elisabeth_cruel 26.06.08, 15:39 Czy uważacie, że istnieje takie pojęcie jak gwałt małżeński? I jeżeli żona nie broni się siłą, tylko jest zastraszona, szantażowana i tylko dlatego godzi się na stosunek to też jest gwałt? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lux_occulta Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 26.06.08, 15:43 Tak. Każdy akt seksualny wbrew woli jednej ze stron jest gwałtem. Jeżeli żona nie ma ochoty na seks, a mąż wbrew temu i tak bierze co chce, to jest to gwałt. Jeżeli mąż uzywa szantażu, zastraszania czy znęca się nad zona psychicznie i zona tylko dlatego nie broni się, to też jest gwałt. (tak nawiasem - prostytutki też nieraz są gwałcone... Zapraszam do obejrzenia filmu "human trafficking"). Odpowiedz Link Zgłoś
facettt nie . 26.06.08, 15:47 radze doczytac, Panno, roznice prawna miedzy gwaltem, a przymusem psychicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
elisabeth_cruel Re: nie . 26.06.08, 15:51 Chodziło mi o ocenę moralną czynu, nie prawną. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 26.06.08, 15:45 elisabeth_cruel napisała: > Czy uważacie, że istnieje takie pojęcie jak gwałt małżeński? - nie mamy co uwazac. istnieje, jak kazdy inny gwalt. > > I jeżeli żona nie broni się siłą, tylko jest zastraszona, > szantażowana i tylko dlatego godzi się na stosunek to też jest gwałt? - nie. to jest wtedy stosunek wymuszony/przymuszony skoro sie jednak zgodzilas. PS. Nie lepiej sie wyprowadzic? A skoro nie chcesz, czy nie mozesz a akceptujesz przymus (chocby tylko psychiczny) to akceptujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
elisabeth_cruel Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 26.06.08, 15:52 Rozwiodłam się. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 26.06.08, 16:16 i slusznie - i wszystko jasne. zwracam tylko uwage (prawna), ze w malzenstwie nie da sie udowodnic tkzw. przymusu psychicznego. nie ma swiadkow, ani sladow fizycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
elisabeth_cruel Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 26.06.08, 16:25 Przekonałam sie o tym. Sprawa nie wyszła poza zeznania na policji. Odpowiedz Link Zgłoś
lux_occulta Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 26.06.08, 16:57 estem ciekawa, co by było, gdyby w zeznaniach uczestniczył na przykład psycholog. Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 26.06.08, 16:47 W Szwecji jest to uznane za gwałt. Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 26.06.08, 16:57 pl.wikipedia.org/wiki/Zgwa%C5%82cenie Zgwałcenie małżonka Przestępstwo zgwałcenia może również popełnić jeden małżonek na szkodę drugiego. Żona nie musi utrzymywać kontaktów seksualnych z mężem i na odwrót. Obowiązek wspólnego pożycia małżonków określony w art. 23 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w żadnym wypadku nie uprawnia małżonka do jego egzekwowania w jakikolwiek sposób. Niedochowywanie tego obowiązku przez jednego małżonka może jedynie uprawniać drugiego do żądania rozwiązania małżeństwa przez rozwód. Odpowiedz Link Zgłoś
elisabeth_cruel Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 26.06.08, 17:01 Dlaczego polskie prawo, albo praktyka policyjno/sądownicza są tak seksistowskie. To jest okrucieństwo wobec kobiet. Podobnie z przemocą. W Ameryce sprawca przemocy ma zakaz zbłiżania się do ofiary. U nas nawet nie można go wyeksmitować. To jakaś paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 26.06.08, 17:09 Policja nie interweniuje w sprawach jak to oni nazywają z kręgu 'rodzinnych'...a co dopiero prawo...Za dużo w nim luk...za małe kary albo zbyt pobłażliwe... Zakaz zbliżania się, eksmisja...Nie orientuję się... Z polskim prawem jest za dużo kłopotów...bo ono sprzyja w wielu sytuacjach 'silniejszym'...a powinno być równe wobec każdego obywatela Polski... Żałuję czasem, że nie ma już u nas kary śmierci...Pewne 'jednostki' powinno się 'eliminować'...Wiem, że każdy jest człowiekiem, ale nie każdy zachowuje się jak człowiek......Tak samo jak nie ma ciężkich prac...i kar, które mają na celu zawstydzić...choć to niekoniecznie musi przynieść pożądany efekt... Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy ciekawe... 27.06.08, 14:58 zdawaloby sie delikatna dziewczyna... romantyczka, milosnicka Poezji, kwiatow i zwierzatek i zwolenniczka kary smierci. podeslac Ci jakis filmik pokazujacy wykonanie "kary smierci"? Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: ciekawe... 27.06.08, 15:49 Cóż... Zawiodłam...nie tylko Ciebie... Żeby się wytłumaczyć napiszę tylko, że moim zdaniem pewni ludzie nie zasługują na to, by nazywać ich ludźmi...Kara za gwałt i pedofilię powinna mieć na celu pełną resocjalizację, by takie osoby mogły wrocić na łono społeczeństwa i nie stanowiły zagrożenia, więc teoretycznie kastracja (chemiczna)tak...ale w pewnych przypadkach, zwłaszcza recydywy (tylko tych, w których winę udowodni się w 100%) powinna mieć miejsce taka kara...albo chociaż zagrożenie nią...Może świadomość tego wystarczyłaby... Wiem, że człowiek nie ma prawa decydować o życiu innego człowieka, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy i ja nie jestem 27.06.08, 17:23 Swiety... bedac generalnie przeciw karze smierci - dla kogos - kto zabil raz jeden - czy to dla zysku, czy z glupoty, z nerwow, czy pod wplywem alkoholu... dopuszczam ja jednak... ale tylko dla wielokrotnych i platnych mordercow. Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: i ja nie jestem 27.06.08, 22:51 ...i mnie o to w dużej mierze chodzi... Jeśli wina zostanie udowodniona ponad wszelką wątpliwość, a sprawca nie po raz pierwszy dopuszcza się przestępstwa tego typu, powinna być dopuszczona taka kara... Wiem, że jeden człowiek nie ma prawa decydować o życiu drugiego człowieka, ale jeśli ktos przekracza prawo w drastyczny sposób, powinno być takie prawo... Prawo jest zbyt pobłażliwe wobec przestępców...Kary nie odstraszają...Nie tak powinno być... Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: i ja nie jestem 29.06.08, 08:27 Kara nie odstrasza i kara nie uczy. Za kazda najbardziej odrazajaca zbrodnia stoi czlowiek, zly, odrazajacy, nie umiejacy kochac, bojacy sie milosci. Taki czlowiek nigdy nie zaznal milosci, nigdy jej nie przezyl za to przezyl wiela zla, bolu, zlosci i oddaje to zlo swiatu. To zlo w taki czy inny sposob przekazal mu swiat. Mozna go zabic za to, ukarac ze nikt nigdy nie nauczyl go milosci, ze jest w nim tylko zlosc, nienawisc czy strach. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: i ja nie jestem 29.06.08, 22:27 Jesteś pewien Mskaiq, że to o brak miłości chodzi? Nie jestem przekonana...Czasem ktoś takiego kogoś pokocha, nie wiedząc, że nigdy nie zaznał miłości, ale...nie zawsze to jest odwzajemnione...bo...nie każdy ma serce... A gdyby kara uczyła? Musiałoby się wiele zmienić w systemie kar...by tak było...Gdyby w więzieniu skazani pracowali, może byłoby lepiej...chociaż z drugiej strony, skazani na dozywocie, zwłaszcza bez możliwości wcześniejszego zwolnienia, nie muszą nic robic...a powinni zostać do tego zmuszeni... Coś jeszcze...Człowiek bojący się miłości popełnia zbrodnię...bo boi się uczucia czy jest zimny jak głaz? Czy miłość się przekazuje czy samemu jej uczy, a może 2w1? Pozdrawiam serdecznie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: i ja nie jestem 30.06.08, 11:58 Kazdy czlowiek ma serce ale nie kazde serce jest przebudzone. Ludzie ktorzy potrafia zamordowac, ktorzy sa okrutni nie spotkali sie nigdy z miloscia albo bardzo rzadko i bardzo slaba. Zwykle wychowali sie w kryminalnym albo pelnym nienawisci i zlosci srodowisku. Sami byli wielokrotnie gwalceni, bici, poniewierani dla ktorych jedyna wartoscia jest agresja, sila, nienawisc i brak szacunku do innych. Ty znasz milosc, kiedy jest jej wiele nie potrafimy skrzywdzic nikogo, potrafimy za to dawac, rozumiec i szanowac. Piszesz ze w wiezieniach nalezaloby wprowadzic przymusowa prace. Z punktu widzenia kryminalisty to jeszcze jeden przyklad gwaltu dokonywanego w imie dobra i ten lepszy swiat nie rozni sie dla nich od ich zlego swiata. Zeby zmienic czlowieka zlego potrzeba wiele milosci bo tylko milosc moze obudzic serce. Dla mnie pieknym przykladem takiego przebudzenia jest Jean Valjean z Nedznikow, zloczynca i morderca ktory spotyka sie bezinteresowna miloscia biskupa Digne i ktora zmienia go ze zloczyncy w czlowieka o pieknym sercu. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: i ja nie jestem 01.07.08, 16:08 Mskaiq...każdy człowiek ma serce jako organ, ale nie każdy ma serce w tym drugim 'wymiarze'...Nie w każdym są uczucia wyższe, empatia, miłość...Piszesz, że mordercy itd. nie zaznali nigdy miłości...A co jeśli jednak zaznali i te uczucie przynajmniej z drugiej strony nie było małe? Jak duzy wpływ na ludzi mają najbliżsi i znajomi? Wydaje mi się, że decydujący... Co do mnie...Fakt...Zaznałam miłości od Dziadków i Mamy...Zapewne dzięki tym osobom jestem dzisiaj tym, kim jestem...Z kolei Tata i Brat nauczyli mnie, że mężczyźni są źli, nerwowi etc. Jaki jest efekt? Nie pozwalam im zblizyć sie do mnie...Czasem czuję się z tym źle, ok, często, ale...trudno zmienić coś takiego. Sugerujesz, że przymusowa praca dla skazańca nie jest właściwym rozwiązaniem...za to jest nim miłość...Jest jeden problem...czasem nawet wielkie uczucie KOGOŚ do takiego człowieka, nie jest w stanie Go zmienić...i wcześniej czy później...wróci do tego co robił, bo tylko w tym dobrze się czuje...Czasem jednak...spotkanie kogoś kto jest autorytetem, nawet za kratkami, pomaga się przebudzić i zrozumieć, że nie tędy droga...Tyko co jeśli ten ktoś jest skazany na dożywocie? Warto się zmienić mimo to? Nie zapominaj, że więzienie ma być karą za przestępstwo...a miłość to nagroda... Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: i ja nie jestem 30.06.08, 13:07 mskaiq napisał: > Kara nie odstrasza i kara nie uczy. Nie do końca się z Tobą zgodzę. Wszystko zależy od człowieka - od stopnia jego człowieczeństwa, świadomości, inteligencji itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: i ja nie jestem 30.06.08, 13:32 Wszystko zalezy od milosci, bez niej nie ma czlowieczenstwa. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzolia Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 30.06.08, 14:48 co za pytanie, każdy wie że istnieje... Odpowiedz Link Zgłoś
aknival Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 01.07.08, 19:29 Na pewno nie jest to gwałt w sensie prawnym ,ale w sensie uczuciowym. Tak czy siak strach nie jest dobrym doradcą. Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 01.07.08, 22:13 Nie? Przecież to przemoc na osobie charakteryzująca się użyciem siły i brutalnością...mająca na celu zmuszenie do odbycia stosunku... Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Kara 10.07.08, 21:37 co do pojęcia "kara śmierci" moim zdaniem, powinno uzywac się sformułowania "eliminacja" kara, wg mnie, jest po to, by odstraszać od robienia czegoś - kradziezy, mordu, gwałtu itd. by uczyć,np. dzieci, by nie kłamały, nie wagarowały, nie biły innych... śmierć nie uczy taka kara nie daje już szans na poprawę tylko eliminuje jestem przeciwna karze śmierci wiem, że to trudne, może niemożliwe ale ja eliminowałabym poprzez wysyłanie bandziorow na jakąs wyspę skąd nie byłoby ucieczki niech ciężko pracują na kawałek chleba niech jeden bandzior żyje w wiecznym strachu przed innym Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Czy istnieje gwałt małżeński? 10.07.08, 21:38 To po co zona jest z facetem, z ktorym nie lubi tego robic? Odpowiedz Link Zgłoś