Dodaj do ulubionych

Czy poczucie humoru ma coś wspólnego ze sztuką ..

10.10.03, 13:39

..erystki?

kvinna: duże. Nie zrozumiem człowieka, który nie czuje absurdu. Na przykład.

Drążę temat i ciągle obstaję przy swoim zdaniu.
Proszę mnie przekonać.
Obserwuj wątek
    • Gość: girlfriend dzień dobry :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 13:45
      Kvinna, po co jeszcze Ty przybyłaś kusicielko, skoro ja musze wracać do
      roboty? ;)

      A że niektórzy koleżanko-koledzy mają mniej wyrafinowane ph to zaraz ich ze
      schodów zrzucać?

      no trudno...
      nie każdy łapie wszystko - niektorzy nie łapią zgoła nic ;)

      btw, jaki masz stosunek do komandosa?
      • procesor Re: dzień dobry :) 10.10.03, 13:51
        Gość portalu: girlfriend napisał(a):
        > A że niektórzy koleżanko-koledzy mają mniej wyrafinowane ph to zaraz ich ze
        > schodów zrzucać?
        > no trudno...
        > nie każdy łapie wszystko - niektorzy nie łapią zgoła nic ;)

        Nie wydaje mi się że Kvinna z rozmówców z mniej wyrafinowanym poczuciem humoru
        zamierzała zrzucać ze schodów :)

        Czy osoba bez poczucia humoru jest nieinteligentna? Bo mam wrazenie że nie
        wszyscy bardzo skądinąd inteligentni naukowacy - posiadaja poczucie humoru..
        A niektórzy mają wypaczone.. :)
        • Gość: girlfriend Re: dzień dobry :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 14:18
          ph to nieodzowny składnik inteligencji
          ja akurat znam ,tak sie składa, wielu naukowców (i to z nieśmiesznych, bo
          ścisłych dziedzin) - to mit, ze są ponurzy, niektórzy po prostu sa bardziej
          introwertyczni, trzeba ich otworzyć, ale wszyscy znani mi mają. i to jakie!

          mylisz może wiedzę z inteligencją?

          co to jest "wypaczone ph"?
      • kvinna nie bój żaby 10.10.03, 13:52
        żaba w wodzie nie utonie

        to tak a propos kuszenia
        ja też będę teraz zajęta - więc nie martw nic

        a Komandos..on chyba głównie żeruje nocą, więc nie bardzo mam wyrobione zdanie.

        czy spuszczać po poręczach tych, którzy nie łapią niuansów? (oj, ja nie wiem,
        czy ja wszystko łapię, czasem nie..)
        zrzucać..tak troszeczkę :)


        wprost: inteligencja i sense of humore mają u mnie najwyższe notowania.
        niezależnie od płci dyskutanta.

        (zamyślenie: ogromnie szanuję też prostych ludzi z tzw. mądrością życiową)
        • procesor Re: nie bój żaby 10.10.03, 13:56
          kvinna napisała:
          > (zamyślenie: ogromnie szanuję też prostych ludzi z tzw. mądrością życiową)

          A zauwazyłaś że właśnie oni maja zwykle duże poczucie humoru?? :)
          • kvinna poczucie h. u tzw. prostych ludzi 10.10.03, 14:10
            tak, to fakt.

            zatem oddzielam inteligencję i tylko poczucie humoru w dyskusji..
        • Gość: girlfriend Re: nie bój żaby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 14:14
          więc ja też jestem za takim "lekkim zrzucaniem" hihi ;0

          > wprost: inteligencja i sense of humore mają u mnie najwyższe notowania.
          > niezależnie od płci dyskutanta.
          >
          > (zamyślenie: ogromnie szanuję też prostych ludzi z tzw. mądrością życiową)

          podpis obiema rencami
          ale
          prości często maja fantastyczne poczucie humoru, bywa że i abstrakcyjne
          (i instynktowna zyczliwość!)
    • procesor Re: Czy poczucie humoru ma coś wspólnego ze sztuk 10.10.03, 13:47
      Bywaja różne poczucia humoru.

      I nie zawsze wyrazają sie w formie werbalnej.
      Więc - erystyka nie w każdej sytuacji potzrebna??
      • kvinna podoba mi się to, co mówicie, ale muszę pomyśleć 10.10.03, 14:01
        :)
        wolno łapię

        aha, Malwiny nie zrzucam, jeszcze wciąż nie "rozpracowana" :)
        trzeba ją trochę poczytać
        a i tak nie zrzucę, bo nie

        czy różne poczucie humoru dyskwalifikuje dyskutantów..
        w pewnym sensie

        nie wiem, czy przykład dobry: jeśli najbardziej czuję h. absurdu, a ktoś poleci
        czarnym humorem, który też mi pasuje - to czemu nie
        zrozumiem też kogoś, kto poleci dowcipem "nisko latającym", ale raczej nie
        będzie mi się chciało z nim dyskutować

        czy humor w ogóle potrzebny jest w dyskusji?
        chciałabym, aby tak było
        taka dyskusja ma wtedy polot
        i chyba dość wysoki lot

        wyjątek: dyskusja np. o sprawach ostatecznych, chociaż są i tacy, którzy i
        wtedy nie tracą rezonu

        :)
        • malwinamalwina Re: podoba mi się to, co mówicie, ale muszę pomyś 10.10.03, 14:09
          Napewno nie ! bo w materii wyrafinowania trzymam palme ! ;-)


          > aha, Malwiny nie zrzucam, jeszcze wciąż nie "rozpracowana" :)
          > trzeba ją trochę poczytać
      • kvinna skupmy się na tym, że 10.10.03, 14:06
        w dyskusji jednak ważne są słowa. Może się w trakcie zdarzyć np. humor
        sytuacyjny, ktoś np. w ferworze dyskutowania zleci z krzesła, ale to raczej
        nieduży powód do śmiechu :)
        • Gość: girlfriend Re: skupmy się na tym, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 14:20
          błyskotliwych nie lubią najczęściej Ci, którzy sami tak nie potrafią, a
          chcieliby...
          • kvinna :) 10.10.03, 14:44
            punkt!

    • kwieto Re: Czy poczucie humoru ma coś wspólnego ze sztuk 10.10.03, 20:11
      Erystyka pozwala na umiejetne zonglowanie poczuciem humoru, tak
      by dyskusja nabrala rumiencow.

      Samo poczucie humoru nie wystarczy, tak samo jak blyskotliwej
      rozmowy nie zastapi opowiadanie dowcipow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka