Gość: Konti
IP: *.zetosa.com.pl
23.09.03, 22:39
Myślałam, ze mam to już za sobą. Nawet nie mam z kim pogadać, wszyscy sadzą
ze jestem szczęśliwie zakochana ....a ja? A ja nie wiem co robić! Musze
komuś/sobie to powiedzieć! Wciąż odganiam myśli i staram się zapomnieć.
Historia banalna; wielka młodzieńcza miłość, mężczyzna starszy cudownie
otwarty na świat, inteligentny i pełen pasji, radości..... imponował mi, był
połową mego świata. Jak powietrza potrzebowałam naszych rozmów, podróży....
byliśmy razem 8 lat. Potem niespodziewana ciąza i strach ukochanego. Usilnie
próbował zatrzymać czas; brzuch rósł a on udawał że nic się nie zmienia.
Wymyślił bym wróciła do rodziców, bo tak będzie mi łatwiej – ja też tak
myślałam. Zamieszkaliśmy osobno i tak już pozostało.
Potem robił karierę, ciągły brak czasu dla mnie i syna. Okazał się złym
człowiekiem. Zostawił nas, bez opieki, wsparcia, czasem nawet zapomniał
przysłać pieniędzy. Potem był sąd, alimenty. Od roku nie widział syna.
Miałam być silną kobietą, dumną i wiedzącą czego chcę. Gdy rok temu nie
zjawił się na urodzinach synka coś pękło......byłam nawet zadowolona, że się
odkochałam. Tak chciałam przestać popłakiwać wieczorami. I zjawił się
Opiekun. Czuły, opiekuńczy, wrażliwy i uwielbiający mego synka. Widzę jak
bardzo jest zaangażowany. Mija kolejny miesiąc naszej
znajomości.....myślałam ze zamknęłam poprzedni rozdział. Mój Opiekun coraz
częściej napomina o ślubie, chciałby się ustatkować, być pewnym, ze jestem
Jego. Dobrze mi jest z Nim, czuję się bezpieczna ..... dlaczego jednak
tęsknię za człowiekiem który okazał się być draniem?! To nie masochizm!
Powinnam tamto uczucie pogrzebać ostatecznie, ale nie wiem jak!?? Nie
utrzymujemy żadnych kontaktów.... zostawiając nas zranił mojego synka,
oszukał mnie..... wiem ile przez niego wycierpiałam. Ja nie chcę do tego
człowieka wracać, ja chce się odkochać! Odkochać ostatecznie! Bym mogła
szczerze zbudować mój kolejny związek! Bym mogła się uwolnić! Bo jak
bumerang powraca moja tęsknota......a ja wiem, że to zupełnie bez sensu!
KOnti