Dodaj do ulubionych

Uzależniona od męża

28.07.08, 11:55
Dociera do mnie ze jestem uzalezniona od mojego męża, nie umiem
funkcjonowac bez jego obecności,własnie wyjechał na pół roku do
Sarajewa a ja kolejny dzien na urlopie bląkam sie po domu i nie
umiem sobie znalesc miejsca,nie wiem co mam robic. Niby moja
codziennosc nie powinna byc pusta ,mam dziecko ,zazwyczaj
pochlaniającą prace ,morze obowiązków, jednak ciezko mi sie do nich
zmusic , pomijajac ze nie umiem spedzac wolnego czasu , wymyslec nic
konstruktywnego poza internetem i zabawą klockami z synkiem, nie
chce mi sie wychodzic , jak pomysle ze bede tak wegetowac przez tyle
miesiecy ( bo wiele samotnych przede mną)odechciewa mi sie totalnie
oddychac.pomocy...
Obserwuj wątek
    • mala.mi74 Re: Uzależniona od męża 28.07.08, 13:35
      Hmm...a masz jakas rodzine ,rodziców,rodzenstwo, tesciów,przyjaciół?
      Moze dobrze Ci zrobi ten czas bez meza bo teraz wiedzisz,ze on
      wypełnia całe Twoje zycie i nic poza nim w Twym zyciu nie ma. To
      niedobrze. Szanuj sie trochę. Zeby madrze kochac meża musisz madrze
      kochac siebie samą. Spróbuj troche wyjsc miedzy ludzmi, na poczatek
      moze wystarczą spacery na place zbabaw i pogaduszki z innymi mamami?
      W małym czy duzym miescie mieszkasz? W dużym miescie z małym
      dzieckiem mozna isc na basen albo do kina.
      A jak tWoje przyjaciólki? masz jakies na pogaduszki? Moze jakies
      które tez maja małe dzieci i razem byscie mogły cos zorganizowac np.
      wyjazd nad jezioro.
      A jak wygladało Twoje zycie przed małżenstwem? Istaniałas jakos?
    • zenek_trzysta Re: Uzależniona od męża 28.07.08, 22:48
      tak na prawdę "uzależniona od męża" jest kobieta, którą ten mąż
      poniża, a ona się go trzyma, bo w ogóle ją "ktoś chce".

      Na razie to, co opisujesz, to tylko trochę tęsknoty i rozbicie
      organizacyjne, a w najbliższy weekend, kiedy/jeśli obudzisz się
      wypoczęta to przy śniadaniu z dziećmi możesz sobie właśnie
      pomyśleć/zaplanować, co masz do zrobienia, co możesz jeszcze zrobić
      w weekend i na co masz ochotę w tym czasie, jaki dostałaś nie
      zajmując się mężem i jego sprawami.

      Jak odpoczniesz to zobaczysz, pomysły same przyjdą.
    • szarlottta Re: Uzależniona od męża 08.08.08, 18:31
      A ja wcale nie uważam, że wynika to z braku szacunku do siebie, czy
      też, czy też niskie poczucie własnej wartości pt "muszę się go
      trzymać, bo tylko ten, mnie chce"

      ABSOLUTNIE NIE!!!

      Doskonale Cię rozumiem... Mój mąz bardzo częto (jak dla mnie)
      bo czaem co 2 tyg, czasem co miesiąc wyjężdża służbowo średnio na 3
      dni.
      Ja dostaję do głowy. Nie mogę zasnąć, bo zawsze zasypiam wtulona do
      niego i generalnie całą noc przesypiamy przytuleni w jedną kub drugą
      stronę. Nie jem obiadów, bo bez sensu gotować caaały obiad tylko dla
      siebie. Wcześniej tak bardzo może tego nie odczuwałam, ale teraz
      kiedy spodziewams ię dziecka i nie pracuję, to tym bardziej
      dotkliwie odczuwam samotnosć.

      Oczywiście mam rodzinę, ale to nie to samo, przyjació też mam, z
      którymi się spotykam, ael MIMO WSZYSTKOta pustka jest nie do
      zastąpienia.

      Moim zdaniem to się nazywa MIŁOŚĆ.

      Paradoksem w moim przypadku jest to, że te łzy, przed wyjazdem, w
      miarę mijających godzin zamieniają się we wściekłość... a ta nieraz
      wzmaga wyobraźnie. Jest to takie uzależnienie emocjonalne, CIĘŻKO Z
      TYM ŻYĆ...

      Fakt, zostaje internet, tv, seriale... ech...
      • malg_malg Re: Uzależniona od męża 12.08.08, 18:11
        Mam podobny problem. Mysle, ze tesknota za partneren jest naturalna. Wracasz do domu i jest inaczej, pusto. Wszystko zalezy jak sobie z tym radzisz.Dochodza tez inne czynniki jak: zaufanie do partera, czas rozlaki, siec wsparcia, umiejetnosc zorganizowania sobie czasu itd.
        Mam podobny problem. Ja poprostu nie umiem cieszyc sie zyciem i nie lubie spedzac czasu sama...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka