tai29
07.04.08, 13:45
Witajcie. Mam pewien problem. Bylam jakis czas w zwiazku, ktory
mozna nazwac zwiazkiem toksycznym. Poznalam mezczyzne (31 lat),
ktory zrobil na mnie na pooczatku ogromne wrazenie, byl
inteligentny, cieply, seks byl z nim wspanialy. Pozniej okazalo sie,
ze wszystko byla gra w jego przypadku.
Moja praca wiaze sie w czestymi delegacjami, wiec on w tym czasie
buszowal po randkach internetowych, poznawal kobiety, prawdopodobnie
spotykal sie z nimi. Przylapalam go na tym, rozstalam sie z nim. Nie
cbylam w stanie tolerowac takiego zachowania. Mielismy przerwe
kilkumiesieczna, wiem, ze spotykal sie z innymi kobietami, ale
odzywal sie do mnie od czasu do czasu, pisal smsy wieczorami,
dzwonil..przekonywal mnie, ze zrozumial, ze jestem jedyna kobieta, z
ktora chce cos zbudowac i oczywiscie obiecywal ze sie zmieni etc
etc. Dalam mu szanse. Bylo swietnie ponad miesiac, bo tyle
wytrzymal, pozniej znowu wrocil na randki internetowe, byla
awantura, uderzyl mnie...
Po raz kolejny chcialam sie z nim rozstac, a on zaczal straszyc
mnie, ze popelni samobojstwo. Na znak, ze nie zartuje pocial sobie
reke w mojej lazience (na tyle plytko,bym zobaczyla ze jest zdolny
posunac sie dalej)... , kilka dni pozniej udawal, ze popelnil
samobojstwo, wciagnal w to nawet kogos, kto zadzwonil do mnie z
informacja, ze doszlo do samobojstwa i ze on jest w szpitalu.
Sprawdzilam to, bylo to jego kolejne klamstwo, mial sie swietnie, a
to zachowanie to byla jakas totalnie chora gra z jego strony.
Nie mam juz z nim kontaktu, bo mysle, ze trafilam na kogos z
niezlymi problemami psychicznymi... wiele przez niego przeszlam i
przecierpialam... Gdy juz wyprowadzil sie z mojego mieszkania,
okazalo sie, ze nie ma mojego dosc drogiego zegarka, mysle, ze na do
widzenia mi go ukradl....ech...
Moj problem polega na tym, ze nosze w sobie zal, mysle o tych
wszystkich sytuacjach, w ktorych zle mnie potraktowal i zastanawiam
sie, co zrobic by pomoc samej sobie ? Jak sobie poradzic z tymi
chyba obsesyjnymi myslami na temat krzywd jakich doznalam? Minal
ponad miesiac, a ja mam czesto zle sny z nim zwiazane. poznalam
kogos nowego, spotykam sie z nim, ale ciagle nosze sobie zal po moim
poprzednim zwiazku.
Coz mam zrobic, by to uczucie zalu w sobie zniszczyc ? czy to sie
da?
Prosze o rady.
Posunal sie za daleko, wiec