veroy
07.04.08, 10:44
wyobraznie sobie, ze znalezliscie sie w ogromnej restauracji typu
mcdonald na pewnym dworcu glownym.Na dworze jest bardzo zimno i jak
przystalo na restauracje fast-food na dworcu grzeje sie tam kilku
meneli. W pewnym momencie jeden z pracownikow dostaje polecenie
usuniecia ich , nie djae sobie jednak rady z wybudzeniem i
wyproszeniem z restauracji, totez do nieprzyjemnej akcji wkracza sam
kierownik. Kiedy udaje mu sie dobudzic jednego z bezdomnych ten
wstaje i zaczynaa chodzic po restauracji i prosic o kupno cieplej
harbaty (co uniemozliwilo by wyproszenie go z restauracji jako
klienta). Czy zdecydowalibyscie sie kupic mu herbate ? jesli tak,
jak zareagowalibyscie na pretensje kierownika " jesli kupi mu pan(i)
herbate to on tu bedzie siedzial caly dzien , jesli chce pan(i)
pomoc prosze wplacic te 2 zl na jaks organizacje pomagajaca dzieciom
a nie wspierac patologie".
Jak dajecie jalmuzne ? czy dajecie ja rowniez ludziom ,wygladajacych
na alkoholikow ,albo mlodziezy, tej samej i regularnie chodzacej po
pociagach z "brakuje do biletu" ?
Moje zdanie nt dawania jalmuzny alkoholikom jest takie, ze mimo ,ze
to moje pieniadze nie mam prawa decydowac na co wyda je osoba
dostajaca wiec niech kupi sobie ten alkohol skoro to mu da
przyjemnosc. Oczywiscie chetniej i wiecej daje ludziom, ktorzy
deklaruja ,ze zbierajaca na operacje czy leki, nie daje natomiast
inwalidom ani mlodziezy, ci drudzy to ludzie zdrowi i silni ,puki
polowa polakow siedzi w anglii bezrobocia nie ma i spokojnie by
sobie zarobili chocby w wyzej wymienionbej restauracji (no, moze raz
zrobilam wyjatek, chlopak byl mily a ja mialam duzo drobnych).