Dodaj do ulubionych

Lęk do samochodów

26.09.08, 19:07
OD jakiegoś czasu coraz bardziej wyostrza mi się lęk do samochodów, mimo ze
jestem facetem, lubię wszystkie samochodowe gadżety silniki, nowe samochody
jakie wychodzą to nie mogę zapanować nad tym lękiem. Dla mnie nie jest to
środek transportu lecz maszyna do zabijania. Nienawidzę chodzić przy ulicy ,
mam wrażenie że zaraz któryś z samochodów wyleci z jezdni i wpadnie na mnie i
osobę która aktualnie ze mną idzie ( trochę abstrakcyjne ), nienawidzę jechać
z kimś gdy ta osoba pędzi (szczególnie w mieście lub w drogach przez las ),
ściska mnie w żołądku, od razu zaczynam wyobrażać sobie milion sytuacji typu
zaraz ktoś pijany wyskoczy na jezdnie albo jakiś kot , pies , dziecko. To się
już przeobraża w fobie :/ najgorsze jest to że to się pogłębia, ostatnio
miałem nawet sen jak owy samochód wpada na mnie. Zaczynam sobie z tym nie
radzić :(
Obserwuj wątek
    • green_land Re: Lęk do samochodów 26.09.08, 19:40
      Miałes wypadek /czy też ktoś ze znajomych/, a może byłeś świadkiem?

      Jak zaczynałam kurs na prawo jazdy miałam nieodparte wrażenie, że
      samochody jadące z naprzeciwka zjadą ze swojego pasa na mój:/ Jak
      już zaczynałam wchodzić na ten tor myślenia, myśli same pędziły
      dalej i coraz trudniej było mi je zatrzymać. Musiałam na samym
      początku takiego myślenia na siłę wyrzucac je z głowy.

      Możliwe, że to jednak początek jakiejś fobii. Może warto zapytać
      psychologa?
      • meg-gy Re: Lęk do samochodów 26.09.08, 20:08
        Rozumię Cię doskonale, ja też tak mam. Ale mnie przeraża
        jazda każdym środkiem lokomocji.
        Dlatego ja prowadzę, a nigdy nie jestem pasażerem.
        Mężowi taki układ odpowiada. U mnie te fobie wystąpiły po
        wypadku, gdy siedziałam z prawej strony. Boję się lecieć
        samolotem, po ostatnim przypadku, gdy wpadliśmy w turbulencję.
        Pociągi, autokary mnie przerażają, po ostatnich tragicznych
        wypadkach.
        • eros.x Re: Lęk do samochodów 26.09.08, 23:57
          meg-gy napisała:

          > Rozumię Cię doskonale, ja też tak mam. Ale mnie przeraża
          > jazda każdym środkiem lokomocji.
          > Dlatego ja prowadzę, a nigdy nie jestem pasażerem.
          > Mężowi taki układ odpowiada. U mnie te fobie wystąpiły po
          > wypadku, gdy siedziałam z prawej strony. Boję się lecieć
          > samolotem, po ostatnim przypadku, gdy wpadliśmy w turbulencję.
          > Pociągi, autokary mnie przerażają, po ostatnich tragicznych
          > wypadkach.

          Ja nie miałem wypadku ani też nie byłem świadkiem, po prostu widząc co chwile w
          tv lub gazecie wypadki moje myśli się zaczynają coraz bardziej nakręcać,
          najbardziej wstrząsnął mną ten film: www.youtube.com/watch?v=y6AStdKlW-8
          Nie boje się jeździć autobusami i kolejkami dlatego głownie nimi się
          przemieszczam. Dla mnie każdy manewr wymijający, nie daj boże jeszcze na pasie
          tylko dwukierunkowym przyprawia mnie o zastrzyk adrenaliny ze stresu. Pamiętam
          że rok temu gdy brat dał mi pokierować samochodem na drodzę opuszczonej bardzo
          mi się to podobało do czasu gdy na drogę nie wyskoczył pies , zahamowałem , psu
          nic się nie stało ale pamiętam że się cały trzęsłem i byłem w szoku.
          • meg-gy Re: Lęk do samochodów 27.09.08, 01:13
            :'( Och eros.x wkleiłeś linka i ja niepotrzebnie to
            zobaczyłam :'( Przy mojej wrażliwości.
            Wiesz, ale te filmiki powinni oglądać kilka razy dziennie
            niektórzy pseudo-kierowcy.
            • green_land Re: Lęk do samochodów 27.09.08, 09:07
              Nie tyle pseudokierowcy, co wszystcy kierowcy:)
              Nie podam tu linku do strony z najbardziej drastycznymi zdjęciami
              ofiar wypadków. Gdy pierwszy raz to zobaczyłam, odchorowałam. Ale
              teraz już jestem odporniejsza i uważam, że jednak dobrze mi to
              zrobiło.
              Niedawno po raz trzeci oberwałam w tył auta. Jakiś biedak zagapił
              się i skasował mi auto M. Nowe [prawie:)]:/ Ale ponieważ już
              wiedziałam jak się zachować /dwie poprzednie sytuacje, a właściwie
              jedna, bo za pierwszym razem tylko miałam porysowany zderzak/, nie
              panikowałam.
              Człowiek się uczy - zdobywa /paradoksalnie/ doświadczenie przez tego
              typu zdarzenia.
              Owszem, mogą one powodować traumę. I powinniśmy umieć sobie z nią
              poradzić. Jeżeli jednak lęk się powiększa, albo co gorsza, występuje
              nagle, bez logicznej przyczyny, to pora udać się gdzieś po pomoc.
              Bo -nie daj Boże - będziesz musiał rzeczywiście wsiąść w auto i np.
              zawieźć kogoś do szpitala, i co wtedy?

              A co do psa - M nauczył mnie, że jak zwierzę jest duże - trzeba
              hamować, jak małe - nie. Bo każde hamowanie może skończyć się
              wypadkiem, a ponieważ małe zwierzę wypadku samo w sobie nie
              spowoduje, nie warto ryzykować. Przy dużym - odwrotnie. Ale to
              już "zadanie do odrobienia" po wyleczeniu fobii:)

              Trzymam kciuki:)

              pozdrawiam serdecznie
    • jan_stereo Re: Lęk do samochodów 28.09.08, 18:19
      moze odstaw magazyny i TV na jakis czas, proporcje powinny wrocic do normy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka