elejna
28.07.08, 11:55
Dociera do mnie ze jestem uzalezniona od mojego męża, nie umiem
funkcjonowac bez jego obecności,własnie wyjechał na pół roku do
Sarajewa a ja kolejny dzien na urlopie bląkam sie po domu i nie
umiem sobie znalesc miejsca,nie wiem co mam robic. Niby moja
codziennosc nie powinna byc pusta ,mam dziecko ,zazwyczaj
pochlaniającą prace ,morze obowiązków, jednak ciezko mi sie do nich
zmusic , pomijajac ze nie umiem spedzac wolnego czasu , wymyslec nic
konstruktywnego poza internetem i zabawą klockami z synkiem, nie
chce mi sie wychodzic , jak pomysle ze bede tak wegetowac przez tyle
miesiecy ( bo wiele samotnych przede mną)odechciewa mi sie totalnie
oddychac.pomocy...