Dodaj do ulubionych

DLA WSZYSTKICH----------------------------------

14.01.02, 16:52
Czy naprawde jestem osoba nadwrazliwa?
Wystarczy, ze widze jak ktos placze, robie to samo. Ogladanie wielu filmow,
rownoznaczne jest ze zuzyciem ton chusteczek, (ale to chyba robia osoby, ktore
nie cierpia na nadwrazliwosc, a sa po prostu wrazliwe ogolnie), ale ogladajac
programy typu-"Pierwszy krzyk","Na ratunek",(nawet "Granice")po prostu nie ma
takiej sily, zebym miala suche oczy. Oczywiscie rozny to placz- ze smutku,
szczescia itp. Wczoraj sie poryczalam na...finale WOSP jak zobaczylam ofiarnosc
ludzi, firm i te biedne dzieciaczki, ktorym ratuje sie zycie.
Moj partner oczywiscie smieje sie ze mnie lub twierdzi, ze przesadzam, wiec
przezywajac-placzac staram sie kryc z tym jak moge, bo jego obojetnosc na moje
zachowanie jeszcze poteguje moje lzy...
Jesli chodzi o porady typu pojscie do lekarza, to jest to na razie niewykonalne
(nie mieszkam w Polsce)i w obcym jezyku nie przekaze chyba tego wszystkiego co
czuje....
Porady w stylu- zmien partnera- nie oczekuje, bo i tak do tego dojdzie...
Co robic?
Obserwuj wątek
    • Gość: Pola Re: DLA WSZYSTKICH------------------------------ IP: *.extern.kun.nl 14.01.02, 16:57
      hmm, a jak to co robic? A przeszkadza Ci to w zyciu?
      I nie rozumiem jaki zwiazek ma Twoja wrazliwosc ze zmiana
      partnera...
      • Gość: --anka-- Re: DLA WSZYSTKICH------------------------------ IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.01.02, 19:13
        popieram, jezeli ci to nie przeszkadza, to po co cos z tym robic, jesli kryjesz
        sie , bo komentarze cie denerwuja, po prostu postaraj sie byc asertywan,
        sadze tez, ze ta wrazliwosc mogla by isc w parze z checia zmieniania czegos
        np, jak widzisz te biedne dzieci, to sprobuj pomuc choc jednemu, wiesz jak sie
        milo na sercu robi?
        pozdrawiam
        • donjuan Re: Do angelfish ----------------------------- 14.01.02, 19:24
          Przeczytaj "Regule przetrwania " V.Droschera . Ten stan
          nazywa sie prawdopodobnie 'Rozczuleniem ' i niewiele ma
          wspolnego z wrazliwoscia . ...
          • Gość: Sue Re: Do angelfish ----------------------------- IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.01.02, 19:36
            Ja mam podobnie i zbytnio mi to nie przeszkadza.Moj maz ma prawie tak samo.
            Wiec sobie chlipiemy na zmiane.
            • angelfish Re: Do angelfish ----------------------------- 14.01.02, 20:32
              Gość portalu: Sue napisał(a):

              > Ja mam podobnie i zbytnio mi to nie przeszkadza.Moj maz ma prawie tak samo.
              > Wiec sobie chlipiemy na zmiane.

              Mnie rowniez to by nieprzeszkadzalo, gdyby moj partner byl taki jak Twoj.
              Pozdrawiam
          • angelfish Re: Do angelfish ----------------------------- 15.01.02, 12:33
            donjuan napisał(a):

            > Przeczytaj "Regule przetrwania " V.Droschera . Ten stan
            > nazywa sie prawdopodobnie 'Rozczuleniem ' i niewiele ma
            > wspolnego z wrazliwoscia . ...

            Dzieki,Donjuan,
            z checia poszukam, czy jest to tytul oryginalny?
            Wiesz, nie mieszkam w Polsce:-)
            Pozdrowienia.
            • donjuan Re: Do angelfish ----------------------------- 15.01.02, 19:25
              Oryginal jest w jezyku niemieckim i "o " jest umlaut.
              Ten autor napisal jeszcze inne ksiazki z etologii "
              Cena milosci ", "Rodzinne gniazdo " Na koncu jest i
              inna literatura , ktora radze przeczytac , jesli Cie
              interesuje cala ta dziedzina zachowan zwierzecych i
              ich zwiazku z behawioryzmem czlowieka . A roznice
              pomiedzy rozczuleniem a prawdziwa wrazliwoscia
              ilustruje przyklad : rozne panie zachwycaja sie
              niemowlaczkiem albo pieskiem . Glaszcza , przytulaja
              ,...mowia pieszczotliwe slowka ...A gdy ten zrobi kupke
              , to niektore mowia : fe ! Obrzydliwy bachor ! Nie
              lubie wachac smrodow ! - Te sie tylko rozczulily .
              Prawdziwie wrazliwe sa te , sa dziecko umyja i
              przewina. Pozdrawiam.
              • angelfish Re: Do angelfish ----------------------------- 15.01.02, 22:37
                donjuan napisał(a):

                > przyklad : rozne panie zachwycaja sie
                > niemowlaczkiem albo pieskiem . Glaszcza , przytulaja
                > ,...mowia pieszczotliwe slowka ...A gdy ten zrobi kupke
                > , to niektore mowia : fe ! Obrzydliwy bachor ! Nie
                > lubie wachac smrodow ! - Te sie tylko rozczulily .
                > Prawdziwie wrazliwe sa te , sa dziecko umyja i
                > przewina. Pozdrawiam.

                W takim razie nie mam nic wspolnego z rozczuleniem:-)
                Dzieki,pozdr.
        • angelfish Re: DLA WSZYSTKICH------------------------------ 14.01.02, 20:31
          Gość portalu: --anka
      • angelfish Re: DLA WSZYSTKICH------------------------------ 14.01.02, 20:22
        Gość portalu: Pola napisał(a):

        > hmm, a jak to co robic? A przeszkadza Ci to w zyciu?
        Przeczytaj nizej- w pewnych sytuacjach bardzo przeszkadza....

        > I nie rozumiem jaki zwiazek ma Twoja wrazliwosc ze zmiana
        > partnera...
        Temat mojego partnera nadaje sie oczywiscie na inny watek, ale krotko mowiac
        jest osoba bardzo chlodna, nieokazujaca czulosci w zaden sposob- nigdy nie
        slyszalam co do mnie czuje, nigdy mnie nie przytula itp. za to slowa krytyki sa
        na porzadku dziennym, wiec moja reakcja to placz w lazience.
        I MOZE nie przeszkadzaloby mi to-choc watpie, ale jak placze jakas chwile -
        puchna mi oczy,i czerwieni sie cala twarz- dokladnie tak jakbym miala alergie na
        lzy( te objawy jednak nie wystepuja wtedy gdy placze ze wzruszenia- wtedy "lzy
        same ciekna" i nie ma opuchlizny-wiec to nie jest alergia)
        Wiele razy nie wyszlam z domu tylko z powodu wygladu, opuchlizna oczu mija po
        godzinie,dwoch. Jesli placze dlugo wieczorem -utrzymuje sie do nastepnego dnia.

        Pozdrawiam
        • Gość: Pola Re: DLA WSZYSTKICH------------------------------ IP: *.extern.kun.nl 14.01.02, 20:38
          Aha, no tak myslalam, ze cos jeszcze sie za tym kryje :)
          Czyli nie jest problemem to, ze placzesz, tylko fakt, ze
          masz "zimnego" faceta :)
          Juz powiedzialas, ze wymienisz, wiec coz mozna poradzic? ;))
          Pozdrawiam i ... niech moc bedzie z Toba :)
          • Gość: Sue Re: DLA WSZYSTKICH------------------------------ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.01.02, 20:57
            Jestes wrazliwa i dobra, a Twoj partner jest zimny. Odejdz od niego. Wiem,masz
            pewnie z tym problem ,bo jestes w obcym kraju i czujesz sie nie pewnie. Ale nie
            boj sie. Mysle, ze Twoj placz jest rowniez spowodowany jego zachowaniem.
            Zaslugujesz na kogos lepszego i wrazliwszego.pozd.
            • angelfish Re: DLA WSZYSTKICH------------------------------ 16.01.02, 23:40
              Gość portalu: Sue napisał(a):

              > Jestes wrazliwa i dobra, a Twoj partner jest zimny. Odejdz od niego. Wiem,masz
              > pewnie z tym problem ,bo jestes w obcym kraju i czujesz sie nie pewnie. Ale nie
              >
              > boj sie. Mysle, ze Twoj placz jest rowniez spowodowany jego zachowaniem.
              > Zaslugujesz na kogos lepszego i wrazliwszego.pozd.

              Dzieki za mile slowa, sama mieszkasz za granica to wiesz, ze to nie latwe...:(
              Zaczynam wierzyc, ze zasluguje na kogos cieplego i wrazliwszego, tylko co z tym
              fantem dalej zrobic?...
              Mam swoje zelazne zasady i dopoki mieszkamy razem, czulabym sie okropnie
              jakbym "kogos" poznala, a wyprowadzka graniczy z cudem na razie...
              Pozdrawiam
    • sabe-na Re: DLA WSZYSTKICH---------------------------------- 14.01.02, 21:07
      angelfish napisał(a):

      > Czy naprawde jestem osoba nadwrazliwa?
      Ogladanie wielu filmow,
      > rownoznaczne jest ze zuzyciem ton chusteczek, (ale to chyba robia osoby, ktore
      > nie cierpia na nadwrazliwosc, a sa po prostu wrazliwe ogolnie), ale ogladajac
      > programy typu-"Pierwszy krzyk","Na ratunek",(nawet "Granice")po prostu nie ma
      > takiej sily, zebym miala suche oczy.

      Moj maz zawsze ze smiechem podaje mi chusteczke gdy zaczyna sie jakas scena "do
      placzu" .
      Poniewaz doskonale wyczuwa ten moment - podejrzewam ze po prostu nie chce sie
      przyznac do tkiej niemeskiej przypadlosci. Moze z Twoim partnerem jest tez tak
      samo?

      Pozdr.
      Sabe-na
      • Gość: Pola Re: DLA WSZYSTKICH------------------------------ IP: *.extern.kun.nl 14.01.02, 22:02
        Sabe-na, chyba nie przeczytalas dokladnie.
        Twoj facet podaje Ci chusteczke ze smiechem, ale pewnie
        zyczliwym, a nie szyderczym.
        A w przypadku faceta angel...to jakas skrajnosc - on jej
        nie przytula i nie mowi co do Niej czuje, to chyba
        roznica, no nie wiem - tak mi sie wydaje...
        • angelfish Re: DLA WSZYSTKICH------------------------------ 15.01.02, 12:39
          Polu,
          bardzo dobrze Ci sie wydaje, to jest DUZA roznica.
          Poprzedni partner byl bardzo czuly i wiem, ze kochal mnie bardzo, wiec mam
          porownanie:)))
          Pozdrawiam
          • donjuan Do angelfish 15.01.02, 19:31
            Ja tez jestem wrazliwy , ale nie placze .. a placzace
            dziewczyny mnie wzruszaja ...Dotad mi znane wsciekaly
            sie , gryzly , pluly i bily czym popadnie ..chyba
            mialem pecha...-:))))
            • angelfish Re: Do angelfish 15.01.02, 22:42
              donjuan napisał(a):

              > Ja tez jestem wrazliwy , ale nie placze .. a placzace
              > dziewczyny mnie wzruszaja ...Dotad mi znane wsciekaly
              > sie , gryzly , pluly i bily czym popadnie ..chyba
              > mialem pecha...-:))))

              A mozna wiedziec z jakich powodow tak sie zachowywaly?....
              Tez zdarza mi sie wsciekac na cos tam, ale zeby bic, pluc, gryzc?????
              Mimo wszystko wrazliwych facetow jest mniej chyba niz kobiet, wiec
              zycze Ci zebys spotkal swoja wrazliwa polowke.
              Pozdrawiam
              • donjuan Re: Do angelfish 16.01.02, 17:47
                Posylam Ci przytulenie i goracego caluska !.
                • frisky2 Re: Do angelfish 16.01.02, 17:52
                  Donjuan, nie uwazasz - wbrew angelfish - ze wrazliwych facetow jest co najmniej
                  tyle samo co wrazliwych kobiet, a moze i wiecej?
                  • angelfish Re: Do angelfish 16.01.02, 23:30
                    frisky2 napisał(a):

                    > Donjuan, nie uwazasz - wbrew angelfish - ze wrazliwych facetow jest co najmniej
                    >
                    > tyle samo co wrazliwych kobiet, a moze i wiecej?

                    Ale dlaczego do cholery tak to ukrywacie????????????????
                • angelfish Re: Do angelfish 16.01.02, 23:34
                  donjuan napisał(a):

                  > Posylam Ci przytulenie i goracego caluska !.

                  :))))))))))))))))))))))) patrze, patrze i nie wierze...
                  Donjuanie, napisales mi tylko 36 literek, ale jak cieplo po nich...
                  Dzieki,pozdr.
    • nikt_inny Re: DLA WSZYSTKICH---------------------------------- 16.01.02, 19:59
      super... aż się popłakałem kiedy to przeczytałem...
      jestem z Tobą ;)
      • angelfish Re: DLA WSZYSTKICH---------------------------------- 16.01.02, 23:28
        nikt_inny napisał(a):

        > super... aż się popłakałem kiedy to przeczytałem...
        > jestem z Tobą ;)

        Jejku, kochani jestescie, bo poprawiliscie mi humorek swoimi cieplymi slowami
        skierowanymi do mnie, ide spac z usmiechem:-))))))))))
        Pozdrowionka,A.

        P.S.
        Mnie chyba naprawde nie trzeba duzo do szczescia(tak mowia znajomi),
        moj partner twierdzi, ze mam ZA DUZE wymagania-(to odnosnie przytulania i paru
        cieplych slow, ktore kazda kobieta chce slyszec), wiec jak to do cholery jest?????
        • kwieto Re: DLA WSZYSTKICH------------------------------ 16.01.02, 23:55
          Moze Twoje wymagania same w sobie nie sa wygorowane, ale sa zdecydowanie zbyt
          wygorowane dla Twojego partnera? ;"))
          • angelfish Do Kwieto 17.01.02, 11:43
            kwieto napisał(a):

            > Moze Twoje wymagania same w sobie nie sa wygorowane, ale sa zdecydowanie zbyt
            > wygorowane dla Twojego partnera? ;"))
            Czesc Kwieto,
            No chyba sa...ale to jego sprawa, nie chce- trudno, nie zamierzam go zmieniac,
            jest dorosly(duzo starszy) wiec wie co robi...
            Ksiazke moglabym napisac o jego zachowaniu, w towarzystwie jest bardzo cieply,
            wtedy potrafi sie przytulic do innych, (czasami nawet do mnie), ale dziala to na
            mnie jak plachta na byka, bo wiem, ze robi to na pokaz.
            Pozdrawiam Cie

            • kwieto Re: Do Kwieto 17.01.02, 12:51
              Wiesz, ja nie lubie ukladow na pokaz...
              Piszesz, ze nie mozesz sie z nim rozstac, wlasciwie dlaczego? W koncu nie
              musisz koniecznie sie wiazac z Polakiem, mozesz flirtowac z obcokrajowcami?
              • angelfish Re:--------------------------------- Do Kwieto 18.01.02, 17:51
                kwieto napisał(a):

                > Wiesz, ja nie lubie ukladow na pokaz...
                Myslisz, ze ja lubie, przeciez jakbym wiedziala w co sie pakuje to juz
                dawno dalabym sobie spokoj...a na poczatku bylo super. Czyli tak jak u
                wszystkich:)
                > Piszesz, ze nie mozesz sie z nim rozstac, wlasciwie dlaczego?
                Sprawy mieszkaniowe, ekonomiczne itp.- niestety....:(

                W koncu nie
                > musisz koniecznie sie wiazac z Polakiem, mozesz flirtowac z obcokrajowcami?

                Nie chce sie wiazac z obcokrajowcami!
                Nie mam nic do nich- jakbym sie w takim zakochala, to ich pochodzenie byloby
                ostatnia rzecza ktora by mi przeszkadzala, ale WOLE Polakow. Kropka:-)))))))))
                Pozdr. A
                • kwieto Re:--------------------------------- Do Kwieto 20.01.02, 19:47
                  No to nie masz prawa narzekac - sama wybralas takiego partnera. A jesli nie
                  potrafisz z nim zyc... To byl Twoj wybor...
      • angelfish Re: DLA WSZYSTKICH---------------------------------- 16.01.02, 23:47
        nikt_inny napisał(a):

        > super... aż się popłakałem kiedy to przeczytałem...

        he,he zartownisiu, to ze jestem wrazliwa, to nie znaczy, ze nie mam
        poczucia humoru.........:)))
        > jestem z Tobą ;)

        zartujesz sobie czy na powaznie?
        Pozdrawiam Cie cieplo mimo wszystko.

        • Gość: donjuan Re: DLA angelfish IP: 212.191.70.* 17.01.02, 12:39
          Po polsku twoj nick znaczy ryba-welon - taka piekna
          niczym panna mloda w welonie slubnym -:)))
          Wrazliwosc zalezy od genow a nie od plci . Ale
          malzenstwo to bardziej byznes i dobor naturalny a
          takze wzajemne uzupelnianie cech niz milosc i wzajemne
          zrozumienie ...Totez nie przejmuj sie ,jesli twoj
          kandydat mna meza Cie nie rozumie w pelni ...Wystarczy
          jesli bedziecie nawzajem dla siebie wyrozumiali ...
          A przyjaciol ,takich od zwierzania sie mozesz znalezc
          wlasnie na forum ..Takie znajomosci incognito maja
          wiele zalet ; dzialaja niczym spowiedz lub wizyta u
          psychoterapeuty ; sam juz to sprawdzilem . Mozesz pisac
          do mnie , jesli chcesz i jesli Cie nie odstrasza moj
          nick ; ...ale przez internet raczej trudno uwodzic
          ...-:))) Mysle , ze jestes slodka jak miod dziewczyna
          bo tak do ciebie wszyscy lgna jak muchy -:)))
          Przesylam moc usciskow i goracych caluskow ...
          • Gość: Kajet Re: DLA angelfish IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 13:57
            Gość portalu: donjuan napisał(a):

            > Po polsku twoj nick znaczy ryba-welon - taka piekna
            > niczym panna mloda w welonie slubnym -:)))
            > Wrazliwosc zalezy od genow a nie od plci .

            a może także od tego, co nas w życiu spotkało?

            Ale
            > malzenstwo to bardziej byznes i dobor naturalny a
            > takze wzajemne uzupelnianie cech niz milosc i wzajemne
            > zrozumienie ..

            Małżeństwo to biznes? Bez miłości i wzajemnego zrozumienia? Współczuję z powodu cynizmu.

            .Totez nie przejmuj sie ,jesli twoj
            > kandydat mna meza Cie nie rozumie w pelni ...Wystarczy
            > jesli bedziecie nawzajem dla siebie wyrozumiali ...

            Super perspektywa!

            > A przyjaciol ,takich od zwierzania sie mozesz znalezc
            > wlasnie na forum ..

            Wirtualna przyjaźń? Życie z obcą osobą pod jednym dachem + internet zamiast prawdziwych przyjaciół. I to ma być
            dobra rada?

            Takie znajomosci incognito maja
            > wiele zalet ; dzialaja niczym spowiedz lub wizyta u
            > psychoterapeuty ; sam juz to sprawdzilem .

            A znajomości z realnymi ludźmi? Budowanie głębokich, czułych, intymnych związków nie ma racji bytu?

            Mozesz pisac
            > do mnie , jesli chcesz i jesli Cie nie odstrasza moj
            > nick ; ...ale przez internet raczej trudno uwodzic
            > ...-:))) Mysle , ze jestes slodka jak miod dziewczyna
            > bo tak do ciebie wszyscy lgna jak muchy -:)))
            > Przesylam moc usciskow i goracych caluskow ...

            Don Juanie, radzę kontynuować wizyty u psychoterapeuty.
            • donjuan Re:Do Kajeta 17.01.02, 16:43
              To ja jestem psychoterapeuta . Poczytaj lepiej chocby
              ksiazki Katarzyny Grocholi np. "Nigdy w zyciu ' albo "
              Kobiety sa z Wenus , mezczyzni sa z Marsa "
              • kwieto Kobiety z Marsa, Mezczyzni z Venus? 17.01.02, 17:10
                Wiesz przy obecnym trybie wychowywania dzieci, roznice psychiczne pomiedzy
                kobietami i mezczyznami na tyle sie zacieraja, ze o jednoznacznym podziale na
                Venusjanki i Marsjan nie ma juz mowy - od dziesiecioleci... (bo mi np.
                wychodzi, ze zdecydowanie jestem Venusjaninem, co ze mna zrobisz?)

                A Twoj pomysl, zeby byc z kims mimo ze mnie nie rozumie i nie kocha, wybacz,
                uwazam za idiotyczny. Bo na tej samej zasadzie, to ja moge sie ozenic z
                pierwsza napotkana dziewczyna na ulicy - no bo to w koncu biznes, liczy sie czy
                bede dla niej wyrozumialy...

                Wiesz, moze jestem idealista, ale chcialbym, zeby z moja zona laczylo mnie
                troche wiecej niz "biznes i wyrozumialosc"
                • donjuan Re: Kobiety z Marsa, Mezczyzni z Venus? 17.01.02, 18:19
                  Z malzenstwem jest tak jak z dwoma kolkami na klucze
                  ...Zle jest , kiedy leza obok siebie i zle gdy jedno
                  dokladnie na drugim . Najlepiej - gdy czesciowo
                  zachodza na siebie Pozdrawiam.
                  • kwieto Re: Kobiety z Marsa, Mezczyzni z Venus? 17.01.02, 18:33
                    A jak ktos nie uzywa kolek na klucze?
                    I dlaczego niby zle, jak takie kolka leza obok siebie, albo na sobie leza? nie
                    rozumiem. Poza tym co ma "czesciowe zachodzenie na siebie" do braku
                    zrozumienia, milosci i traktowania malzenstwa jako biznes?

                    Nie rozumiem...
                    • donjuan Re: Kobiety z Marsa, Mezczyzni z Venus? 17.01.02, 19:12
                      Przeciez to tylko przenosnia ! A dla takiej wrazliwej
                      dziewczyny lepiej bedzie gdy taki maz bedzie jej
                      torowal w zyciu droge niczym czolg , za ktorym mozna
                      bezpiecznie sie schronic ...
                      • kwieto Re: Kobiety z Marsa, Mezczyzni z Venus? 17.01.02, 19:15
                        Nawet jesli ma przy nim poczucie emocjonalnej pustki? Nawet jesli owa droga
                        torowana przez czolg jest jedynie spekanym od slonca nieuzytkiem, na ktorym nic
                        nigdy nie wyrosnie?
                      • angelfish Re: Kobiety z Marsa, Mezczyzni z Venus? 17.01.02, 20:43
                        donjuan napisał(a):

                        > Przeciez to tylko przenosnia ! A dla takiej wrazliwej
                        > dziewczyny lepiej bedzie gdy taki maz bedzie jej
                        > torowal w zyciu droge niczym czolg , za ktorym mozna
                        > bezpiecznie sie schronic ...

                        Wiesz, baba jestem, wiec jak kiedys sobie marzylam o normalnej zdrowej rodzinie
                        i cieplym domu, ktory komus stworze, to tak latwo nie popuszcze...
                        Fakt, ze jestem "wrazliwa" i rycze sobie jak mi zle( lub komus) nie oznacza w
                        moim przypadku, ze jestem jakas niezdara;-) lub cieple kluchy i POTRZEBUJE
                        partnera do ochrony i pomocy, tak naprawde w wielu sytuacjach musialam sobie
                        radzic sama, duzo podrozowalam po swiecie sama itd. wiec pod pewnymi wzgledami
                        jestem "twardziel" ale gdzies w srodku siedzi kobieta, ktora chce byc kochana i
                        potrzebna.
                        Czy ktos wie o co mi chodzi, czy ja juz zaczynam marudzic,he,he?

                        No chodzi mi tylko o to, ze niech ten moj przyszly maz mnie tylko kocha,
                        a ja juz go ochronie jak ten czolg,hi,hi
                • angelfish Re: Kobiety z Marsa, Mezczyzni z Venus? 17.01.02, 20:32
                  kwieto napisał(a):

                  > Wiesz przy obecnym trybie wychowywania dzieci, roznice psychiczne pomiedzy
                  > kobietami i mezczyznami na tyle sie zacieraja, ze o jednoznacznym podziale na
                  > Venusjanki i Marsjan nie ma juz mowy - od dziesiecioleci... (bo mi np.
                  > wychodzi, ze zdecydowanie jestem Venusjaninem, co ze mna zrobisz?)
                  >
                  > A Twoj pomysl, zeby byc z kims mimo ze mnie nie rozumie i nie kocha, wybacz,
                  > uwazam za idiotyczny. Bo na tej samej zasadzie, to ja moge sie ozenic z
                  > pierwsza napotkana dziewczyna na ulicy - no bo to w koncu biznes, liczy sie czy
                  >
                  > bede dla niej wyrozumialy...
                  >
                  > Wiesz, moze jestem idealista, ale chcialbym, zeby z moja zona laczylo mnie
                  > troche wiecej niz "biznes i wyrozumialosc"

                  Pozwol Kwieto, ze sie podpisze pod tym co tu naskrobales;-))))
                  Angelfish
              • Gość: onnanohi Con ma piernik do wiatraka? IP: *.devs.futuro.pl 17.01.02, 22:19
                Słucham - ot, takie czytadło obyczajowe "Nigdy w życiu" i
                przereklamowani "marsjanie i Wenusjanki" miałyby komuś w jakiś sposób pomóc w
                nieudanym związku???
                Ludzie!
                Ratunku!
          • angelfish Re: DLA angelfish 17.01.02, 20:29
            Gość portalu: donjuan napisał(a):


            > Malzenstwo to bardziej byznes i dobor naturalny a
            > takze wzajemne uzupelnianie cech niz milosc i wzajemne
            > zrozumienie ...
            Piszesz, jakbys doswiadczyl takiego malzenstwa, bo ja mam inna definicje;-)

            Totez nie przejmuj sie ,jesli twoj
            > kandydat mna meza Cie nie rozumie w pelni ...
            On nie jest "kandydatem na meza" dla mnie,Donjuanie, zyjemy po prostu bez
            slubu,
            nie wyszlabym za kogos kto nie potrafi sie okreslic, i nie potrafi mi
            okazac uczucia. Fakt, nigdy nie slyszalam od niego slowa "kocham"...
            co niby nie jest niezbitym dowodem na to, ze mnie nie kocha, ale tez zadnym,
            ze jest odwrotnie...

            Wystarczy
            > jesli bedziecie nawzajem dla siebie wyrozumiali ...
            Z ta wyrozumialoscia to jest roznie, wiem na czym to polega i zdaje sobie
            sprawe, ze jest to bardzo wazne w zwiazku, wiec staram sie jak moge, ale sa
            momenty kiedy mam to w nosie, bo on sie zachowuje jakby moja wyrozumialosc sie
            mu "nalezala" sam natomiast zachowuje sie czasami zlosliwie w odwecie...
            A pozatym mnie nie wystarczy sama wyrozumialosc w zwiazku- a gdzie uczucie?

            > A przyjaciol ,takich od zwierzania sie mozesz znalezc
            > wlasnie na forum..
            Dlatego powracam w tym watku, poki pisza tu sympatyczne osobki:)))

            Takie znajomosci incognito maja
            > wiele zalet ; dzialaja niczym spowiedz lub wizyta u
            > psychoterapeuty ; sam juz to sprawdzilem . Mozesz pisac
            > do mnie , jesli chcesz i jesli Cie nie odstrasza moj
            > nick ;
            Twoj nick z pewnoscia mnie nie przestraszy, jezeli juz to moze inne poglady,
            ale przeciez nie musze sie z nimi zgadzac;-)))wiec i korespondencja moze sie
            rozwinac...
            Pozdr.A


    • Gość: ja Re: DLA WSZYSTKICH---------------------------------- IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 18:41
      mnie się tam wydaje, że jesteś cholernie egzaltowana i nic więcej
      Pozdrawiam
      • donjuan Re Do angelfish i innych dyskutantow-------- 18.01.02, 11:48
        Skoro jest tak jak piszesz , to ja odwoluje wszystko co
        dotad napisalem ...przepraszam ...W takim razie
        proponuje moj ulubiony model partnerski ..takie wlasnie
        koleczka od klucza ..Jestem od Was starszy i wiem cos o
        zyciu ..Taki model w rodzaju "zastapimy sobie nawzajem
        caly swiat " na dluzsza mete sie nie sprawdza . Takze u
        zwierzat - tu znow odsylam do prac Konrada Lorentza
        "Tak zwane zlo " i "Odwrotna strona zwierciadla " .
        A Grochola ...istotnie czytadlo ..w stylu
        przedwojennych lektur dla pokojowek i kucharek ; ale
        rowniez zbeletryzowana forma dobrych rad i tej rzadkiej
        sztuki madrego przejscia przez zycie ;
        A sama autorka to calkiem madra kobieta ... w
        najgorszym razie znalazla dobry sposob na zarabianie
        pieniedzy -:))) Podziwiam Was mlodzi za wasze
        otwarte glowy ! Piszcie !
        • angelfish Re: Re Do angelfish i innych dyskutantow-------- 18.01.02, 14:08
          donjuan napisał(a):

          > Jestem od Was starszy i wiem cos o
          > zyciu ...
          > ...Podziwiam Was mlodzi za wasze
          > otwarte glowy ! Piszcie !

          Czesc Donjuanie,
          Ciekawosc mnie zzera...dlaczego sadzisz, ze jestes od nas starszy???:)))))))))))
          Nie potrafilabym w tym watku okreslic wieku zadnej z osob( moze jednego,
          forumowicza , bo czytalam go w innych watkach)
          • angelfish Re: -----------------------------Do Donjuana------ 18.01.02, 19:22
            sprawdz poczte
            • angelfish Re: ---------------------------------DO WSZYSTKICH 18.01.02, 21:50
              Poodpisywalam na niektore posty cytujac i wyladowaly na gorze, i teraz chyba
              nikt ich nie dostrzega:((((((((
              Juz nie bede.
              A.
            • donjuan Do angelfish 19.01.02, 11:01
              Wiesz...przez jakis czas nawet gustowalem w takich
              "czolgach " ..imponowaly mi ...Potem jednak okazalo sie
              , ze zycie z nimi przypomina spanie w jednym lozku ze
              sloniem ..:-))) Niby cieplo , niby przytulnie i
              bezpiecznie ... ...ale trzeba miec sie na bacznosci
              aby nie przygniotl...-:))))
              • donjuan Re: Do angelfish 19.01.02, 13:41
                Byc moze " Ktos musi byc nieczuly aby inny czulym mogl
                byc " ? Wspomnij tez na basn o rybaku i zlotej rybce
                ...przeciez nigdy nie jest az tak zle ,aby nie moglo
                byc gorzej ...Hmm...moze jednak lepszy ten wrobel w
                garsci niz ******* za oceanem ?
                • kwieto Re: Do angelfish 20.01.02, 19:50
                  Ja jednak wole szukac ksiezniczki. Wroble mnie nie interesuja...
                  • angelfish Re: Do angelfish 20.01.02, 21:54
                    I tak trzymaj Kwieto. Nic ujac nic dodac:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka