynie, tylko poinformuj mnie tu,
                                                    czy dotarla, gdyby GW znowu miala jakies techniczne trudnosci.
                                                  • logiczna_zyletka Re: b. chetnie , again 25.02.08, 07:52
                                                    Och,taka niespodzianke sprawiles mi swoim mailem :)
                                                    Dostalam, oczywiscie, i odpowiadam na Twoje pytanie: starych
                                                    znajomych nie zapominam :)
                                                    Milego dnia
                                                  • firenziano aah... zebyz az 25.02.08, 13:40
                                                    3w1... (tu sobie wpisalem co pomyslalem, aoficjalnie niech bedzie,
                                                    ze chodzi o 3 rodzynki w jednym torcie :)


                                                    PS. wlasnie zobaczylem, ze gustownie mieszkasz.
                                                    I jak wszystko ladnie poukladane...
                                                    www.misdirections.com/images/ANTIQUERAZOR-FULL.jpg
                                                  • logiczna_zyletka Re: aah... zebyz az 25.02.08, 14:53
                                                    lubie porzadek, owszem
                                                    dbam o lad wokol siebie, nie lubie przebywac w chaosie
                                                    dzieki temu moge skupic mysli na czymkolwiek zechce lub dzialac bez
                                                    nerwowosci :)

                                                    p.s. mam nadzieje, ze z Twoim autem juz wszystko ok
                                                    humorystycznie masz tu:

                                                    youtube.com/watch?v=QPEgkNK4LfI
                                                  • firenziano zebyż :) 26.02.08, 07:38
                                                    logiczna_zyletka napisała:
                                                    > p.s. mam nadzieje, ze z Twoim autem juz wszystko ok

                                                    Tak dziekuje, wlasnie naprawiam.
                                                    na/po ostatnim wypadku
                                                    (bez mojej winy - czy inaczej - moja wina = 0 %)
                                                    zarobilem wlasnie (na czysto) 1000 E

                                                    W uporzadkowym Swiecie - nawet Chaos poplaca.

                                                    Ciekawi mnie co innego...
                                                    dlaczego (prawie) zawsze masz racje?
                                                    ale...
                                                    coby nie bylo, ze sie podlizuje...
                                                    najciekawsze sa przypadki - gdy jej nie masz.

                                                    Ps. Ten watek konczymy
                                                    (oczekuje jednak(ze) na odpowiedz).

                                                    A potem ROZTWORZE (cos).
                                                    Bedac w niewoli Chaosu
                                                    Nie wiem jednak, gdzie i kiedy :)
                                                    mfoid.pl/mfoid/wah1.jpg
                                                  • logiczna_zyletka Re: zebyż :) 27.02.08, 07:33
                                                    firenziano napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ciekawi mnie co innego...
                                                    > dlaczego (prawie) zawsze masz racje?

                                                    gdybym miala zawsze racje a nie 'prawie' to juz dawno ucieklabym na
                                                    koniec swiata przed sama soba....czasem przytlaczajaca bywa ta
                                                    umiejetnosc


                                                    > ale...
                                                    > coby nie bylo, ze sie podlizuje...
                                                    > najciekawsze sa przypadki - gdy jej nie masz.

                                                    najciekawsze- bo wyjatkowe ;D

                                                    a podlizuj sie prosze, nie znam szczerze mowiac czlowieka, ktory
                                                    nie bylby wrazliwy na pochlebstwa....wszystko jest tylko kwestia
                                                    odpowiedniej formy przekazu ;)

                                                    taki rodzaj bajek lub manipulacji lubie- nie widze nic zlego w
                                                    komplementowaniu drugiego czlowieka
                                                    aaaa cale zaplecze ( czyli motywy) mniej mnie interesuje o ile nie
                                                    wchodze w bliskie interakcje z komplementujacym mnie





                                                  • firenziano a poza tym... 29.02.08, 23:33
                                                    sluchaj...
                                                    15-22 marca bede sam...
                                                    moze bys wadla na 2 - 3 dni,
                                                    by Niezobowiujaco, po prostu porozmawiac?
                                                  • logiczna_zyletka Re: a poza tym... 04.03.08, 13:20
                                                    firenziano napisała:

                                                    > sluchaj...
                                                    > 15-22 marca bede sam...
                                                    > moze bys wadla na 2 - 3 dni,
                                                    > by Niezobowiujaco, po prostu porozmawiac?

                                                    My oh my! wow
                                                    pierwszy raz w zyciu spotykam sie z propozycja od mezczyzny- rozmowy
                                                    (sic!) 2-3 dniowej ....
                                                    gadanie przez trzy dni non stop- no wybacz ale nie moze byc
                                                    niezobowiazujace
                                                    niezobowiazujaco mozemy raz na kilka dni/tygodni wymienic kilka
                                                    postow na forum ;)

                                                    gdybys byl prawdziwym niedzwiedziem to kto wie... ;))))



                                                  • firenziano I jak poza tym...? 04.03.08, 16:24
                                                    logiczna_zyletka napisała:

                                                    > firenziano napisał:
                                                    >
                                                    > > sluchaj...
                                                    > > 15-22 marca bede sam...
                                                    > > moze bys wpadla na 2 - 3 dni,
                                                    > > by niezobowiujaco, po prostu porozmawiac?
                                                    >
                                                    > My oh my!
                                                    > pierwszy raz w zyciu spotykam sie z propozycja
                                                    od mezczyzny - rozmowy

                                                    - Milo, ze nadal moge Cie , Aniele, czyms zaskoczyc :)

                                                    > (sic!) 2-3 dniowej ....

                                                    > gadanie przez trzy dni non stop - no wybacz,
                                                    ale nie moze byc niezobowiazujace

                                                    - Moze. - w tym tradycyjnym, mesko-damskim sensie...
                                                    w "ludzkim" - nie. - tu, jak prawie zawsze, masz racje.
                                                    poza tym, kto powiedzial, ze mamy caly czas "gadac"?

                                                    (a tu prosze - bez tkzw. "podtekstow")


                                                    PS. Z Niedzwiedziami nie podejmuje dyskusji (tymczasowo)
                                                    Jeden w Moskwie mi wystarczy.

                                                    Pytam POWAZNIE:
                                                    wiec jak?
                                                  • logiczna_zyletka Re: I jak poza tym...? 05.03.08, 13:03
                                                    firenziano napisała:
                                                    > > firenziano napisał:
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Pytam POWAZNIE:
                                                    > wiec jak?

                                                    Powaznie na forum... :)
                                                    mhmm oczywiscie jestesmy umowieni ( rozumiem ze poruszac bedziemy
                                                    tematy scisle zwiazane z naszym paktem ;)))
                                                    a tymczasem bye mily

    • asidoo Re: Biala Dama na czarnym koniu ... 17.02.08, 23:49
      Ja zauważam błąd logiczny. Dama nie na koniu a w powozie. Biała w czarnym.
      Czarnych dam nie ma.
    • jan_stereo Re: Biala Dama na czarnym koniu ... 29.02.08, 23:40
      No dobra i tak nie ma nic do roboty, to mozem podumac nad punktami widzenia, a mamy chyba dwa, konia czarnego i tej bialej damuli.

      1.Dama na czarnym
      2.Czarny na damie

      Mnie tam odpowiada przyslowie 'nosil wilk razy kilka poniesli i wilka', tak samo moze byc i z koniem, zwlaszcza ze to dama i pewnikiem dba o zwierzeta.
    • szyszkasosny Re: Biala Dama na czarnym koniu ... 02.03.08, 09:14
      Biała dama w dłuuuugimi czarnymi włosami na czarnym koniu ( styl lady Godiva i
      "Szał" Podkowińskiego.
      Z punktu widzenia prawnika od prawa autorskiego ( choć może już do
      Podkowińskiego wygasło z racji upływu lat?)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka